Dzień dobry Pani Regino,
dziękuję, że zdecydowała się Pani opisać swoją sytuację. To, czego Pani doświadcza, jest bardzo obciążające emocjonalnie – zwłaszcza przy jednoczesnej opiece nad małym dzieckiem i 6-letnią córką. Pani zmęczenie, poczucie osamotnienia i utraty bezpieczeństwa w relacji są w tej sytuacji w pełni zrozumiałe.
Z opisu wynika, że Pani mąż zmaga się z poważnymi trudnościami psychicznymi, jednak bardzo ważne jest podkreślenie, że choroba psychiczna nie usprawiedliwia zachowań, które ranią Panią i destabilizują rodzinę. Obsesyjne myślenie o innej kobiecie, deklaracje porzucenia rodziny oraz korzystanie z usług prostytutek – niezależnie od tego, jak on to interpretuje – są dla Pani realnym źródłem cierpienia i naruszeniem granic w związku.
Jeśli chodzi o to, co może Pani zrobić, warto rozważyć:
*zadbanie w pierwszej kolejności o swoje bezpieczeństwo psychiczne i emocjonalne oraz dobro dzieci;
*skorzystanie z indywidualnego wsparcia psychologicznego dla siebie, aby mieć przestrzeń na własne emocje, *decyzje i granice; jasne i spokojne komunikowanie granic (np. czego Pani nie akceptuje), bez brania odpowiedzialności za jego reakcje emocjonalne; rozważenie konsultacji psychiatrycznej męża, jeśli jego objawy mają charakter nasilonych obsesji, impulsywności lub pogorszenia funkcjonowania.
Warto pamiętać, że:
*nie jest Pani odpowiedzialna za „ratowanie” męża kosztem siebie;
*nie warto normalizować ani usprawiedliwiać zachowań, które Panią krzywdzą, nawet jeśli są tłumaczone chorobą;
*nie warto rezygnować z własnych potrzeb i granic w obawie, że pogorszy to jego depresję – długofalowo prowadzi to do wypalenia i pogłębiania kryzysu w relacji.
Jeżeli terapia, w której uczestniczy Pani mąż, nie przynosi efektów, być może zasadna byłaby zmiana specjalisty lub formy leczenia (np. terapia skoncentrowana na zaburzeniach obsesyjnych, praca nad regulacją impulsów, ponowna diagnostyka). Terapia par jest możliwa dopiero wtedy, gdy obie strony czują się bezpiecznie i gotowe do pracy – na ten moment kluczowe jest Pani wsparcie indywidualne.
Na koniec chcę wyraźnie podkreślić: Pani emocje są ważne, a Pani potrzeby nie są mniej istotne niż trudności męża. Szukanie pomocy dla siebie nie jest egoizmem, lecz odpowiedzialnością – wobec siebie i dzieci.
Z wyrazami szacunku,
Składanowska Daria
Psycholog, Doradca kariery