Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nudności w pracy i brak energii po godzinach - jak sobie poradzić?

Nudności w pracy... To już kolejny raz, kiedy czuję, że w pracy jest mi niedobrze. Z rana - jest ok, w normalny dzień bez pracy - jest ok. Przychodzę do pracy i zaczyna mi być niedobrze. I nie tylko to, ostatnie 2 tygodnie w ciągu tygodniu nic mi się nie chciało i to NIC oznacza to, że nie chciało mi się czytać książek, oglądać TV itd, czyli nawet czynności typowo rozrywkowych. Bo zazwyczaj po pracy spędzam czas na pisaniu książek. Nie wiem już, co z tym robić. Zaakceptowałam już, że nie lubię swojej pracy, że nie lubię zawodu, który wykonuję, bo chcę być pisarzem, jednocześnie zaakceptowałam, że nie odejdę, bo ta praca daje mi pieniądze i pewne benefity, i też spokój pod takim względem, że każda zmiana pracy to stres itd. Ale jest coraz gorzej... I martwi mnie szczególnie że po pracy jestem nie do życia :(
User Forum

Kasia

1 miesiąc temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Kasiu, 

 

wygląda to na mocno obciążającą sytuację, w której Twoje ciało coś najwyraźniej chce zakomunikować. 

Napisałaś, że zaakceptowałaś już to, że nie lubisz swojej pracy i zawodu, ale z różnych powodów zdecydowałaś tam zostać. To zrozumiałe, że potrzebujesz zadbać o kwestie finansowe i stabilność. Jednocześnie wyczerpanie, które czujesz już od 2 tygodni i brak chęci na cokolwiek jest dość niepokojące. Czy możesz sprawdzić - tak dla spokoju - podstawowe badania, tak, aby wykluczyć organiczne przyczyny i skupić sie na tym, jak możesz poprawić samopoczucie? Konflikt wewnętrzny, który odczuwasz może z całą pewnością powodować objawy somatyczne. Głowa mówi jedno, ciało drugie.  

Może jakieś malutkie zmiany po pracy pozwolą się trochę 'odciąć' i zresetować głowę - krótki spacer, pisanie spontaniczne, jakaś wyciszająca mantra lub coś, co sprawiało Ci przedtem radość? 

Wypalenie jest czymś mocno wyczerpującym, więc jeśli nie nastąpi poprawa, proponuję rozważenie profesjonalnego wsparcia. Wszystkiego dobrego!

 

Anna Kapelska

Psycholog

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Twoje objawy, takie jak nudności pojawiające się tylko w pracy i całkowity brak energii po godzinach, mogą wskazywać na silny stres lub wypalenie zawodowe, zwłaszcza że łączysz to z niechęcią do pracy. To częsty problem, gdy umysł i ciało sygnalizują przeciążenie. Nudności w specyficznych sytuacjach, jak wejście do pracy, często wiążą się z lękiem lub reakcją somatyczną na stres , kiedy organizm "uczy się" kojarzyć miejsce z dyskomfortem.
Dodatkowo brak motywacji do czegokolwiek (nawet hobby jak pisanie) po pracy sugeruje objawy depresji lub chronicznego zmęczenia, nasilone rutyną zawodową. Inne czynniki to np. słaba wentylacja w biurze, dieta czy brak snu, ale kontekst wskazuje głównie na psychikę.​

Szybkie sposoby na ulgę

W pracy z rób krótkie przerwy.  Wyjdź na świeże powietrze, napij się ciepłego naparu z mięty lub melisy, oddychaj głęboko (wdech 4 s, wydech 6 s).

Po pracy i  po powrocie do domu unikaj ekranów; zamiast tego spacer lub ciepła kąpiel, by przerwać "tryb pracy" w głowie.​ Jedz lekkie śniadanie przed pracą, planuj dzień z marginesem na odpoczynek i ustal granice (np. odmawiaj nadmiaru zadań).

