30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Jak pomóc mnie i mężowi z depresją, nerwicą i obsesją na punkcie innej kobiety?

Mój mąż ma zdiagnozowaną depresję i nerwicę, dodatkowo możliwe, że ma spektrum autyzmu. Problem polega na tym, że od roku ma obsesje na punkcie innej kobiety. Przez pół roku „nosił” to w sobie, ale później postanowił do niej napisać i pisał z nią. Napisał jej, że ją kocha, dla niej by mnie i dzieci zostawił. Ona odcięła się od niego, ale on dalej obsesyjnie o niej myśli. Ja mam miesięczne dziecko w domu i 6-letnią córkę. Czuję się emocjonalnie wyczerpana i nieistotna w małżeństwie. Jak mogę mu/nam pomóc? Co robić, a czego nie, żeby nie pogrążyć jego jeszcze bardziej w depresji. On chodzi na terapię, ale chyba nie pomaga. W dodatku zaczął chodzić do prostytutek, bo on to traktuje jako terapie …

User Forum

Regina

3 miesiące temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Pani Regino,

 

Czytam, że przechodzi Pani przez trudny czas, czuje się Pani wyczerpana i nieistotna w relacji z mężem. Proponuję zastanowić się nad tym, co dla Pani jest ważne i co byłoby wspierające dla Pani w tym czasie. Trudno pomóc komuś, gdy samemu jest się wyczerpanym. Wspomina Pani również o tym, że mąż chodzi na terapię, a zatem korzysta już z profesjonalnej pomocy. 

Czy Pani również korzysta z takiej pomocy? Być może wsparcie dla Pani również pomogłoby ustalić, co jest dla Pani najważniejsze na ten moment i w jaki sposób można to osiągnąć. 

Wszystkiego dobrego!

 

Psycholog Anna Kapelska

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Maria Sobol

Maria Sobol

Pani Regino,

 to, co Pani przeżywa, jest ogromnie trudne. Ma Pani małe dziecko, starszą córkę i jednocześnie mierzy się z sytuacją, która emocjonalnie wyczerpuje do granic. Nic dziwnego, że czuje się Pani nieważna i sama – w tym wszystkim rzeczywiście została Pani zepchnięta na dalszy plan.

Choroba męża może wiele tłumaczyć, ale nie usprawiedliwia ranienia Pani ani przekraczania granic. Obsesja na punkcie innej kobiety czy korzystanie z prostytucji nie są „terapią”, tylko sygnałem, że on bardzo źle sobie radzi. Pomaganie nie polega na znoszeniu wszystkiego kosztem siebie. Ma Pani prawo powiedzieć „dość” i zadbać o siebie oraz dzieci. Stawianie granic nie pogarsza depresji – często właśnie brak granic pogłębia chaos.

Jeśli jego leczenie nie działa, potrzebna jest ponowna konsultacja psychiatryczna i zmiana podejścia. Równie ważne jest, by Pani miała własne wsparcie – kogoś, kto pomoże Pani odzyskać siłę i poczucie, że Pani też się liczy. Nie musi Pani dźwigać tego sama.

Z wyrazami szacunku,

Maria Sobol

Psychoterapeutka integracyjna

3 miesiące temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Droga Regino, bardzo mi przykro, że jesteś w tak trudnej sytuacji. Rozumiem, że mąż choruje, ale to nie powinno być usprawiedliwieniem dla krzywdzenia Ciebie i niszczenia Waszej relacji i Twojego zaufania. To co robi mąż z pewnością nie jest "terapią", a realną krzywdą dla Ciebie i Waszej rodziny. Pytasz jak mu pomóc, a ja zastanawiam się czy on tej pomocy w ogóle chce? Czy Twoją rolą powinno być ratowanie go kosztem siebie? To nie są łatwe pytania, ale zastanów się nad tym. Masz prawo do szacunku i bycia ważną w relacji. Życzę Ci dużo spokoju,

 

Justyna Bejmert

psycholog 

3 miesiące temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani Regino,

to, że mąż ma depresję, nerwicę czy podejrzenie spektrum, nie oznacza, że może ranić Panią bez konsekwencji ani że Pani uczucia schodzą na dalszy plan. Wyobrażam sobie jak ogromnym obciążeniem emocjonalnym jest to, co Pani aktualnie przeżywa. Pani wyczerpanie, poczucie bycia nieważną i zranioną są całkowicie zrozumiałe. Depresja nie usprawiedliwia obsesji na punkcie innej kobiety, pisania o „miłości”, deklarowania porzucenia rodziny ani korzystania z usług seksualnych. To są konkretne zachowania, za które mąż ponosi odpowiedzialność, niezależnie od diagnoz. Leczenie nie polega na robieniu wszystkiego, co chwilowo przynosi ulgę.

