Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przewlekly stres, smierc taty i ciagle zmeczenie - czy przeciążenie psychiczne moze powodowac bezsennosc i brak energii?

Treść wrażliwa
Od dłuższego czasu jestem strasznie zmęczony i praktycznie cały czas czuję stres. Wydaje mi się, że może być to przez to, że przez bardzo długi czas miałem go po prostu ogromnie dużo. Od podstawówki byłem gnębiony przez rówieśników, wyśmiewali mnie, robili grupy, wysyłali moje kompromitujące zdjęcia itd. Były też różne dramy i inne poważne sytuacje, których było naprawdę mnóstwo. Przez to miałem nawet kiedyś myśli samobójcze, ale ostatecznie jakoś sobie z tym poradziłem. Do tego przez lata dużo stresu było też przez chorobę taty. Zdarzały się sytuacje, że w środku nocy trzeba było wzywać karetkę, a później normalnie iść do szkoły. W tym roku od kwietnia praktycznie co tydzień dochodziły kolejne duże stresujące sytuacje. Tata zmarł w maju. Od tamtej pory staram się też mocno pomagać mamie, ogarniam dużo spraw w domu, budżet, rachunki itd. Do tego mam związek, pracę, tworzę filmy, strony internetowe, zajmuje się bardzo wieloma rzeczami i uczę się. Wcześniej mimo tego wszystkiego jakoś dawałem radę. Miałem rutynę, trenowałem, czytałem, pracowałem, uczyłem się i robiłem swoje. Teraz od kilku miesięcy jestem kompletnie wypruty z energii. Śpię 8-9 godzin, ale często budzę się w nocy i mimo tego jestem zmęczony. Czasami stresuję się nawet bez konkretnego powodu, mam problemy z koncentracją i coraz mniej mam siły na różne rzeczy. Naprawdę staram się dużo robić, żeby sobie pomóc. Dbam o dietę, liczę makro, mam 4 treningi w tygodniu, ruszam się w ciągu dnia, pilnuję snu, planuję zadania i priorytety. Ograniczam też social media praktycznie do minimum. Byłem na badaniach i z morfologii nic nie wyszło. Dlatego chciałbym zapytać, czy takie długotrwałe przeciążenie stresem może powodować takie zmęczenie i problemy ze snem oraz czy można coś z tym zrobić. Mam wrażenie, że przez lata cały czas coś się działo i teraz po prostu coraz bardziej mnie to wszystko przytłacza.
Marta Górecka

Marta Górecka

Dzień Dobry, dużo Pan przeszedł, trudne relacje z rówieśnikami, śmierć taty, teraz przejęcie trochę jego obowiązków. To zrozumiałe, że może czuć się Pan źle i przemęczony. Myślę, że warto wybrać się do psychiatry i opowiedzieć o swoich objawach. Może zaproponuje wsparcie farmakologiczne, które pomoże zadbać o Pana emocje i da większy spokój. W kolejnym kroku rozważyłabym psychoterapię, która wyposaży Pana w narzędzia do radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Polecam psychoterapię w nurcie TSR. Pozdawiam serdecznie, Marta Górecka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Pompała-Świerczyńska

Aleksandra Pompała-Świerczyńska

Tak, długotrwałe przeciążenie stresem i trudnymi emocjami może mieć bardzo realny wpływ na funkcjonowanie organizmu. Szczególnie jeśli przez dłuższy czas działamy „na wysokich obrotach”, mamy dużo odpowiedzialności i nie ma przestrzeni na prawdziwą regenerację. W pewnym momencie organizm może zacząć sygnalizować, że jego zasoby są na wyczerpaniu i  pojawia się przewlekłe zmęczenie, problemy ze snem, trudności z koncentracją, mniejsza motywacja czy większa podatność na napięcie.

To, że wcześniej udawało Ci się robić bardzo dużo, nie oznacza, że teraz „powinieneś bardziej się postarać”. Wręcz przeciwnie- czasami właśnie ciągłe dokładanie kolejnych sposobów na poprawę funkcjonowania (trening, planowanie, kontrolowanie diety, kolejne zadania) może sprawiać, że organizm nadal nie dostaje tego, czego najbardziej potrzebuje: odciążenia i regeneracji.

