30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Jak wyrazić potrzebę częstszego kontaktu w związku?

Od jakiegoś czasu spotykam się z mężczyzną poznanym w aplikacji randkowej. Początki były dosyć specyficzne, ponieważ nie mieliśmy wielu wspólnych tematów, natomiast coś nas do siebie ciągnęło. Spotykamy się od jakiegoś miesiąca. Mamy za sobą rozmowę jedną z poważniejszych co dalej robimy, ponieważ pojawiły się chwile zwątpienia. Zdecydowaliśmy się dalej spotykać, ale mnie nie daje spokoju fakt, że on nie kontaktuje się ze mną. Wiem, że miał różne przejścia w poprzednim związku i przywyknął do życia w samotności, ale ja jestem z tych martwiących się, które chcą wiedzieć, co słychać u danej osoby. Wydaje mi się, że powinnam mu zwrócić uwagę, że nie odpowiada mi takie zachowanie. Nie wiem tylko, w jaki sposób to zrobić, aby nie poczuł się zaatakowany czy przytłoczony. Co więcej, jak się spotykamy, okazuje mi wsparcie i czułość, spędzamy razem czas, natomiast ciężko mi zrozumieć ten jego brak kontaktu. Czy ktoś z Państwa może mi coś doradzić?

User Forum

monia12

5 miesięcy temu
Altea Leszczyńska

Altea Leszczyńska

Dzień dobry Pani Moniu,

To, co Pani opisuje, jest bardzo zrozumiałe. Kiedy pojawia się bliskość i zaangażowanie, naturalne jest pragnienie kontaktu i poczucie niepokoju, gdy druga osoba się oddala. Potrzeba rozmowy, obecności i wzajemnego zainteresowania to ważna część relacji – nie jest to „zbyt wiele”, lecz wyraz troski i wrażliwości.

Warto, aby powiedziała Pani o tym w sposób spokojny i nienarzucający się. Może to brzmieć np. tak:

„Lubię, kiedy mamy kontakt, nawet krótki. Daje mi to poczucie bliskości. Kiedy długo się nie odzywasz, czuję niepewność i zastanawiam się, czy wszystko jest w porządku.”

Taka forma nie jest wyrzutem, tylko opisem Pani uczuć i potrzeb. Jeśli partner reaguje zdystansowaniem lub wycofaniem, to także istotna informacja – pokazuje, na ile jest gotowy na relację, w której obie strony mogą czuć się bezpiecznie i zauważone.

 

Z życzliwością,
Altea Leszczyńska
psycholog, psychotraumatolog

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Majewska

Justyna Majewska

Dzień dobry Pani Moniko

Zauważam, że czuje Pani coś wartościowego w tej nowej relacji, ale z drugiej strony pojawia się napięcie, bo potrzeba kontaktu z partnerem nie jest wystarczająca. To bardzo zrozumiałe i może wpływać na poczucie bezpieczeństwa w tej tworzącej się relacji. Budowanie relacji jest procesem, zawsze coś można dodać, przebudować czy odnowić - jeśli relacja jest wieloletnia. A jakby to było podzielić się właśnie, że trochę bardziej Pani czegoś potrzebuje np. codziennego kontaktu? Posprawdzać w trakcie rozmowy co jest możliwe? na co mogą się zgodzić obie strony, by nie czuły się przeciążone? Powiedziała Pani, że już macie za sobą pogłębione rozmowy, co byście chcieli dalej dla siebie w tej relacji, więc mogę sobie wyobrazić, że jest miejsce na pogłębianie bliskości między wami.

Pozdrawiam ciepło

 

Justyna Majewska

Psycholog, Practitioner Sandplay Therapy

 

mniej niż godzinę temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani Moniko,

W tej sytuacji dobrze jest wyrazić swoje potrzeby, skupiając się na swoich emocjach i z uważnością na drugą stronę. W ten sposób unikniecie nieporozumień. Warto spróbować komunikacji bez przemocy, czyli: fakty --> uczucia --> potrzeby --> prośby, czyli np. "Pomiędzy spotkaniami wymieniami tylko X wiadomości. Czuję się wtedy od Ciebie bardzo daleko, wywołuje to we mnie smutek, bo pojawiają mi się wtedy myśli, że może wcale nie chcesz spędzać ze mną czasu. Wiem, że cenisz swój czas dla siebie, ale potrzebowałabym z Twojej strony częstszego kontaktu. Czy myślisz, że moglibyśmy przynajmniej codziennie wieczorem wymienić kilka wiadomości z update'em, co się u nas wydarzyło danego dnia?"

