Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Silna nieśmiałość i lęk przed randkami oraz ludźmi – czy terapia grupowa ma sens?

Mam 28 lat i nigdy nie byłam na randce, bo na samą myśl o spotkaniu z facetem twarzą w twarz robi mi się niedobrze. Próbowałam Tindera, ale jak dochodzi do propozycji spaceru, to od razu usuwam parę. Boję się, że on zobaczy, jak trzęsą mi się ręce albo że zapadnie ta niezręczna cisza i on pomyśli, że jestem nudna. Moje życie to dom-praca-dom, unikam nawet sąsiadów na klatce, czekam aż przejdą, żeby nie mówić "dzień dobry". Czuję, że życie mi ucieka przez palce, a ja stoję za szybą. Czy terapia grupowa na taką nieśmiałość ma sens, czy tylko bardziej mnie to dobije?
User Forum

Anonimowo

16 godzin temu
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani, 
to, co Pani opisuje, sugeruje bardzo silny lęk przed negatywną oceną, który objawia się nie tylko w Pani myślach o byciu "nudną", ale i w gwałtownych reakcjach organizmu. Proszę zauważyć, że Pani obecne strategie, takie jak usuwanie par na Tinderze czy unikanie sąsiadów, działają jak mechanizmy zabezpieczające – dają Pani chwilową ulgę i poczucie bezpieczeństwa, ale jednocześnie utrzymują Panią w przekonaniu, że sytuacja społeczna jest realnym zagrożeniem. W ten sposób nie daje Pani sobie szansy na sprawdzenie, czy Pani przewidywania dotyczące "niezręcznej ciszy" faktycznie by się ziściły oraz czy drżenie rąk faktycznie jest dla innych tak kluczowe, jak się Pani wydaje.

Być może, warto byłoby przeanalizować te mechanizmy podczas indywidualnej konsultacji z psychoterapeutą. Pomoże to Pani zrozumieć, jakie konkretne przekonania na własny temat blokują Panią przed wyjściem z domu i czy jest Pani gotowa na stopniowe, kontrolowane wystawianie się na te trudne sytuacje. Proszę rozważyć, czy ten pierwszy krok w gabinecie nie byłby właśnie tym momentem, w którym ta szyba, o której Pani wspomniała, zacznie powoli pękać.
Pozdrawiam,

15 godzin temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Reakcje somatyczne, takie jak mdłości na myśl o spotkaniu czy unikanie sąsiadów, to sygnały, że Pani układ nerwowy interpretuje kontakt z ludźmi jako bezpośrednie zagrożenie. Poczucie „stania za szybą” jest bardzo trafnym opisem tego stanu – widzi Pani życie innych, ale lęk nie pozwala Pani do niego dołączyć, mimo że Pani tego potrzebuje.

Terapia grupowa w przypadku lęku społecznego jest jedną z najskuteczniejszych metod, choć paradoksalnie wydaje się najstraszniejsza. Jej siła polega na tym, że spotyka Pani osoby, które czują dokładnie to samo: też boją się drżących rąk, niezręcznej ciszy i oceny. W takiej grupie „niezręczność” jest normalizowana, a Pani dostaje bezpieczną przestrzeń, by trenować interakcje bez ryzyka odrzucenia. Proszę pamiętać, że ten lęk można oswoić i w wieku 28 lat absolutnie nic nie jest jeszcze stracone, a Pani prawo do budowania relacji nie wygasło tylko dlatego, że dotąd lęk wygrywał.

 

Powodzenia

Bożena Nagórska

15 godzin temu
Katarzyna Banachowicz-Figiel

Katarzyna Banachowicz-Figiel

To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo intensywne doświadczenie lęku w kontakcie, który pojawia się nie tylko w głowie i w myślach ale też bardzo wyraźnie w ciele jako mdłości, drżenie czy napięcie. I jednocześnie w treści wybrzmiewa ogromna tęsknota za byciem w relacji, które nazywa Pani wyjściem zza szyby. To ważne, że to Pani widzi i nazywa.