Żałoba również nie zawsze wygląda jak smutek — może przejawiać się właśnie zmęczeniem, rozdrażnieniem, problemami ze snem, trudnością w koncentracji czy poczuciem „odcięcia baterii”.

I chyba najważniejsze: być może teraz nie potrzebujesz kolejnego sposobu na to, żeby robić więcej, tylko pozwolenia sobie na robienie trochę mniej. To również jest forma dbania o siebie. 



Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Przeżył Pan wiele, a lata ciągłej walki z przeciwnościami losu i niedawna strata taty sprawiły, że Pana organizm jest już skrajnie zmęczony. To naturalne, że przy tak ogromnym bagażu doświadczeń i natłoku obowiązków czuje się Pan teraz bez sił, mimo że dba Pan o dietę i sen. Nie musi Pan dłużej udawać, że wszystko jest w porządku i ze wszystkim sobie poradzi, bo ma Pan prawo czuć się przytłoczony. Warto teraz odpuścić część zadań i pozwolić sobie na odpoczynek, a także poszukać wsparcia u specjalisty, który pomoże Panu bezpiecznie zrzucić ten ciężar z ramion.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Przewlekły stres może doprowadzić do różnych zaburzeń w funkcjonowaniu psychospołecznym jak i psychosomatycznym. Musisz zmodyfikować to co robisz, aby odciążyć organizm. Do niedawna miałeś rutynę, a teraz wiele się zmieniło i masz więcej obciążenia, co w dłuższej perspektywie skutkuje przemęczeniem. Na początek dobry magnes plus ashawandha. Do tego pomyśl o wizycie u psychologa, gdyż Twoja przeszłość ma dla ciebie duże obciążenie. 

