Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ryzyka psychologiczne i zasady bezpieczenstwa przy planowanej praktyce masazu yoni z uwzglednieniem swiadomej zgody

Bezpieczeństwo psychologiczne przy planowanej praktyce pracy z ciałem obejmującej okolice intymne. Dzień dobry. Jestem masażystą i nie prowadzę jeszcze masażu yoni. Dopiero rozważam stworzenie w przyszłości profesjonalnej praktyki dla pełnoletnich kobiet, opartej na koncepcji klasycznego masażu yoni. Zanim podejmę decyzję o rozpoczęciu takiej działalności, chciałbym możliwie dobrze zrozumieć jej ryzyka i stworzyć odpowiednie zasady bezpieczeństwa. Zależy mi szczególnie na perspektywie psychologów, psychoterapeutów i seksuologów. Planowana przeze mnie praktyka miałaby charakter niemedycznej pracy z ciałem i mogłaby — wyłącznie po wcześniejszym omówieniu oraz uzyskaniu świadomej, dobrowolnej i każdorazowej zgody klientki — obejmować również okolice intymne. Nie chciałbym przedstawiać jej jako psychoterapii, leczenia ani usługi erotycznej. Chcę natomiast jeszcze **przed rozpoczęciem praktyki** wypracować jasne zasady dotyczące granic, świadomej zgody, przeciwwskazań, możliwości zatrzymania sesji oraz postępowania w przypadku silnych reakcji emocjonalnych, zamrożenia czy dysocjacji. Moje pytanie brzmi: jakie 2–3 najważniejsze zagrożenia psychologiczne widzą Państwo w tego rodzaju praktyce i jakie zabezpieczenia powinien uwzględnić masażysta jeszcze przed jej rozpoczęciem? Nie szukam potwierdzenia skuteczności tej metody ani jej rekomendacji. Zależy mi przede wszystkim na krytycznej opinii specjalistów, która pomoże mi ocenić, czy i pod jakimi warunkami taką praktykę można prowadzić odpowiedzialnie i bezpiecznie. Z góry dziękuję za poświęcony czas i każdą merytoryczną wskazówkę. Będę bardzo wdzięczny za Państwa perspektywę.
Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry 💙

z perspektywy seksuologicznej kluczowe znaczenie ma tutaj kwestia świadomej zgody, granic oraz bezpieczeństwa psychicznego klientki. Nawet jeśli taka praktyka nie jest przedstawiana jako terapia czy usługa seksualna, kontakt z okolicami intymnymi może wiązać się z silnymi reakcjami emocjonalnymi, poczuciem wstydu, pobudzeniem seksualnym lub uruchomieniem wcześniejszych doświadczeń związanych z seksualnością. Dlatego tez bardzo ważne wydaje się szczegółowe omawianie przebiegu sesji, zakresu dotyku, możliwości odmowy lub wycofania zgody na każdym etapie oraz respektowanie wszelkich sygnałów dyskomfortu. Warto również uwzględnić przeciwwskazania psychologiczne, zwłaszcza w przypadku osób z doświadczeniem przemocy seksualnej, traumy czy poważnych trudności emocjonalnych. Myślę, że im większa przejrzystość zasad i świadomość możliwych reakcji psychoseksualnych, tym bezpieczniejsza będzie taka forma pracy dla obu stron.

Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria – psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Listwan tel. 604432102

Marta Listwan tel. 604432102

Teoretycznie kobieta, która zapisuje się na taki masaż, wie, na jaki rodzaj pracy z ciałem się decyduje i wyraża na niego zgodę. Trzeba jednak pamiętać, że świadoma zgoda nie wyklucza pojawienia się w trakcie sesji nieprzewidzianych reakcji emocjonalnych, szczególnie jeśli dotyk okolic intymnych uruchomi wspomnienia lub doświadczenia związane z przekroczeniem granic.

