Anna Kupisz
Dzień Dobry,
Twój partner zniknął fizycznie, ale sprawa nie została emocjonalnie zamknięta. Powstaje w Tobie ogromny dysonans poznawczy. Niezwykle trudno jest pogodzić obraz bliskiego człowieka, z którym budowałaś życie przez 20 lat, z kimś, kto nagle zrywa kontakt i znika bez słowa wyjaśnienia. Ta sprawa pozostawia Cię w emocjonalnym zawieszeniu, z mieszanką trudnych emocji, które w obecnej sytuacji są całkowicie naturalne.
Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest teraz przeniesienie uwagi z jego zachowania na Twoje własne potrzeby. Zezwól sobie na całą gamę emocji, w tym na złość. Złość w tej sytuacji jest bardzo zdrową reakcją, bo informuje Cię o naruszeniu Twoich granic i poczucia bezpieczeństwa.
Warto też stopniowo odzyskiwać poczucie sprawczości. Nie masz wpływu na decyzje partnera ani na jego kłamstwa, ale masz pełny wpływ na to, jak zaopiekujesz się sobą dzisiaj. Czekanie na telefon i jego powrót do rodziny utrzymuje Twój układ nerwowy w stanie ciągłego stresu i napięcia.
Pamiętaj również, że jego nagła ucieczka świadczy wyłącznie o jego braku dojrzałości emocjonalnej i nieumiejętności wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny. Nie jest to w żaden sposób miernik Twojej wartości jako kobiety ani jakości relacji, którą tworzyłaś przez te wszystkie lata.
Przepracowanie zdrady i tym samym straty wymaga czasu oraz bezpiecznego miejsca na wyrzucenie z siebie trudnych emocji. Zachęcam Cię do skorzystania ze wsparcia psychoterapeuty, który pomoże Ci poukładać ten chaos i krok po kroku odzyskać grunt pod nogami.
Pozdrawiam,
Anna Kupisz
















