
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, związki i relacje
- Partner miał romans...
Partner miał romans z szefową - jak poradzić sobie z kryzysem w związku?
Jagoda Jek
To, czego doświadczyłaś, może być bardzo trudne do poukładania, bo nie chodzi wyłącznie o sam romans, ale również o poczucie, że część Waszej historii została przed Tobą ukryta. Kiedy odkrywamy coś takiego, naturalne jest pojawienie się złości, żalu, lęku i pytania, czy można jeszcze zaufać osobie, z którą planowało się przyszłość.
Warto rozdzielić kilka kwestii. Z jednej strony partner podjął decyzje, które mogły Cię bardzo zranić — utrzymywał relację z inną osobą, czerpał z niej pewne korzyści i jednocześnie budował z Tobą poważny związek. Z drugiej strony piszesz, że próbował zakończyć tę relację i stawiał granice. To, co będzie ważne dla Was teraz, to nie tylko to, co wydarzyło się w przeszłości, ale przede wszystkim to, czy obecnie bierze odpowiedzialność za swoje decyzje i czy jego zachowanie daje Ci poczucie bezpieczeństwa.
Dodatkowym obciążeniem jest fakt, że ta kobieta nadal jest obecna w Waszym życiu i próbuje ingerować w Waszą relację. Warto jednak uważać, żeby cała Twoja energia nie została skierowana na walkę z nią. Najważniejsze pytania dotyczą przede wszystkim Was:
czy partner jest wobec Ciebie szczery i przejrzysty,
czy potrafi rozmawiać o tym, co się wydarzyło,
czy pokazuje czynami, że wybiera Waszą relację,
czy Ty z czasem odzyskujesz spokój i zaufanie.
To, że zdecydowałaś się mu wybaczyć i wrócić, nie oznacza, że masz od razu przestać cierpieć. Wybaczenie nie jest równoznaczne z natychmiastowym odbudowaniem zaufania. To proces, który wymaga czasu i zaangażowania obu stron.
Może być pomocne, abyście rozmawiali nie tylko o tej drugiej osobie, ale też o tym, czego potrzebujesz, żeby ponownie poczuć się bezpiecznie w tej relacji. Jeśli jednak zauważasz, że żyjesz w ciągłym napięciu, wracasz do tych samych myśli i trudno Ci funkcjonować, warto rozważyć wsparcie specjalisty.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Odkrycie takiej zdrady i manipulacji to bardzo duży ciężar, ale najważniejsze jest teraz postawienie jasnych granic zewnętrznych, aby odciąć wpływ tej kobiety na Państwa życie, np. brak wchodzenia w dyskusje i powiadomienie bliskich o sytuacji.
Ważne jest również, aby partner brał pełną odpowiedzialność za wyciągnięcie konsekwencji zawodowych i odcięcie się od szefowej, zamiast stawiać Panią w roli obrońcy.
Ze względu na skomplikowaną strukturę szantażu, poczucia winy i utraconego zaufania, gorąco zachęcam do konsultacji z terapeutą par, który pomoże zweryfikować, czy partner realnie chroni ten związek.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Piotr Ziomber
dzień dobry
Sytuacja wygląda na poważną, ale od początku. Partner oszukiwał Panią od początku Waszej relacji, mając w tym czasie romans ze szefową w pracy. Próbował to zakończyć, ale rozumiem bez Pani wiedzy w temacie. Czyli będąc w relacjach z Panią, dokonywał zdrady, czerpiąc z tego korzyści i będąc zastraszanym? Robił to dla korzyści w pracy? Następnie zamieszkaliście razem, Pani wybaczyła zdradę itd. Teraz ta "szefowa" nadal próbuje zaszkodzić nie tylko jemu, ale także Pani? Ta sprawa nadaje się na policję, gdyż jest to stalking, jak i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Mogą także Państwo wystąpić do prokuratury o zakaz zbliżania się, ale jeżeli mają Państwo dowody na jej czyny (rozmowy, smsy, świadkowie) to radzę sprawę zgłosić na policję. Samo zachowanie tej kobiety wymaga natychmiastowej relacji, gdyż takie zachowania nie wiadomo kiedy się zakończą.
