Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Brak inicjatywy seksualnej partnera: czy to normalne w związku?

Dzień dobry. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy coś jest ze mną nie tak, czy z moim partnerem. Od półtorej roku spotykam się z pewnym mężczyzna. Ja mam 36 lat, on 44. Pierwszy raz czuje się kochana, zaopiekowana, rozpieszczana, pomoc w każdym zakresie, wsparcie, miłość. Facet dojrzały, z szacunkiem do mnie, do mojej córki małej, traktuje naprawdę jak własne. Wspaniale ja traktuje i mnie. Niekiedy wspomina o ślubie, przyszłości, więc też musi mnie kochać bardzo i poważnie o mnie myśleć. Czujemy się, jakbyśmy się znali piec lat a nie rok. Niestety czasami jego seksualne zachowania dają mi do myślenia. Przez 8 miesięcy czasu na początku związku nie było normalnego seksu, nic, tylko jakieś pieszczoty, a temat seksu nie był poruszany, antykoncepcji, nic. Po prawie roku bycia razem ogarnęłam antykoncepcje, bo myślałam, że może to jest przyczyną tego, że nie sypiamy, ale i tak w tym zakresie była później cisza. Nie ciągnie go do seksu. Wieczor woli spędzic oglądając film, mam wrażenie, albo słuchając muzyki, gadając o wszechświecie. Pierwszy raz spotykam się z facetem, który nie inicjuje takich spraw łóżkowych. Nie wiem, czy ma jakiś problem, czy się jemu nie podobam, jestem przy kości, a miał byle szczupłe, porobione, plastikowe barbie, może przy nich jestem dla niego brzydka. Mam dużo kompleksów to prawda, ale jego zachowanie w tym nie pomaga, mówi, że mu się podobam, a sypiamy w nocy nawet osobno. Czy ja mam jakieś za dużde wymagania? Czy może coś ze mną jest nie tak, że chciałabym wiecej zainteresowana w sferze seksualnej. Pozdrawiam.
Paulina Duda

Paulina Duda

Dzień dobry,

dziękuję za podzielenie się swoją historią to nie jest proste. Z opisu wynika, że doświadcza Pani w tej relacji wielu ważnych i wartościowych aspektów – bliskości, troski, wsparcia i poczucia bezpieczeństwa. Jednocześnie dostrzegam, że obszar intymności i seksualności budzi w Pani wiele pytań, niepewności oraz wiąże się z przeżywaniem trudnych emocji i wątpliwości dotyczących samej siebie.

Warto pamiętać, że potrzeby seksualne, sposób przeżywania bliskości oraz tempo budowania intymności mogą być bardzo różne u poszczególnych osób. Również brak inicjatywy seksualnej czy odmienne oczekiwania w tej sferze nie muszą jednoznacznie świadczyć o braku uczuć czy atrakcyjności partnera. Jednocześnie, jeśli obecna sytuacja powoduje u Pani narastający niepokój, obniża poczucie własnej wartości lub rodzi wiele pytań dotyczących relacji, warto przyjrzeć się tym doświadczeniom bliżej.

Opisuje Pani także, że od dłuższego czasu zmaga się Pani z kompleksami i zastanawia się, czy przyczyną trudności może być Pani wygląd. Takie myśli mogą być bardzo obciążające emocjonalnie. Spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą mogłoby stworzyć bezpieczną przestrzeń do przyjrzenia się zarówno Pani przeżyciom związanym z relacją, jak i temu, w jaki sposób postrzega Pani siebie oraz swoje potrzeby w bliskim związku.

Rozmowa ze specjalistą może pomóc lepiej zrozumieć własne emocje, potrzeby i oczekiwania wobec relacji, a także uporządkować pojawiające się wątpliwości.

