Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nie potrafię utrzymać relacji i boję się samotności - jak poradzić sobie bez terapii do czasu wizyty?

Od kilku lat mam problem. Próbuje poznać partnera jednak nie wychodzi to od dłuższego czasu. Albo długi okres czasu ciężko z kimkolwiek nawiązać kontakt, albo to ja go urywam. Wygląda to tak. Jestem osobą wrażliwa ale też bardzo zawzięta,wścibska. Na początku znajomości wszystko jest ok, dobrze zazwyczaj się rozmawia, przywiązuje się. Po krótkim czasie ( nawet mała sprzeczka) lub trudne wymagania faceta, których ja zazwyczaj nie spełniam jest mi ciut wstyd, ja czuję ten "niesmak" do tej osoby.Tworzę w głowie dziwne scenariusze, myśli, że są lepsi ludzie niż ta. Próbuje za wszelką cenę zostać przy tej osobie,tydzien-dwa jednak jest to zawsze silniejsze odemnie i zawsze odchodzę. Czuje wtedy, że nie przywiąże się bardziej do tej osoby i nie pokocham a tym bardziej nie założę rodziny. Tak za każdy raz. Obecnie nie mam finansów na psychologa/ psychoterapię. Najbliższy termin na fundusz zdrowia za 14 miesięcy. Jak sobie z tym poradzić przez ten czas? Z samotnością?Będę wdzięczna za pomoc.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za wiadomość. Sądzę, że warto przyjrzeć się momentowi, w którym bliskość zaczyna budzić napięcie, wstyd albo potrzebę ucieczki, moim zdaniem być może wtedy umysł próbuje znaleźć powód, żeby się wycofać. Do czasu terapii można prowadzić notatki np.: co się wydarzyło- co poczułam- jaka myśl się pojawiła- co zrobiłam. To może pomóc zobaczyć powtarzający się mechanizm, zamiast obwiniać siebie za kolejne relacje.

Co do samotności...warto budować sobie bliskość także poza związkiem tj. przyjaźnie, ludzie, aktywności, w których czuje się Pani dobrze. Nie trzeba czekać na partnera, żeby życie było pełne. Wszystkiego dobrego. 

 

Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Warto zauważyć, że ten schemat ucieczki często wynika z mechanizmów obronnych, które chronią Panią przed głębszym zranieniem, gdy pojawiają się pierwsze trudności. Kiedy czuje Pani wstyd lub niesmak po małej sprzeczce, proszę spróbować zatrzymać ten impuls i nazwać lęk, zamiast od razu tworzyć scenariusze o lepszych ludziach. Może Pani prowadzić dziennik emocji, w którym zapisze swoje myśli i powody chęci ucieczki, co pomoże je racjonalizować i powstrzymać natychmiastowe odchodzenie. Proszę przetrwać ten czas bez terapii, budując sieć bezpiecznych relacji koleżeńskich i rozwijając pasje, które dają poczucie sprawczości oraz własnej wartości. Proszę być dla siebie wyrozumiałą i pamiętać, że świadomość tego powtarzalnego wzorca to już połowa sukcesu w drodze do jego przepracowania.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Marta Górecka

Marta Górecka

Dzień dobry,

 

z tego co Pani pisze to być może kończy Pani te relacje dlatego ponieważ czuje się Pani niewystarczająca, nie wierzy Pani w to, że jest Pani wartościową osobą i może Pani stworzyć bezpieczny i satysfakcjonujący związek. Skupiłabym się na wzmocnieniu Pani samooceny. Proszę sobie zrobić takie ćwiczenie: 1. Gdzie umieściłabyś się na skali 10 stopniowej, jeśli 1 oznacza, czuję się bezwartościowa nic nie potrafię, niczego nie wiem, na niczym się nie znam, a 10 oznacza, że wszystko wiem, nie muszę się niczego już uczyć, zdobywać nowych kompetencji, rozwijać się. Po czym poznam, że jestem o krok wyżej na tej skali, co będę wtedy czuła, jak się zachowywała? Warto to ćwiczenie praktykować, np. raz w tygodniu. Warto też zadać sobie pytanie, dlaczego jestem np. na poziomie 3, a nie 4, z czego to wynika i po czym to wnioskuję. zachęcam też żeby codziennie pod koniec dnia zadawała sobie Pani pytanie - co zrobiłam dzisiaj dla siebie z przyjemnością? Zachęcam też do znalezienia dla siebie takich aktywności, które sprawiają Pani przyjemność, może sport? Aktywność fizyczna bardzo wzmacnia naszą odporność psychiczną.

 

