Left ArrowWstecz

Czy lęk separacyjny u dziecka w wieku ponad 3 lat jest normalny?

Witam, czy normalne jest że dziecko ponad 3 letnie ma dalej lęk separacyjny? Córka ponad 3 lata i nie chce zostawać z nikim innym niż mama. Poza tym bardzo nie lubi nowych ludzi i miejsc, strasznie ją to stresuje gdy musimy pójść gdzieś i jeśli są tam inne osoby. Nie płacze na ich widok ale wisi na moich rękach i jest zestresowana.
User Forum

Natalia

4 miesiące temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Kluczowe jest natężenie i wpływ na codzienne funkcjonowanie - jeśli lęk jest intensywny i ogranicza życie rodziny, a u córki występuje silny stres w nowych sytuacjach, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Pani Natalio, 

 

Dziękujemy za wiadomość. To, co Pani opisuje, jest w pełni zrozumiałe i warto pamiętać, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie a potrzeba bliskości i poczucie bezpieczeństwa jest naturalna, zwłaszcza u maluchów w wieku przedszkolnym. Lęk separacyjny u dzieci ponad 3-letnich nadal może się zdarzać, szczególnie jeśli dziecko jest wrażliwe, ostrożne wobec nowych osób lub sytuacji, albo jeśli wcześniej miało mniej okazji do samodzielnego eksplorowania świata. Sama jestem mamą (prawie już 4 latka), więc rozumiem Pani niepokoje.

 

To, że córka wisi na Pani rękach i stresuje się w nowych miejscach lub przy obcych ludziach, nie oznacza nic złego ani trwałego problemu – to sygnał, że córeczka potrzebuje czasu, spokojnego wsparcia i stopniowego oswajania się z nowymi doświadczeniami. Ważne jest, aby nie wymuszać kontaktu czy zostawania z innymi na siłę, tylko delikatnie zachęcać, chwalić każdy mały krok w kierunku samodzielności i pozwalać dziecku czuć, że ma kontrolę nad sytuacją.

Można próbować prostych strategii, które pomagają dziecku poczuć się pewniej, poniej przedstawiam kilka z nich: 

Stopniowe oswajanie – zaczynać od krótkich rozstań, np. na chwilę z zaufaną osobą w domu i stopniowo wydłużać czas.

Rutyna i przewidywalność – dzieci czują się bezpieczniej, gdy wiedzą, co będzie dalej.

Rozmowa i nazwanie emocji – mówiąc np. „Widzę, że jest Ci trochę strasznie, to normalne”, pokazujemy, że emocje są akceptowane.

Pozytywne wzmocnienie – warto chwalić każdą próbę samodzielności, nawet najmniejszą.

Modelowanie pewności – jeśli Pani spokojnie i z uśmiechem żegna się, dziecko uczy się, że rozstanie jest bezpieczne.

 

Jeśli jednak lęk bardzo utrudnia codzienne funkcjonowanie córeczki tj. pojawia się silny stres, ataki paniki, brak snu czy apetytu, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym. Specjalista może doradzić indywidualne strategie i jeśli potrzeba, zaproponować ćwiczenia wspierające rozwój pewności siebie i odporności emocjonalnej ( to taki mój pomysł/perspektywa). Proszę pamiętać, że to, co Pani opisuje, jest w pełni normalne i córeczka potrzebuje przede wszystkim ciepła, zrozumienia i cierpliwości. Z czasem, przy wsparciu i delikatnym zachęcaniu, większość dzieci stopniowo uczy się radzić sobie z nowymi sytuacjami i osobami. Trzymam kciuki za Panią i córeczkę – ma Pani wspaniałą świadomość potrzeb dziecka, to ogromny skarb! 

 

Jeśli ma Panie jeszcze jakieś pytania - zapraszam do zadawania ich tutaj na forum.

 