Może Pani pomóc, nie rezygnując z siebie. Pomoc nie oznacza tolerowania wszystkiego ani chodzenia na palcach. Wręcz przeciwnie. W takich sytuacjach kluczowe są jasne granice i komunikaty w stylu „Widzę, że cierpisz i chorujesz, ale to, co robisz, mnie niszczy i nie jest dla mnie ani dla dzieci do przyjęcia”. To nie jest pogrążanie go, to nazywanie rzeczywistości.

Jeśli terapia nie przynosi efektów, warto rozważyć konsultację psychiatryczną (jeśli jej nie ma lub leczenie jest nieskuteczne) albo zmianę terapeuty. Obsesje, zachowania kompulsywne i seksualne usprawiedliwiane terapią są sygnałem, że coś w leczeniu nie działa. Bardzo ważne jest też, aby Pani miała własne wsparcie. Indywidualną terapię, konsultację psychologiczną lub prawną, kogoś, kto pomoże Pani zadbać o siebie i dzieci. W tej chwili to Pani jest w sytuacji wysokiego przeciążenia i to Pani bezpieczeństwo emocjonalne jest priorytetem. Nie musi Pani ratować męża kosztem siebie. Można być empatycznym i jednocześnie stanowczym. A jeśli on naprawdę chce zdrowieć będzie musiał zmierzyć się z granicami, a nie omijać je pod hasłem choroby.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

3 miesiące temu
Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Dzień dobry,

widzę, że ma Pani ogromną siłę i odpowiedzialność. Jest Pani świeżo po porodzie, opiekuje się Pani małym dzieckiem i starszą córką, a jednocześnie próbuje Pani ogarniać bardzo trudny stan psychiczny męża. To już samo w sobie jest ogromnym obciążeniem. To, że czuje się Pani wyczerpana i nieważna w tym małżeństwie, jest absolutnie zrozumiałe. To nie jest brak empatii z Pani strony. To reakcja na przeciążenie.

Ważna rzecz na samym początku. Choroba psychiczna tłumaczy pewne zachowania, ale ich nie usprawiedliwia. Depresja, nerwica czy możliwe spektrum mogą wpływać na sposób myślenia, na obsesyjność, na trudności w regulacji emocji. Ale pisanie do innej kobiety, deklarowanie że zostawi rodzinę, a tym bardziej korzystanie z prostytutek nie jest terapią i nie jest czymś, co Pani powinna znosić w imię wspierania chorego partnera.

Pani pytanie jak mu pomóc jest bardzo ludzkie. Ale warto odwrócić je na chwilę.
Kto pomaga teraz Pani.
Kto dba o Pani bezpieczeństwo emocjonalne i granice.

Bo z tego co Pani pisze, cała energia idzie w stronę męża, a Pani zostaje sama z bólem, zmęczeniem i odpowiedzialnością.

 

Co Pani może zrobić realnie.
Po pierwsze bardzo jasno oddzielić chorobę od granic. Może Pani powiedzieć że rozumie Pani jego stan psychiczny, ale nie akceptuje Pani zdrady emocjonalnej ani fizycznej.
Po drugie zadbać o własne wsparcie. Pani jest w okresie okołoporodowym, to czas szczególnie wrażliwy. Pani emocje i zdrowie są równie ważne jak jego leczenie.
Po trzecie jeśli terapia męża nie przynosi efektów lub on wykorzystuje diagnozy do usprawiedliwiania destrukcyjnych zachowań, warto rozważyć zmianę specjalisty albo konsultację psychiatryczną dotyczącą leczenia farmakologicznego.

Bardzo chcę powiedzieć jedną rzecz jasno. Pani nie uratuje męża, jeśli on sam nie weźmie odpowiedzialności za leczenie i swoje zachowania. Może Pani wspierać, ale nie kosztem własnego zdrowia, godności i poczucia bezpieczeństwa.

 

W takiej sytuacji rozmowa z psychologiem dla Pani jest naprawdę kluczowa. Nawet kilka spotkań może pomóc Pani poukładać chaos, nazwać granice, zobaczyć co jest Pani odpowiedzialnością, a co już nie. Pomogę Pani też przygotować się do rozmów z mężem tak, żeby nie brać na siebie jego choroby i jego wyborów. Konsultacje online są możliwe i często bardzo odciążające w takim momencie życia.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

3 miesiące temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry Pani Regino,

 

Jesto to bardzo poważna i obciążająca sytuacja, zwłaszcza że ma Pani w domu niemowlę i małe dziecko. Pani wyczerpanie i poczucie nieważności są całkowicie zrozumiałe.