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska.

mniej niż godzinę temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Myślę, że warto powiedzieć o tym wprost, jednak bez pretensji czy oskarżeń. Możesz powiedzieć np. "Kiedy się nie odzywasz przez dłuższy czas, trochę się martwię, bo nie wiem, z czego wynika ta cisza." To ważne, że zauważasz jego potrzebę samotności, ale Ty też masz prawo wiedzieć, co się dzieje i oczekiwać przynajmniej krótkiej informacji.  Serdecznie pozdrawiam,

 

Justyna Bejmert 

Psycholog 

5 miesięcy temu
Anna Stępniewska

Anna Stępniewska

Pani Moniko,

 

To ważne, że zauważa Pani uczucia obu stron. Warto zakomunikować swoje potrzeby bez presji, na spokojnie. Jednak to co może Pani dla siebie zrobić to zadbać o siebie i przyjrzeć się temu czemu wybiera Pani takiego partnera, który nie odpisuje lub ma inny sposób komunikacji. Warto rozmawiać o różnych potrzebach i różnych sposobach komunikacji i jej natężeniu. Choć z drugiej strony jest ciekawe, że wybiera Pani partnera, którzy nie potrzebuje (lub nie potrafi) komunikacji na takim poziomie jak Pani ? 

 

Powodzenia

Anna Stępniewska

Psycholog, Psychoterapeuta

5 miesięcy temu
Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry, 

 

bardzo dobrze, że zdecydowała się Pani sięgnąć po poradę. Początek nowej relacji często wiążę się z konfrontowaniem swoich przekonań co do nowo poznanej osoby. W opisywanej przez Panią sytuacji, widać pewne różnice, natomiast nie wiadomo z czego one wynikają. Szczere i otwarte podejście do tego tematu oraz przedstawienie swojej perspektywy partnerowi, może przynieść zrozumienie i rozwiązanie powyższej sytuacji. Poznanie perspektywy partnera i jego potrzeb dotyczących częstotliwości kontaktów, może wiele wyjaśnić oraz być pomocne w wypracowaniu schematu kontaktów, który będzie odpowiadał zarówno Pani jak i Pani partnerowi. 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Paweł Zamojć

5 miesięcy temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Pani Moniko,

to naturalne, że potrzebuje Pani kontaktu i bliskości — szczególnie gdy zależy Pani na tej relacji. Brak odzewu może budzić niepokój i poczucie, że coś jest nie tak. Warto powiedzieć o tym wprost, ale spokojnie, podzielenić się tym, co Pani czuje. Na przykład: „Kiedy długo się nie odzywasz, czuję niepewność, bo zależy mi na naszym kontakcie.”

Taka szczerość nie przytłacza, a pozwala lepiej się zrozumieć. To też dobry sposób, by zobaczyć, czy ta relacja ma przestrzeń na wzajemne potrzeby i otwartość.

Z serdecznością,
psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol 

5 miesięcy temu
Michał Jarzębowski

Michał Jarzębowski

Pani Moniko,

 

To powszechne, że początek relacji, to takie "chciałbym/chciałabym, ale trochę się boję". Każdy człowiek ma jakiś bagaż doświadczeń, a odsłonięcie serca przed nową osobą wymaga odwagi... czasu.

 

Może być tak, że mężczyzna ów stara się wejść w tę relację powoli, to daje poczucie kontroli i dzięki temu osoba taka czuje się jakby bezpieczniej - robiąc małe kroki.

 

To ciekawy dobór słów - skąd założenie, że powinna Pani zwrócić uwagę? Pytanie, czy Pani chce?! :) A jak najbardziej ma Pani prawo powiedzieć o swoich potrzebach, emocjach, ba oczekiwaniach nawet!

 

Tu warto odważyć się zadać te pytania i powiedzieć o uczuciach, ale też warto zadać sobie Pytanie, co Panią powstrzymuje przed ich zadaniem. Czasem boimy się nie zadać pytanie, a raczej usłyszeć odpowiedź ;).

 

Bywa też tak, że właśnie osoby martwiące się mają tendencję zakochiwać się w tych nieco niedostępnych, choć to jedynie hipoteza i absolutnie nie mam pojęcia jak jest w Państwa przypadku.

 

Zdecydowanie jednak warto dotknąć tematu asertywności i tu mogę polecić świetną książkę: "Stanowczo, łagodnie, bez leku.".

