Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy lęk separacyjny u dziecka w wieku ponad 3 lat jest normalny?

Witam, czy normalne jest że dziecko ponad 3 letnie ma dalej lęk separacyjny? Córka ponad 3 lata i nie chce zostawać z nikim innym niż mama. Poza tym bardzo nie lubi nowych ludzi i miejsc, strasznie ją to stresuje gdy musimy pójść gdzieś i jeśli są tam inne osoby. Nie płacze na ich widok ale wisi na moich rękach i jest zestresowana.
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Kluczowe jest natężenie i wpływ na codzienne funkcjonowanie - jeśli lęk jest intensywny i ogranicza życie rodziny, a u córki występuje silny stres w nowych sytuacjach, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Pani Natalio, 

 

Dziękujemy za wiadomość. To, co Pani opisuje, jest w pełni zrozumiałe i warto pamiętać, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie a potrzeba bliskości i poczucie bezpieczeństwa jest naturalna, zwłaszcza u maluchów w wieku przedszkolnym. Lęk separacyjny u dzieci ponad 3-letnich nadal może się zdarzać, szczególnie jeśli dziecko jest wrażliwe, ostrożne wobec nowych osób lub sytuacji, albo jeśli wcześniej miało mniej okazji do samodzielnego eksplorowania świata. Sama jestem mamą (prawie już 4 latka), więc rozumiem Pani niepokoje.

 

To, że córka wisi na Pani rękach i stresuje się w nowych miejscach lub przy obcych ludziach, nie oznacza nic złego ani trwałego problemu – to sygnał, że córeczka potrzebuje czasu, spokojnego wsparcia i stopniowego oswajania się z nowymi doświadczeniami. Ważne jest, aby nie wymuszać kontaktu czy zostawania z innymi na siłę, tylko delikatnie zachęcać, chwalić każdy mały krok w kierunku samodzielności i pozwalać dziecku czuć, że ma kontrolę nad sytuacją.

Można próbować prostych strategii, które pomagają dziecku poczuć się pewniej, poniej przedstawiam kilka z nich: 

Stopniowe oswajanie – zaczynać od krótkich rozstań, np. na chwilę z zaufaną osobą w domu i stopniowo wydłużać czas.

Rutyna i przewidywalność – dzieci czują się bezpieczniej, gdy wiedzą, co będzie dalej.

Rozmowa i nazwanie emocji – mówiąc np. „Widzę, że jest Ci trochę strasznie, to normalne”, pokazujemy, że emocje są akceptowane.

Pozytywne wzmocnienie – warto chwalić każdą próbę samodzielności, nawet najmniejszą.

Modelowanie pewności – jeśli Pani spokojnie i z uśmiechem żegna się, dziecko uczy się, że rozstanie jest bezpieczne.

 

Jeśli jednak lęk bardzo utrudnia codzienne funkcjonowanie córeczki tj. pojawia się silny stres, ataki paniki, brak snu czy apetytu, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym. Specjalista może doradzić indywidualne strategie i jeśli potrzeba, zaproponować ćwiczenia wspierające rozwój pewności siebie i odporności emocjonalnej ( to taki mój pomysł/perspektywa). Proszę pamiętać, że to, co Pani opisuje, jest w pełni normalne i córeczka potrzebuje przede wszystkim ciepła, zrozumienia i cierpliwości. Z czasem, przy wsparciu i delikatnym zachęcaniu, większość dzieci stopniowo uczy się radzić sobie z nowymi sytuacjami i osobami. Trzymam kciuki za Panią i córeczkę – ma Pani wspaniałą świadomość potrzeb dziecka, to ogromny skarb! 

 

Jeśli ma Panie jeszcze jakieś pytania - zapraszam do zadawania ich tutaj na forum.

 

