Justyna Trojanowska-Juras

Style przywiązania i ich sposób kształtowania w dzieciństwie

4 MIN

Żeby zrozumieć, czemu przywiązanie ma kolosalne znaczenie dla rozwoju człowieka i jego funkcjonowaniu w świecie, należy zrozumieć, skąd się bierze. Otóż już kilka dni po narodzinach mózg niemowlęcia jest gotowy do wchodzenia w relacje z ludźmi. Badania prowadzone przez ostatnie 10 lat dowodzą, że niemowlęta preferują kształty ułożone w sposób przypominający twarz niż te chaotycznie rozrzucone. Co więcej, niemowlęta są w stanie wybrać sobie twarz chętną, gotową do kontaktu. Wybiorą twarz z otwartymi oczami, patrzącymi na niego. Jest to o tyle niesamowite, że mówimy o bardzo małym człowieku. Kontakt wzrokowy jest dla niemowląt bardzo ważny, ponieważ niewiele więcej potrafią. Nie mogą nam niczego dać, zabrać, powiedzieć. Mogą patrzeć i robią to intensywnie. Już dwumiesięczne niemowlęta przytrzymują wzrok na wybranej twarzy i uczestniczą w wymianie spojrzeń i uśmiechów. Noworodki są też wrażliwe na dźwięki, i raczej zareagują na ludzki głos niż inny dźwięk. Sprytny niemowlak, będzie preferował swoją mamę, jej zapach, głos i twarz. Mówimy więc, o ogólnej skłonności do reagowania na cechy ludzkie. 

Twarz jest najciekawszym obiektem dla niemowlęcia. Ma różne krzywizny, ciemniejsze linie (np. brwi). No i w kontakcie „twarzą w twarz” twarz ciągle się zmienia, więc ciekawi. Niemowlęta potrafią naśladować mimikę innych osób - to słynne odkrycie neuronów lustrzanych. Właściwie nie tylko mimikę, ale także widok ekspresji uczuć. Jest to bardzo ważne w łączeniu czyichś uczuć i doświadczeń z własnymi. 

Kształtowanie się przywiązania

W pierwszym miesiącu faktycznie kontakt z dzieckiem polega głównie na dotyku, a opiekun skupia się na fizycznych doznaniach i reakcjach - karmienie, noszenie, lulanie, ziewanie, ulewanie, zmiana pieluchy, ubieranie, otulanie. Ale jeśli ta para (można powiedzieć diada matka-dziecko) ma chwilę ciszy, wytchnienia, spokoju, to może między nimi dojść do wymiany spojrzeń twarzą w twarz. Ilość tych chwil będzie rosła. A taki kontakt stanie się też zabawą, np. w słynne a kuku! Ta wielowymiarowa cykliczna wymiana (podczas opiekowania się, podczas bawienia się itd.) między matką a dzieckiem ustala podstawy późniejszej komunikacji. Matka używa własnej empatii, refleksji, wiedzy, intuicji, by rozumieć i reagować na sygnały dziecka. To do niej należy interpretowanie jego płaczu. I to te interpretacje przynoszą bądź nie ulgę. Ulgę szybką, bądź dłużej wyczekiwaną.

Przed 8 tygodniem, czyli przed końcem 2 miesiąca życia dziecko kształtuje umysłową reprezentację swojej matki. Wie, jak to jest, gdy go karmi - jak przebiega karmienie (cały rytuał), jak to jest, gdy się z nim bawi i jak się zachowuje, by go uspokoić. Tzn. dziecko wie (spodziewa się), że gdy płacze w swoim łóżeczku, to mama przyjdzie (a wraz z nią jej zapach), przytuli (ze swoim ciepłem), będzie słychać jej tętno, gdy położy głowę dziecka na klatce piersiowej, wypowie jakieś słowa (zwykle te same, np. "no już, już”) i poda mleko. Ta sytuacja powtórzy się kilka razy na dobę. Gdy pomnożymy ją razy kilka dni i tygodni, to w tym momencie, niepostrzeżenie zbudował się wzór przywiązania, jakie jest między tym dzieckiem a tą matką. Na tym wzorze zostanie zbudowane to, czego dziecko będzie oczekiwało od innych bliskich osób, które napotka w życiu.

Rodzaje przywiązania

Od około drugiego miesiąca życia następuje czas, w którym maluszek będzie uczył się interpretować stany emocjonalne innych (na podstawie tego jak interpretowane są stany emocjonalne jego).  On i matka będą budowali wzór przywiązania, czyli fundamentów, na których zostanie zbudowany jego świat relacji z innymi osobami i w ogóle przeżywania świata. Teorię przywiązania rozpisał i nazwał John Bowlby. Wyróżnił przywiązania: 

  • Typu A - unikający. Matka czasem przychodzi a czasem nie. Na przykład jest często nieobecna lub też w skrajnych przypadkach doświadcza ciężkich stanów emocjonalnych (np. depresji) i jest niezdolna do reagowania na potrzeby dziecka.

  • Typu B - bezpieczny. Matka reaguje na potrzeby dziecka, zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa i stałości.

  • Typu C - lękowo-ambiwalentny. Matka jest zajęta czymś innym, sprząta w mieszkaniu i nie chce sobie teraz przerywać, a dziecko może „oczyścić sobie płuca” (jak kiedyś polecano). Uczy to małego człowieka, że to, co on sygnalizuje, jest nieistotne. Choć matka jest obok i mogłaby podejść i zareagować, nie robi tego. 

  • Ostatnio wyróżnia się też przywiązanie typu D - gdy matka przychodzi do płaczącego niemowlęcia, lecz je bije. 

Przywiązanie, które jest rozwojowe i dobre dla dziecka to przywiązanie bezpieczne. Matka przychodzi, reaguje na dziecko i koi je. Daje mleczko, przytula, lub rozmawia z nim. Nie znaczy to, że stoi nad łóżeczkiem dzień i noc. Nie znaczy to, że nosi na rękach non-stop. Daje przestrzeń, by niemowlę poczuło co się z nim dzieje i dało znać matce, że czegoś od niej potrzebuje. 

Przywiązanie a dorosłość

Gdy jest ci w życiu źle i kolejne sprawy układają się nie po twojej myśli, warto przyjrzeć się właśnie tym stylom przywiązania. Znaleźć wzór niepowodzeń czy potknięć, wzór twojego sposobu interpretowania zachowań ludzkich i sytuacji w świecie, a następnie gruntownie przeformułować. Na tym między innymi polega psychoterapia. 

Bibliografia

  • Lynne M., Psychologia małego dziecka, Warszawa 2014

  • Stern D., Pamiętnik Dziecka, Warszawa 2015

Justyna Trojanowska-Juras

Ukończyłam SWPS - kierunki Psychologia Społeczna oraz Społeczna Psychologia Kliniczna. Odbyłam staże na różnych oddziałach szpitalnych. Jestem psychoterapeutą, mam Certyfikat Instytutu Analizy Grupowej Rasztów. Pracuje pod superwizją.