 

Pozdrawiam

Paulina Duda 

Psychoterapeuta CBT 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Czytając Pani wiadomość, mam wrażenie, że z jednej strony doświadcza Pani w tej relacji dużo ciepła, bezpieczeństwa i bliskości a z drugiej pojawia się niepewność związana z ważną dla Pani sferą seksualną. Proszę pamiętać, iż to nie są dwie wykluczające się rzeczy i to, że partner rzadko inicjuje współżycie, nie musi oznaczać, że nie jest Pani dla niego atrakcyjna. Ludzie bardzo różnią się poziomem potrzeb seksualnych, sposobem okazywania bliskości czy doświadczeniami, które wpływają na ich seksualność. Zastanawiam się jednak, czy rozmawiali Państwo ze sobą otwarcie o swoich potrzebach i oczekiwaniach w tej sferze. Często partnerzy unikają tego tematu, licząc, że druga osoba sama się domyśli. Proszę zadać sobie dwa pytania: czego najbardziej Pani brakuje: samego współżycia czy poczucia bycia pożądaną? I czy czuje się Pani na tyle bezpiecznie w tej relacji, by szczerze porozmawiać z partnerem o swoich potrzebach, bez obwiniania siebie lub jego? 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, nie świadczy o tym, że z Panią jest coś nie tak ani że oczekuje Pani zbyt wiele. Potrzeba bliskości, czułości i współżycia w związku jest naturalna. Warto spokojnie porozmawiać z partnerem o tym, jak on postrzega tę sferę i czy nie mierzy się z trudnościami, o których Pani nie wie. Jeśli rozmowy nie przynoszą zmian, a temat nadal powoduje cierpienie, warto rozważyć konsultację u seksuologa lub terapię par. Najważniejsze, aby nie obwiniała Pani siebie za sytuację, której przyczyny mogą być znacznie bardziej złożone.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Nie każdy mężczyzna ma temperament niczym lew i potrzebuje częstych zbliżeń. Czy rozmawiacie o tym, czy komunikuje Pani partnerowi swoje potrzeby? Problem tkwi z braku otwartości na siebie i mówieniu wprost o tym, co Pani czuje. Do tego spada w Pani samoakceptacja, kiedy  uważa Pani, że wina jest po stronie jej wyglądu. Zawsze możecie iść do terapeuty par lub seksuologa. Podstawą każdej relacji jest komunikowanie się na każdej płaszczyźnie, nawet w najbardziej intymnych sferach. 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry. 

Z Pani opisu wyłania się relacja pełna emocjonalnego bezpieczeństwa, dojrzałości i szacunku, jednak kontrast między zaangażowaniem partnera a brakiem inicjatywy intymnej ma prawo budzić w Pani niepokój i uderzać w poczucie własnej wartości. Z perspektywy psychologicznej i seksuologicznej takie zachowanie rzadko ma związek z wyglądem partnerki – najczęściej wynika z naturalnie niskiego libido lub aseksualności, problemów zdrowotnych (np. spadku testosteronu u mężczyzn po 40. roku życia) bądź głębokich blokad psychicznych i lęku przed psychicznym niepowodzeniem w sferze intymnej. Potrzeba bliskości fizycznej i bycia pożądaną jest całkowicie naturalna, dlatego proszę nie myśleć, że ma Pani za duże wymagania. Kluczem jest szczera rozmowa poza sypialnią, oparta na komunikowaniu własnych uczuć i braku oceny, która pozwoli zrozumieć perspektywę partnera i ewentualnie nakieruje Was na wizytę u lekarza lub seksuologa.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

chyba najlepiej byłoby porozmawiać z partnerem, szczerze. Zapytać jak to wygląda z jego strony, czy można jakoś pomóc. Jeśli partner ma jakieś problemy w sferze seksualnej to on musi chcieć się skonsultować ze specjalistą, ale najpierw rozmowa. Tak, rok czasu w dorosłej relacji z planami na przyszłość bez bliskości nie jest standardowym podejściem.

Nie szła bym w myślenie, że to moja wina, że jestem za brzydka itp, bo jest z tobą, ale zaopiekowałabym te kompleksy ze specjalistą.

