
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Kryzys w...
Kryzys w relacji-chciałabym popracować nad sobą, jednak w odniesieniu do Nas, a partner nie chce uczestniczyć w tym procesie.
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
pewnie jest Pani bardzo trudno z takim poczuciem pogubienia - jest ono niewątpliwie bardzo nieprzyjemne.
Po przeczytaniu Pani wpisu przyszły mi do głowy dwie kwestie: zaproponowanie Pani skorzystania z pomocy psychoterapeuty - dla siebie, poukładania sobie wielu spraw, poznanie się lepiej. Druga to konsultacja dla par, jeżeli partner wyraziłby zgodę, czasem w obecności trzeciej osoby łatwiej pewne sprawy zobaczyć.
Obie te kwestie nie wykluczają się, jedynie nie może obu procesów prowadzić jedna osoba.
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Barbara Bryzek
Dzień dobry Pani Kasiu,
czytając Pani wiadomość mam rzeczywiście wrażenie, że jest Pani w dużym chaosie.
Przede wszystkim zachęciłabym Panią do skonfrontowania się z Pani własnymi oczekiwaniami dotyczącymi relacji, określenia, jakie Pani ma potrzeby od partnera, jakie wartości chciałaby Pani realizować w ramach związku. Spojrzenie na to z tej perspektywy być może pomoże Pani zastanowić się nad tym min. czego chcę i co zamierzam z tym zrobić.
Obecnie słyszę, że jest Pani pod dużym wpływem ultimatum obecnego partnera i nie jestem pewna, czy ta perspektywa analizy sytuacji zbliży Panią do kontaktu z Pani potrzebami.
Skorzystanie ze wsparcia psychoterapeuty może rzeczywiście pomóc Pani odnieść się do tej sytuacji w sposób bardziej uporządkowany i w zgodzie z Panią.
pozdrawiam
Basia Bryzek
psychoterapeuta, interwent kryzysowy
TwójPsycholog
Dzień dobry Pani Kasiu,
to ważne, że zauważyła Pani swoje podejście wobec partnera i chce nad sobą pracować. Jednak Pani rozwój dotyczy Waszej relacji, stąd zrozumiałym jest, że chciałaby Pani uzyskać informacje zwrotne od partnera. Zarówno dlatego, że obydwoje w tych zmianach uczestniczycie, jak i partner jest tą osobą, która widzi Panią w różnych sytuacjach, emocjach, zachowaniach.
Warto byłoby porozmawiać z partnerem o tym, że jeżeli zachowanie mu nie odpowiada, to Pani chciałaby, szczerze i z poziomu serdeczności, usłyszeć: dlaczego? Czy partner wie, czego konkretnie chce od tej sytuacji? Jeżeli nie wie - posiedźcie w tym wspólnie i spróbujcie znaleźć odpowiedź.
W wiadomości widzę również dużo lęku i zaniepokojenia w całym tym pogubieniu. Przed wprowadzaniem zmian, dobrze byłoby zadbać o siebie :)
Zachęcam również do skorzystania z psychoterapii dla par, taki filtr wyszukiwania można zaznaczyć na naszej stronie.
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Czy to normalne zachowanie gdy moja partnerka uwielbia adorację ze strony innych mężczyzn?
Rozumiem, że jest to miłe uczucie, ale odczuwam spory niepokój, gdy widzę ile przyjemności jej to sprawia. Nawiązuje z tymi facetami przyjacielską relację. Teraz aktualnie z jednym ciągle rozmawia, pisze, wyręcza ją w pracy lub jej pomaga, to samo poza pracą. Prosi ją by go budziła, on robi to samo wobec niej, umawiają się na zakupy i inne spotkania, przynosi jej rzeczy, gdy tylko powie, że ją coś boli albo ma na coś ochotę.
Strasznie nie daje mi to spokoju i mam wrażanie, że popadam w paranoję. Po poprzednich związkach mam problemy z zazdrością, ale robię wszystko by jej nie odczuwać, ale odnoszę wrażenie, że pomimo iż wie o tym, to daje mi specjalnie powody. Gdy mówię jej o moich obawach, mówi, że wymyślam i ją ograniczam i to przeze mnie nie ma żadnych znajomych. Po dzisiejszej takiej sytuacji, gdy bez powodu przestała się do mnie odzywać, gdy dosiadł się ten facet do nas uznałem, że po prostu pójdę w swoją stronę, bo nie mam ochoty w tym brać udziału.
Aktualnie się nawet do mnie nie odezwie pomimo, że jesteśmy ciągle razem, ale z tym facetem bez przerwy rozmawia. Nie jest to pierwsza taka sytuacja z kimś i czuję się fatalnie.
Od 6 miesięcy flirtowałam z pewnym facetem, gadaliśmy codziennie, czasem wysyłaliśmy sobie jakieś zdjęcia i po prostu ta relacja się rozwijała. Ostatnio poszliśmy razem do łóżka I bach cisza. Po prostu zamilkł. Co się odezwałam, to odpisał mi jakoś krótko albo wysłał tylko emotkę. Co mam zrobić, jak sobie wybaczyć? Jak zapomnieć?