 

Warto też zastanowić się, czego obawia się Pani w związku z otwartą i szczerą komunikacja o potrzebach. Tu warto dodać, że wiele, wiele osób ma z tym pewne trudności i to naturalne. Nie jesteśmy tego uczeni.

 

Jeśli obawia się Pani, by swoim komunikatem go nie urazić to warto zastosować model komunikacji z Porozumienia bez przemocy - NVC - Spostrzeżenie, uczucie, potrzeba, prośba.

 

np. : Mam poczucie, że mało kontaktujesz się ze mną, jest we mnie jakaś niepewność, potrzebuję mieć w sobie spokój i bezpieczeństwo. Chciałabym wiedzieć, że też taktujesz to poważnie. - To oczywiście moja interpretacja. Proszę się przesadnie nie sugerować tym komunikatem.

 

Czasem fajnie też działa nazwanie intencji - jeśli jesteśmy jej świadomi. Ja nazywam to "komunikatem zabezpieczającym relację". Zanim przejdzie Pani do rzeczy można nazwać to, czego się Pani obawia. To ułatwia komunikację i paradoksalnie zmniejsza strach. Wiesz, boję się, że odbierzesz to jako presję z mojej strony, a zupełnie nie o to mi chodzi. Jesteś dla mnie ważny, ale i chcę, żeby to wszystko było naturalne i niewymuszone.

 

Trzymam kciuki za Państwa uczucie!

 

Michał Jarzębowski,

psycholog, psychoterapeuta CBT w trakcie szkolenia

5 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Wiem, że takie rozmowy nie są łatwe. W końcu nikt nas tego nie uczy :). Ale wydaje się być to dla Pani ważne i dla Państwa relacji, więc trzeba będzie to przegadać :). 

Może Pani poprowadzić rozmowę w ten sposób:

- skupić się na faktach, np. "nie piszesz do mnie w ciągu dnia" - ważne, żeby to był fakt a nie Pani interpretacja czy ocena

- wyrazić związane z tym emocje, np."czuję się samotna, kiedy nie mamy kontaktu cały dzień, i czasami zastanawiam się czy coś się nie stało"

- poprosić - i tutaj ważne aby się Pani zastanowiła, czego Pani tak naprawdę oczekuje. Dobrze jest to konkretnie sprecyzować. Czy to będzie wiadomość, telefon, codziennie wieczorem?

Istotne w tej rozmowie będzie również poznanie perspektywy partnera - czy on potrzebuje kontaktu? Czy to jest coś nowego/zaskakującego dla niego? Jak to wyglądało w jego innych relacjach?

Trzymam kciuki! Im więcej trudnych rozmów ćwiczymy, tym łatwiej nam one przychodzą. 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog

5 miesięcy temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

kluczem mogłaby się okazać kolejna szczera rozmowa. Może ona być przeprowadzona w spokojnym otoczeniu, gdy jesteście państwo zrelaksowani. Istotna jest szczera komunikacja potrzeb, o których Pani mówi. Nie w charakterze pretensji, a bardziej obserwacji. Np. "Wiem, że lubisz spędzać czas sam, ale kiedy długo się nie odzywasz, trochę się martwię, bo nie wiem, z czego wynika ta cisza. Gdybyś do mnie napisał, kiedy dłużej się nie widzimy, poczułabym się lepiej. Myślisz, że następnym razem mógłbyś to zrobić?". Jest to model komunikacji z Porozumienia bez przemocy, gdzie najpierw podajemy swoje spostrzeżenie, a następnie uczucie, potrzeby i prośbę.

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog 

5 miesięcy temu
Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Dzień dobry. Jeżeli jest pani "z tych martwiących się", to zrozumiałe, że ta sytuacja jest dla Pani źródłem niepokoju. Fakt, że mimo fizycznego przyciągania i miło spędzanego czasu, odczuwa Pani brak bezpieczeństwa z powodu rzadkiego kontaktu, jest bardzo naturalny. Pani potrzeba bliskości i pewności może być w pewnym w konflikcie z jego potrzebą autonomii, która, jak Pani wspomniała, może wynikać z trudnych doświadczeń w poprzednim związku. Ten brak kontaktu, przy jednoczesnym okazywaniu czułości podczas spotkań, to sprzeczny sygnał, który mógłby frustrować. Kluczowe jest, aby spróbować z nim porozmawiać o tym otwarcie i spokojnie, bez obwiniania. Zamiast mówić: "Nie odpowiada mi takie zachowanie", można by spróbować sformułować to w komunikacie, który skupia się na Pani uczuciach, na przykład: "Gdy się długo nie odzywasz, odczuwam niepokój. Jestem osobą, którą potrzebuje bliskości. Chciałabym wiedzieć, jak ty na to patrzysz. Moglibyśmy wówczas razem znaleźć taki sposób na komunikację, który będzie dobry dla nas obojga". 