Z perspektywy psychologicznej największym ryzykiem jest właśnie możliwość pojawienia się zamrożenia, dysocjacji czy silnego pobudzenia emocjonalnego. Dlatego masażysta powinien mieć jasno określone granice swoich kompetencji, procedurę natychmiastowego przerwania sesji i wiedzieć, jak rozpoznać sytuację, w której klientka nie czuje się bezpiecznie i potrzebuje przerwania kontaktu.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Myślę, że każda kobieta powinna przeczytać i zaakceptować regulamin, który będzie także ochroną przed ewentualnymi konsekwencjami prawnymi. Praca z ciałem powinna być prowadzona wyłącznie z pacjentkami, które nie doświadczyły przemocy seksualnej. Można pomyśleć także o kwestionariuszu, który pomoże zakwalifikować ewentualne klientki do masażu. Należy także jasno wytyczyć granice, których przekroczenie może być dla Ciebie kłopotliwe, a dla klientki traumatyczne. Na pewno nie może być w tym nic związanego z seksem ani prowadzącego do podniecenia seksualnego. Osobiście bym odradzał jednak iść w taką stronę, która z czasem może okazać się kłopotliwa zarówno dla pacjentek jak i dla prowadzącego usługę.  mam na myśli ewentualne problemy natury prawnej, kiedy pacjentka stwierdzi, ze doszło do molestowania lub nadużycia a co będzie trudne do obronienia. 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

W przypadku takiej praktyki zwróciłabym uwagę przede wszystkim na to, że sama zgoda klientki nie gwarantuje bezpieczeństwa psychologicznego. Dotyk okolic intymnych może u części osób uruchomić silny lęk, wstyd, wspomnienia traumatyczne czy reakcję zamrożenia.

Największe ryzyka widziałabym w trzech obszarach:

1. Reakcje traumatyczne lub dysocjacyjne.
Klientka może zareagować płaczem, paniką, odcięciem czy dezorientacją. Brak sprzeciwu nie zawsze oznacza zgodę – przy reakcji zamrożenia osoba może nie być w stanie zaprotestować.

2. Granice i świadoma zgoda.
Przed sesją trzeba bardzo jasno omówić, czego dokładnie klientka może się spodziewać. Powinna mieć możliwość zatrzymania sesji w każdej chwili i bez konieczności tłumaczenia swojej decyzji. Warto wcześniej ustalić prosty sygnał oznaczający natychmiastowe przerwanie dotyku.

3. Granice kompetencji.
Jeśli pojawią się trauma, silne emocje czy problemy seksualne, masażysta nie powinien próbować prowadzić psychoterapii ani interpretować tych reakcji. Powinien wiedzieć, kiedy zakończyć sesję i zaproponować kontakt z odpowiednim specjalistą.

Przed rozpoczęciem praktyki zadbałabym więc o jasny protokół bezpieczeństwa, a nie tylko formularz zgody: zasady kwalifikacji, dokładny zakres dotyku, procedurę przerwania sesji i postępowanie w przypadku silnej reakcji emocjonalnej.

Warto też przed rozpoczęciem skonsultować model pracy ze specjalistą zajmującym się traumą oraz seksuologiem. W takiej praktyce kluczowe jest nie tylko „czy klientka się zgadza?”, ale również „czy w danym momencie nadal może świadomie i swobodnie wyrażać zgodę?”.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że chce Pan podejść do tematu odpowiedzialnie, i właśnie dlatego przed rozpoczęciem takiej praktyki zatrzymałabym się przy jednej zasadniczej kwestii: kontakt z okolicami intymnymi stawia poprzeczkę bezpieczeństwa bardzo wysoko, nawet jeśli nie ma intencji seksualnej ani terapeutycznej.

Największe ryzyko widziałabym w tym, że granica między neutralnym dotykiem a doświadczeniem o charakterze seksualnym może być dla klientki bardzo indywidualna. Może pojawić się wstyd, pobudzenie, lęk, wspomnienia wcześniejszych doświadczeń albo reakcja zamrożenia. Wtedy samo wcześniejsze podpisanie zgody nie rozwiązuje problemu.Dlatego przed rozpoczęciem działalności warto mieć bardzo precyzyjne zasady: dokładnie określony zakres dotyku, sposób uzyskiwania i ponawiania zgody, możliwość natychmiastowego przerwania bez konieczności wyjaśniania, a także jasną procedurę na wypadek silnej reakcji emocjonalnej. Istotne byłoby również określenie, kiedy klientki nie przyjmować do takiej pracy i kiedy skierować ją do psychologa, psychoterapeuty lub seksuologa.