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękujemy za kontakt z nami. Sądzę, że to, czego Pani doświadcza, brzmi jak ogromne obciążenie. Samo zmierzenie się z informacją o zdradzie i odbudowywanie zaufania jest dla wielu osób bardzo bolesnym procesem. Pani opisuje jednak, że oprócz tej rany mierzy się również z poczuciem, że ktoś nadal ingeruje w Pani życie i związek. Nic dziwnego, że może Pani odczuwać zmęczenie, napięcie i niepewność. Podjęła Pani decyzję o wybaczeniu i kontynuowaniu relacji. To nie była łatwa decyzja i z pewnością wymaga od Pani dużej odwagi. Jednocześnie odbudowanie poczucia bezpieczeństwa potrzebuje czasu, a dodatkowe działania tej kobiety mogą ten proces znacząco utrudniać. Myślę, że w tej sytuacji warto zadbać przede wszystkim o Wasze granice. To partner, jeśli chce odbudować zaufanie, powinien konsekwentnie chronić Waszą relację i jasno odcinać się od wszelkich prób podtrzymywania tej historii. Pani nie musi samotnie dźwigać odpowiedzialności za uspokajanie tej sytuacji.
Proszę również pamiętać o sobie. Po doświadczeniu zdrady łatwo skupić całą uwagę na tym, co robią inni, a zapomnieć o własnych emocjach. Tymczasem Pani również potrzebuje przestrzeni, aby przeżyć ból, odzyskać poczucie bezpieczeństwa i stopniowo odbudować zaufanie: zarówno do partnera, jak i do samej siebie.
Z całego serca życzę Pani, aby niezależnie od dalszego rozwoju wydarzeń odzyskała Pani spokój. Nikt nie powinien żyć w ciągłym poczuciu zagrożenia i walki o swoją relację.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Edyta Kotula
Dzień dobry.
To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudna i wyczerpująca sytuacja. Nic dziwnego, że po dwóch miesiącach wciąż jest w Pani dużo bólu, złości, niepewności i zmęczenia. Takie doświadczenie potrafi zachwiać poczuciem bezpieczeństwa i zaufania, nawet jeśli zdecydowała się Pani dać partnerowi drugą szansę.
Najtrudniejsze wydaje się to, że próbuje Pani odbudowywać relację, a jednocześnie cały czas pojawiają się działania tej kobiety. To sprawia, że rana nie ma szans się zagoić, bo wciąż jest na nowo otwierana. W takich okolicznościach wiele osób czuje, że trudno im odzyskać spokój.
Na tym etapie warto przede wszystkim obserwować, co robi partner tu i teraz. Nie tylko to, co mówi o przeszłości, ale czy bierze odpowiedzialność za swoje decyzje, czy jest wobec Pani szczery, stawia jasne granice wobec tej relacji z szefową i swoim zachowaniem pokazuje, że zależy mu na odbudowaniu zaufania. Zaufanie wraca stopniowo i buduje się przede wszystkim przez konsekwentne działania.
Proszę też pamiętać o sobie. Łatwo w takiej sytuacji skupić całą uwagę na tej drugiej kobiecie, ale najważniejsze jest to, czego Pani potrzebuje, żeby znowu poczuć się bezpiecznie. Ma Pani prawo czuć się zagubiona, mieć wątpliwości i potrzebować czasu. To nie jest oznaka słabości, ale naturalna reakcja na sytuację, która mocno naruszyła Pani poczucie bezpieczeństwa.
To, że zdecydowała się Pani zostać, nie oznacza, że musi Pani udawać, że wszystko już jest w porządku. Odbudowa relacji po utracie zaufania wymaga czasu, cierpliwości i zaangażowania obu stron. Nie musi Pani przechodzić przez ten proces sama. Jeśli emocje stają się zbyt przytłaczające, rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może być bezpiecznym miejscem, aby uporządkować to, co Pani przeżywa, niezależnie od tego, jak dalej potoczy się ten związek.
