Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak odbudować relację z żoną po oskarżeniach o zdrady?

Odnośnie pytania Pani mgr Agnieszki Włoszyckiej co musiałoby się stać aby powrót do domu był możliwy.Kontakt z żoną po odblokowaniu mojego telefonu przez Nią ,wysłałem list 7 dni temu i brak reakcji osobisty kontakt ,nie wiem do końca jak to zrobić żeby nie powodować Jej negatywnej reakcji odnoszę wrażenie że Żona stworzyła z mieszkania taki swój bastion i jest święcie przekonana o moich zdradach których nie ma.To tyle z mojej strony.Gorąco pozdrawia.Robert
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Panie Robercie,

w tej sytuacji nagłe próby osobistego kontaktu mogą zostać odebrane jako naruszenie jej granic i wywołać dodatkową defensywę. Zachęcam do dania partnerce przestrzeni oraz skonsultowania się ze specjalistą, aby zaplanować spokojne i bezpieczne kroki w stronę ewentualnego dialogu.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Panie Robercie, z tego, co Pan opisuje, można odnieść wrażenie, że bardzo zależy Panu na odbudowaniu kontaktu z żoną i powrocie do relacji. Jednocześnie warto pamiętać, że jeśli żona zdecydowała się na dystans i ograniczenie kontaktu, prawdopodobnie stoi za tym wiele trudnych emocji, które potrzebują czasu oraz przestrzeni.

W sytuacji kryzysu małżeńskiego naturalne jest pragnienie szybkiego wyjaśnienia nieporozumień i naprawienia relacji. Jednak intensywne próby kontaktu mogą być przez drugą stronę odbierane jako wywieranie presji, nawet jeśli nie taka jest intencja.


pozdrawiam psycholog Wiktoria 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Panie Robercie, z tego, co Pan opisuje, wygląda na to, że bardzo zależy Panu na odbudowaniu kontaktu z żoną i powrocie do wspólnego życia. Jednocześnie pojawia się dużo bezradności związanej z tym, że nie ma Pan pewności, jak się zbliżyć, żeby nie wywołać u niej kolejnych negatywnych emocji.

W sytuacji, w której jedna osoba doświadcza silnej zazdrości lub ma przekonania, które trudno jej zmienić, często samo zapewnianie o swojej niewinności nie przynosi oczekiwanego efektu. Druga osoba może nadal odczuwać lęk i zagrożenie, nawet jeśli dla partnera te obawy wydają się nie mieć podstaw.

Warto więc skupić się nie tylko na udowadnianiu, że zdrady nie było, ale również na tym, co dzieje się między Państwem obecnie. Czasami pomocna jest spokojna rozmowa, w której mniej miejsca zajmuje przekonywanie, a więcej próba zrozumienia emocji obu stron: czego żona się boi, czego Pan potrzebuje i jakie warunki musiałyby zostać spełnione, aby oboje czuli się bezpieczniej.

Jeśli żona nie jest gotowa na wspólną konsultację, może Pan również skorzystać ze wsparcia indywidualnie — żeby lepiej zrozumieć tę sytuację i zastanowić się, jakie kroki będą najbardziej pomocne i nie będą eskalować konfliktu.

 

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Panie Robercie

 

 Czym są spowodowane podejrzenia żony? Pojawiły się nagle i znikąd? Pana próby kontaktu z żoną wywołują coraz większe blokady, co wzbudza w Panu niepokój.  Sytuacja jest dosyć dziwna. Ale ja bym tutaj jednak dał jej czas, aby emocje opadły i oboje spojrzycie na siebie bardziej przychylnie. Z czasem wszystko będzie wyglądało inaczej, ale odradzam naciski na kontakt. 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Panie Robercie. Skoro żona nie odpowiedziała na list i unika osobistego kontaktu, na ten moment warto uszanować ten dystans. Kolejne próby przekonywania jej czy wyjaśniania zarzutów dotyczących zdrady mogą tylko zwiększać napięcie.

 

Jeżeli do rozmowy dojdzie, proponuję skupić się nie na udowadnianiu, kto ma rację, ale na pytaniu, czego żona potrzebowałaby, żeby w ogóle rozważyć odbudowę zaufania i relacji. Powrót do domu powinien być efektem wspólnej decyzji, a nie celem, do którego trzeba ją przekonać.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panie Robercie,

 

Rozumiem, że bardzo chciałby Pan wrócić do domu, a jednocześnie obawia się Pan, że bezpośredni kontakt z żoną może ponownie wywołać konflikt. To trudna sytuacja, szczególnie gdy ma Pan poczucie, że żona jest przekonana o zdradach, których(jak Pan pisze) nie było. Skoro wysłał Pan list i nie otrzymał odpowiedzi, być może warto na ten moment nie zwiększać presji i dać żonie trochę przestrzeni. Powrót do wspólnego mieszkania nie rozwiąże jednak problemu, jeśli nadal będziecie funkcjonować w schemacie podejrzeń, oskarżeń i konfliktów.

