Dzień dobry.
Bardzo poruszył mnie Twój wpis. To, z czym się zmagasz, nie jest „przesadą” ani czymś, z czym powinnaś radzić sobie sama. Poczucie braku radości, silne wyrzuty sumienia po jedzeniu, niechęć do jedzenia, satysfakcja z utraty wagi oraz myśli o zrobieniu sobie krzywdy to sygnały, których nie warto bagatelizować.
Na podstawie samego wpisu nie da się stwierdzić, czy jest to depresja, zaburzenie odżywiania czy inna trudność. To wymaga spokojnej rozmowy i diagnozy ze specjalistą. Jednak niezależnie od rozpoznania, to, co przeżywasz, zasługuje na pomoc.
Najbardziej martwi mnie to, że napisałaś o myślach dotyczących samookaleczania i o tym, że czasami je realizujesz. Chciałabym Cię zachęcić, abyś nie zostawała z tym sama. Jeśli masz zaufaną dorosłą osobę – rodzica, innego członka rodziny, pedagoga szkolnego lub psychologa – spróbuj powiedzieć jej o tym, co się dzieje. Wiem, że może to być bardzo trudne, ale nie musisz dźwigać tego w pojedynkę.
Jeżeli poczujesz, że myśli o zrobieniu sobie krzywdy staną się bardzo silne albo będziesz obawiać się, że możesz pod ich wpływem działać, powiedz o tym od razu zaufanej osobie dorosłej lub skorzystaj z pomocy kryzysowej. Możesz zadzwonić do Olsztyńskiego Stowarzyszenia Pomocy Telefonicznej pod numer +48 89 527 00 00. Pomoc jest bezpłatna i dostępna przez całą dobę. Więcej informacji znajdziesz także na stronie http://telefonzaufania.org/.
Naprawdę nie prosisz o zbyt wiele. Prosisz o zrozumienie i pomoc – a na nią zasługujesz. Nie jesteś z tym sama.
~ Jagoda Jek, psycholożka