 

Życzę powodzenia dla was obojga. 

Pozdrawiam Krzysztof Chojnacki, psycholog

5 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z porównywaniem się do innych i budowaniem nowych relacji?
Dzień dobry, mam na imię Julia, mam 23 lata i jestem na IV roku studiów w trybie niestacjonarnym. Dotychczas pracowałam i mieszkam w domu rodzinnym, a na studia dojeżdżam. Od dłuższego czasu nie potrafię poradzić sobie z ciągłym porównywaniem się do mojej byłej przyjaciółki. Pochodzimy z tej samej miejscowości, jednak pod koniec liceum nasza przyjaźń się zakończyła. Ona wyprowadziła się do miasta na studia, natomiast ja zostałam. Jej życie bardzo się zmieniło ma grupę przyjaciół, z którymi podróżuje, studiuje na dobrej uczelni, pracuje, mieszka samodzielnie, realizuje swoje pasje sportowe i poznaje wielu ludzi z podobnego środowiska. Kiedy obserwuję, jak wygląda jej życie, mam wrażenie, że coś mnie omija i że moje życie nigdy nie będzie wyglądało w podobny sposób. Dwa lata temu widziałam, że była na wymianie studenckiej, o której sama od zawsze marzyłam. W tym roku udało mi się w końcu wyjechać na Erasmusa — jestem z tego bardzo szczęśliwa i dumna. Często słyszałam od znajomych, że mi zazdroszczą, co niekiedy mnie dziwi ponieważ, dla mnie nie było to coś niesamowitego, może dlatego, że cały czas porównuję je z jej życiem, pełne ambicji, nowych doświadczeń, podróży, nowych znajomych, wygranych sportowych. Cieszę się, że miałam możliwości mieszkać samodzielnie za granicą, a nowym mieście, nigdy tego nie zapomnę. Jednak po powrocie jest mi bardzo trudno odnaleźć się na nowo. Muszę ponownie znaleźć pracę, prawdopodobnie w większym mieście, co wiąże się z dojazdami — dotychczas pracowałam głównie w mniejszych miejscowościach. Mam niewielu znajomych i nie ze wszystkimi mogę realizować swoje zainteresowania, takie jak podróże czy aktywność fizyczna. Próbowałam szukać towarzystwa poprzez grupy na Facebooku, przez ostatni rok często wychodziłam sama na różne wydarzenie, gdzie poznawałam ludzi, jednak czasem to dla mnie trudne znaleźć osoby w podobnym wieku i o zbliżonych zainteresowaniach. Zastanawiam się, jak mojej byłej przyjaciółce udało się zbudować tak szerokie grono zn
Jak radzić sobie z toksycznym zachowaniem siostry i jej partnera o niskim poczuciu wartości?
O czym świadczy takie zachowanie. Siostra z partnerem( im dłużej trwa zwiazek tym sytuacja wygląda gorzej). Mam przeczucie, że są toksycznymi ludźmi gdyż mają niskie poczucie własnej wartości. Próbują się dowartościować krytyką i poniżaniem innych bez opanowania. Obserwuje ich od dawna. Zauważyłam, że wedłuch nich nikt nie ma prawa do błędu, poza nimi. Jeżeli tylko dowiedzą się, że ktokolwiek popełnił najmniejszy bład w życiu, zrobił coś złego potrafią rozmawiac na temat tej osoby kilka godzin, obrażając tą osobę rzucając przekleństwami i wyciągając jakieś brudy z jej życia. Sami nie są idealni. Najbardziej w ostatnim czasie zaczął obrażać swojego brata i jego dzieci, któremu zazdrości tego, że lepiej układa mu się w życiu i stać go na budowę domu. Czasami nie da się słuchac tych słow, które wypowiada za jego plecami. Często mam obawy, że za moimi plecami również jestem przez nich obrażana i poniżana tylko dlatego żeby to oni poczuli się lepsi od innych, z powodu swojego niskiego poczucia wartości. Dodam, że siostra szuka takich osób które mogłaby poniżać, ponieważ od dawna ma niskie poczucie własnej wartości m.in przez własny wygląd.. Jak sobie poradzić z takimi ludźmi, by nie stracić poczucia własnej wartości, gdy ciągle słyszę jak taka osoba potrafi upokorzyć za każdy bład?