Ewelina Sinda-Dulińska
Dzień dobry, Rozumiem, że to, co Pani przechodzi, jest ogromnie trudne, to nie jest tylko "kryzys w związku", to głęboka rana zaufania, która dotyka też Pani poczucia bezpieczeństwa i tożsamości. Chciałbym zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze to, co Pani opisuje, to nie jeden epizod zdrady, ale długotrwały wzorzec ukrywania prawdy, który trwał od samego początku związku. Fakt, że partner "przyznał", iż czerpał korzyści z tej relacji z przełożoną, pokazuje, że nie chodziło tylko o presję z zewnątrz, były w tym też jego wybory i korzyści. To ważne, żeby nie umniejszać tego faktu, nawet jeśli teraz żałuje. Po drugie, decyzja o powrocie do związku jest w pełni Pani prawem i nie musi Pani jej nikomu tłumaczyć. Wybaczenie nie oznacza jednak, że temat został zamknięty wewnętrznie. Często to, co przeżyliśmy, wraca falami, zwłaszcza gdy ktoś z zewnątrz aktywnie podsyca konflikt i próbuje ingerować w Pani życie i relacje z rodziną. To, co teraz się dzieje czyli kontaktowanie się z Pani rodziną, rozpowszechnianie nieprawdziwych historii, to już nie jest sprawa między Panią a partnerem, tylko realne naruszenie Pani spokoju i granic przez osobę trzecią. Ustalcie z partnerem wspólną, spójną narrację i granice wobec tej osoby, on też musi aktywnie chronić Wasz związek, nie tylko Pani. Rozważcie ograniczenie kontaktów tej kobiety, jeśli to się nasila, to może być podstawa do kroków prawnych (nękanie). Zadbajcie o rozmowę z rodziną, czasem lepiej samemu opowiedzieć swoją wersję, zanim zrobi to ktoś inny. Jeśli w środku wciąż tli się niepokój, warto porozmawiać o tym z terapeutą par lub indywidualnie, żeby nie nosić tego ciężaru sama. Życzę Pani siły i spokoju w tej trudnej sytuacji. Dobrego dnia, Ewelina Sinda-Dulińska
Jakub Pawłowski
To bardzo trudna sytuacja i nie dziwię się, że mimo upływu dwóch miesięcy nadal jest w Tobie tyle emocji. Zdrada i utrata zaufania potrafią mocno zachwiać poczuciem bezpieczeństwa, a dodatkowy konflikt z tą kobietą sprawia, że trudno zamknąć ten rozdział i odzyskać spokój.
Jeśli zdecydowałaś się dać partnerowi drugą szansę, warto skupić się przede wszystkim na tym, czy jego zachowanie dziś daje Ci poczucie bezpieczeństwa i czy konsekwentnie odbudowuje zaufanie. To proces, który wymaga czasu, szczerości i konkretnych działań, a nie tylko zapewnień.
Jednocześnie pamiętaj, że nie masz wpływu na zachowanie tej kobiety. Możesz natomiast zadbać o własne granice – ograniczyć kontakt z nią do minimum, nie angażować się w jej prowokacje i wspólnie z partnerem ustalić, jak będziecie reagować na kolejne próby ingerowania w Waszą relację. Jeśli dochodzi do nękania lub rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, warto również rozważyć skorzystanie z pomocy prawnej
Wiktoria Woldan
Dzień dobry,
Czytając Pani wiadomość, można poczuć, jak ogromny ból i chaos emocjonalny mogło wywołać odkrycie takiej prawdy. To musiało być niezwykle trudne dowiedzieć się, że osoba, z którą planowała Pani przyszłość, budowała z Panią bliskość i wspólne życie, jednocześnie ukrywała tak ważną część swojej historii.
W takich momentach często nie boli tylko sama zdrada, ale również poczucie, że nagle trzeba na nowo poukładać wspomnienia i zadać sobie pytania: „Co było prawdziwe?”, „Czy mogę jeszcze zaufać?”, „Dlaczego to się wydarzyło?”. To bardzo obciążające doświadczenie, które może wywoływać złość, smutek, lęk, poczucie krzywdy, ale też ogromną niepewność. Jednocześnie słychać, że ta relacja jest dla Pani ważna. Podjęła Pani trudną decyzję o wybaczeniu, powrocie i próbie odbudowania tego, co między Wami było. To wymagało odwagi. Warto jednak pamiętać, że wybaczenie nie oznacza, że ból znika od razu, a zaufanie wraca z dnia na dzień. Odbudowa bezpieczeństwa po zdradzie to proces, który wymaga czasu, szczerości i zaangażowania obu osób.