Rozważ wizytę u lekarza rodzinnego (na wykluczenie fizycznych przyczyn jak niedobory) lub psychologa/psychiatry - terapia (np. CBT) pomaga w lęku i motywacji. Skoro akceptujesz pracę dla stabilności, wprowadź małe zmiany: negocjuj elastyczne godziny lub znajdź w niej choć jedną plus (np. benefity na kurs pisarski).​ Prowadź dziennik objawów (kiedy się nasilają, co pomaga).  To da jasność i poczucie kontroli. Jeśli trwa to dłużej, nie ignoruj; lepiej działać wcześnie. Życzę zdrowia i sił.

1 miesiąc temu
Anna Popiołek

Anna Popiołek

Dzień dobry, 

 

z tego, co Pani opisuje można wywnioskować, że być może dzieje się w Pani dużo więcej trudnych rzeczy względem Pani pracy niż tylko fakt, że jej Pani nie lubi. Często ciało daje nam sygnały, gdy coś trudnego emocjonalnie z nami się dzieje, są to psychosomatyzacje. Mają miejsce wtedy, kiedy czasami bardzo trudno nam myśleć i czuć własne stany emocjonalne i przeradza się to w rozmaite napięcia, które są odczuwane w ciele - np. nudności. Rozumiem, że ostatnio problem się nasila i zaczyna dotykać nie tylko pracy, ale też czasu po niej. Myślę, że warto rozważyć zasięgnięcia fachowej pomocy w postaci konsultacji psychoterapeutycznych. Psychoterapia pomaga w tym, aby różne emocje, które z jakiegoś powodu nie mogą zostać przez nas przeżyte lub doświadczane, stają się bardziej dostępne i możliwe do przepracowania, zwrotnie wpływa to też na ustąpienie psychosomatyzacji.

mniej niż godzinę temu
Arkadiusz Czyżowski

Arkadiusz Czyżowski

Droga Kasiu,
 

w takich przypadkach często pada: "ciało mówi to, czego umysł nie chce przyznać". I chociaż można doszukiwać się tutaj związku między ciałem a psychiką, to jednak w pierwszej kolejności warto wykluczyć czynniki organiczne. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś (lub zrobiłaś to dawno), skonsultuj się z lekarzem i sprawdź czy cała ta sytuacja nie wpływa na Twój organizm - to bardzo ważne.

 

Równolegle warto przeanalizować, dlaczego akurat nudności Ci towarzyszą. Twój organizm posiada całe spektrum reakcji, których mógłby użyć, jednak sięga właśnie po tę - co to dla Ciebie znaczy? Zaopiekuj się tym, co uważasz o swojej pracy. Być może ważniejsze od tego, co to za praca, jest to jaką wartość emocjonalną jej przypisujesz.

 

Na podstawie Twojego wpisu można wyciągnąć jeszcze wiele hipotez, jednak w pierwszej kolejności zaopiekuj się sobą i swoim ciałem. Praca z psychiką powinna iść równolegle do tego procesu, jeśli będziesz tego potrzebowała :)

Trzymam kciuki, 
Arkadiusz Czyżowski

mniej niż godzinę temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam.

Aż skręca mnie, by dopytać, co Pani robi zawodowo, że to jest aż tak nudne? Dlaczego Pani kiedyś tym czymś się zajęła? 

Skoro tyle stresu kosztuje Panią wykonywanie nudnej pracy, to mniejszym stresem będzie chyba jednak zmiana pracy, bo żyć z czegoś trzeba. Zrobiłabym sobie wewnętrzny audyt: 

- co lubię robić?

- co umiem robić?

- co byłabym w stanie ew. zaakceptować, czyli na jakie ustępstwa pójść?

- a gdybym w ogóle tylko pisała książki, to na ile wystarczy mi pieniędzy?

itd, itd.

Tkwienie w stanie rozterki tylko kumuluje stres. Ma Pani tzw. stan przeddecyzyjny, który charakteryzuje się wysokim niepokojem i lękiem o przyszłośc, a także ma to to siebie, że znika magicznie, gdy decyzję się podejmie.

Zatem: jak w tej piosence: "coś zróbmy, coś zaróbmy, trochę żywności kupmy, ale cóż, kiedy ryby", itd.

