
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, psychoterapia, traumy
- Czy psychoterapeuta...
Czy psychoterapeuta bez własnych doświadczeń traumy i samobójstwa może skutecznie pomagać w terapii?
Treść wrażliwaArturro
Jagoda Jek
Rozumiem ten zarzut, szczególnie jeśli masz za sobą doświadczenia, których ktoś może nie być w stanie sobie nawet wyobrazić. Ale żeby pomagać osobie po traumie, nie trzeba samemu przeżyć dokładnie tego samego. Lekarz nie musi mieć złamanej nogi, żeby ją leczyć. Jednocześnie sama wiedza z książek oczywiście nie wystarczy – ważne są doświadczenie zawodowe, umiejętność słuchania i przede wszystkim traktowanie pacjenta jako eksperta od własnego życia. Jeśli masz poczucie, że osoba, z którą pracujesz, tylko „odtwarza teorię”, nie rozumie Twojej sytuacji albo daje Ci rady bez próby poznania Twojej perspektywy, masz pełne prawo jej to powiedzieć. Możesz też szukać specjalisty, który ma doświadczenie właśnie w obszarze, z którym się zmagasz. Nie potrzebujesz kogoś, kto przeżył to samo – potrzebujesz kogoś, kto potrafi Cię zrozumieć i profesjonalnie pomóc.
~ Jagoda Jek, psycholożka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Marta Górecka
Justyna Wojciechowska
Dzień dobry,
Myślę że to jest bardzo ważny temat i Pana wątpliwości są całkiem zrozumiałe.
Z jednej strony, wydaje się oczywiste, że osoba, która nie doświadczyła takich trudności jak my, nie będzie w stanie nas do końca zrozumieć i nam pomóc.
Z drugiej strony, psychoterapeuci i psychologowie też są ludźmi - również mogli doświadczyć traum czy innych trudnych przeżyć, mogą być osobami neuroatypowymi itd. Jednocześnie, przynajmniej tyczy się to psychoterapeutów, podczas swojego szkolenia przechodzili terapię własną i pozwoliło im w dużej mierze poradzić sobie z tymi trudnymi przeżyciami. Tak osoba może więc kogoś nie tylko rozumieć, ale jednocześnie mieć zasoby, aby przepracować dany problem, i własnie dzięki tym zasobom może skuteczniej pomóc komuś innemu. Praca nad sobą podczas szkolenia pomaga nie tylko pomóc sobie ze swoimi problemami, ale też zobaczyć w sobie trudności, z którymi przychodzą inni. Nie trzeba mieć też dokładnie takich samych doświadczeń by móc kogoś rozumieć - bo fakt, że przeżywało się jakieś podobne cierpienie też może zbliżać. Ponadto, pracując z ludźmi przezywającymi dane problemy, terapeuci zdobywają coraz więcej doświadczenia i przez to łatwiej im rozumieć inne osoby z podobnymi problemami.
Jednocześnie, każdy terapeuta ma pewnie obszary, które są dla niego bardzo odległe i niezrozumiałe i nie jest przez to w stanie dobrze pomagać komuś kto ma akurat takie trudności. Jest to więc kwestia uczciwości terapeuty, by takie kwestie od razu komunikować i przekierować klienta do innej osoby. Dla mnie jest to ważne, by nie podejmować się pracy z osobami, którym czuję, że nie będę w stanie dobrze pomóc.
Są też na pewno terapeuci, jak Pan mówi, teoretycy - dużo zależy od cech i doświadczeń danej osoby oraz od nurtu w którym pracuje. Są nurty, w których terapeuta jest bardziej zdystansowany, i takie, gdzie jest bardziej "ludzki" - bardziej pokazuje siebie, swoje odczucia i emocje.
Tym wszystkim może Pan się kierować szukając terapeuty, może Pan na początku zapytać o osobiste doświadczenia i o doświadczenia w pracy w danym obszarze. Ważne, by zadawać wszystkie nurtujące nas pytania, i wnosić wszystkie wątpliwości, to bardzo pomaga w procesie terapeutycznym.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Justyna Wojciechowska
Magdalena Zgraja
Dzień dobry.
Pamiętam, że na studiach sami zadawaliśmy wykładowcom bardzo podobne pytanie: jak można pomagać komuś w czymś, czego samemu się nie przeżyło? I jak mamy odpowiedzieć kiedy klient nam zada takie pytanie.
Jeden z wykładowców odpowiedział wtedy bardzo prosto: gdyby iść tym tropem, to najlepszym dentystą byłby ten, który ma sztuczne zęby, bo większość problemów stomatologicznych przeżył na własnej skórze.
I to mi wtedy dużo wyjaśniło. Własne doświadczenie może pomagać, ale nie jest warunkiem tego, żeby być dobrym specjalistą. Liczy się wiedza, praktyka, umiejętność słuchania i to, czy ktoś potrafi dobrze pracować z drugim człowiekiem.
Ale też jest jeszcze jedna sprawa, tamte studia a te teraz - to jednak duża różnica.
Pozdrawiam
Magdalena Zgraja, psycholog
Karolina Maciejewicz
Hej.
Rozumiem ten zarzut, szczególnie jeśli miałeś doświadczenie rozmów, w których czułeś się bardziej analizowany niż rzeczywiście rozumiany. Jednocześnie osobiste przeżycie podobnej sytuacji nie zawsze oznacza, że ktoś będzie lepiej pomagał, tak samo jak jego brak nie oznacza, że specjalista zna problem wyłącznie z książek.
Praca psychologa, czy psychoterapeuty opiera się nie tylko na wiedzy teoretycznej, ale również na setkach godzin pracy z historiami konkretnych osób, szkoleniach, superwizji i uczeniu się rozumienia doświadczeń, których samemu nie trzeba było przeżyć.
Dobry specjalista nie powinien zakładać, że wie dokładnie, co czujesz. Powinien być wystarczająco ciekawy, żeby spróbować to zrozumieć. Jeśli w kontakcie z kolejnymi osobami masz poczucie, że tego brakuje, warto mówić o tym wprost, także sama reakcja specjalisty na taką informację może sporo powiedzieć o jakości tej relacji. 😊
Sylwia Skibińska
Dzień dobry.
Psycholog czy psychoterapeuta nie musi osobiście przeżyć traumy, depresji czy próby samobójczej, żeby skutecznie pomagać. Jego kompetencje wynikają nie tylko z wiedzy teoretycznej ale również z praktyki klinicznej, pracy z pacjentami, superwizji i ciągłego kształcenia.
Ważne jest natomiast czy czuje się Pan przez specjalistę rozumiany i bezpieczny w rozmowie. Jeśli ma Pan poczucie, że ktoś jedynie „zna teorię”, ale nie potrafi zrozumieć Pana doświadczeń, warto powiedzieć mu o tym wprost. Taka rozmowa sama w sobie może być ważnym elementem terapii.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska


