Pani Moniko,
To powszechne, że początek relacji, to takie "chciałbym/chciałabym, ale trochę się boję". Każdy człowiek ma jakiś bagaż doświadczeń, a odsłonięcie serca przed nową osobą wymaga odwagi... czasu.
Może być tak, że mężczyzna ów stara się wejść w tę relację powoli, to daje poczucie kontroli i dzięki temu osoba taka czuje się jakby bezpieczniej - robiąc małe kroki.
To ciekawy dobór słów - skąd założenie, że powinna Pani zwrócić uwagę? Pytanie, czy Pani chce?! :) A jak najbardziej ma Pani prawo powiedzieć o swoich potrzebach, emocjach, ba oczekiwaniach nawet!
Tu warto odważyć się zadać te pytania i powiedzieć o uczuciach, ale też warto zadać sobie Pytanie, co Panią powstrzymuje przed ich zadaniem. Czasem boimy się nie zadać pytanie, a raczej usłyszeć odpowiedź ;).
Bywa też tak, że właśnie osoby martwiące się mają tendencję zakochiwać się w tych nieco niedostępnych, choć to jedynie hipoteza i absolutnie nie mam pojęcia jak jest w Państwa przypadku.
Zdecydowanie jednak warto dotknąć tematu asertywności i tu mogę polecić świetną książkę: "Stanowczo, łagodnie, bez leku.".
Warto też zastanowić się, czego obawia się Pani w związku z otwartą i szczerą komunikacja o potrzebach. Tu warto dodać, że wiele, wiele osób ma z tym pewne trudności i to naturalne. Nie jesteśmy tego uczeni.
Jeśli obawia się Pani, by swoim komunikatem go nie urazić to warto zastosować model komunikacji z Porozumienia bez przemocy - NVC - Spostrzeżenie, uczucie, potrzeba, prośba.
np. : Mam poczucie, że mało kontaktujesz się ze mną, jest we mnie jakaś niepewność, potrzebuję mieć w sobie spokój i bezpieczeństwo. Chciałabym wiedzieć, że też taktujesz to poważnie. - To oczywiście moja interpretacja. Proszę się przesadnie nie sugerować tym komunikatem.
Czasem fajnie też działa nazwanie intencji - jeśli jesteśmy jej świadomi. Ja nazywam to "komunikatem zabezpieczającym relację". Zanim przejdzie Pani do rzeczy można nazwać to, czego się Pani obawia. To ułatwia komunikację i paradoksalnie zmniejsza strach. Wiesz, boję się, że odbierzesz to jako presję z mojej strony, a zupełnie nie o to mi chodzi. Jesteś dla mnie ważny, ale i chcę, żeby to wszystko było naturalne i niewymuszone.
Trzymam kciuki za Państwa uczucie!
Michał Jarzębowski,
psycholog, psychoterapeuta CBT w trakcie szkolenia