Zwróciłabym jeszcze uwagę na coś, czego nie da się rozwiązać samym regulaminem: asymetrię sytuacji. Klientka znajduje się w pozycji zaufania wobec osoby, która dotyka jej najbardziej intymnych obszarów. To wymaga wyjątkowej przejrzystości, ostrożności i bardzo mocnych granic po stronie prowadzącego.

Przed podjęciem decyzji skonsultowałabym cały model pracy z seksuologiem oraz specjalistą od traumy — nie po to, żeby szukać potwierdzenia, że można to robić, ale żeby ktoś niezależny spróbował znaleźć miejsca, w których taka praktyka może stać się niebezpieczna.W tym przypadku bezpieczeństwo powinno być ważniejsze od samej możliwości wykonania masażu.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Przy tego rodzaju pracy szczególnie istotne są ryzyko przekroczenia granic, wystąpienia silnych reakcji emocjonalnych związanych np. z wcześniejszymi doświadczeniami traumatycznymi oraz możliwość dysocjacji czy reakcji zamrożenia.

Sama zgoda przed rozpoczęciem masażu nie jest wystarczająca, powinna być świadoma, dobrowolna, możliwa do wycofania w każdym momencie i regularnie weryfikowana. Klientka powinna mieć pełną kontrolę nad przebiegiem spotkania.

Przed rozpoczęciem takiej praktyki rekomendowałabym konsultację z seksuologiem oraz specjalistą pracującym z traumą, opracowanie procedur bezpieczeństwa i przeciwwskazań, a także dokładne sprawdzenie kwestii prawnych i zakresu własnych kompetencji zawodowych.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zobacz podobne

Natrętne myśli o przeszłości seksualnej partnera, niska samoocena i lęk o związek
Witam. Mam 36 lat, partner 44. Mam problemy z natretnymi, maniakalnymi myślami, które powodują, że nie jestem w stanie funkcjonować w ciągu dnia, spać w nocy, pracować, gotować, zajmować się córka. Jestem psychicznie wykończona. Bla od początku. Rok temu poznałam faceta, który dołączył do życia mojego i mojej córki, która wychowuje samotnie. Pokochał moja córke jak własne, rozpieszcza, robi jej wycieczki, prezenty, wyprawki do przedszkola, patrząc na nich nikt nie domyśliłby się, że to obcy facet. Pracuje za granicą, co przyjazd pelno prezentow, dla mnie kwiaty, dla córki róża. Ogólnie bardzo nas szanuje, pomaga mi ogromnie finansowo, rozpieszcza, pomaga w domu, rozmawia, troszczy się, gotuje, jest typem domownika, który kocha rodzinne ciepło. Jest cudownym, dobrym człowiekiem z którym czuje się wspaniale i ma dobre serce. Po wielu latach czuje się zaopiekowana, kochana. Planujemy wspólna przyszłość, czujemy się jakbyśmy znali się od zawsze i ciągle powtarza, że to jest "to". Do niedawna wszystko było cudownie, a ja byłam szczęśliwa. Często wspomina o ślubie, drugim dziecku. Wpatrzony we mnie jak w obrazek, chociaż przy mojej samoocenie niskiej trudno uwierzyć mi, że mogę się jemu tak podobać, bo mam nadwagę z którą walczę na siłowni i dietami. Sęk w tym, że czar prysł, kiedy opowiedział mi trochę o swojej przeszłości. Żałuje, że w ogóle o nia pytałam. Wiem, że nie ma 15 lat i miał partnerki, związki. Ale wyrywanie lasek na imprezach, dużo alkoholu, przygodny seks po alkoholu, raz nawet z koleżanką koleżanki, która zaprosiła go na domowa imprezę. Do tego seks i romans z jedną mężatką w przeszlosci. Ogólnie podejście do seksualności jak do zwykłego robienia sobie przyjemności. W mojej głowie włączyły się trybiki. Ciągle mam to przed oczami, myślę i sobie to wyobrażam, jego z innymi po alkoholu, z tymi wszystkimi pijanymi laskami z dyskotek, jego przygody po pijanemu, gdziekolwiek z kimkolwiek, powoduje to okropny ból bo dla mnie seks to dawanie siebie i spałam tylko z partnerami, z którymi byłam w związku i ktorych kochałam. Szanowałam bardzo siebie, żeby kiedys moj partner nie czul się tym trzydziestym. Bardzo źle się czuję będąc nie wiadomo którą. Że po tylu partnerkach szczupłych, ładnych, ja mogę się jemu nie podobać. Dla niego seks z osobą, której nie kochał to tylko seks, teksty"a to dużo facetów tak robi, był alkohol", "impreza skończyła się tak, że koleżanka wylądowała u mnie w łóżku". Dla niego to takie normalne. Boli mnie, że miał tyle kobiet, tyle kobiet miało jego. Samo wyobrażenie, że innej dotykal, albo może wspominac seks z inną boli. Wiem, że powinnam skupić się na tym jak nam cudownie razem, jakim jest wspaniałym facetem teraz, że to była przeszlosc i nie mam prawa go oceniać za przeszlosc, a jedynie za czas od kiedy go znam i jaki jest dla mnie. Jednak nie umiem pozbyć się tych myśli, bolą, ja nie jestem sobą, ciągle sobie go wyobrażam, glowa ciągle zajęta, nie wiem czy sobie poradzę, czy to nie zepsuje naszych relacji, bo zaczynamy się kłócić, ciągle podteksty seksualne. Patrząc na kobietę na ulicy, wyobrażam sobie jego z nią i cierpię. Kiedy mijamy piekna kobietę zastanawiam się czy nie chciałaby z nią iść do łóżka, że pewnie ma takie myśli. Skoro wyrywał na prawo i lewo. Nie wiem. Jestem chyba nienormalna. Nie chce rozmawiać z nim o tym, bo sama rozmowa już mnie boli, denerwuje się, zaraz się denerwuje i wychodzę z domu, bo mam wrażenie, że mózg mi wysiądzie. Nie chce o tym myśleć, wiem to bez sensu, ale to jest natrętne. Do tego wszystkiego jego byle o jakich mi opowiadał mimochodem czasami, to laski które są porobione, piekne, barbie mówiąc w skrócie. Czuję się dużo gorsza od nich bo mam nadwagę. On twierdzi, że czuje do mnie coś czego nigdy wcześniej nie czul i liczę się tylko ja. Ale w mojej głowie już mętlik. Czy czas pomoże mi to przetrawić? Boję się, że zniszczę sobie życie, że będę musiała odejść od faceta, którego bardzo kocham, który jest dla nas wspaniały i że sama skazuje siebie na życie w samotności. Bo nie spotkam faceta, który pewnie nie miał "przygody". Przepraszam za ta długa wiadomość. Samo wyrzucenie tego z siebie jest dla mnie ważne.
Kryzys małżeński po trójkącie - czy to zdrada emocjonalna?
Mam poważny kryzys w swoim małżeństwie, w którym jestem od 2011 roku. Dotychczas nigdy nic takiego się nie wydarzyło, uchodziliśmy z żoną za zgodne i dobrane małżeństwo. Pod koniec ubiegłego roku poczuliśmy się zbyt pewnie I zaczęliśmy eksperymentować w sferze intymnej. Otworzyliśmy się i zaprosiliśmy drugiego mężczyznę do trójkąta. Samo spotkanie było satysfakcjonujące, problemy pojawiły się dwa dni po spotkaniu. Mieliśmy utworzoną grupę na WhatsApp gdzie ze sobą rozmawialiśmy we trójkę. Problem pojawił się kiedy żona i kolega zaczęli dość intensywnie wspominać wspólny wieczór, poczułem się tym dotknięty i napisałem że to już było, nie ma sensu o tym rozmawiać. Wylogowałem się z grupy, powiedziałem żonie że nie ma się angażować bo miało być to jednorazowe spotkanie bez nawiązywania dalszej relacji. Dwa tygodnie później odkryłem że żona pisała z tym samym kolegą w godzinach nocnych, w naszym wspólnym łóżku gdzie spałem na tematy ogólne ale mocno podkręcone erotycznie. Zrobiłem żonie awanturę, powiedziałem że to co robi nosi znamiona zdrady emocjonalnej, powiedziałem jej że mnie to rani, że nie jest to normalna relacja jak ona twierdzi i nie podoba mi się sposób w jaki jej broni. Spokój trwał 3 tygodnie. W 1 dniu majówki, spędziliśmy z żoną fantastyczny dzień, co będziemy robili w kolejnych dwóch dniach. Wieczorem usiedliśmy przed telewizorem i zaczęliśmy coś oglądać, normalnie rozmawialiśmy. Około 22 uprawialiśmy seks po czym zasnąłem. Rano zorientowałem się że w czasie kiedy spędzaliśmy razem wieczór ona już pisała z nim.Zrobiła sobie przerwę na mnie, po czym znowu, leżąc obok mnie pisała sobie do 2:00 w nocy co takiego się u nich dzieje. Wysłała mu też swoje nagie zdjęcie. Rano zagroziłem żonie rozwodem, powiedziałem że ma spotkać się z psychologiem albo się rozwodzimy. Cały dzień miałem struty. Mijaliśmy się bez słów, wyprowadziłem się z sypialni, pierwszy raz płakałem jak bóbr, nie mogłem się uspokoić. Zaczynam wariować, czy to ze mną jest coś nie tak czy z nią?
Jak odbudować relacje po zdradzie i przemocy w małżeństwie?
Witam, jestem 42 lata po ślubie, 20 lat temu spotykałam się niezbyt długo z pewnym mężczyzną o czym dowiedział się mój maż. Od razu wyprowadził się z naszej sypialni. Udawał, że nic takiego się nie stało ale z czasem zanikło nasze pożycie seksualne. Mąż odbywał wizyty u seksuologa a od 15 lat leczy się u psychiatry. Psychiatra nie do końca wie , o tej historii ponieważ mąż kierując się fałszywym wstydem tego nikomu nie powiedział.Ja doskonale wiem, że to ta historia doprowadziła go do tego stanu, w którym znajdujemy się teraz oboje. Jest źle każde z nas żyje osobno, najpierw było z męża strony udawanie a teraz siedzi w swoim pokoju i cały czas ogląda telewizor. Dalej chodzi do psychiatry i zażywa leki ale z tego co wiem, zdiagnozowano u niego zespół obsesyjnio kompulsywny. Jestem już i granic wytrzymałości psychicznej.Nadmieniam, że mąż dużo pije a właściwie od początku małżeństwa stosował wobec mnie przemoc fizyczną ipsychiczną.Mieszkamy sami , dzieci od dawna da dorosłe. Co zrobić aby zapanował spokój w moim życiu?
Jak radzić sobie z traumą z dzieciństwa i odrzuceniem dotyku?