 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Lęk separacyjny u dziecka powyżej 3 lat może być przedłużony, ale nie jest już typową normą rozwojową, co sugeruje potrzebę obserwacji i ewentualnej konsultacji specjalistycznej. Zwykle lęk separacyjny pojawia się między 6-12 miesiącem życia i słabnie do 2-3 roku, czasem wracając w okresie 3-5 lat jako faza przejściowa. U ponad 3-latka, jeśli dziecko silnie przywiązuje się do mamy, unika rozłąk i stresuje się nowymi ludźmi lub miejscami bez płaczu, ale z napięciem (jak wiszenie na rękach), to może wskazywać na nasilenie poza normą.
Wtedy warto sprawdzić czynniki jak temperament dziecka, zmiany w otoczeniu czy styl rodzicielstwa.​ Stopniowo oswajaj córkę z rozstaniami: zacznij od krótkich odejść z zabawą typu "a kuku", by pokazać, że wracasz.​
Zachęcaj do kontaktów z bliskimi osobami (np. tatą, babcią) poprzez wspólne, pozytywne aktywności. Unikaj nadmiernego uspokajania, które wzmacnia lęk. Przygotowuj na nowe sytuacje z wyprzedzeniem, np. opowiadając historie lub rysując.  To buduje poczucie kontroli.​ Jeśli lęk trwa długo, ogranicza codzienne funkcjonowanie (np. wyjścia, przedszkole) lub towarzyszą mu objawy somatyczne (bóle brzucha, bezsenność), skonsultuj z pediatrą lub psychologiem dziecięcym gdyż to może być zaburzenie lękowe i trzeba je ewentualnie wykluczyć. Wczesna interwencja, np. terapia behawioralna pomaga szybko, dlatego warto znaleźć terapeutę pracującego z dziećmi w nurcie CBT. 

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Tak, w tym wieku nadal może występować silny lęk separacyjny. Może to wynikać z osobowości i temperamentu, wysokiej wrażliwości dziecka. Tym samym może Pani obserwować, czy ten lęk się nasila, czy trwa niezmiennie, czy są momenty, kiedy córka przejawia większą autonomię / odwagę, by pobyć choć chwilę sama? Czy po przyjściu w nowe miejsce, wciąż pozostaje na Pani rękach, czy też następuje taki moment, kiedy oswaja się z miejscem i otoczeniem, rozluźnia?  Jeśli taki stan będzie się utrzymywał, a córka będzie odmawiała kontaktów z innymi, w tym z rówieśnikami lub będą jeszcze jakieś inne niepokojące objawy,  może Pani zasięgnąć porady specjalisty - psychologa dziecięcego. 

Wszystkiego dobrego,

 

Anna Kapelska

Psycholog 

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry,
Tak, u części dzieci po trzecim roku życia lęk separacyjny nadal może się utrzymywać i samo w sobie nie musi to oznaczać niczego niepokojącego. Dzieci różnią się temperamentem i niektóre z nich są bardziej wrażliwe, ostrożne i wolniej adaptują się do zmian. W takiej sytuacji mama pozostaje dla dziecka głównym źródłem poczucia bezpieczeństwa, a nowe osoby i miejsca mogą być odbierane jako zbyt intensywne bodźce. To, że córka nie płacze, ale trzyma się Pani i jest wyraźnie napięta, może świadczyć o potrzebie bliskości i regulacji emocji, a nie o zaburzeniu. W tym wieku wiele dzieci nadal potrzebuje czasu, aby oswoić się z nowymi sytuacjami, zwłaszcza jeśli wcześniej miały niewiele okazji do rozstań lub jeśli są bardzo związane z jednym opiekunem. Zwykle pomocne jest spokojne przygotowywanie dziecka na zmiany, zapowiadanie tego co się wydarzy, dawanie mu czasu na obserwowanie nowych osób z bezpiecznej odległości oraz akceptowanie jego potrzeby bliskości. Ważne jest także nazywanie emocji i pokazywanie, że stres i niepewność są zrozumiałe. Wszystkie emocje pełnią jakąś funkcję - tutaj warto uczyć tego córki i pokazywać, że nie ma "złych"/"dobrych" emocji. 

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zawsze można udać się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, która opiekuje się przedszkolem Pani dziecka :)

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka

Karolina Śliwińska

Karolina Śliwińska

Tak, to może być wciąż w granicach normy rozwojowej. U części dzieci lęk separacyjny utrzymuje się dłużej niż do 3. roku życia, zwłaszcza u tych bardziej wrażliwych, ostrożnych, potrzebujących dużo poczucia bezpieczeństwa.

To, co Pani opisuje to silne przywiązanie do mamy, niechęć do nowych ludzi i miejsc, „przyklejanie się” w sytuacjach społecznych.

Ważne jest, że córka:

nie wpada w panikę,

nie krzyczy histerycznie,

potrafi obserwować, tylko potrzebuje Pani jako „bezpiecznej bazy”.

To raczej sygnał: „jeszcze tego nie oswoiłam”, a nie „to jest dla mnie nie do zniesienia”.

