Tak, to jak najbardziej możliwe, że stres i lęk mogą wywoływać tak silne objawy fizyczne, nawet jeśli badania nie wskazują na żadne problemy zdrowotne. W przypadku zespołu lęku uogólnionego (GAD) jednym z charakterystycznych elementów są właśnie objawy somatyczne, czyli odczucia w ciele, które nie mają jasnej fizycznej przyczyny, ale są wynikiem napięcia i ciągłego stresu. To mogą być takie symptomy, jak ucisk w klatce piersiowej, bóle głowy, zmęczenie, problemy z koncentracją, bóle mięśni i wiele innych.
Lęk może wpływać na nasze ciało na wiele sposobów, powodując reakcje, które odczuwamy jako bardzo realne dolegliwości fizyczne. Kiedy się stresujemy, nasze ciało reaguje w trybie „walki lub ucieczki”, co może prowadzić do napięcia mięśni, przyspieszonego oddechu, uczucia duszności i wielu innych objawów, które Pani opisuje. Takie symptomy są bardzo powszechne w zaburzeniach lękowych, a nawet jeśli badania nie pokazują fizycznych problemów, to nie oznacza, że odczuwane przez Panią objawy są mniej realne lub mniej poważne.
Dobrze, że zdecydowała się Pani na przeprowadzenie badań – to ważne, aby wykluczyć ewentualne problemy zdrowotne. Skoro jednak lekarze sugerują, że to, co Pani przeżywa, jest związane ze stresem i psychiką, może warto ponownie rozważyć kontakt z psychologiem lub psychiatrą. Wiele osób doświadcza podobnych problemów i istnieją skuteczne metody terapii, które mogą pomóc w zarządzaniu lękiem, redukowaniu objawów fizycznych i poprawie samopoczucia.
Zdaję sobie sprawę, że powrót do terapii może być trudny, zwłaszcza jeśli kiedyś Pani przerwała, ale proszę pamiętać, że zadbanie o siebie to nie oznaka słabości, a właśnie siły i odwagi. Lęk może sprawiać, że wszystko wydaje się przytłaczające, ale z odpowiednim wsparciem można znaleźć sposoby, aby lepiej sobie z nim radzić i odzyskać poczucie kontroli nad swoim życiem. Zachęcam Panią do rozmowy ze specjalistą – być może z psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą – aby wspólnie zastanowić się, jakie kroki mogą przynieść ulgę i pomóc w lepszym radzeniu sobie z objawami.
Życzę wszystkiego dobrego.
Katarzyna Aleksandrzak
Psycholog, Psychoterapeuta