Wstecz

Problemy z koleżanką w pracy: jak sobie radzić z jej mściwością?

Aneta

Cześć, potrzebuję od Was pomocy i w ogóle jaką postawę przyjąć? Pracuje w jednym z większych urzędów. Mam dobry kontakt z wieloma pracownikami, nie jestem osobą konfliktową. Koleżanka z działu próbowała się ze mną bardzo zakumplować, ale to już nawet tak na stopie prywatnej, mimo różnicy wieku między nami. Miałyśmy bardzo dobrą relację. Pewnego dnia koleżanka narobiła syfu (nie chce wdawać się tu w szczegóły), ja o niczym nie wiedziałam. Mogła wylecieć z pracy. Byłam przesłuchiwana na drugi dzień przez komisję i w tej rozmowie moja postawa była bardzo neutralna. Nie powiedziałam na nią nic złego. Ona poszła na kilka dni na L4. Nie wiem czy poniosła jakieś konsekwencje, ale koniec końców sytuacja wygląda tak, że teraz mści się na mnie za to, że nie stanęłam w jej obronie. Nastawia pracowników przeciwko mnie, ucieka ode mnie, nie odzywa się nawet jeżeli chodzi o służbowe sprawy. Wstawia na fb jakieś posty o fałszywych ludziach (sądze, że to mnie dotyczy), obgaduje mnie. Jak wróciłam po urlopie do pracy to wszystkie moje segregatory i teczki na których pracuje były przełożone z półek na podłogę... Myślałam że to chwilowe, ale sytuacja ciągnie się już ok 3-4 miesiące. Próbowałam z nią rozmawiać sam na sam, ale ona nie wykazuje chęci rozmowy, unika mnie. Czasem są "spokojniejsze" dni, ale czasem to przybiera na sile. Przełożony zbagatelizował sprawę i powiedział "przejdzie jej", ale babka jest mściwa.
Zdjęcie Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Psycholożka
207 odpowiedzi na forum

dzien dobry 🩵

Z opisu wynika, że zrobiła Pani to, co było właściwe i podczas rozmowy z komisją zachowała Pani neutralność i mówiła zgodnie z tym, co wiedziała. Nie jest Pani odpowiedzialna za konsekwencje działań innej osoby!!! Jeśli sytuacja trwa już kilka miesięcy, a pojawiają się zachowania utrudniające pracę, plotki czy celowe działania wymierzone w Panią, warto zacząć dokumentować konkretne incydenty (daty, sytuacje, ewentualnych świadków) i ponownie zgłosić sprawę przełożonemu. Na co dzień najlepiej zachować profesjonalizm, ograniczyć kontakt do spraw służbowych i nie angażować się w wzajemne konflikty. Jeśli sytuacja będzie się nasilać, warto ponownie poruszyć ten temat z przełożonym lub działem HR i wspólnie poszukać rozwiązania.

 

 

pozdrawiam 🤍wiktoria 


 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Pani Aneto,

opisana przez Panią sytuacja nosi znamiona mobbingowych zachowań odwetowych, a celowe utrudnianie pracy czy usunięcie Pani dokumentów na podłogę to przekroczenie granic, na które nie powinno być zgody.

W pierwszej kolejności proszę zadbać o profesjonalną dokumentację każdego takiego zdarzenia, np. daty, opisy sytuacji, ewentualne wiadomości czy świadków, aby mieć dowody w razie konieczności ponownej rozmowy z przełożonym.

Utrzymywanie z tą osobą relacji wyłącznie służbowych, to bardzo ważny krok.

Jeśli kierownik nadal będzie bagatelizował problem, warto formalnie zgłosić sprawę wyżej – do działu HR, dyrekcji lub komisji antymobbingowej w Urzędzie, gdyż pracodawca ma prawny obowiązek zapewnić Pani bezpieczne i wolne od przemocy psychicznej środowisko pracy.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
553 odpowiedzi na forum

Sytuacja, którą opisujesz, może być bardzo obciążająca, szczególnie że dotyczy miejsca pracy, w którym spędzasz dużą część dnia. Trudne jest nie tylko samo zachowanie koleżanki, ale też poczucie niesprawiedliwości – z jednej strony chciałaś zachować lojalność i neutralność, a z drugiej teraz ponosisz konsekwencje za coś, na co nie miałaś wpływu.