Co pomaga:

spokojne oswajanie, bez przyspieszania na siłę,

zapowiadanie wcześniej, gdzie idziecie i kto tam będzie,

dawanie prawa do trzymania się mamy, zamiast zawstydzania („nie wstydź się”, „bądź grzeczna”),

krótkie, częste ekspozycje na nowe sytuacje zamiast długich i intensywnych.

Niepokój warto skonsultować dopiero wtedy, gdy:

lęk wyraźnie narasta zamiast słabnąć z miesiąca na miesiąc,

dziecko nie jest w stanie funkcjonować bez mamy w żadnym środowisku (np. przedszkole zupełnie niemożliwe),

pojawiają się objawy somatyczne (wymioty, bóle brzucha, bezsenność).

 

Katarzyna Losoń

Katarzyna Losoń

Dzień dobry,
tak, u dzieci powyżej 3 roku życia lęk separacyjny może się jeszcze pojawiać i sam w sobie nie jest czymś nieprawidłowym. W tym wieku rozwój emocjonalny nadal jest bardzo intensywny, a dzieci różnią się temperamentem i wrażliwością. Część z nich potrzebuje więcej czasu, aby poczuć się bezpiecznie w nowych sytuacjach, z nowymi ludźmi czy poza bliską relacją z rodzicem.

Jednocześnie warto przyjrzeć się kilku ważnym aspektom, które mogą podtrzymywać lub wzmacniać zachowania lękowe. Dobrym krokiem jest zastanowienie się, czy na wcześniejszych etapach rozwoju dziecko nie doświadczyło sytuacji, które mogły być dla niego trudne lub przeciążające emocjonalnie (np. nagłe rozstanie, hospitalizacja, silny stres w otoczeniu, zmiany opiekunów). Nawet wydarzenia, które dorosłym wydają się „małe”, dla dziecka mogą mieć duże znaczenie.

Istotne pytania, które warto sobie zadać:

Czy córka chodzi do przedszkola lub żłobka?

Jak funkcjonuje w grupie rówieśniczej  czy z czasem się otwiera, czy napięcie utrzymuje się długo?

Czy ma choć jedną osobę dorosłą lub dziecko, przy którym czuje się względnie bezpiecznie poza mamą?

Bardzo dobrym kierunkiem jest powolne, spokojne i przewidywalne oswajanie dziecka z oddzieleniem. Chodzi o pokazywanie  małymi krokami,  że krótkie oddalenie od rodzica nie jest zagrożeniem, a mama zawsze wraca.

 

Pozdrawiam serdecznie. :)

Katarzyna Losoń

Psycholog

Anna Wszołek

Anna Wszołek

Witam serdecznie,
to, co Pani opisuje, brzmi bardziej jak lęk separacyjny i wrażliwość lub nieśmiałość, a niekoniecznie niepokojące zachowania. 

U większości dzieci najsilniejszy lęk separacyjny występuje między 1,5 a 2,5 r.ż., ale u części dzieci utrzymuje się znacznie dłużej. 

To, że córka nie chce zostawać z nikim innym niż mama i w nowych miejscach kurczowo trzyma się Pani, ale nie reaguje histerycznym płaczem, sugeruje raczej strategię radzenia sobie ze stresem, a nie zaburzenie. Nie wszystkie dzieci są „towarzyskie z natury”, niektóre potrzebują trochę więcej czasu na oswojenie z nową sytuacją. Zachowanie córki pokazuje, że potrafi ona regulować emocje, korzystając z Pani obecności. 

Jeśli córka rozwija się prawidłowo, nawiązuje kontakt wzrokowy, reaguje na bliskich, z czasem oswaja się z sytuacją,
to nie ma powodu do paniki. 

Zawsze warto rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym, zwłaszcza jeśli córka nie jest w stanie funkcjonować bez Pani nawet w znanych miejscach, a lęk nie zmniejsza się mimo upływu czasu.
Czasami wystarczą 1–2 spotkania, by otrzymać konkretne wskazówki, jak wspomóc dziecko w takich sytuacjach.

Pozdrawiam ciepło

Anna Wszołek 

Psycholog

Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry Pani,

tak, opisane zachowanie może mieścić się w normie rozwojowej.  U części dzieci lęk separacyjny może się utrzymywać także po 3. roku życia, zwłaszcza w nowych sytuacjach. W tym wieku dzieci lepiej rozumieją świat, ale jednocześnie silniej przeżywają zmiany, nowe miejsca i nieznanych ludzi. To często objawia się nie płaczem, lecz napięciem, „przyklejeniem” do mamy, czujnością. Brak płaczu nie oznacza braku stresu. Córka szuka u Pani poczucia bezpieczeństwa i regulacji emocji, co jest zdrową reakcją. Mama jest bezpieczną bazą, do której dziecko wraca, gdy świat jest zbyt intensywny. 


Lęk często nasila się przy zmęczeniu, przebodźcowaniu lub zmianach w rutynie.

Na co dzień najlepiej nie zmuszać dziecka do kontaktów i nie przyspieszać adaptacji. Pomaga spokojne nazywanie sytuacji, na przykład „widzę, że jest tu dużo osób, to może być trudne, jestem z tobą”. Dobrze sprawdzają się krótkie wizyty w nowych miejscach i stopniowe oswajanie.


Jeśli jednak lęk będzie się nasilał, córka nie będzie się rozluźniać nawet po dłuższym czasie. Jeśli będzie unikać sytuacji społecznych lub bardzo silnie reagować na każdą separację, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym.

Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Pani Natalio, rozumiem, że niepokoi się Pani o córkę. Zachowania, które Pani opisała są naturalnym etapem rozwoju dziecka. Warto pamiętać o tym, aby oswajać córkę z nowymi sytuacjami oraz nazywać emocje, które w danej chwili doświadcza. Jeśli wychodzicie w miejsce, gdzie będą inne osoby, można przygotować ją na to, opowiedzieć trochę o nich. W sytuacjach stresowych może pomóc talizman bezpieczeństwa - kocyk, pluszak, lalka, które kojarzą się córce z domem. Jeśli jednak zauważy Pani, że zachowania te stają się coraz bardziej intensywne i nie mijają z wiekiem, warto skonsultować się wtedy ze specjalistą. 


Pozdrawiam serdecznie
Zuzanna Barełkowska-Wamberska
Psycholog

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Lęk przed rozłąką z rodzicem oraz niechęć do nowych osób w wieku trzech lat są dość powszechne, jednak ich nasilenie, o którym Pani/Pan pisze, warto skonsultować ze specjalistą. W tym wieku dziecko wchodzi w etap intensywnej socjalizacji (np. przedszkole) i jeśli lęk paraliżuje jego ciekawość świata, może to wynikać z dużej reaktywności układu nerwowego lub trudności w adaptacji.

Terapeuta dziecięcy lub psycholog może pomóc ocenić, czy jest to etap rozwojowy, czy też potrzeba wsparcia dziecka w budowaniu poczucia bezpieczeństwa poza relacją z mamą. Warto przyjrzeć się, jak przebiegały wcześniejsze próby rozłąki i czy dziecko ma okazję do stopniowego (metodą małych kroków) oswajania się z nowymi sytuacjami. Proszę pamiętać, że Pani/Pana spokój jest dla córki głównym wyznacznikiem tego, czy otoczenie jest bezpieczne – wspólna praca z psychologiem może pomóc przejść przez ten trudny czas łagodniej.

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

TW. Jak rozmawiać z mamą o samookaleczaniu w obliczu jej problemów zdrowotnych?

TW. Samookaleczanie

Mam duży problem. 

Miałam pogadać z moją mamą o samookaleczaniu wczoraj i przy tym miała pomoc mi siostra. Niestety jak wróciłam ze szkoły mama dostała wyniki badań, które nie wyszły najlepiej, bo ma podejrzenie szpiczaka.

Nie wiem teraz, czy rzeczywiście powinnam o tym pogadać. 

Moje rany są płytkie i nie powinna przez to się zamartwiać, ale nie jestem pewna, bo ostatnio robię to coraz częściej. 

Nie wiem, ile mam poczekać z tą rozmową, bo wiem, że moja mama to bardzo przeżywa.

Jak radzić sobie ze strachem po doświadczeniu przemocy w szkole?

Ogólnie to mam prawie 15 lat. Przez długi czas w szkole mnie wyzywali (i dalej to robią) pewnego dnia miałam dosyć tego i chciałam się postawić, ale powiedziałam o słowo za dużo, chociaż nie jest mi przykro z tego powodu, po prostu, gdybym tego nie powiedziała, prawdopodobnie nie zaczęliby mi grozić, że pobiją mnie po szkole. Oczywiście następnego dnia po tym, po szkole naprawdę mnie napadli, trzech chłopaków patrzyło (jeden to był ten, co mi groził) a dziewczyna, która z nimi była mnie zaatakowała. Jako osoba, która trenuje Teakwondo już długo, obroniłam się i poprosiłam przechodzącego o pomoc, który mnie zignorował. Sprawa wylądowała na policji, dalej nie wiem. 

