Wiktoria Woldan
Zwróciłam uwagę przede wszystkim na to, że jako dziecko żyłaś w atmosferze lęku, napięcia i konfliktów. Nie byłaś tylko świadkiem kłótni rodziców i stawałaś w obronie mamy i brata, próbowałaś ich chronić, a jednocześnie bałaś się, co może zrobić tata. To bardzo trudne doświadczenie dla dziecka. Z psychologicznego punktu widzenia jest możliwe, że obserwowanie przez lata oskarżeń o zdradę, braku zaufania i nieprzewidywalnych zachowań wpłynęło na to, jak dziś postrzegasz związki. Osoby wychowujące się w takim środowisku często stają się bardziej wyczulone na sygnały odrzucenia, zdrady czy utraty bliskiej osoby, nawet jeśli realnie nie ma ku temu powodów. Szczególnie poruszył mnie fragment, w którym opisujesz, że podczas kłótni rodziców zamarłaś, poczułaś silne bicie serca i drżenie ciała. Taka reakcja może świadczyć o tym, że te doświadczenia nadal są w Tobie żywe i uruchamiają poczucie zagrożenia, którego doświadczałaś jako dziecko. Jednocześnie nie widzę w Twoim opisie osoby, która bezrefleksyjnie powiela zachowania rodziców. Widzę młodą kobietę, która zatrzymuje się nad swoimi reakcjami, analizuje je i szuka ich źródła. To bardzo ważny krok, bo świadomość własnych schematów daje możliwość ich zmiany. Jeśli czujesz, że zazdrość, lęk o relację lub doświadczenia wyniesione z domu rodzinnego nadal wpływają na Twoje życie i samopoczucie, warto przyjrzeć się temu bliżej podczas konsultacji psychologicznej. W bezpiecznej atmosferze można lepiej zrozumieć te mechanizmy i nauczyć się budować relacje oparte bardziej na zaufaniu niż na lęku.
Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria Woldan, psycholog ❤️
