Z perspektywy podejścia Gestalt powiedziałabym, że to nie jest po prostu nieśmiałość, tylko raczej sposób, w jaki Pani organizm próbuje Panią chronić w sytuacji kontaktu. Jak gdyby coś mówiło: to niebezpieczne, wycofaj się. I to działa bardzo skutecznie aż do momentu, w którym pojawią się uczucie, że cena tego wycofania jest wysoka.

Zatrzymałabym się na chwilę przy tym momencie, kiedy ktoś proponuje spacer i Pani usuwa parę. To jest bardzo konkretny punkt kontaktu i wycofania.
Przyglądając się bliżej tej sytuacji, można zadać do niej pytania: co dokładnie pojawia się w Twoim ciele tuż przed tym, jak klikasz usuń? Jaka myśl jest wtedy najbardziej głośna? Czy to co odczuwasz to bardziej wstyd, lęk przed oceną, czy może coś jeszcze?

Pisze Pani o obawie, że ktoś zobaczy drżenie rąk albo uzna Panią za nudną. To brzmi jak bardzo surowy, oceniający głos, który jest już w Pani, zanim jeszcze pojawi się realny drugi człowiek. I często w terapii odkrywamy, że ten wewnętrzny obserwator jest dużo bardziej krytyczny niż większość ludzi na zewnątrz.

Jeśli chodzi o Pani pytanie o terapię grupową, może ona być bardzo wspierająca przy trudnościach w kontakcie,  właśnie dlatego, że daje możliwość doświadczania relacji tu i teraz, w bezpiecznych warunkach.

Ważne jest przy tym, aby była to grupa terapeutyczna, która idzie w Twoim tempie, respektując gotowość osoby do mówienia czy ekspozycji, która pozwala najpierw obserwować a potem stopniowo wchodzić w kontakt oraz taka, która pracuje również tym, co dzieje się w ciele i w relacji.

I paradoksalnie często okazuje się, że inni w grupie mają bardzo podobne doświadczenia, tylko każdy myśli, że jest w tym sam.

Jednocześnie, przy tak silnych reakcjach lękowych, jakie Pani opisuje, rozważyłabym też terapię indywidualną jako pierwszy krok albo równolegle.
To może być przestrzeń, gdzie najpierw oswoi Pani swoje reakcje ciała, wstyd i lęk przed oceną oraz sposób, w jaki przerywa Pani kontakt. 

Dopiero potem, albo równolegle, grupa może być kolejnym krokiem.

Na koniec chcę powiedzieć to, że unikanie nie oznacza, że coś jest z Panią nie tak. To znaczy raczej, że nauczyła się Pani bardzo skutecznie chronić siebie w kontakcie z ludźmi. Teraz pojawia się moment, w którym część Pani chce już czegoś więcej niż tylko ochrony.

I to jest bardzo dobry punkt wyjścia do pracy.

 