Warto pamiętać, że podczas rozmowy z komisją miałaś prawo powiedzieć prawdę i zachować neutralność. Bycie koleżanką nie oznacza konieczności brania odpowiedzialności za czyjeś działania ani ukrywania faktów. Jej rozczarowanie może być jej emocją, ale nie oznacza, że masz obowiązek ją „ratować” kosztem siebie.

Na ten moment najważniejsze wydaje się zadbanie o swoje granice i bezpieczeństwo w pracy. Staraj się utrzymywać kontakt z nią wyłącznie na poziomie zawodowym – spokojnie, rzeczowo i bez wchodzenia w tłumaczenie się czy udowadnianie swoich intencji. Jeżeli odmawia rozmowy, nie masz możliwości zmusić jej do zmiany postawy.

Warto również zacząć dokumentować sytuacje, które wpływają na Twoje funkcjonowanie w pracy – np. utrudnianie komunikacji służbowej, naruszanie Twojej przestrzeni pracy czy inne konkretne zachowania. Nie chodzi o „walkę” z nią, ale o zabezpieczenie się, gdyby sytuacja dalej się rozwijała.

Jeżeli przełożony bagatelizuje problem, możesz spróbować wrócić do rozmowy, ale tym razem nie w kontekście konfliktu między Wami, tylko konkretnych zachowań, które utrudniają wykonywanie obowiązków. W pracy nie chodzi o to, żeby wszyscy się lubili, ale żeby można było funkcjonować z szacunkiem i profesjonalnie.

Możliwe, że koleżanka przeżywa złość, wstyd lub poczucie zawodu, ale to nie daje jej prawa do karania Cię za to, że zachowałaś się zgodnie ze swoim sumieniem.

~ Jagoda Jek, psycholożka

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Wyobrażam sobie, jak trudna i wyczerpująca może być sytuacja, w której miejsce pracy tj. zamiast kojarzyć się ze spokojem: staje się źródłem napięcia. Zwłaszcza gdy ma Pani poczucie, że zachowała się Pani zgodnie ze swoim sumieniem, a mimo to ponosi Pani konsekwencje cudzych decyzji.Z tego, co Pani opisuje, wynika, że próbowała już Pani zrobić krok w stronę rozmowy i wyjaśnienia sytuacji. Skoro druga strona nie jest na nią gotowa, warto zastanowić się, czy dalsze próby nie będą jedynie kosztowały Panią coraz więcej emocji.

To, na co ma Pani wpływ, to przede wszystkim własna postawa. Zachowanie profesjonalizmu, spokojna komunikacja i konsekwentne stawianie granic mogą być dziś ważniejsze niż przekonywanie koleżanki do swojej racji. Jeżeli dochodzi do konkretnych zachowań utrudniających Pani pracę, takich jak celowe ignorowanie w sprawach służbowych czy niszczenie porządku na stanowisku pracy, warto je dokumentować aby w razie potrzeby móc przedstawić fakty, a nie tylko własne odczucia.Mam też wrażenie, że bierze Pani na siebie odpowiedzialność za coś, na co nie miała wpływu. To nie Pani decyzje doprowadziły do trudności koleżanki i nie Pani odpowiada za to, w jaki sposób ona dziś radzi sobie z własnymi emocjami.Proszę zadbać również o siebie. Długotrwałe napięcie w miejscu pracy potrafi mocno odbijać się na samopoczuciu. Ma Pani prawo oczekiwać, że środowisko pracy będzie bezpieczne i oparte na wzajemnym szacunku.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
935 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Aneto

 

 Rozumiem, ze jest naruszone Pani poczucie bezpieczeństwa, a sama rozmowa  z koleżanką niewiele wnosi i zmienia. Ludzie często nie oddzielają relacji w pracy a w życiu poza nią. W pracy jest miejsce na serdeczność, uczciwość i szacunek, ale kumplowanie się jest poza pracą. Proszę zastanowić się jaki ma cel, tak postępując?  Dlaczego atakuje i pomawia Panią, a nie inne osoby? Bez wątpienia sytuacja jest dla Pani bardzo przykra gdyż takie zachowanie i brak reakcji przełożonego też pozostawia wiele do życzenia, tylko gdzie są granice których nie można przekraczać? Jeżeli Pani jest uczciwa i wykonuje należycie swoją pracę, to proszę się na tym skupić, a jeżeli to nie pomoże, to może warto zmienić stanowisko lub miejsce pracy? Nie chcę, aby mnie Pani źle zrozumiała, ale chodzi o Pani komfort psychiczny. Ewentualnie może Pani wysłać pismo do przełożonego, na które musi odpowiedzieć. A tak nie napisze , że jej "minie". Jeżeli czuje się Pani pomawiana, mobingowana i atakowana, należy reagować i postawić jasne granice. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa
Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
543 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Aneto. Znalazła się Pani w bardzo trudnej sytuacji. Zachowała się Pani profesjonalnie podczas wyjaśniania sprawy i nie ponosi odpowiedzialności za decyzje ani zachowanie koleżanki. To, że nie stanęła Pani po jej stronie w sytuacji, o której nic Pani nie wiedziała, nie oznacza nielojalności.


Jeżeli rzeczywiście dochodzi do izolowania Pani, obmawiania, utrudniania pracy czy celowego działania przeciwko Pani, nie należy tego bagatelizować. Warto zacząć dokumentować wszystkie takie sytuacje, zapisywać daty, okoliczności oraz ewentualnych świadków. Może to okazać się pomocne, jeśli problem będzie się nasilał.

Na ten moment proponowałabym zachować spokojną, profesjonalną postawę, ograniczyć kontakt z koleżanką wyłącznie do spraw służbowych i nie wdawać się w konflikty czy tłumaczenie plotek. Jeżeli przełożony nadal będzie bagatelizował sytuację, warto rozważyć zgłoszenie sprawy do działu kadr lub osoby odpowiedzialnej za przeciwdziałanie mobbingowi, jeśli taka funkcjonuje w Pani miejscu pracy.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Zdjęcie Edyta Kotula

Edyta Kotula

Psycholog
143 odpowiedzi na forum

Dzień dobry 

To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo obciążająca sytuacja. Szczególnie dlatego, że z relacji opartej na zaufaniu znalazła się Pani w roli osoby, wobec której pojawia się chłód, unikanie i zachowania mogące mieć znamiona wykluczania. Zwróciłam uwagę, że podczas rozmowy z komisją zachowała Pani neutralność. To, że nie wzięła Pani odpowiedzialności za czyjeś zachowanie ani nie zataiła faktów, nie oznacza nielojalności. Czasami druga osoba, przeżywając złość czy poczucie krzywdy, szuka kogoś, na kogo może przenieść swoje emocje.

Jeśli sytuacja trwa od kilku miesięcy, nie jest już jednorazowym konfliktem, ale powtarzającym się wzorcem zachowań. To naturalne, że może budzić w Pani napięcie, bezradność i poczucie niesprawiedliwości. Niezależnie od przyczyn po stronie koleżanki, ma Pani prawo oczekiwać w pracy szacunku i profesjonalnego traktowania.

Zdjęcie Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Psycholog
112 odpowiedzi na forum

To brzmi jak bardzo obciążająca sytuacja. Zrobiłaś to, co należało – podczas rozmowy z komisją mówiłaś zgodnie z tym, co wiedziałaś, zamiast brać odpowiedzialność za czyjeś decyzje. To nie jest brak lojalności, tylko uczciwość.

Jeśli koleżanka od kilku miesięcy Cię ignoruje, obgaduje, nastawia przeciwko Tobie innych i utrudnia pracę, to nie jest już zwykły konflikt, ale zachowanie, które może nosić znamiona nękania w miejscu pracy. W takiej sytuacji nie warto wdawać się w wzajemne oskarżenia ani próbować przekonywać jej na siłę. Skoro odmówiła rozmowy, uszanuj to i skup się na stawianiu spokojnych, jasnych granic.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przepracowany mężczyzna przy biurku zasypanym stertami dokumentów, z telefonem i kubkiem „World's best boss”

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.