To najpierw analiza, potem decyzja. 

Powodzenia

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

 

1 miesiąc temu
Anna Daniło-Wosek

Anna Daniło-Wosek

Droga Pani Kasiu,

mówi Pani że na poziomie myśli (poznawczym) zaakceptowała Pani to, że pozostanie Pani w pracy której nie lubi ale na poziomie emocji, Pani ciało mówi Pani, że jest Pani źle i Pani cierpi. Obawiam się że trwanie w tej sytuacji może doprowadzić do jeszcze poważniejszych konsekwencji somatycznych (bóle brzucha się nasilą) i psychicznych (może rozwinąć się u Pani pełno objawowa depresja). Skoro Pani napisała na forum to znaczy, że Pani sama czuje, że musi dokonać zmiany jednak ma Pani w sobie bardzo dużo lęku który Panią powstrzymuje. Zalecałabym się zastanowić nad źródłami tego lęku. Być może warto byłoby wdrożyć techniki które pozwolą Pani lepiej radzić sobie ze lękiem i zmartwieniami. Jedno jest pewne. Zmiany są nieuchronne i tylko od nas zależy czy będziemy naszym życiem sterować czy damy się porwać nurtowi, jednak jak damy się porwać obierzemy sobie możliwość wpływu na wynik. Zachęcam do zrobienia drugiego kroku i zwrócenia się o pomoc do specjalisty od zdrowia psychicznego. 

1 miesiąc temu
Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Jeśli praca jest przeżywana jako coś, co trzeba „przetrwać”, nawet przy racjonalnej decyzji, że na razie się w niej zostaje, napięcie często znajduje ujście właśnie w objawach z ciała i w psychicznym „odcięciu” po pracy. To, że po powrocie nie ma Pani już zasobów nawet na pisanie, nie oznacza braku pasji, tylko wyczerpanie.

Warto w takiej sytuacji rozważyć kilka kroków. Po pierwsze, dobrze byłoby wykluczyć przyczyny somatyczne u lekarza, zwłaszcza jeśli nudności się powtarzają. Po drugie, pomocne bywa przyjrzenie się w rozmowie z psychologiem temu, jaką rolę pełni obecnie praca w Pani życiu, jakie myśli pojawiają się w momencie wejścia do niej i gdzie dokładnie narasta napięcie. W podejściu poznawczo-behawioralnym często pracuje się nad tym, jak zmniejszyć koszt psychiczny pozostawania w niechcianej sytuacji oraz jak odzyskiwać energię po pracy, zamiast całkowicie ją tracić.

Jeżeli przez kolejne tygodnie utrzymuje się brak przyjemności, wyraźny spadek energii i objawy z ciała, warto potraktować to jako sygnał do sięgnięcia po wsparcie, a nie coś, co trzeba „przeczekać”. To nie jest oznaka słabości, tylko informacja, że Pani system jest przeciążony i potrzebuje regulacji, zanim objawy jeszcze się nasilą.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry Kasia,


Objawy, które opisujesz – nudności pojawiające się wyłącznie w pracy, spadek energii i utrata zainteresowania nawet przyjemnymi aktywnościami – mogą wskazywać na silne przeciążenie psychiczne, przewlekły stres lub wypalenie zawodowe. 

 

To sygnały, których nie warto bagatelizować, zwłaszcza że zaczynają wpływać na funkcjonowanie także poza pracą.

 

W tej sytuacji zasadne jest skontaktowanie się z psychologiem, aby przyjrzeć się wpływowi pracy na Twoje samopoczucie i zdrowie psychiczne. Równolegle rozmowa z doradcą zawodowym może pomóc uporządkować dylemat między bezpieczeństwem a potrzebą realizacji siebie w pracy, bez konieczności podejmowania gwałtownych decyzji.