Na ten moment ważne jest przyjrzenie się temu, co dzieje się teraz. Nie tylko temu, co wydarzyło się w przeszłości, ale temu, czy partner swoimi obecnymi działaniami pokazuje, że bierze odpowiedzialność, jest transparentny i realnie dba o odbudowanie Waszej relacji. Rozumiem też, że działania tej kobiety mogą być dla Pani kolejnym źródłem bólu. Kiedy człowiek dopiero próbuje pozbierać się po zdradzie, a dodatkowo pojawiają się kolejne konflikty i ingerowanie w życie prywatne, może mieć poczucie, że nie dostaje nawet przestrzeni, aby spokojnie przeżyć swoje emocje. Warto jednak pamiętać, że nie ma Pani wpływu na jej decyzje i ma Pani wpływ na własne granice oraz to, jak razem z partnerem będziecie chronić waszą relację. Proszę też nie zapominać o sobie.!!! W takich sytuacjach łatwo całą energię skierować na analizowanie zachowania innych osób, a swoje potrzeby odsunąć na dalszy plan. Ma Pani prawo czuć ból, mieć wątpliwości, potrzebować odpowiedzi i czasu. To nie oznacza słabości i to naturalna reakcja na doświadczenie, które mocno naruszyło Pani poczucie bezpieczeństwa.
Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. To bardzo trudna sytuacja i zrozumiałe, że odbiła się na Pani poczuciu bezpieczeństwa i zaufaniu. Jeśli zdecydowała się Pani wybaczyć i kontynuować związek, warto skupić się na tym, czy partner swoją postawą konsekwentnie odbudowuje zaufanie. Natomiast zachowanie tej kobiety, jeśli rzeczywiście przekracza granice i ingeruje w Państwa życie, warto ograniczyć do minimum i w razie potrzeby rozważyć również wsparcie prawne. Jeśli emocje nadal są bardzo silne, pomocna może być także konsultacja psychologiczna.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska

Zobacz podobne
Dzień dobry, czuję się bezsilny, nie wiem, co robić. Moja dziewczyna od roku nie daje mi spokoju z moją przeszłością, ja nie potrafię stawiać granic i czuję, że jej „historie” na temat tego, co zrobiłem w przeszłości, wpływają na moje wypowiedzi, często sugerując mi, co zrobiłem, wątpię w to, co naprawdę było. Powiedziałem jej już kilka razy to, co chciała usłyszeć, bo zapewniała mnie, że jak powiem prawdę, to ona zacznie to przerabiać i walczyć o nas. Zaznaczę ,że okłamałem ją kilka razy odnośnie do mojej przeszłości ze strachu przed utratą związku i poczucia wstydu za przeszłość (jest to dla mnie ciężki temat, bo byłem w toksycznej relacji). Czy powinienem mówić jej to, co chce usłyszeć? Nie znam już rozwiązania tego problemu, rzeczywistość z przeszłością się bardzo zmieszały i sam nie wiem, co jest prawdą, bo tak często poruszaliśmy te tematy, a ja po mojej byłej relacji nie pamiętam nic. Nie radzę już sobie ze zmianami humoru, każdą najmniejszą rzecz powoduje, że z wielkiej miłości potrafimy w sekundę stać się wrogami. Jestem oskarżany o manipulacje, bo pisze jej, że rozumiem ja i chcę być dla niej wsparciem tak samo, jak chce wziąć odpowiedzialność za moje kłamstwa z przeszłości. Jestem oskarżany również o love bombing, bo po 2msc związku zacząłem wspominać o rodzinie, od roku czasu przerobiłem mnóstwo rzeczy dla niej, nie robię jej żadnych problemów, jestem praktycznie codziennie do jej dyspozycji, planuje randki, kupuje kwiaty kilka razy w miesiącu, staram się jakościowo spędzać z nią czas i poświęcać uwagę. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić, czuję wyrzuty sumienia i odnoszę wrażenie,jakby to była wszystko moja wina, mimo, że naprawdę nie pamiętam tego, o co ona mnie pyta. Nie chce zaspokajać jej leków tym, co chce usłyszeć, ale zrobiłem tak już kilka razy i to wszystko się okropnie zmieszało. Nie chce się rozstawać, czuję jakbym był złą osobą i robił coś źle, a chce tylko dobrze.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
