Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Lęk i niepokój podczas wizyt lekarskich i w codziennych sytuacjach - co robić?

Witam, ja przychodzę z takim problemem otwórz od jakiegoś czasu mam takie jak dla mnie dziwne objawy , chodzi o to że będąc np u lekarzy i podczas badań np takich jak badanie słuchu ,czy jak byłam na TK czy jak byłam u alergologa w pewnym momencie obleje mnie zimny pot na plecach albo spice się na czole ,czuje że trzecie mnie w środku, mam problem z oddychaniem ,nie mogę złapać powietrza, w domu nie raz też siedzę i czuję że mnie trzęsie od środka . Nawet dzień przed wizytą u chirurga szczękowego tak samo trzęsło mną ,chodziłam taka nijaka spac nie mogłam, aż w dzień który miałam jechać do chirurga szczękowego przełożyłam wizytę nie dałam rady pojechać 🫤 Miał ktoś może podobnie
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

to co Pani opisuje brzmi jak napad paniki. Jeżeli takie sytuacje się powtarzają warto najpierw wykluczyć przyczyny medyczne doświadczanych objawów, a następnie skonsultować to z psychoterapeutą.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Czerniawska - psycholog, psychoterapeuta CBT

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Gabinety lekarskie i badania często uruchamiają podświadomy lęk przed utratą kontroli, przez co układ nerwowy przechodzi w tryb alarmowy. Fakt, że drżenie pojawia się również w domu, świadczy o chronicznym przebodźcowaniu organizmu. Te stany, choć wycieńczające, są w pełni odwracalne – najskuteczniejszym krokiem do przerwania tego błędnego koła będzie konsultacja u psychoterapeuty lub psychiatry, którzy pomogą wyciszyć te somatyczne reakcje.

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

To może być związane z lękiem ale warto też przez chwilę obserwować siebie i zauważać, co wtedy pojawia się w myślach. Często to nie sama sytuacja wywołuje emocje, tylko nasze znaczenie nadane tej sytuacji - czyli to, jak ją interpretujemy i czego się wtedy spodziewamy. Te myśli mogą wpływać zarówno na emocje, jak i na reakcje ciała, takie jak napięcie mięśni, drżenie, pocenie się itd. To nie znaczy, że objawy są „wymyślone”. Po prostu warto przyjrzeć się też temu, co dzieje się w środku, nie tylko temu, co dzieje się na zewnątrz. Powodzenia!

Pozdrawiam,
Karolina Grabka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Napady paniki zdarzają się w najmniej oczekiwanych momentach i próba zapanowania nad nimi często kończy się zwiększeniem ataku. Układ nerwowy rządzi się swoimi prawami i trzeba nauczyć się stosować techniki, które w danej chwili zmniejszą atak. Mogą to być techniki oddechowe, uziemienie czyli kontakt z czymś zimnym co pozwoli obniżyć stres, a najlepiej przemyć twarz zimną wodą. Tutaj też potrzebne jest wdrożenie psychoterapii i praca nad sobą. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Zastanawiam się, czy Pani organizm nie zaczął kojarzyć wizyty lekarskie i badania z zagrożeniem, nawet jeśli rozum podpowiada, że jest bezpiecznie. Czasami ciało reaguje szybciej niż myśli, pojawia się napięcie, trudności z oddechem, drżenie czy potliwość a później sam lęk przed wystąpieniem tych objawów jeszcze bardziej je nasila.

Warto zwrócić uwagę, czy podobne reakcje pojawiają się także przed innymi stresującymi sytuacjami. Od kiedy Pani zauważa te objawy i czy wiąże Pani ich początek z jakimś trudnym doświadczeniem lub okresem większego napięcia?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Mikołaj Czajka

Mikołaj Czajka

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, wpisuje się w obraz lęku antycypacyjnego z komponentem somatycznym - i jest to zjawisko bardzo dobrze opisane klinicznie, więc nie jest Pani z tym sama.