 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

4 miesiące temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Lęk separacyjny u dziecka powyżej 3 lat może być przedłużony, ale nie jest już typową normą rozwojową, co sugeruje potrzebę obserwacji i ewentualnej konsultacji specjalistycznej. Zwykle lęk separacyjny pojawia się między 6-12 miesiącem życia i słabnie do 2-3 roku, czasem wracając w okresie 3-5 lat jako faza przejściowa. U ponad 3-latka, jeśli dziecko silnie przywiązuje się do mamy, unika rozłąk i stresuje się nowymi ludźmi lub miejscami bez płaczu, ale z napięciem (jak wiszenie na rękach), to może wskazywać na nasilenie poza normą.
Wtedy warto sprawdzić czynniki jak temperament dziecka, zmiany w otoczeniu czy styl rodzicielstwa.​ Stopniowo oswajaj córkę z rozstaniami: zacznij od krótkich odejść z zabawą typu "a kuku", by pokazać, że wracasz.​
Zachęcaj do kontaktów z bliskimi osobami (np. tatą, babcią) poprzez wspólne, pozytywne aktywności. Unikaj nadmiernego uspokajania, które wzmacnia lęk. Przygotowuj na nowe sytuacje z wyprzedzeniem, np. opowiadając historie lub rysując.  To buduje poczucie kontroli.​ Jeśli lęk trwa długo, ogranicza codzienne funkcjonowanie (np. wyjścia, przedszkole) lub towarzyszą mu objawy somatyczne (bóle brzucha, bezsenność), skonsultuj z pediatrą lub psychologiem dziecięcym gdyż to może być zaburzenie lękowe i trzeba je ewentualnie wykluczyć. Wczesna interwencja, np. terapia behawioralna pomaga szybko, dlatego warto znaleźć terapeutę pracującego z dziećmi w nurcie CBT. 

4 miesiące temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Tak, w tym wieku nadal może występować silny lęk separacyjny. Może to wynikać z osobowości i temperamentu, wysokiej wrażliwości dziecka. Tym samym może Pani obserwować, czy ten lęk się nasila, czy trwa niezmiennie, czy są momenty, kiedy córka przejawia większą autonomię / odwagę, by pobyć choć chwilę sama? Czy po przyjściu w nowe miejsce, wciąż pozostaje na Pani rękach, czy też następuje taki moment, kiedy oswaja się z miejscem i otoczeniem, rozluźnia?  Jeśli taki stan będzie się utrzymywał, a córka będzie odmawiała kontaktów z innymi, w tym z rówieśnikami lub będą jeszcze jakieś inne niepokojące objawy,  może Pani zasięgnąć porady specjalisty - psychologa dziecięcego. 

Wszystkiego dobrego,

 

Anna Kapelska

Psycholog 

4 miesiące temu
Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry,
Tak, u części dzieci po trzecim roku życia lęk separacyjny nadal może się utrzymywać i samo w sobie nie musi to oznaczać niczego niepokojącego. Dzieci różnią się temperamentem i niektóre z nich są bardziej wrażliwe, ostrożne i wolniej adaptują się do zmian. W takiej sytuacji mama pozostaje dla dziecka głównym źródłem poczucia bezpieczeństwa, a nowe osoby i miejsca mogą być odbierane jako zbyt intensywne bodźce. To, że córka nie płacze, ale trzyma się Pani i jest wyraźnie napięta, może świadczyć o potrzebie bliskości i regulacji emocji, a nie o zaburzeniu. W tym wieku wiele dzieci nadal potrzebuje czasu, aby oswoić się z nowymi sytuacjami, zwłaszcza jeśli wcześniej miały niewiele okazji do rozstań lub jeśli są bardzo związane z jednym opiekunem. Zwykle pomocne jest spokojne przygotowywanie dziecka na zmiany, zapowiadanie tego co się wydarzy, dawanie mu czasu na obserwowanie nowych osób z bezpiecznej odległości oraz akceptowanie jego potrzeby bliskości. Ważne jest także nazywanie emocji i pokazywanie, że stres i niepewność są zrozumiałe. Wszystkie emocje pełnią jakąś funkcję - tutaj warto uczyć tego córki i pokazywać, że nie ma "złych"/"dobrych" emocji. 

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zawsze można udać się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, która opiekuje się przedszkolem Pani dziecka :)

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka

4 miesiące temu
Karolina Śliwińska

Karolina Śliwińska

Tak, to może być wciąż w granicach normy rozwojowej. U części dzieci lęk separacyjny utrzymuje się dłużej niż do 3. roku życia, zwłaszcza u tych bardziej wrażliwych, ostrożnych, potrzebujących dużo poczucia bezpieczeństwa.

To, co Pani opisuje to silne przywiązanie do mamy, niechęć do nowych ludzi i miejsc, „przyklejanie się” w sytuacjach społecznych.

Ważne jest, że córka:

nie wpada w panikę,

nie krzyczy histerycznie,

potrafi obserwować, tylko potrzebuje Pani jako „bezpiecznej bazy”.

To raczej sygnał: „jeszcze tego nie oswoiłam”, a nie „to jest dla mnie nie do zniesienia”.

