
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Mąż pracujący w...
Mąż pracujący w gospodarstwie teściów kosztem życia rodzinnego - czy obawy są uzasadnione?
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Pani obawy i poczucie przeciążenia są zrozumiałe, a opisana sytuacja narusza równowagę w Waszej rodzinie i nakłada na Panią spory ciężar. Schemat ten wskazuje na dużą trudność w wyznaczaniu granic między Waszym małżeństwem a rodziną pochodną męża. Zachęcam do konsultacji ze specjalistą, aby poszukać sposobów na bezpieczne przeprowadzenie tej rozmowy z partnerem i zadbanie o własne potrzeby.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Wiktoria Woldan
Z opisu wynika, że od dłuższego czasu funkcjonuje Pani w znacznym przeciążeniu i ma poczucie, że potrzeby Pani oraz dzieci schodzą na dalszy plan. Trudno mówić o przesadzie, gdy większość obowiązków domowych i opiekuńczych spoczywa na jednej osobie, a partner znaczną część wolnego czasu poświęca pracy poza własnym gospodarstwem domowym. Zwraca uwagę fakt, że mąż pracuje zawodowo na trzy zmiany, a mimo to każdą wolną chwilę angażuje w gospodarstwo teściów. Niezależnie od powodów takiego zaangażowania, konsekwencje ponosi cała rodzina. Dzieci potrzebują obecności i zaangażowania obojga rodziców, a Pani ma prawo oczekiwać wsparcia oraz współodpowiedzialności za codzienne funkcjonowanie domu. W relacjach rodzinnych pomoc bliskim bywa czymś naturalnym, jednak jeśli odbywa się ona kosztem własnej rodziny, prowadzi do przemęczenia, narastającego poczucia osamotnienia i konfliktów. Warto zastanowić się nie nad tym, czy teściowie wykorzystują męża, lecz nad tym, dlaczego potrzeby jego żony i dzieci od tak długiego czasu pozostają niezaspokojone.Pani frustracja, smutek i złość wydają się zrozumiałą reakcją na sytuację, w której odczuwa Pani brak partnerstwa i wsparcia. To nie jest wyłącznie problem pracy w gospodarstwie, ale również granic, podziału odpowiedzialności i miejsca, jakie rodzina zajmuje w hierarchii priorytetów męża.
Jagoda Jek
Z tego, co opisujesz, brzmi to przede wszystkim jak sytuacja, w której od dłuższego czasu jesteś bardzo przeciążona. Łączysz obowiązki domowe i opiekę nad dwójką dzieci, a dodatkowo jedno z nich potrzebuje szczególnego wsparcia. Jednocześnie masz poczucie, że mąż jest większość czasu zaangażowany w pracę w gospodarstwie.
Trudno z samego opisu ocenić, czy teściowie rzeczywiście go wykorzystują. Warto natomiast przyjrzeć się temu, jak obecny układ wpływa na Waszą rodzinę. Jeśli jego praca w gospodarstwie sprawia, że brakuje go w domu, a większość obowiązków i odpowiedzialności pozostaje po Twojej stronie, naturalne jest, że może pojawiać się frustracja, zmęczenie czy poczucie osamotnienia.
Myślę, że ważniejsza od ustalenia, kto jest tutaj „winny”, byłaby spokojna rozmowa z mężem o konkretnych potrzebach i granicach. Nie tylko o tym, ile czasu spędza u rodziców, ale również o tym, czego potrzebujesz od niego jako żony i ojca oraz jakiego podziału obowiązków potrzebujecie jako rodzina.
Jeżeli takie rozmowy kończą się kłótniami albo nie prowadzą do żadnych zmian, pomocna może być konsultacja psychologiczna lub terapia par. Taka przestrzeń może pomóc Wam przyjrzeć się temu, jak obecny układ funkcjonuje i wspólnie poszukać rozwiązania, które będzie uwzględniało potrzeby całej rodziny.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Ma Pani prawo czuć się źle w takiej sytuacji, szczególnie kiedy cały dom i opieka nad dziećmi jest na Pani głowie. Mąż ma obowiązek także troszczyć się o dzieci i Panią, a pomoc rodzicom może być sporadyczna. Proszę o tym porozmawiać z mężem , ale bez oceniania i krzyków. Nie wykluczam, że mąż nie widzi tego tak jak pani i dlatego tak się dzieje. Be wątpienia system rodzinny kuleje, a zadania i komunikacja wymagają naprawy.
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Pani obawy są zrozumiałe. Problemem nie jest samo pomaganie męża rodzicom, ale to, że odbywa się to kosztem Pani i dzieci, a większość obowiązków rodzinnych została po Pani stronie.
Warto porozmawiać z mężem. Dobrze ustalić konkretnie, kiedy zajmuje się gospodarstwem, kiedy dziećmi i jakie obowiązki domowe bierze na siebie.
Jeżeli każda taka rozmowa kończy się kłótnią i trudno Państwu dojść do porozumienia, pomocna może być konsultacja dla par. Tutaj chodzi przede wszystkim o znalezienie równowagi, bo Pani również ma prawo do odpoczynku i czasu dla siebie.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Agnieszka Włoszycka
Witam Panią,
Myślę, że nie chodzi tutaj o rozstrzygnięcie, czy teściowie rzeczywiście wykorzystują męża, ale o to, jak obecny układ wpływa na Panią i dzieci. Z Pani opisu wynika, że od dłuższego czasu większość obowiązków domowych i opieki nad dziećmi spoczywa na Pani, a przy dziecku w spektrum może to być szczególnie obciążające.
Pomoc rodzicom sama w sobie nie musi być problemem. Trudność pojawia się wtedy, gdy odbywa się kosztem własnej rodziny i praktycznie nie zostaje już przestrzeń na bycie mężem i ojcem. Pani zmęczenie i frustracja są więc zrozumiałe. Zastanowiłabym się jednak nad czymś ważniejszym niż intencje teściów: czy mąż widzi, że jego obecny sposób funkcjonowania sprawia, że Pani zostaje zbyt często sama z odpowiedzialnością za dom i dzieci? I czy jest gotowy coś w tym układzie zmienić? Może warto zapytać siebie również: jak wyglądałby dla Pani uczciwy podział czasu i obowiązków? Czego konkretnie potrzebuje Pani od męża, żeby poczuć, że znowu jesteście zespołem? To właśnie od tych odpowiedzi zaczęłabym rozmowę z mężem: nie od teściów i tego, czy go wykorzystują, ale od Waszej rodziny i jej potrzeb.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Porady dla Rodzica (matki) dorosłego dziecka z depresją, który przebywa za granicą. Jak postępować, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, aby w przyszłości umieć rozmawiać z dzieckiem, aby go nie zranić, urazić i wspierać. Gdzie szukać wsparcia na forum z rodzicami mającymi podobne problemy .

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