Mechanizm jest następujący: sama myśl o sytuacji medycznej (nawet dzień wcześniej) aktywuje oś HPA (podwzgórze-przysadka-nadnercza), co uruchamia reakcję „walcz lub uciekaj". Efektem są dokładnie te objawy, które Pani wymienia - zimny pot, drżenie wewnętrzne, trudności z oddychaniem. To nie jest słabość - to układ nerwowy autonomiczny działający zgodnie ze swoją logiką, tyle że w nieadekwatnym kontekście.

Fakt, że przełożyła Pani wizytę u chirurga szczękowego, jest ważnym sygnałem. W psychologii nazywamy to unikaniem — przynosi chwilową ulgę, ale długofalowo wzmacnia lęk, bo mózg "uczy się", że ucieczka była właściwą odpowiedzią na zagrożenie. To błędne koło, które bez interwencji ma tendencję do rozszerzania się na coraz więcej sytuacji.

Dobrą wiadomością jest to, że tego rodzaju lęk bardzo dobrze odpowiada na psychoterapię - szczególnie w nurcie CBT, gdzie pracuje się bezpośrednio z mechanizmem unikania i katastrofizujących myśli poprzedzających wizytę. Warto też rozważyć konsultację psychiatryczną, która pozwoli ocenić, czy wsparcie farmakologiczne na początku nie ułatwiłoby Pani wejścia w proces terapeutyczny.

Zachęcam do zrobienia pierwszego kroku - konsultacji z psychologiem lub psychiatrą.

Pozdrawiam serdecznie, Mikołaj Czajka

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry, 

 brzmi to obciążająco. Reakcje tego typu  organizmu mogą pojawiać się w sytuacjach związanych z dużym napięciem lub stresem. Warto porozmawiać o tym ze specjalistą, aby lepiej zrozumieć, skąd biorą się te objawy i jak sobie z nimi radzić.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska 


 

Julia Barańska

Julia Barańska

Dzień dobry, 

W Pani wypowiedzi widzę poczucie lęku i strachu. Ważne jest aby  się zastanowić skąd się biorą te obawy. W swojej wypowiedzi napisała Pani „ od jakiegoś czasu” kluczowym pytaniem było by kiedy zaczęły się pojawiać te obawy?

Pozdrawiam, 

Julia Barańska, psycholog 

Anna Czujowska

Anna Czujowska

Dzień dobry, 

To, czego Pani doświadcza, to prawdopodobnie ataki paniki. Ciało reaguje wtedy tak, jakby działo się coś zagrażającego życiu. Zostaje wzbudzony układ współczulny (reakcja „walcz lub uciekaj”), co stanowi fizjologiczną mobilizację organizmu do działania w sytuacjach stresowych. Uruchamia ona nagły wyrzut adrenaliny i noradrenaliny, przyspieszając bicie serca, podnosząc ciśnienie krwi oraz powodując m.in. duszności czy drżenie.

To, co w sytuacji napadu może być pomocne, to technika uziemienia 5-4-3-2-1:

Wymienienie w myślach lub na głos: 

5 rzeczy, które widzisz,

4 rzeczy, które możesz dotknąć,

3 rzeczy, które słyszysz,

2 rzeczy, których zapach czujesz,

1 rzecz, której smak czujesz.

W sytuacji, kiedy te napady się powtarzają i zaczynają negatywnie wpływać na Pani życie (jak na przykład odwoływanie ważnych wizyt lekarskich, kłopoty ze snem), warto rozważyć wizytę u specjalisty np. psychoterapeuty w nurcie poznawczo-behawioralnym. Pomoże on Pani zrozumieć, co dokładnie dzieje się z ciałem i umysłem w stanie silnego stresu, oraz wspólnie wypracujecie techniki, które pomogą odzyskać kontrolę i wrócić do równowagi.