Co pomaga:

spokojne oswajanie, bez przyspieszania na siłę,

zapowiadanie wcześniej, gdzie idziecie i kto tam będzie,

dawanie prawa do trzymania się mamy, zamiast zawstydzania („nie wstydź się”, „bądź grzeczna”),

krótkie, częste ekspozycje na nowe sytuacje zamiast długich i intensywnych.

Niepokój warto skonsultować dopiero wtedy, gdy:

lęk wyraźnie narasta zamiast słabnąć z miesiąca na miesiąc,

dziecko nie jest w stanie funkcjonować bez mamy w żadnym środowisku (np. przedszkole zupełnie niemożliwe),

pojawiają się objawy somatyczne (wymioty, bóle brzucha, bezsenność).

 

4 miesiące temu
Katarzyna Losoń

Katarzyna Losoń

Dzień dobry,
tak, u dzieci powyżej 3 roku życia lęk separacyjny może się jeszcze pojawiać i sam w sobie nie jest czymś nieprawidłowym. W tym wieku rozwój emocjonalny nadal jest bardzo intensywny, a dzieci różnią się temperamentem i wrażliwością. Część z nich potrzebuje więcej czasu, aby poczuć się bezpiecznie w nowych sytuacjach, z nowymi ludźmi czy poza bliską relacją z rodzicem.

Jednocześnie warto przyjrzeć się kilku ważnym aspektom, które mogą podtrzymywać lub wzmacniać zachowania lękowe. Dobrym krokiem jest zastanowienie się, czy na wcześniejszych etapach rozwoju dziecko nie doświadczyło sytuacji, które mogły być dla niego trudne lub przeciążające emocjonalnie (np. nagłe rozstanie, hospitalizacja, silny stres w otoczeniu, zmiany opiekunów). Nawet wydarzenia, które dorosłym wydają się „małe”, dla dziecka mogą mieć duże znaczenie.

Istotne pytania, które warto sobie zadać:

Czy córka chodzi do przedszkola lub żłobka?

Jak funkcjonuje w grupie rówieśniczej  czy z czasem się otwiera, czy napięcie utrzymuje się długo?

Czy ma choć jedną osobę dorosłą lub dziecko, przy którym czuje się względnie bezpiecznie poza mamą?

Bardzo dobrym kierunkiem jest powolne, spokojne i przewidywalne oswajanie dziecka z oddzieleniem. Chodzi o pokazywanie  małymi krokami,  że krótkie oddalenie od rodzica nie jest zagrożeniem, a mama zawsze wraca.

 

Pozdrawiam serdecznie. :)

Katarzyna Losoń

Psycholog

4 miesiące temu
Anna Wszołek

Anna Wszołek

Witam serdecznie,
to, co Pani opisuje, brzmi bardziej jak lęk separacyjny i wrażliwość lub nieśmiałość, a niekoniecznie niepokojące zachowania. 

U większości dzieci najsilniejszy lęk separacyjny występuje między 1,5 a 2,5 r.ż., ale u części dzieci utrzymuje się znacznie dłużej. 

To, że córka nie chce zostawać z nikim innym niż mama i w nowych miejscach kurczowo trzyma się Pani, ale nie reaguje histerycznym płaczem, sugeruje raczej strategię radzenia sobie ze stresem, a nie zaburzenie. Nie wszystkie dzieci są „towarzyskie z natury”, niektóre potrzebują trochę więcej czasu na oswojenie z nową sytuacją. Zachowanie córki pokazuje, że potrafi ona regulować emocje, korzystając z Pani obecności. 

Jeśli córka rozwija się prawidłowo, nawiązuje kontakt wzrokowy, reaguje na bliskich, z czasem oswaja się z sytuacją,
to nie ma powodu do paniki. 

Zawsze warto rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym, zwłaszcza jeśli córka nie jest w stanie funkcjonować bez Pani nawet w znanych miejscach, a lęk nie zmniejsza się mimo upływu czasu.
Czasami wystarczą 1–2 spotkania, by otrzymać konkretne wskazówki, jak wspomóc dziecko w takich sytuacjach.

Pozdrawiam ciepło

Anna Wszołek 

Psycholog

4 miesiące temu
Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry Pani,

tak, opisane zachowanie może mieścić się w normie rozwojowej.  U części dzieci lęk separacyjny może się utrzymywać także po 3. roku życia, zwłaszcza w nowych sytuacjach. W tym wieku dzieci lepiej rozumieją świat, ale jednocześnie silniej przeżywają zmiany, nowe miejsca i nieznanych ludzi. To często objawia się nie płaczem, lecz napięciem, „przyklejeniem” do mamy, czujnością. Brak płaczu nie oznacza braku stresu. Córka szuka u Pani poczucia bezpieczeństwa i regulacji emocji, co jest zdrową reakcją. Mama jest bezpieczną bazą, do której dziecko wraca, gdy świat jest zbyt intensywny. 