 

Powodzenia!

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry. ♥️

 

Z Pani opisu wynika, że relacja daje Pani wiele poczucia bezpieczeństwa, wsparcia i bliskości emocjonalnej, natomiast trudności pojawiają się w obszarze intymności. Warto pamiętać, że potrzeby seksualne oraz sposób okazywania bliskości mogą znacząco różnić się między partnerami i same w sobie nie świadczą o braku uczuć czy atrakcyjności.

Jednocześnie rozumiem, że długotrwały brak inicjowania współżycia może prowadzić do pojawienia się wątpliwości, obniżenia poczucia własnej wartości oraz szukania przyczyn w sobie. Nie oznacza to jednak, że problem leży po Pani stronie. Na libido i zachowania seksualne wpływa wiele czynników, m.in. stan zdrowia, gospodarka hormonalna, poziom stresu, wcześniejsze doświadczenia, przekonania dotyczące seksualności czy indywidualne potrzeby.

Zachęcałabym przede wszystkim do spokojnej, otwartej rozmowy z partnerem o wzajemnych potrzebach i oczekiwaniach, bez oceniania czy wzajemnego obwiniania. Jeżeli okaże się, że temat jest trudny do omówienia lub od dłuższego czasu pozostaje nierozwiązany, warto rozważyć konsultację u seksuologa lub psychoterapeuty par. Taka konsultacja może pomóc lepiej zrozumieć źródło trudności i znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące dla obu stron.
 