Dzień dobry mam problem z moimi myślami.

Mam teraz 18 lat, a jako mała dziewczynka byłam dotykana w intymne miejsca, przez starego pana. Nie mogę o tym zapomnieć, nie dobrze mi jak o tym pomyślę, mam przez to odrzucenie, jak dotyka mnie chłopak. 

Co mam zrobić? Nie chce tego pamiętać

Mąż uzależniony od pornografii, kłamstwa i brak seksu po ślubie – rozstanie czy walka o związek?
Dzień dobry, Mam problem z mężem. Odkryłam 3 lata temu że jest uzależniony od pornografii. Powiedział że nie ma z tym problemu i może przestać. Zaznaczyłam że dla mnie to zdrada bo nie rozumiem jak może masturbować się do innych kobiet. Rzekomo przestał to robić. Pół roku temu, czyli miesiąc po naszym ślubie okazało się że nie przestał, a problem się nasilił. Kłamstwa, ukrywanie, zawalanie obowiązków plus brak seksu ze mną. Dałam mu ostatnią szansę że albo idziemy na terapię albo to jest koniec. No i niestety w tamtym tygodniu znów się to wydarzyło. Zapytałam czy nadal odwiedza te strony, powiedział że nie , za drugim razem tak samo. Sprawdziłam jego historię i okazało się że kłamie. Nie umiem sobie z tym poradzić. Mąż uważa że to jego prywatna sprawa. Ale jak to ma być jego prywatna sprawa skoro zaniedbuje mnie przez to i mnie okłamuje i rażąco wpływa to na relacje. Chce się rozwieść. Co robić ?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!