 

Obsesja męża na punkcie innej kobiety nie jest Pani winą i nie jest czymś, co Pani może „naprawić” samą troską. Depresja, zaburzenia lękowe czy możliwe spektrum autyzmu nie usprawiedliwiają pisania o miłości do innej osoby, zdrad emocjonalnych ani korzystania z prostytucji. To są zachowania raniące i przekraczające granice, niezależnie od diagnoz.

 

Najważniejsze teraz:
1. Pani i dzieci muszą być na pierwszym miejscu.
2. Nie powinna Pani brać na siebie odpowiedzialności za jego obsesje ani „chronić go” kosztem siebie.
3. Nie należy akceptować zachowań, które Panią niszczą, w imię tego, żeby on „nie pogrążył się bardziej”.

 

To, że on nazywa chodzenie do prostytutek „terapią”, jest sygnałem alarmowym i wymaga pilnej interwencji psychiatrycznej. Terapia, która nie zatrzymuje takich zachowań, nie jest wystarczająca. Warto, aby jego psychiatra wiedział o obsesji, zdradach i zachowaniach seksualnych.

 

Co Pani może zrobić:
1. jasno nazwać granice: co jest dla Pani nie do przyjęcia,
2. zadbać o własne wsparcie, psycholog lub terapeuta dla Pani (to bardzo ważne),
3. rozważyć terapię par tylko wtedy, gdy on bierze realną odpowiedzialność za swoje zachowania,
4. w razie potrzeby zabezpieczyć siebie i dzieci emocjonalnie i praktycznie.

 

Nie pogrąża Pani męża tym, że stawia granice. Pogrąża go brak leczenia adekwatnego do tego, co się z nim dzieje. A Pani nie ma obowiązku poświęcać siebie i dzieci, żeby „go ratować”.

 

Bardzo zachęcam, by Pani również poszukała profesjonalnego wsparcia (psychologa lub psychoterapeuty). Jest Pani jest w sytuacji ogromnego obciążenia i nie powinna być w tym sama.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

3 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry Pani Regino,

 

dziękuję, że zdecydowała się Pani opisać swoją sytuację. To, czego Pani doświadcza, jest bardzo obciążające emocjonalnie – zwłaszcza przy jednoczesnej opiece nad małym dzieckiem i 6-letnią córką. Pani zmęczenie, poczucie osamotnienia i utraty bezpieczeństwa w relacji są w tej sytuacji w pełni zrozumiałe.

Z opisu wynika, że Pani mąż zmaga się z poważnymi trudnościami psychicznymi, jednak bardzo ważne jest podkreślenie, że choroba psychiczna nie usprawiedliwia zachowań, które ranią Panią i destabilizują rodzinę. Obsesyjne myślenie o innej kobiecie, deklaracje porzucenia rodziny oraz korzystanie z usług prostytutek – niezależnie od tego, jak on to interpretuje – są dla Pani realnym źródłem cierpienia i naruszeniem granic w związku.

 

Jeśli chodzi o to, co może Pani zrobić, warto rozważyć:

*zadbanie w pierwszej kolejności o swoje bezpieczeństwo psychiczne i emocjonalne oraz dobro dzieci;

*skorzystanie z indywidualnego wsparcia psychologicznego dla siebie, aby mieć przestrzeń na własne emocje, *decyzje i granice; jasne i spokojne komunikowanie granic (np. czego Pani nie akceptuje), bez brania odpowiedzialności za jego reakcje emocjonalne; rozważenie konsultacji psychiatrycznej męża, jeśli jego objawy mają charakter nasilonych obsesji, impulsywności lub pogorszenia funkcjonowania.

 

Warto pamiętać, że:

*nie jest Pani odpowiedzialna za „ratowanie” męża kosztem siebie;

*nie warto normalizować ani usprawiedliwiać zachowań, które Panią krzywdzą, nawet jeśli są tłumaczone chorobą;

*nie warto rezygnować z własnych potrzeb i granic w obawie, że pogorszy to jego depresję – długofalowo prowadzi to do wypalenia i pogłębiania kryzysu w relacji.