Lęk często nasila się przy zmęczeniu, przebodźcowaniu lub zmianach w rutynie.

Na co dzień najlepiej nie zmuszać dziecka do kontaktów i nie przyspieszać adaptacji. Pomaga spokojne nazywanie sytuacji, na przykład „widzę, że jest tu dużo osób, to może być trudne, jestem z tobą”. Dobrze sprawdzają się krótkie wizyty w nowych miejscach i stopniowe oswajanie.


Jeśli jednak lęk będzie się nasilał, córka nie będzie się rozluźniać nawet po dłuższym czasie. Jeśli będzie unikać sytuacji społecznych lub bardzo silnie reagować na każdą separację, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym.

4 miesiące temu
Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Pani Natalio, rozumiem, że niepokoi się Pani o córkę. Zachowania, które Pani opisała są naturalnym etapem rozwoju dziecka. Warto pamiętać o tym, aby oswajać córkę z nowymi sytuacjami oraz nazywać emocje, które w danej chwili doświadcza. Jeśli wychodzicie w miejsce, gdzie będą inne osoby, można przygotować ją na to, opowiedzieć trochę o nich. W sytuacjach stresowych może pomóc talizman bezpieczeństwa - kocyk, pluszak, lalka, które kojarzą się córce z domem. Jeśli jednak zauważy Pani, że zachowania te stają się coraz bardziej intensywne i nie mijają z wiekiem, warto skonsultować się wtedy ze specjalistą. 


Pozdrawiam serdecznie
Zuzanna Barełkowska-Wamberska
Psycholog

4 miesiące temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Lęk przed rozłąką z rodzicem oraz niechęć do nowych osób w wieku trzech lat są dość powszechne, jednak ich nasilenie, o którym Pani/Pan pisze, warto skonsultować ze specjalistą. W tym wieku dziecko wchodzi w etap intensywnej socjalizacji (np. przedszkole) i jeśli lęk paraliżuje jego ciekawość świata, może to wynikać z dużej reaktywności układu nerwowego lub trudności w adaptacji.

Terapeuta dziecięcy lub psycholog może pomóc ocenić, czy jest to etap rozwojowy, czy też potrzeba wsparcia dziecka w budowaniu poczucia bezpieczeństwa poza relacją z mamą. Warto przyjrzeć się, jak przebiegały wcześniejsze próby rozłąki i czy dziecko ma okazję do stopniowego (metodą małych kroków) oswajania się z nowymi sytuacjami. Proszę pamiętać, że Pani/Pana spokój jest dla córki głównym wyznacznikiem tego, czy otoczenie jest bezpieczne – wspólna praca z psychologiem może pomóc przejść przez ten trudny czas łagodniej.

4 miesiące temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną.
Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną. Od września czeka mnie pójście do liceum i ze względu na moje dolegliwości, bardzo się boję. Moja przyjaciółka idzie do innej szkoły, więc jestem skazana na szukanie nowych koleżanek. Na samą myśl ściska mnie w jelitach, szybko bije mi serce i robi mi się zimno. Są wakacje, a ja nie mam motywacji. Biorę leki i już jest okej, ale często spędzam czas przed telefonem. Niby robię codzienne czynności, lecz mój czas przez telefonem wynosi średnio 5-6 godzin. Staram się go odkładać, ale gdy znowu zaczynam czuć lęk, drżenie ciała i strach przed nową szkołą, to biorę telefon, żeby jakoś przekierować uwagę.
Jak rozpoznać, że chłopak podrywa z uczucia, a nie dla zabawienia się mną?

Zwracam się o pomoc w sytuacji z pewnym chłopakiem. 

Mieszkam z nim w jednym internacie, mówią, że jest babiarzem, podrywa każdą dziewczynę jaką się da. Dlatego ja nie byłam nim zainteresowana, ale pewnego dnia, siedziałam z moimi koleżankami na stołówce szkolnej, a on nagle zagadał do mnie "Czy znam jakiegoś chłopaka i że z nim chodzę" ja odpowiedziałam, że nie i tak trochę to trwało, dopóki jego kolega nie podszedł do niego i powiedział "stary, ale to nie ona". Oddalił się i po chwili wrócił, siadając obok mnie, chciał "posłuchać" o czym gadam z moimi koleżankami, jednak te kazały mu spadać i jak koledzy go zbuczeli odszedł. 