Wszystkiego dobrego,

 Marta Górecka

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Dzień dobry. Warto zwrócić uwagę na powtarzający się schemat: początkowo pojawia się zainteresowanie i przywiązanie, a gdy relacja przestaje być łatwa i pojawia się konflikt albo wymaganie, zaczyna Pani szukać powodów, dla których ta osoba „nie jest odpowiednia”. To może być sposób chronienia się przed zranieniem lub bliskością, ale bez rozmowy trudno określić, z czego dokładnie wynika. Proszę nie podejmować decyzji o zakończeniu relacji w pierwszym momencie pojawienia się „niesmaku”. Można dać sobie np. kilka dni, zapisać, co konkretnie się wydarzyło i co Pani wtedy czuje, a dopiero później zdecydować, czy rzeczywiście jest to niezgodność wartości, czy reakcja na dyskomfort. Warto też pracować nad tolerowaniem zwyczajnych różnic i konfliktów, bo żadna relacja nie będzie cały czas przyjemna. Do czasu konsultacji może Pani prowadzić notatki dotyczące kolejnych znajomości – po kilku sytuacjach może być łatwiej zauważyć, co uruchamia ten schemat. Samotność również nie musi oznaczać, że trzeba na siłę znaleźć partnera; warto budować relacje i życie niezależnie od związku.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Zaburzenia nastroju, lęk, problemy ze snem. Biorę leki, ale nie wystarczają. Proszę o wsparcie
Leczę się na nerwicę od kilku lat.od 3 tygodni miałem bardzo duże natężenie stresu w pracy i jedynie propranolol wspomagał mnie, żebym sobie jakoś radził. Niestety organizm nie wytrzymał stresu i z wtorku na środę dostałem padaczki nerwicowej. Obecnie jestem na terapii diazepamem 9 dni. Mam również zaburzenia nastroju z jednej strony lgnę do ludzi a z drugiej wolę być sam. Mam również ostatnio problem ze spaniem, mimo że biorę wieczorem trittico cr 100 mg. Nie mam pomysłu, jak sobie pomóc. Od urodzenia mam mózgowe porażenie dziecięce.
Odrzucanie przez innych, czy to we mnie jest coś nie tak? Pomocy
Jak znaleźć w sobie cechę, przez którą odrzucają mnie ludzie? Rozmawiałam z kilkoma, ale to nic nie dało, najprawdopodobniej dlatego, że nie byli szczerzy, albo w danym momencie nic im nie wpadało do głowy. A jednak nagminnie ktoś mnie odrzuca. I to nie są pojedyncze osoby, a całe grupy. To boli. Pomocy.
Mam długi na ponad 160 tys. Rodzice wiedzą i chcą pomóc, ale żona nie wie
Witam. Mam długi na ponad 160 tys. Rodzice wiedzą i chcą pomóc, ale żona nie wie i nie mam pojęcia, jak się zabrać za rozmowę z nią. Proszę o poradę.
Izolacja społeczna po pandemii - kiedyś byłem inny. Co robić?

Dzień dobry, mam 34 lata, w wieku 25 lat i mniej, nie było tego. Otóż 7-8 lat pracowałem przed komputerem, z początku praca stacjonarna i kontakt z ludźmi był, w tym z kobietami, następnie nastał czas pandemii i izolacji - pracę zaczeliśmy wykonywać w domu, po pandemii nadal mogliśmy pracować w domu, trwało to kilka lat, niby wygodnie, ale bez kontaktu z ludźmi. 

Jak już minęła pandemia widzę, że się izoluję, unikam ludzi, nie przepadam chodzić na spacery, jak jest więcej ludzi na mieście, najlepiej spaceruje mi się zimą - wtedy jest mniej ludzi, ja jestem bardziej ubrany, nie widać tak szczupłych rąk i sylwetki. Nie to, że nie lubię ludzi, bardziej nie lubię tłoku, gdzie cały czas mijam kogoś lub siedzi wielu ludzi na ławce i patrzą. 

Do czego zmierzam - absolutnie nie mam chęci rozmawiać z płcią przeciwną, zamknąłem się w sobie? Tak jakby boję się kobiet. Dziś byłem w centrum handlowym i czułem się tam całkowicie niepewnie, nieswojo, jakby zestresowany. 

Próbuję wychodzić do ludzi. Teraz szukam nowej pracy, lecz nie przed komputerem, ale na budowie. Tylko że nie jestem w stanie iść i zapytać czy jest praca, raz miałem iść, ale różni pracownicy się na mnie patrzyli kto idzie i odpuściłem. 

W wieku ok. 19 lat też chodziłem i pytałem po budowach o pracę, ale nie było takiego myślenia, po prostu szedłem.. A czemu budowa? Sądzę, że tam trzeba przebywać z ludźmi, a nie tylko komunikować się przez komputer oraz jest tam różnorodność zadań, trzeba tam pytać, słuchać, rozmawiać. Dodatkowo jak nie zarabiam to myślę, że jestem nic nie wart,nie ma sensu nigdzie podróżować itd. 

Minus tego wszystkiego jeszcze taki, że nie mam kolegów i koleżanek, z którymi mogę wyjść - tak często jest samotność. Dawniej piłem alko, wtedy kontakty towarzystkie były prostsze. 

Czy mam tak wychodzić na miasto do ludzi, pomimo że często nie będę z nikim rozmawiał? Czy to mi pomoże? Dawniej byłem czasami nawet duszą towarzystwa, ale miałem wtedy dużo znajomych ;)

Gdy męża nie ma w domu, jestem pełna energii.
Nie wiem co się dzieje, ale kiedy mój mąż wyjeżdża w delegację kilku dniową lub tylko na jeden dzień, ja jestem pełna energii do działania,potrafię się mobilizować i działać.Natomiast,kiedy on jest w domu kompletnie nic mi się nie chce,zmuszam się do działania i nie mam w tym radości, dotyczy to większość dziedzin naszego życia?Dodam,że mamy 3 dzieci w wieku przedszkolno- szkolnym, 17 lat małżeństwa. Mój mąż jest alkoholikiem,który po terapii wrócił do picia, w międzyczasie okazało się,że ma depresję.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.