 

Jeżeli terapia, w której uczestniczy Pani mąż, nie przynosi efektów, być może zasadna byłaby zmiana specjalisty lub formy leczenia (np. terapia skoncentrowana na zaburzeniach obsesyjnych, praca nad regulacją impulsów, ponowna diagnostyka). Terapia par jest możliwa dopiero wtedy, gdy obie strony czują się bezpiecznie i gotowe do pracy – na ten moment kluczowe jest Pani wsparcie indywidualne.

 

Na koniec chcę wyraźnie podkreślić: Pani emocje są ważne, a Pani potrzeby nie są mniej istotne niż trudności męża. Szukanie pomocy dla siebie nie jest egoizmem, lecz odpowiedzialnością – wobec siebie i dzieci.

 

Z wyrazami szacunku,
Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery 

3 miesiące temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Dzień dobry, to bardzo trudna i wyczerpująca sytuacja emocjonalna. Ma Pani prawo czuć się nieistotna i przytłoczona w małżeństwie, zwłaszcza z miesięcznym dzieckiem i 6-letnią córką. Obsesje męża na punkcie innej kobiety, kontakt z prostytutkami oraz jego zaburzenia psychiczne (depresja, nerwica, możliwe spektrum autyzmu) wymagają profesjonalnej pomocy. Ważne jest, aby chronić własne granice i bezpieczeństwo emocjonalne, nie angażować się w jego obsesyjne zachowania, a jednocześnie wspierać go w korzystaniu z terapii i leczeniu psychiatrycznym. Rozważenie własnej terapii indywidualnej może pomóc Pani w radzeniu sobie z przeciążeniem i emocjami w tej trudnej sytuacji.