Pozdrawiam ciepło

Katarzyna Banachowicz-Figiel

16 godzin temu

Zobacz podobne

Mam problem sam ze sobą. W pracy. Nie potrafię się kłócić. Odpuszczam.
Witam. Mam 37 lat. Żonę i dwójkę dzieci. Czy może mi ktoś pomoc? Mam problem sam ze sobą. W pracy. Nie potrafię się kłócić. Odpuszczam. Unikam konfliktów. Gdy dochodzi do jakiegoś starcia czuję, że wszyscy widzą, że odczuwam lęk i niepokój. W pracy jedna osoba się do mnie przypier...przyczepiła. I ciągle coś jej nie pasuje. I ja nie potrafię jej zwyczajnie po ludzku prosto w oczy wygarnąć, tylko "przyjmuję ciosy". Boję się, że przegram wymianę zdań albo że w dyskusję włączy się ktoś trzeci i stanie po stronie mojego oponenta. Poza tym nie chcę wyjść na awanturnika. Jestem bardzo zakompleksiony. Mam mnóstwo kompleksów dotyczących mojego wyglądu. Na zewnątrz każdy z mojego otoczenia sądzi, że jestem wesołym i żartobliwym chłopakiem, a tak naprawdę moja dusza cierpi. Ciągle mam wrażenie, że ktoś mnie obgaduje. W pracy jestem szeregowym pracownikiem i nie mam z tym problemów, ale uważam, że mój kierownik traktuje mnie z przymrużeniem oka. W takim sensie, że wie, że "nie obrażę się od razu" albo że może mnie poprosić o cokolwiek. I ja to zrobię. Czuję, że taki stosunek ma tylko do mnie. Wracając do kompleksów... próbowałem analizować skąd się wzięły i sądzę, że jest to zasługa moich rówieśników. W dzieciństwie wiele razy słyszałem komentarze, że jestem kosmitą gremlinem, że mam krzywy nos etc... Rodzice zawsze mnie kochali i wspierali. Nigdy nie usłyszałem od nich żadnego przytyku co do mojego wyglądu. Wiem, że to wszystko bez Ładu i składu, ale ciężko mi zebrać myśli, żeby napisać, co mnie boli. Jestem bardzo wrażliwy i empatyczny. Nie wyobrażam sobie śmiać się z kogoś bo np jest łysy. Nie wiem czy to ze mną coś rzeczywiście jest nie tak i ja nie pasuje do dzisiejszego świata...? Mam mnóstwo lęków. Ciągle obawiam się, że coś stanie się moim bliskim. Żonie, córce, rodzicom itd. że się rozchorują. Albo ja sam. Gdy słyszę karetkę w okolicy to dzwonię do Żony zapytać co słychać żeby sprawdzić czy wszystko okej u Nich.
Jak walczyć ze strachem przed wymiotami?
Jak walczyć ze strachem przed wymiotami?
Jak przełamać lęk przed rozmową o problemach i szukaniem pomocy?
Jak przełamać lęk przed pójściem do specjalisty lub powiedzeniem o moich problemach najbliższym? Żyje w ciągłym stresie. Cały czas odnoszę poczucie winy i strachu, chociaż nie jestem w stanie sprecyzować dlaczego. Przez to, trudno mi normalnie funkcjonować lub skupić się na nauce (jestem w klasie maturalnej). Często izoluje się od moich przyjaciół i unikam spotkań z nimi, bo myślę, że mnie nienawidzą (chociaż nie mam na to żadnych dowodów) i coraz częściej mam problem z samym wyjściem z domu. Nie wiem jak komukolwiek o tym powiedzieć, boję się, że mnie wyśmieją lub całkowicie zignorują. Nie umiem rozmawiać o swoich emocjach i problemach, zawsze staram się to maskować. Czuję się bezsilna i nie wiem jak przełamać tą barierę.
Jak panować nad paniką w nieoczekiwanych momentach?

Ostatnio doświadczyłam sytuacji, w której niespodziewanie pojawił się atak paniki i to w zupełnie nieoczekiwanym momencie. Byłam w sklepie, kiedy nagle poczułam przytłaczający lęk, serce zaczęło mi bić jak oszalałe, a ręce drżały. Wszystko wokół mnie wydawało się nierealne. Zaczęłam się zastanawiać, jak mogę lepiej zarządzać atakami paniki, szczególnie w takich nieprzewidywalnych sytuacjach? Czy są jakieś techniki, które mogłyby pomóc mi odzyskać kontrolę, zanim lęk zupełnie mnie pochłonie? Wiem, że zaburzenia lękowe mogą być trudne do opanowania, ale chciałabym nauczyć się metod, które pozwolą mi funkcjonować bez obaw o nagłe ataki. Będę wdzięczna za wskazówki i porady!

Jak ufać sobie, gdy nie pamiętamy przeszłości? OCD a depresja lękowa.
Jak w depresji lękowej ufać sobie, ale odnośnie swojej dalekiej przeszłości, jak lata podstawówki, z której pamiętamy niewiele, same epizody, więc skąd mamy wiedzieć, że, np. wracając ze szkoły do domu po prostu wracaliśmy, a nie, np. zabiliśmy kogoś po drodze.
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!