Zobacz podobne

Jak przetrwać emocjonalne trudności po terapii?
Jest mi ciężko po ostatniej terapii. Czuję się jak na emocjonalnym rollecoasterze. Choc na poprzedniej terapii pracowałyśmy nad tą traumą z 2019 roku. To nadal jest mi ciężko. Choć zostało powiedziane ze to nie moja wina, że on ponosi winę to jednak jest mi ciężko. Ciężko choc staram się nie myśleć. Skupić na przyjemniejszych rzeczach.na pracy... Dodatkowo jest dużo we mnie poczucia winy. Wstydu. Myślenia że gdybym była mądrzejsza...pytania typu co zrobiłam nie tak w życiu...czym zawiniłam. Dużo we mnie łez. Jak mam to przetrwać? Skąd wziąć siłę gdy jest mi smutno ?
Napady lęku po omdleniu- na tyle boję się kolejnego takiego zdarzenia, że gdziekolwiek jest duszno od razu skacze mi tętno i czuję napad lęku.
Witam, chciałabym dowiedzieć się jak łatwo i skutecznie mogę radzić sobie z atakami paniki czy nieuzasadnionym lękiem. Od około dwóch miesięcy zaczęłam przejmować się zdrowiem po tym jak pierwszy raz w życiu spadł mi cukier do tego stopnia, że prawie zemdlałam. Nie mam żadnych problemów z cukrem, ale mam insulinooporność (wysoki poziom insuliny), która może prowadzić do cukrzycy, więc bałam się czy to nie jest już początek cukrzycy. Mimo dużej ilości wizyt u lekarzy, którzy powiedzieli, że nic mi nie jest, nadal bardzo na siebie uważałam, nie raz oddalając się przez to od znajomych i życia dookoła mnie. Parę tygodni potem lęk o zdrowie znacznie zniknął, ale niestety pojawiły się inne, np. gdy zrobiło mi się duszno w łazience pod prysznicem. Od tego czasu zawsze, gdy tam wchodzę, tętno skacze mi do 120- 130, nawet kilka razy do 150!, czyli zakładam, że to po prostu panika przed ponownym zdarzeniem się tej sytuacji. Zawsze lubiłam długo przebywać w tym pomieszczeniu a teraz wszystko robię jak najszybciej byle tylko wyjść z tej "duchoty". Nawet jak zostawię uchylone drzwi, przez które na pewno wpływa powietrze to moja głowa nadal twierdzi, że jest zbyt duszno. Tak samo teraz- jestem chora na covid przez co jestem osłabiona i raz źle poczułam się w kuchni, więc kolejne pomieszczenie powoduje u mnie stres. To jest chyba jeszcze bardziej uciążliwe (bo w łazience wystarczy, że szybko wejdę pod prysznic i już) bo zawsze lubiłam i nadal lubię gotować, pomaga mi to nie raz w relaksacji, ale po jakimś czasie muszę wstać od jedzenia po to by nie zwariować.:( Przy takich stanach czasami też mam niewielkie poczucie odrealnienia, które mija praktycznie od razu ze spadkiem tętna i uspokojeniem się. Poczytałam trochę o tym i myślę, że mogą to być w jakimś sensie ataki paniki, ale nie chcę oczywiście sama się diagnozować, dlatego liczę na jakąś radę co robić i czy warto iść do specjalisty. :)
Mam poczucie natręctwa, gdzie wszystko musi być perfekcyjne, aż ja poczuję ulgę. Zaburza to moje funkcjonowanie, przyjemności czy redukcję stresu.
Dzień dobry, od dawna mam trudności z czytaniem książek i różnych tekstów. Zajmuje mi to bardzo dużo czasu, a problem polega na natrętnym powtarzaniu w głowie słowa aż do uczucia ulgi i spełnienia, wracanie się do poprzednich zdań z obawy przed ich zapomnieniem czy błędnym odczytaniem. To się dzieje szczególnie na końcu stron, trudniej mi się czyta, wolniej i kilka razy przewracam stronę w tył. Dzieje się to przy książkach, ale i różnych czynnościach, słowach w głowie, które "w głowie" oznaczę sobie jako bardzo ekscytujące, ważne, nie jestem w stanie się zabrać do czynności bez doprowadzenia siebie i otoczenia do perfekcji. Próbowałam wiele rozwiązań, ale nie przynosiły efektów. Przez ten problem, odkładam wiele przyjemności i sposobów na zredukowanie stresu, marnuję bardzo dużo czasu. Nawet dni, które przeznaczę na czytanie czy inne przyjemne czynności, zazwyczaj kończą się na złym samopoczuciu i nie produktywności, a nawet nie udaje mi się wykonać planów. Dochodzi do frustracji, że znajomi mają "więcej" czasu na relaks, a dla mnie przeczytanie książki, niby tak proste, jest męką. Do tego dochodzi szybkie zaspokajanie negatywnych emocji poprzez jedzenie, a późniejsze problemy z wagą i hiperglikemiami reaktywnymi (które są na tle stresowym), do kolejnego stresu, dermatilomanii na całym ciele i okropnego samopoczucia psychicznego i fizycznego... Jeszcze nie znalazłam w Internecie żadnego wyjaśnienia takich objawów, a niestety nie mam możliwości umówienia się do specjalisty. Są chociaż jakieś sposoby, żeby zacząć z pomocą na własną rękę?
Ryzyka psychologiczne i zasady bezpieczenstwa przy planowanej praktyce masazu yoni z uwzglednieniem swiadomej zgody