Poznałam kogoś interesującego, jak na razie tylko piszemy i wciąż mi się wydaje, że mi kłamie.
Mam następujący problem. Poznałam kogoś interesującego, jak na razie tylko piszemy i wciąż mi się wydaje, że mi kłamie. Gdy jest dostępny, mam w głowie, że pisze z inną kobietą, gdy nie odpisuje zbyt długo, myślę, że umówił się na randkę. Robię mu sceny zazdrości, że jest ktoś inny w jego życiu. Ta osoba powoli ma dość tych scen, bo mówi, że jest uczciwy wobec mnie. Jednak ja wierzę w to dzień lub dwa, później zaczynam od nowa. Pomocy.
Poznawanie faceta-nie wiem jak mam to robić, żeby go nie odstraszyć i żeby nie zamknął się na mnie.
Co rozumieć przez takie wiadomości - po 5 randkach od faceta po długoletnim związku i rozwodzie. Mamy po 30 lat. Na koniec ostatniego spotkania powiedziałam " myślałam, że już się nie spotkamy, bo nie odczytywałeś moich wiadomości od kilku dni " akurat wtedy już wychodził z taksówki i dalszego ciagu rozmowy nie było, wcześniej powiedział, że bardzo podobały mu się nasze rozmowy. Jak zaproponowałam, żebyśmy się spotkali to odpisał: Nie bardzo mam ochotę, mimo że bardzo fajnie mi się z Tobą rozmawiało, to na koniec spotkania poczułem presję i wyrzutki w moją stronę. Sorry, ale ciężko mi się zaangażować w takim stopniu, w jakim byś chciała. Serio próbowałem, ale najwidoczniej dla mnie jest za wcześnie na poważne relacje. Ja odpisałam: Wiesz co, na koniec spotkania tylko powiedziałam, że nie odczytywałeś wiadomości i myślałam, że już się nie spotkamy. Nie była to presja ani wyrzut, tylko po prostu polubiłam Cię i dziwnie się czułam, kiedy przez tyle dni nie odczytywałeś wiadomości. Mi odpowiadało to wolne tempo poznawania się i myślałam, że też mnie polubiłeś Na pewno nie chciałam, żeby to zabrzmiało jak presja ani wyrzut, nie to było moim celem. On odpisał: Ale tu lubienie nie ma nic do rzeczy - bo tak bardzo Cię polubiłem🫠 oraz zapytał się, co było celem tego, co powiedziałam Napisałam mu : Nic więcej niż to, że jeśli ktoś nie odczytuje przez kilka dni moich wiadomości, a mamy umówione spotkanie, to ja nie wiem czy zostałam olana czy wszystko jest ok 🤷‍♀️ jeśli tak masz, że nie odczytujesz wiadomości przez kilka dni i to jest dla Ciebie normalne to możesz mi to powiedzieć i ja to będę wiedzieć i nie będę się zastanawiać następnym razem czy zostałam olana bez słowa, czy jest ok i spotkanie aktualne. Niestety nie znam jeszcze Twoich zachowań czy nawyków tak, jak Ty nie znasz moich. Naprawdę nie chciałam, żebyś wtedy odebrał to jako wyrzut i tak samo teraz nie chcę, żebyś odbierał to jako wyrzut. Według mnie to jest bardziej rozmowa o sposobie komunikowania się i sygnalizowanie jak druga osoba może coś odbierać, nic więcej 🙂 Wiem też, że polubiłam Cię, dobrze się z Tobą czuję i chciałabym Cię lepiej poznać w tym tempie, nie przyspieszając niczego i tyle 🙂 Czy jest szansa, żeby rozwijać znajomość powoli ? Nie chciałabym stracić z nim kontaktu. Chcę go poznawać powoli, ale nie wiem jak mam to robić żeby go nie odstraszyć i żeby nie zamknął się.
2 lata temu poznałem dziewczynę i do tej pory nie akceptuje mojej rodzicielki, jak i znajomych
Mam 33 lata, wychowywała mnie matka i kumple z miejscowości, z której pochodzę. Jestem z nimi bardzo zżyty. 2 lata temu poznałem dziewczynę i do tej pory nie akceptuje mojej rodzicielki, jak i znajomych, wręcz ich nie znosi. Zarówno matka, jak i przyjaciele są dla mnie bardzo ważni, a przez podejście mojej dziewczyny do nich w taki, a nie inny sposób strasznie mnie to irytuje, non stop się kłócimy, jeżeli rozmawiamy o mojej matce i moich znajomych. Co robić?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.