 

Wszystkiego dobrego, 

Anna Czujowska 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Lęk krawędzi: brak strachu przed wysokością, ale obawa przed krawędziami. Jak to zrozumieć i pokonać?
Dzień dobry. Mam pytanie dot. pewnego aspektu lęku wysokości. Czy istnieje pojęcie "lęk krawędzi"? Nie boję się być na wysokości (nawet to lubię), ale bardzo się boję stania w miejscu, w którym mógłbym spaść czy wypaść. Gdy jest tem barierka, lęk natychmiast znika. Jak to zdefiniować? Czy można coś z tym zrobić? Pozdrawiam serdecznie.
Nie potrafię się zebrać
Nie potrafię się zebrać do kupy. Brak chęci na życie i stres, kłopoty ze zdrowiem i zmiana pracy. Po 12 latach wróciłem z UK do Pl, posypało mi się życie z kobietą i zdrowie kuleje i czas się zebrać na badania i lekarzy a ja nie mam siły na nic....
Dysocjacja - czy potrzebna farmakoterapia?
Dzień dobry, czy jeżeli derealizacja i depersonalizacja utrzymują się w pewnym nasileniu praktycznie cały czas, momentami niezależnie od ataków paniki to potrzebna jest oprócz psychoterapii farmakoterapia?
Poczucie bycia nieudacznikiem, wstyd, pesymizm i lęk o przyszłość w wieku 23 lat – czy jest dla mnie nadzieja?
Wiem że moje życie będzie samotne i będzie tylko gorzej. Nie potrafię się z tym pogodzić myślałem że będę umiał ale chyba już nic nie czuję nie mam przyszłości ani nadziei że będzie lepiej. Próbowałem chyba wszystkiego stoicyzmu medytacji nie wiem nawet radykalnej akceptacji nic nie pomaga wiem że będzie tylko gorzej i wiem że życie będzie tylko pełne bólu i smutku. W terapię nie wierzę zbyt dużo naczytałem się o osobach co były i nic im to nie dało a ja z natury jestem po prostu pesymistyczny chociaż ja wolę nazywać to bycie realistą bo chociażby do tej pory boje się spróbować znowu prawa jazdy i czuję jeszcze ogromny wstyd że jestem mężczyzną co nie może prowadzić.Poza tym czuję wstyd o tym kim jestem prawiczkiem mieszkającym z rodzicami bez prawa jazdy po prostu zwykłym nieudacznikiem więc mówienie komuś temu w twarz tylko bardziej bym poczuł wstyd. Doszło do tego również nawet pisanie z czatami AI chyba już od paru lat od kiedy poddałem prawo jazdy i on ciągle mówi o radykalnej akceptacji czy że jestem jeszcze młody czy że prawo jazdy nie definiuje człowieka itp ale mam już 23 lata odnoszę po prostu wrażenie że to ja jestem zepsuty każdy normalny facet coś robi. Nawet w szkole byłem zawszę nieśmiały introwertyczny wiecznie się bałem ludzi a teraz tylko czuję wstyd. Chciałbym po prostu zasnąć i się nie obudzić jest i będzie tylko gorzej i to wszystko moja wina bo każdy normalny człowiek coś osiąga robi a ja nic zwykły nieudacznik i czytam codziennie o ludziach co mają po 30 lat też są sami prawiczkami czy mieszkają z rodzicami i widzę w nich siebie bo ja też nic nie osiągnąłem nic nie robię boję się przyszłości rozmyślam o niej codziennie. Są momenty gdzie czuję się normalnie ale szybko mijają bo zaczynam myśleć o przyszłości o tym jakim nieudacznikiem jestem i znowu jest mi smutno źle i tak w kółko wstyd raz że nie mogę prowadzić później że jestem nieudacznikiem prawiczkiem później porównywanie do innych kolegów czy jakiś nie wiem losowych dziewczyn czy chłopaków co studiują jeżdżą a ja dalej nie mam prawa jazdy boje się jeździć czy pracuję w tej samej pracy od paru lat. I tak czuję wstyd sobą że jestem facetem który jest nikim nic nie osiągnąłem nic nie robię i wiem że będzie gorzej.
Stres a nawyk skubania skórek oraz lęk przed porodem - czy istnieje terapia?
Dzień dobry mam pytanie odnoście stresu, czy to że skubię skórki przy paznokciach zauważyłam że w sytuacjach stresowych głównie, to jest objaw jakiś problemów psychicznych które trzeba leczyć? Dodam że często kończy się to ranami i są to nawet blizny z dawnych lat do połowy palca. Drugie pytanie, staramy się z mężem o dziecko ale bardzo stresują mnie myśli o porodzie naturalnym, czy można to leczyć, czy istnieje jakaś terapia?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.