pozdrawiam 

psycholog Wiktoria

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Związek na odległość i konflikty rodzinne z dziećmi partnera
Jestem w zwiazku od 2 lat. Mam 38 lat partner 34. Z poprzednich zwiazków mamy - ja 5 letniego syna, partner 13 letnia córkę. Aktualnie jest to zwiazek na odleglosc, gdyz mieszkamy w dwoch roznych krajach. Dzieci mają ze sobą dobry kontakt, mój syn uważa mojego parnera z pół ojca, ja z jego córką też od razu się polubiłyśmy. Dziewczynka od urodzenia mieszka z matką oraz nowym partnerem oraz 3 przyrodnich młodszych braci w innym mieście. Parner widywał ją w miare mozliwosci zawsze staral sie byc blisko choc matka dziewczynki wielokrotnie mu to utrudniala. Od kilku miesiecy w domu dziewczynki odbywaja sie ciagle awantury jesli nie z jej mama to z ojczymem. Matka dziewczynki wydzwania wtedy i wypisuje do mojego pratnera oczekujac ze rzuci on wszystko, wezmie dzien wolny w pracy i pojedzie naprawiac sytuacje choc nigdy nie zostal nawet wpuszczony do domu. Dziewczynka raz nawet uciekla w nocy z domu. Niestety mimo moich nacisków partner nie stara się szukac podloza takiego zachowania u swojej córki tylko zabrał ją do siebie. Odbyło sie to za zgodą wszystkich,matka dziewczynki nawet stwierdzila ze bedzie jej lepiej z ojcem bo jest jego jedynym dzieckiem, ale teraz (po tygodniu!) zmienila zdanie i oskarza o wszystko mojego partnera. Podloze zachowani dziewczynki jak pisalam wyzej nie zostalo znalezione i cala sytuacja rozwiazana. Obawiam sie ze manipuluje ona wraz ze swoja mama moim partnerem. Szczegolnie ze w przeszlosci potrafila powiedziec nawet przy obcych ludziach ze nie daje on na nia pieniedzy (co oczywiscie jest nie prawda). Notorycznie nie odpisywala tez na jego widomosci i nie odbierala telefonow. Razem ze swoja mama potrafily tez odwolac zaplanowane spotkania w momencie kiedy partner byl juz pod drzwiami. Nie otwierajac mu ich nawet. Cała sytuacja odbija sie oczywiscie na naszej relacji. Nasze plany o jakiejkolwiek wspolnej przeszlosci odeszy w zapomnienie. Jego jedynym rozwiazaniem jest moja przeprowadzka tam. Powiedzial rowniez ze majac ja pod opieka sam nigdy by nie przyjechal nas odwiedzic bo ma córkę pod opieka. Zaznacze odrazu ze na miejscu ma on swoje rodzine - mamę, brata itd. Ja wychowuję swojego syna sama, mam tylko moją mamę a jednak potrafiłam jechać sama do niego na 4 dni, zostawiając dziecko z babcią. Odnoszę wrażenie że w życiu parrtnera nie ma miejsca dla nas. Sam powiedzial zreszta kiedys ze gdyby mu sie cos stalo wszystko otrzyma jego corka, a jesli zajdzie w ciaze on bedzie sie musial opiekowac jej dzieckiem. Gdy pytam o nasza przyszlosc mowi ze musi to poczekac az jego corka osiagnie pelnoletnosc. Nikt jednak nie skonsultowal ze mna calej sutacji ani nie zapytal czy chcialabym moze miec swoja rodzine? I chociaz rozumiem ze partner corke stawia na pierwszym miejscu, nie uwazam.ze zachowuje sie okay w stosunku do mnie i mojego syna. Bardzo prosze o poradę.
Mam ciągłą obsesję na punkcie szukania miłości. Z czego może to wynikać?
Mam ciągłą obsesję na punkcie szukania miłości. Z czego może to wynikać?
Problemy dzieci alkoholików z nawiązywaniem relacji romantycznych
Często dzieci, które mają jednego z rodziców chore na alkoholizm mają problem ze znajdywaniem drugiej połówki ?
Zakochanie w kolezance z pracy po rozstaniu - jak poradzic sobie z uczuciami i nie rozbic rodziny?
Dzień dobry, Dla wtajemniczenia mam 20 lat, około miesiąc temu zakończyłem swój poprzedni związek, który tewał ponad dwa lata. Szczerze mówiąc to czuję, że byłem z dziewczyną przez ostatnie pół roku tylko ze względu na przyzwyczajenie. Rozstanie przeszedłem bez problemu, nie smuciłem się, nie miałem uczuć negatywnych. Niedawno zacząłem lepiej dogadywać się z koleżanką z pracy. Zawsze mieliśmy poprawne relacje, lecz ostatnio bardzo się polepszyło. Do tego stopnia, że wypatruję wspólnych zmian, a gdy jest ich mało to się smucę. Mam te uczucia mimo że ich nie chce. Koleżanka ma dziecko i narzeczonego. Mówi mi rzeczy których nikt inny nie wie. Boje się, że w niej sie zakocham albo że ona we mnie. Nie potrafił bym sobie wybaczyć gdybym rozbił komuś rodzine. Lecz problem tkwi w tym że wciąż o niej myśle. Co mogę zrobić? Nawet nie wiem co tak naprawdę chce osiągnąć.
Jak poradzić sobie z utratą przyjaciół i konfliktami z rodziną po terapii

Po terapii straciłam przyjaciół, tracę znajomych, nie lubi mnie rodzina. Gdy im przytakiwałam, to byłam ok. A teraz jestem wyzywana za własne zdanie. Ojciec się gotuje, że mogę lubić inną partię polityczną (od razu nazywa mnie debilem), matka całe życie drze się, że ona ma gorzej, ona ma tak samo, że ja nic nie rozumiem, ona wie najlepiej... A jest tak tępa osoba, że nie potrafi zmienić baterii w budziku. Pół dnia ogląda filmy i gra w pasjansa. Znajomi przestali się odzywać, a jak mnie oszukują i mówię o tym wzrost, to wzbudza się w nich agresja. Z jednej strony czuje się dobrze. Z drugiej samotnie. Nie chcę być samotna, ale trudno mi po terapii zaufać komuś i mam niechęć do poznawania kolejnych fałszywych ludzi.

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.