 

Szukanie pomocy nie jest oznaka słabości, lecz sygnał, że organizm domaga się wsparcia. Pomoc specjalistyczna może realnie przynieść ulgę i większą jasność sytuacji.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca zawodowy

1 miesiąc temu
Anna Błażejewska-Woźniak

Anna Błażejewska-Woźniak

To, co opisujesz, bardzo często pojawia się w sytuacji przewlekłego stresu i przeciążenia emocjonalnego związanego z pracą. Fakt, że nudności występują głównie po przyjściu do pracy, a poza nią ustępują, może wskazywać na reakcję psychosomatyczną – ciało reaguje na coś, co psychicznie jest dla Ciebie trudne lub niezgodne z Twoimi potrzebami.

Zwraca uwagę również to, co piszesz o braku energii i utracie zainteresowania nawet czynnościami, które wcześniej dawały Ci przyjemność. Jeśli przez dłuższy czas nie masz siły ani chęci na rzeczy, które były dla Ciebie ważne (np. pisanie), warto potraktować to jako ważny sygnał ostrzegawczy. Może on wskazywać m.in. na wypalenie zawodowe, przewlekłe napięcie lub obniżony nastrój.

Akceptacja faktu, że nie lubisz swojej pracy, była ważnym krokiem, jednak czasem sama akceptacja nie wystarcza, gdy organizm zaczyna reagować coraz silniej. Ciało często „zabiera głos” wtedy, gdy przez dłuższy czas funkcjonujemy wbrew swoim potrzebom.

W takiej sytuacji warto rozważyć:

-konsultację lekarską, aby wykluczyć przyczyny somatyczne nudności,

-rozmowę z psychologiem, by bezpiecznie przyjrzeć się temu, co dokładnie w pracy uruchamia te reakcje i jak można odzyskać energię oraz poczucie wpływu,

-poszukanie możliwych form regeneracji lub drobnych zmian, nawet jeśli zmiana pracy nie jest teraz realna.

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pani Kasiu,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Czytam i czuję z tej wiadomości coś bardzo ciężkiego i naprawdę nie jest to „wymyślone”. 

Nasze ciało często reaguje, gdy psychika ma już dość – nudności, brak energii, brak radości nawet z rzeczy, które kiedyś dawały przyjemność, to sygnały przeciążenia, a nie słabości. Pani trwa w tej pracy z rozsądku, nie znaczy to jednak, że ma Pani przestać czuć. Pani marzenia, zmęczenie i frustracja są ważne.
Może warto na razie nie zmuszać się do „ogarniania wszystkiego”, tylko dać sobie trochę łagodności i rozważyć rozmowę z psychologiem lub lekarzem – nie dlatego, że „jest z Panią coś nie tak” ale dlatego, że zasługuje Pani na wsparcie. Nie jest Pani z tym sama - proszę o tym pamiętać. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

1 miesiąc temu
Sebastian Wilk

Sebastian Wilk

Dzień dobry,

Jeśli nudności pojawiają się wyłącznie w kontekście pracy, to nie jest wymyślanie ani żadna „słabość”. To może być odpowiedź Twojego organizmu na zmęczenie — ciało daje znać, że jesteś przeciążona i być może przekraczasz swoje granice.

Każdy ma prawo czuć się zmęczony, zwłaszcza w okresie zimowym, kiedy ewolucyjnie nasze organizmy nastawione były raczej na przetrwanie trudniejszego czasu. Być może potrzebujesz po prostu na chwilę się zatrzymać i dać sobie prawo do zmęczenia — to szczególnie ważne dla Twórców.

To nie jest moment na podejmowanie „wielkich decyzji”. Warto porozmawiać (również online) z kimś, kto spojrzy z boku i pomoże znaleźć sposób na skuteczne odzyskanie energii. Na pewno warto słuchać swojego ciała — ono wysyła Ci bardzo czytelny sygnał 🙂  

 

 

1 miesiąc temu
Weronika Sztukowska

Weronika Sztukowska

Dzień dobry, to co Pani opisuje brzmi jak sygnał od organizmu. Ciało może alarmować, że dzieje się coś obciążającego, stresującego lub że przeżywa Pani wewnętrzny konflikt. Napisała Pani o akceptacji sytuacji związanej z pracą, jednak na poziomie ciała/emocji może nie być zgody na taką sytuacją. Zastanowiłabym się, czy to akceptacja czy jakiś rodzaj rezygnacji/bezsilności? Dodatkowo pomocne mogą być pytania: Od kiedy ma Pani nudności w pracy? Czy wcześniej były sytuacje, w których już tak było? Z czym Pani wiąże gorsze samopoczucie? Dobrze, że szuka Pani wsparcia - dobrze zaopiekować się sobą, szczególnie gdy w czasie wolnym nie ma Pani siły na swoje życie. Powodzenia! :)