Wydawało mi się, że to na tyle, ale nagle zaczęłam to wszędzie zauważać; na kolacji, śniadaniu, w szkole. Było też wiele innych sytuacji, ale ostatnia jest jak narazie bardzo interesującą jak dla mnie; nie poszłam na kolacje z moimi koleżankami z internatu, gdy wróciły do pokoju jedna bardzo nalegała, żebym jednak tam poszła, ponieważ ten chłopak tam jest. Ja zapytałam ją, co to ma do rzeczy, że tam jest na co ona, że czeka już tak od godziny. Na kolacji był już od około 19.20, w tym czasie przyszły też tam moje koleżanki. Ten chłopak jadł tak z około 30 minut, po czym wyszedł i gdy Pani pilnująca stołówkę wyszła wszedł znowu. Podobno też w trakcie gdy na początku tam był, gdy moja koleżanka głośniej powiedziała "że idę na kolację" zaczął się poprawiać i wyprostował. Potem już do 20.30 (bo wtedy poszłam na kolację) siedział na kanapie obok pomieszczenia i patrzył się na mnie. Co jest bardzo częste u niego. Była też sytuacja, gdzie byłam na meczu i siedziałam najpierw na górze, gdzie był on a potem zeszłam na dół i on poszedł za mną ze swoimi kolegami i cały czas powoli zbliżał się do mnie, a gdy przechodził obok mnie popatrzył się w moje oczy tak dziwnie (trudno mi to opisać). 

Nie wiem jak mam odbierać jego zachowania, boje się, że jest to zakład (w trakcie tego meczu jego kolega wskazał na grupę moich przyjaciółek, gdzie byłam i oboje zbili sobie piątkę - co mogło sugerować zakład) i chce mnie tylko wykorzystać, ale może też coś czuję? Jak to rozpoznać, że chce się mną zabawiać a jak, że zaczyna coś czuć? I czy powinnam reagować czy zostawić to?

Problemy z traktowaniem córki z poprzedniego małżeństwa przez męża po narodzinach wspólnych dzieci

Witam, od 9 lat jest w związku małżeńskim. Wychowujemy wspólnie 3 dzieci . Ojciec mojej Pierwszej 14 letni córki już nie żyje. Mój mąż na początku dobrze traktował moją córkę. Jednak gdy pojawiły sie wspólne dzieci wszystko sie zmieniło. Najstarsza córka jest traktowana jak kopciuszek. Przynieś wyniesie pozamiataj. Mąż jej ubliża i ciągle zarzuca jej kłamstwa. Ona dobrze sie uczy, chętnie pomaga przy rodzeństwie. Musi chodzić o 20 godzinie spać. Kiedy zwracam mężowi uwagę, że tego nie akceptuje to on mówi że jego zdanie sie nie liczy i on to juz nic w tym domu nie ma do powiedzenia. Co robić? Rozmowy nie pomagaja

Jestem osobą nastoletnią, która czuje pustkę - żaden psychiatra nie ma obecnie terminu...
Witam, mam problem otóż jestem osobą nastoletnią, żaden psychiatra obecnie nie ma terminu. Z dnia na dzień czuje się coraz gorzej, nie mam siły na nic, czuje emocjonalną pustkę. Od ponad dwóch lat mam obniżone samoopoczucie, ale teraz kompletnie nie czuje szczęścia. Tracę siły, wpadam w ataki paniki coraz częściej, boje sie wychodzić, wydaje mi sie że każdy mnie obaduje gdy na mnie spojrzy.
Obawy o stan psychiczny syna - lęki, kompulsje i problemy z rówieśnikami
Witam, proszę o wsparcie. Syn 16 lat dobrze się uczy ma ambitne plany ale psychicznie mam duże obawy o jego stan. Dziecko ma myśli lękowe tzn. myśli o tym że kogoś zabił, i za to poniesie konsekwencje i rozbije naszą rodzinę- Myśli te są przerażające - nie wiem jak reagować - jak na razie słucham i staram się dementować te opowieści w spokojnym tonie. Widzę że bardzo się męczy traci kontakt z rówieśnikami. Od jakiegoś czasu nagminnie myje dłonie wg. jakiegoś schematu, podobnie z prysznicem-twietdzi że to go uspokaja w tych myślach, a jak się to przerwie reaguje agresywnie. Był też czas kiedy dbał o dietę dokładnie licząc kalorie. Jesteśmy z prowincji gdzie pomoc psychologiczna/psychiatryczna jest ograniczona. Jako rodzic obawiam się o przyszłość dziecka - proszę o wsparcie. Pozdrawiam
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.