3 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Z powodu swojego czynu boję się o zdrowie psychiczne poznanej kobiety. Miała już bardzo ciężki czas, nie chcę mówiąc prawdy przyczynić się do jej załamania.
Dzień dobry wszystkim Zacznę od tego,że mam 40 lat i jestem mężczyzną. Jakiś czas temu założyłem konto na portalu randkowym,na którym umieściłem zdjęcia przystojnego mężczyzny stworzonego przez sztuczną inteligencję.Byłem ciekawy odzewu,bo niestety na moje prawdziwe zdjęcia nie reagowała żadna kobieta przykuwająca moją odwagę. Odzew jaki mnie spotkał przerósł moje oczekiwania. Z większością kobiet w ogóle nie rozpoczynałem rozmowy,z częścią wymieniłem się numerami telefonów, ale i te znajomości kończyłem po dwóch dniach. Wśród tych kobiet znalazła się jedna najbardziej przykuwająca moją uwagę. Kobieta,niezwykle piękna,o urodzie modelki, wyglądająca jak milion dolarów. Kobieta, która na moje prawdziwe zdjęcie nigdy by nie zareagowała, ale już model AI ją bardzo urzekł. Dodam,że ona sama miała ogromne powodzenie na tym portalu u płci przeciwnej. Wymieniliśmy się numerami telefonów i zaczęliśmy pisać do siebie całymi dniami i nocami zresztą też. Nie pamiętam kiedy ostatni raz w moim życiu tak dobrze rozmawiało mi się z inną kobietą, ona również często mi podkreśla,że jest zafascynowana moją osobą.Jesteśmy bardzo szczęśliwi kiedy możemy razem popisać. Ale jest jeden problem- ona nie wie,że to są zdjęcia osoby nieistniejącej. Czuję się bardzo podle,że nie zakończyłem szybciej tej znajomości,ale naprawdę bardzo dobrze nam się rozmawiało i poznawaliśmy się bardziej każdego dnia. Zdążyłem się już dowiedzieć, że ma za sobą w życiu traumatyczne przejścia, a w zeszłym roku (sama mi to powiedziała), prawie nie dała rady. Myślę, że przechodziła ciężką depresję. Myślałem o tym, żeby jej powiedzieć prawdę (nawet napisałem już gotowy list,który mógłbym wysłać w każdej chwili). Ale boję się, że znowu podupadnie na zdrowiu psychicznym i być może teraz nie dać już dalej rady. Czuję się niesamowicie podle,że zagrałem na czyichś uczuciach. Jestem pewny,że na moje prawdziwe zdjęcia nigdy by nie zareagowała,mimo tego,że aż tak brzydki nie jestem to nie przykuwam uwagi kobiet. Najchętniej opowiedziałbym jej o wszystkim i zaproponował przyjaźń, ale boję się,że to może być cios w jej serce. Proszę o poradę, bo nie wiem co mam zrobić
Zaczęłam spotykać się z chłopakiem. Wydaje się spokojnym i normalnym facetem.
Zaczęłam spotykać się z chłopakiem. Wydaje się spokojnym i normalnym facetem. Ale dowiedziałam się czegoś dziwnego o nim, czego nie mogę zrozumieć. Ma 25 lat i śpi w jednym! łóżku z bratem 18 lat. Mają jeden pokój i jedno łóżko. Wiem, że nie pochodzi z bogatej rodziny, ale nie rozumiem tego. On pracuje i brat też, rodzice też pracują. Mieszkanie rozumiem ma tylko salon gdzie rodzice śpią i pokój, gdzie on z bratem. Jak go pytałam, to dla niego to ok i nigdy nie myślał, że z tym coś nie tak, jak i jego rodzice. Dla tego chciałam spytać państwo, jaki może mieć wpływ na jego psychikę ta sytuacja? Czy tylko ja uważam, że to jest meeega nie ok?
am 20 lat i jesteśmy w bardzo szczerym związku z moją dziewczyną. Wszystko sobie mówimy i rozwiązujemy wspólnie problemy
Witam. Mam 20 lat i jesteśmy w bardzo szczerym związku z moją dziewczyną. Wszystko sobie mówimy i rozwiązujemy wspólnie problemy. Ostatnio powiedziała mi, że brakuje jej w łóżku więcej mojej ingerencji i bardzo mnie to przejęło, bo ona sama nie wie, co lubi najbardziej. Jedynym sposobem jest wypróbowanie różnych rzeczy, tylko skąd mam wziąć na to pomysły? Oczywiście będę jej słuchać, ale nawet nie wiem, jak się za to zabrać. Nie potrzebuję terapii dla par, tylko rozwiązania tego jednego problemu. Jak być lepszym partnerem?
Dlaczego mój partner po wypiciu pewnej ilości alkoholu jest opryskliwy, chamski?
Dlaczego mój partner po wypiciu pewnej ilości alkoholu jest opryskliwy, chamski? Oskarża mnie, jakbym go zdradzała, a nawet zrywa. Na drugi dzień twierdzi, że bardzo kocha i chciał na złość zrobić. Zachowania jak wahadło, dodatkowo ogromne wahania nastroju.
Związek na odległość – brak entuzjazmu partnerki i poczucie niezrozumienia
Witam. Zwiazek na odleglosc. Rozne jezyki wsparcia i milosci… Po roku czasu oznajmilem swojej partnerce, ze jak sie uda to byc moze wreszcie zjade za 3 tygodnie i zostane na dluzej - zobacze jak wszystko sie uklada i wyglada zeby moc zdecydowac o powrocie do kraju. Bylem zadowolony sam z tej decyzji ktora zalezala od mozliwosci pracy zdalnej, co jednak niestety sie nie udalo. Problemem przynajmniej dla mnie jest to, ze spodziewalem sie jakiegos entuzjazmu, jakiejs pozytywnej reakcji. Jakichs slow albo chociaz jednego “wreszcie”. Dostalem w odpowiedzi jednak bardziej odpowiedz ksiegowej “wiesz musisz to sobie dobrze przemyslec, czy znajdziesz prace, czy bedzie Ci sie to tutaj oplacac, zeby potem nie bylo, ze to moja wina, bo tam wrocic juz nie bedziesz mogl. Sprawilo to u mnie bardzo duze rozczarowanie i zawod. Dzisiaj ona tlumaczy to tym, ze “to byly tylko slowa, gadanie z ktorego nic nie wyniknelo a ona chce konkretow a przypuszczen, dlatego nie nastawia sie zeby sie nie rozczarowac”. Ale nawet jednego “byloby super”…. Dzisiaj planowalismy lot na krotki urlop w zwiazku z feriami jej dziecka. Jednak bilety bardzo drogie i rozwazam moze zmiane planow… rozmawialismy chwile o tym, ona mowi “to jednak moze nie przylecimy bo ta cena jest kosmiczna ja jednak na pewno wezme urlop, zeby spedzic go tutaj z dzieckiem” na co w kolejnej wiadomosci napisala “a Ty przyjezdzasz w lutym”. Odebralem to dosyc byc moze negatywnie bez potrzeby… ale poczulem sie jak ktos na doczepke - najwazniejsze zorganizowac czas dziecku a Ty tez moze bedziesz? Nie poczulem “wreszcie wezme urlop, musisz byc zebysmy go wykorzystali - skoro nie przylecimy to Ty do nas?”… Nie wiem co mam myslec ani o swoim zachowaniu/wrazliwosci ani o jej…
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.