1 miesiąc temu
Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry, 

To, co Pani opisuje, bardzo jasno wygląda na reakcję organizmu na długotrwałe przeciążenie i wewnętrzny konflikt, a nie na „zwykłą niechęć do pracy”. Nudności pojawiające się tylko w pracy są częstym objawem lęku i stresu. Ciało reaguje szybciej niż głowa. Skoro rano i w dni wolne jest w porządku, a źle robi się po wejściu do pracy, to sygnał, że układ nerwowy kojarzy to miejsce z czymś, co Panią wyczerpuje albo dusi. To nie jest symulowanie ani „słaba psychika”. Druga rzecz jest bardzo ważna i niepokojąca: brak chęci nawet na rzeczy, które kiedyś dawały radość, w tym pisanie. To nie jest lenistwo. To klasyczny objaw przeciążenia emocjonalnego albo wypalenia, a czasem też obniżonego nastroju. Organizm mówi „stop”, bo już nie ma z czego brać energii.


Widać u Pani silne rozdwojenie. Z jednej strony akceptacja pracy jako źródła bezpieczeństwa. Z drugiej strony ogromna strata sensu, bo to nie jest życie, którego Pani chce. Taki konflikt, jeśli trwa długo, często kończy się objawami z ciała, dokładnie takimi jak nudności, pustka i „bycie nie do życia” po pracy. To, że Pani została w tej pracy „rozsądnie”, nie znaczy, że Pani psychika wytrzyma ją bez kosztów. Teraz ten koszt zaczyna być widoczny. 

Pozdrawiam. 


 

1 miesiąc temu
Katarzyna Losoń

Katarzyna Losoń

Rozumiem, że obecna sytuacja jest dla Pani trudna i wyraźnie obciążająca. Objawy fizyczne pojawiające się w pracy oraz spadek energii i motywacji po jej zakończeniu mogą wskazywać na długotrwałe napięcie emocjonalne związane z funkcjonowaniem zawodowym.

Warto zastanowić się, czy doświadczane emocje są związane wyłącznie ze środowiskiem pracy, czy też praca stała się miejscem, w którym kumuluje się szersze poczucie frustracji lub niespełnienia. Istotnym pytaniem może być również to, jakie realne, stopniowe i bezpieczne kroki mogłaby Pani podjąć, aby zbliżać się do swojego docelowego kierunku zawodowego, jakim jest pisanie, bez konieczności nagłych zmian.

Praca nad emocjami i objawami, które się pojawiają, wymaga czasu i uważności. Wsparcie specjalisty może pomóc w lepszym zrozumieniu reakcji organizmu, uporządkowaniu przeżyć oraz wypracowaniu strategii radzenia sobie z obecną sytuacją. Zachęcam do potraktowania tych sygnałów jako punktu wyjścia do pracy nad poprawą swojego funkcjonowania i dobrostanu.

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Katarzyna Losoń

Psycholog, doradca zawodowy

mniej niż godzinę temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,


opisane nudności i brak energii pojawiające się wyłącznie w dni robocze mogą być reakcją organizmu na długotrwały stres i wewnętrzny konflikt związany z pracą. To sygnał przeciążenia, a nie „słabości”. Warto rozważyć stopniowe odciążenie psychiczne (np. wyraźne granice pracy, regenerację po pracy) oraz rozmowę z psychologiem, zanim objawy się nasilą.