Bezpieczeństwo psychologiczne przy planowanej praktyce pracy z ciałem obejmującej okolice intymne. Dzień dobry. Jestem masażystą i nie prowadzę jeszcze masażu yoni. Dopiero rozważam stworzenie w przyszłości profesjonalnej praktyki dla pełnoletnich kobiet, opartej na koncepcji klasycznego masażu yoni. Zanim podejmę decyzję o rozpoczęciu takiej działalności, chciałbym możliwie dobrze zrozumieć jej ryzyka i stworzyć odpowiednie zasady bezpieczeństwa. Zależy mi szczególnie na perspektywie psychologów, psychoterapeutów i seksuologów. Planowana przeze mnie praktyka miałaby charakter niemedycznej pracy z ciałem i mogłaby — wyłącznie po wcześniejszym omówieniu oraz uzyskaniu świadomej, dobrowolnej i każdorazowej zgody klientki — obejmować również okolice intymne. Nie chciałbym przedstawiać jej jako psychoterapii, leczenia ani usługi erotycznej. Chcę natomiast jeszcze **przed rozpoczęciem praktyki** wypracować jasne zasady dotyczące granic, świadomej zgody, przeciwwskazań, możliwości zatrzymania sesji oraz postępowania w przypadku silnych reakcji emocjonalnych, zamrożenia czy dysocjacji. Moje pytanie brzmi: jakie 2–3 najważniejsze zagrożenia psychologiczne widzą Państwo w tego rodzaju praktyce i jakie zabezpieczenia powinien uwzględnić masażysta jeszcze przed jej rozpoczęciem? Nie szukam potwierdzenia skuteczności tej metody ani jej rekomendacji. Zależy mi przede wszystkim na krytycznej opinii specjalistów, która pomoże mi ocenić, czy i pod jakimi warunkami taką praktykę można prowadzić odpowiedzialnie i bezpiecznie. Z góry dziękuję za poświęcony czas i każdą merytoryczną wskazówkę. Będę bardzo wdzięczny za Państwa perspektywę.
Ojciec alkoholik awanturuje się i nie daje żyć mnie i mojej partnerce. Pomagam mu, a on tego nie docenia i nie szanuje. Mam już dosyć, co robić? Jestem w kropce!
Hej. Mam wiele problemów ze sobą, ale obecnie głównie chodzi mi tylko o jeden, przez którego nie mogę w spokoju żyć. Opiszę w skrócie problem, bo żeby to wszystko zrozumieć to zapewne nikomu nie będzie się chciało tego czytać. Kilka miesięcy temu zamieszkała u mnie dziewczyna, mój ojciec mieszka na parterze. Mój ojciec jest alkoholikiem od bardzo dawna, na początku było OK potem zaczął się czepiać, nie jeść obiadów, mówić, że nie dostał, czepiać się dziewczyny o garażowanie w garażu auta itd.. Dziewczyna nie wytrzymała raz, drugi i.... Teraz był ten trzeci raz, gdzie ojciec czekał, aż dziewczyna wyjdzie z łazienki, żeby się doczepić o różne rzeczy.. Jest to opisane przeze mnie w delikatny sposób, ale w tych awanturach jest złość, wyzwiska, agresja. Gdy jest takie coś, ja i moja dziewczyna boimy się zejść, skorzystać nawet z łazienki, a serce bije mi, jakby miało wyskoczyć.. przez całe życie miałem ciężko, więc pewnie jest to powodem. Nie boję się odezwać do ojca i powiedzieć swoje, ale to nic nie zmienia, regularnie co 3 tygodnie jest taka akcja, tak być nie może. Ja potrzebuję spokojnego już życia, ojciec jest po 60-stce i jak wspomniałem, alkoholikiem siedzącym co dzień w domu. Ojciec nie potrafi sobie siąść na przysłowiowej "dupie" i dać ludziom żyć, tylko wymyśla non stop problemy których nie ma. Gdy jest dobrze to rozmawia z moja dziewczyna, dziewczyna też próbuje do niego odzywać się, mimo to, co mówił parę dni wcześniej " dla świętego spokoju ". Nic złego nie robimy mu, on tylko siedzi w domu i dwa razy do sklepu po alkohol i mógłby sobie dalej tak żyć, byleby się nie wtrącał w nasze życie ... Nie chciałem nic robić, bo myślałem ze może się coś wyklaruje czy coś, ale niestety nie.. Nie chciałem robić mu problemów, chcę żyć w zgodzie - żyję w przesądzie, że ojcu nie mogę nic złego zrobić i się go słucham nawet dla świętego spokoju ,mimo to, że jestem grubo po 20stce, po urzędach, po szpitalach to ja z nim jeżdżę i dostaję takie podziękowanie. Chcę z tym skończyć, bo ja też chcę mieć jakieś życie a to nie jest życie, bo nie pozwolę, żeby ktoś czaił się na moją dziewczynę, żeby jej ubliżyć i zwyzywać... Mam wrażenie, że ojciec nie może się pogodzić z tym, że on jest sam, a ja nie... Albo nie może się pogodzić, że ja mam kogoś i jemu to przeszkadza, bo chciałby, żebym był sam "DLA NIEGO??" Takie dwie teorie wysnułem, choć nie wiem, co już mam sobie myśleć.. Proszę o pomoc, Proszę o pokierowanie mnie. Jestem w kropce, nie wiem, w którą stronę mam się ruszyć, żeby skończyć to, co on robi.. Dziękuje i pozdrawiam
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.