Warto zadać sobie pytanie: co musiałoby się wydarzyć, żeby powrót był bezpieczny i dla Pana, i dla żony? Czy potrzebna byłaby najpierw spokojna rozmowa, konsultacja psychiatryczna żony albo pomoc terapeutyczna dla Was obojga?I jeszcze jedno ważne pytanie: czy chciałby Pan wrócić do domu takim, jaki jest teraz, czy raczej do relacji, w której oboje czujecie się bezpiecznie i możecie sobie ufać?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne

Zostawiła mnie dla innego, od roku nie potrafię przestać o niej myśleć
Zostawiła mnie dla innego, od roku nie potrafię przestać o niej myśleć. Powiedziała że jestem toksyczny, bywają sytuacje i myśli samobójcze, nie mam pojęcia co robić.
Chłopak stawia warunki: brak ślubu i dzieci bez prawa jazdy - co robić?

Witam. Jestem w związku od prawie 6 lat, mój chłopak powiedział mi, że nie będzie miał ze mną dzieci i nie zawrze związku małżeńskiego, jeśli nie będę mieć prawa jazdy. Uargumentował to, że z dzieckiem trzeba będzie cały czas gdzieś jeździć, a ja nie jeżdżę samochodem i on będzie musiał nas wozić. Czuję, jakby zostały mi stawiane konkretne warunki do spełnienia i nie czuję się z tym dobrze. Co powinnam zrobić?

Nie mam bliskich, a partner mnie zostawił - jak sobie poradzić?
Miesiąc temu zostawił mnie partner. Byliśmy razem 7 lat, przez ostatni rok mieszkaliśmy razem. On jeszcze przed rozstaniem zaczął spotykać się z inną kobietą, a teraz oficjalnie są razem. Nie mogę w to uwierzyć, nie mieści mi się to w głowie. Nie mam żadnych znajomych, żadnej bliskiej osoby. Jak sobie poradzić?
Jak pogodzić się z brakiem doświadczeń miłosnych i lękiem przed samotnością w wieku 23 lat?
Jak zaakceptować że nigdy nie będę miał dziewczyny i pogodzić się z tym. Mam 23 lata i będzie tylko coraz gorzej niestety jako mężczyzna i tak już zawiodłem będę sam całe życie i nie wiem jak to zaakceptować nie widzę dla siebie przyszłości wiem że bedzie tylko gorzej. Jestem raczej introwertyczny i mam tylko paru kolegów ale o dziewczynach mogę zapomnieć już w szkole widziałem że nigdy to się nie stanie. Nigdy mnie nie lubiły niektóre się ze mnie śmiały więc tak naprawdę omijam dziewczyny. Ale boje się samotności przyszłości do tego wstyd że jestem prawiczkiem wiem że i tak nie mam nic do zaoferowania kobietom i chciałbym to wreszcie zaakceptować ale wiem że każdy dzień będzie tylko bólem tak jak każde inne. Myślałem że będę normalny a nawet nigdy się nie całowałem ani nic i będzie tylko gorzej. Czytam codziennie posty od starszych mężczyzn co są w tej samej sytuacji i widzę w nich siebie więc wole już teraz to zaakceptować jedyne co to przestałem czuć dziwne kłucie w sercu ale wiem że będę starszy i będzie gorzej nie będę miał dziewczyny normalnego życia. Nie przejmowałem się tym ale wiem że po prostu w pewnym wieku za późno na 1 związek i tak już teraz nie jestem przystojny ani dobrym wyborem nie mam nic do zaoferowania a im starszy tym bardziej kobiety wymagają a już nie mam siły na nic zawsze byłem wybrakowany a boje się przyszłości do tego wstydu że będę prawiczkiem dlatego wole omijać kobiety bo i tak jestem dla nich nikim bez statusu bycie prawiczkiem bez doświadczenia będzie i tak tylko gorzej a już raz byłem za to wyśmiany że jestem prawiczkiem co jeszcze bardziej mnie uświadomiło że nie będę miał dziewczyny.
Jak wspierać partnera w depresji, wpływ nadmiernego narzekania na związek i zdrowie psychiczne

Mój partner od około pół roku jest nie w nastroju, głównie narzeka, na brak zleceń w pracy, że przez to nie zarabia, że jest zmęczony, ciągle go bolą plecy, i takie zachowania trwają przez większość dnia. Mówi, ze ciągle ma wszystko pod górkę, wszystko ciężko przychodzi, non stop się porównuje z innymi, bo oni mają lekko i łatwo im wszystko przychodzi, a on ma pecha i jest mu źle. Najgorsze jest to, ze jego zachowania odbijają się na mnie, bo: "jestem najbliżej". Mamy w domu roczne dziecko. Mnie męczy już ta sytuacja i jego ciągłe narzekania. Jak mu pomóc?

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.