Pozdrawiam serdecznie

Weronika Wardzińska

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Kasiu, Pani organizm wysyła bardzo wyraźny sygnał ostrzegawczy: mdłości pojawiające się tylko w kontekście pracy to klasyczna reakcja somatyczna na silny, przewlekły stres i wewnętrzny opór. To, co nazywa Pani „akceptacją” sytuacji, dla organizmu jest w rzeczywistości formą przymusu, na który ciało reaguje fizjologicznym odrzuceniem. Najbardziej niepokojącym objawem jest jednak fakt, że przestała Pani czerpać radość z pisania i innych rozrywek – to sygnał, że Pani zasoby adaptacyjne się wyczerpały i stan ten zaczyna przypominać depresję reaktywną lub wypalenie zawodowe.

W psychologii mówimy o „koszcie alternatywnym” – spokój finansowy i benefity, które trzymają Panią w tej pracy, są obecnie opłacane Pani zdrowiem fizycznym i pasją życiową. Skoro „niechęć do wszystkiego” odebrała Pani nawet siłę do pisania książek, to znak, że cena ta stała się zbyt wysoka. Proszę rozważyć konsultację z psychoterapeutą, aby popracować nad tzw. „zamrożeniem”. Czasami nie trzeba od razu rzucać pracy, ale konieczne jest znalezienie sposobu na odzyskanie energii po niej, zanim mdłości i apatia zmienią się w pełnoobjawową chorobę, która i tak uniemożliwi Pani pracę. 

Pani Kasiu, Pani ciało już nie prosi o zmianę – ono jej żąda.

Życzę powodzenia i wszystkiego dobrego.

Psycholog Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Nieprzerwane poczucie lęku, mocno fizyczne objawy. Jak funkcjonują ludzie bez tego, dlaczego potrafią i czy to minie?
Czy da się żyć bez tego strasznego uczucia w klatce? Tego niepokoju, ścisku, strachu (sama nie wiem, jak to opisać) czy są w ogóle ludzie, którzy żyją normalnie i nawet im przez myśl nie przechodzi ,że mogliby czuć coś takiego na codzień? Czy mogę mieć nadzieję na to, że w przyszłości pozbędę się tego raz na zawsze..?
Odrzucanie przez innych, czy to we mnie jest coś nie tak? Pomocy
Jak znaleźć w sobie cechę, przez którą odrzucają mnie ludzie? Rozmawiałam z kilkoma, ale to nic nie dało, najprawdopodobniej dlatego, że nie byli szczerzy, albo w danym momencie nic im nie wpadało do głowy. A jednak nagminnie ktoś mnie odrzuca. I to nie są pojedyncze osoby, a całe grupy. To boli. Pomocy.
Jestem uzależniona od masturbacji. Pracuję nad tym na psychoterapii. Jednym z moich zadań jest obserwacja moich myśli i czynników, które wywołują chęć do zrobienia tego. Jest ich sporo. Do jednych z nich należy rozmowa z moim terapeutą. Należę do osób dla których wygląd fizyczny nie ma znaczenia, a pociąga mnie inteligencja i ciekawe rozmowy. Według mnie to co mówi mi mój terapeuta na terapii jest bardzo mądre, i godne do wdrożenia w życie. I zrobiłam dzięki temu już wiele postępów. I wszelkie rozmowy z nim prowadzą do podniecenia. Zastanawiam się czy powinnam o tym wspomnieć skoro pracujemy z masturbacja. Trochę mam obawy, że to przerazi mojego terapeutę. Jakoś go zrazi itp. Boję się, że też przerwie terapię, a tego bym nie chciała, bo to moja pierwsza terapia, która działa, i pierwszy terapeuta, któremu ufam.
Czy normalne jest, że podróżowanie mnie męczy i wole unikać przebodźcowania?
Dzień dobry, Czy normalnym jest, że męczy mnie podróżowanie i nie potrzebuję go? Większość ludzi bardzo lubi to robić i robi to często, a ja za każdym razem się męczę z powodu zbyt dużej liczby bodźców naokoło w takich sytuacjach. Wolę sytuacje, które nie wywołują u mnie "przebodźcowania".
Polecenia książek z zakresu psychiatrii.
Witam, interesuję sie psychiatrią i chciałbym podążać w tym kierunku, jakie książki mi polecacie? Pozdrawiam cieplutko.
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!