Po tym, co się stało, trochę boję się chodzić do szkoły lub gdziekolwiek. Zawsze strasznie się rozglądam, tym bardziej za siebie, by upewnić się, że nikt za mną nie idzie, a gdy przechodzę obok kogokolwiek, głównie osób, których nie znam, strasznie się im przyglądam na wszelki wypadek, gdyby chcieli mi coś zrobić tak jak wtedy. Już nie wiem, co z tym zrobić, bo boję się, że coś mi zrobią. Czy da się jakoś pozbyć tego strachu?

Odeszłam od męża. W domu była przemoc emocjonalna, a na końcu doszło do przemocy fizycznej.
Witam Mam trudną sytuację, odeszłam od męża. W domu była przemoc emocjonalna, a na końcu doszło do przemocy fizycznej. Wszystko w 4scianach. Postawiłam się w roli służącej i na dodatek uzależniłam się od męża. Nie miałam swojego zdania, o wszytko jego pytałam. Gdy spotykałam się ze znajomymi, nie miałam swojej opinii, zawsze z mojej strony było, bo mój X powiedział to czy tamto, i on wie najlepiej. To był toksyczny związek, ale to ja do tego w dużej mierze pozwoliłam. Gdy doszło do przemocy fizycznej, powiedziałam dość. Wyprowadziłam się z domu. Myśl o rozstaniu była od paru lat, nigdy nie miałam odwagi. Rok temu zbliżyłam się do przyjaciela, którego znałam wiele lat. On jest w separacji z żoną, mają 3 nastolatków. Nie wspomniałam, ale my mamy z byłym mężem 11latka i 23latke (która już nie mieszka z nami). Związałam się z tym przyjacielem i zamieszkaliśmy razem od 4 miesięcy. Jest troskliwym mężczyzna, bardzo mnie wspiera. Jego dzieci są co 2weekend u niego wiek-11,15,19. Jego dzieci mnie zaakceptowały. Mój syn został z mężem na sytuację zawodową. Pracuje w szpitalu gdzie mam różne zmiany po 12godz,mąż pracuje zdalnie. Uzgodniliśmy wcześniej, że ja się wyprowadzę, bo tak logistycznie będzie najlepiej. Myślałam, że syn będzie do mnie na weekendy przyjeżdżał, jednak moje dziecko powiedziało, że nie chce mojego Pana widzieć. Powiedział, że jeśli go kocham to się wyprowadzę-szantaż ze strony dziecka Boli potwornie. Kocham swojego partnera, chcemy tworzyć związek. Syn nie chce do mnie w ogóle przyjść, nie chce mnie widzieć wręcz. Wiem, że były mąż ma wpływ na to. Mąż szantażuje mnie, że mam brać syna co 2 tyg, bo on chce sobie życie układać. Niestety jestem ,,stock,,. Co mam robić. Prosze o pomoc
Jak radzić sobie z dzieckiem 11 lat, które nie przestrzega zasad i unika wieczornych rutyn?
Problem dotyczy dziecka 11 lat , bardzo ładnie się uczy , jest problem natomiast wieczorami niechce się myć o wyznaczonej godzinie ciągle krzyczy , nie stosuje się do zasad , czasami kłamie i zarzuca nam że to nasza wina bo ciągle mu zabraniamy . Nie stosuje się kompletnie do zasad np. ma spakować plecak wieczorem nie robi tego tylko biega potem rano aby się na ostatnią chwilę spakować . Ja potem tracę cierpliwość i podnoszę głos . Jak dotrzeć do takiego dziecko co może być powodem że nie stosuje się do zasad
Jak pomóc dziecku radzić sobie ze stresem przed przeprowadzką?

Moja córka przeżywa duży stres, bo niedługo się przeprowadzamy. To dla nas wszystkich duża zmiana, ale dla niej chyba największa. Jest bardzo przywiązana do obecnego domu, szkoły i przyjaciół, a myśl o zostawieniu tego wszystkiego sprawia, że jest wyraźnie przygnębiona i pełna obaw. Najbardziej boi się, że nie znajdzie nowych przyjaciół i nie odnajdzie się w nowej szkole.

Chciałabym jej jakoś pomóc, ale nie do końca wiem, jak to zrobić. Jak przygotować dziecko na taką zmianę, żeby nie czuło się zagubione? Jak pomóc jej zbudować pewność, że poradzi sobie w nowym miejscu? 

Zależy mi, żeby spojrzała inaczej, niż coś strasznego.

 

Dziękuję za pomoc!

dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.