
- Strona główna
- Forum
- inne, psychoterapia, związki i relacje
- Czy zachowanie...
Czy zachowanie psychologa zgodne z kodeksem etyki zawodowej?
Martyna Kryślak
To, co opisujesz, nie jest tym, jak większość osób wyobraża sobie pomoc psychologiczną, i rozumiem, dlaczego historia koleżanki mogła wzbudzić Twoje oburzenie. Jednocześnie warto pamiętać, że nie znamy przebiegu całej wizyty, dlatego trudno jednoznacznie ocenić, czy psycholog postąpił nieetycznie.
W pierwszych konsultacjach psycholog często zadaje wiele pytań. Nie wynika to z braku wiary w słowa klienta, ale z potrzeby zrozumienia jego sytuacji, historii i kontekstu. Czasami specjalista dopytuje o ten sam temat z różnych stron, aby upewnić się, że właściwie rozumie problem lub niczego istotnego nie przeoczy. Samo zadawanie wielu pytań nie jest więc nieetyczne.
Jednak równie ważne jest to, w jaki sposób są one zadawane. Dobry psycholog powinien:
- szanować granice klienta,
- wyjaśniać, dlaczego pyta o określone kwestie,
- reagować na oznaki dyskomfortu i napięcia,
- nie wywierać presji na ujawnianie informacji, na które klient nie jest gotowy,
- unikać narzucania diagnoz lub przekonywania klienta, że „na pewno ma problem”, jeśli nie ma ku temu wystarczających podstaw.
Zgodnie z zasadami etyki zawodu psychologa, specjalista powinien działać z poszanowaniem godności, autonomii i dobrostanu osoby korzystającej z pomocy. Oznacza to m.in. budowanie relacji opartej na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa, a nie na przymusie czy konfrontacji.
Jeżeli Twoja koleżanka miała poczucie, że jej granice nie były respektowane, czuła się przesłuchiwana i opuszczała gabinet z przekonaniem, że nie została wysłuchana, to jej odczucia są ważne. Nawet jeśli intencje psychologa były dobre, sposób prowadzenia rozmowy mógł nie odpowiadać jej potrzebom. Relacja terapeutyczna opiera się na zaufaniu – jeśli go zabraknie, warto rozważyć zmianę specjalisty.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry Pani Ilono.
Wchodzenie w rolę przesłuchującego i wywieranie presji jest niezgodne z kodeksem etyczno-zawodowym psychologa, który nakłada obowiązek poszanowania podmiotowości i poczucia bezpieczeństwa klienta. Zadaniem specjalisty jest towarzyszenie w procesie, a nie narzucanie własnych interpretacji czy podważanie wypowiedzi pacjenta. Jeśli spotkanie wywołało dyskomfort i brak poczucia zaufania, warto poszukać innego psychologa, który pracuje z empatią i poszanowaniem granic.
Pozdrawiam
Bożena Nagórska
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Niczym zacznę, to chcę napisać, że nie bronię tutaj specjalisty. Jednak kiedy pacjent przychodzi do psychologa, ten jest zobowiązany przeprowadzić wywiad, który służy ogólnej ocenie i utworzeniu diagnozy. Oczywiście nie może przekroczyć pewnych granic. Ja osobiście kiedy spotykam się pierwszy raz z pacjentem, niczym zaczynamy rozmowę, zawsze mówię, że zależnie od tego, co usłyszę, mogę zapytać o sprawy, które mogą się wydawać mało istotne, ale mogą mieć duży wpływ na problem, z jakim przychodzi. Zawsze jednak przed pytaniem informuję, dlaczego o to pytam. Nigdy nie spotkałem się z dyskomfortem ze strony pacjenta. Szacunek i wzajemna komunikacja to podstawa. Na przyszłość, jeżeli taka sytuacja będzie miała miejsce, warto to zakomunikować psychologowi, że ta osoba czuje się niekomfortowo i zapytać, czemu takie pytania mają służyć. Dobrostan na sesji jest bardzo ważny. Zadaniem psychologa nie jest wmawianie pacjentowi jakie ma życie i nie może wprowadzać pacjenta w stan obniżający jego nastrój.
Katarzyna Jędrych
Pani Ilono.
rozumiem odczuwane przez Panią oburzenie. Warto wziąć pod uwagę, że psycholog ma obowiązek zadawać pytania, bo w ten sposób może się dowiedzieć z czym przychodzi osoba do gabinetu i czego potrzebuje. Zgadzam się, że konsultacja z psychologiem nie powinna przypominać "przesłuchania", a niektóre pytania mogły być zadane za szybko lub powinny być zadane w inny sposób.
Na podstawie relacji Pani koleżanki i jej odczuć nie możemy poddawać ocenie etycznej zachowania specjalisty.
Jeśli konsultacja nie przyniosła efektu, Pani koleżanka może umówić się i spróbować wyjaśnić wątpliwości lub wybrać innego psychologa, z którym łatwiej jej będzie nawiązać kontakt.
Pozdrawiam
Sylwia Skibińska
Dzień dobry Pani Ilono. Trudno jednoznacznie ocenić zachowanie psychologa na podstawie relacji drugiej osoby, bez znajomości przebiegu całego spotkania. Samo zadawanie wielu pytań czy dopytywanie nie oznacza jeszcze, że psycholog postąpił niewłaściwie, czasami jest to potrzebne, żeby dobrze zrozumieć sytuację.
Jednocześnie pacjent ma prawo powiedzieć, że dane pytanie jest dla niego zbyt trudne, że nie chce na nie odpowiadać albo że sposób prowadzenia rozmowy powoduje dyskomfort. Psycholog powinien takie granice zauważać i respektować.
Jeżeli koleżanka po spotkaniu czuła się przesłuchiwana, niewysłuchana czy oceniana, warto potraktować to poważnie. Nie każdy sposób pracy i nie każdy specjalista będzie odpowiedni dla każdej osoby. Sam opis tej sytuacji nie wystarcza jednak, żeby stwierdzić naruszenie zasad etyki zawodowej.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry Pani Ilono,
Rozumiem Pani oburzenie: rozmowa z psychologiem powinna być przede wszystkim przestrzenią bezpieczeństwa, a nie doświadczeniem przypominającym przesłuchanie. Samo zadawanie wielu pytań czy dopytywanie nie musi oznaczać niekompetencji. Psycholog może próbować lepiej zrozumieć sytuację, również wtedy, gdy klient uważa ją za błahą. Kluczowe jest jednak w jaki sposób to robi. Klient ma prawo nie odpowiadać na pytanie, powiedzieć, że nie chce o czymś rozmawiać albo potrzebuje czasu. Niepokojące byłoby natomiast podważanie jej słów, wywieranie presji czy przekonywanie jej, że „ma problem”, którego sama u siebie nie dostrzega. Psycholog nie powinien narzucać klientowi własnej interpretacji ani pozbawiać go poczucia wpływu na przebieg spotkania.
Warto też pamiętać, że znamy tę sytuację tylko z relacji koleżanki, więc trudno ocenić dokładnie, co wydarzyło się w gabinecie. Być może psycholog miał diagnostyczny powód do zadawania kolejnych pytań, ale nawet wtedy sposób prowadzenia rozmowy ma ogromne znaczenie.Może Pani zadać sobie pytanie: czy koleżanka po spotkaniu czuła, że została lepiej zrozumiana, czy raczej oceniona i pozbawiona poczucia bezpieczeństwa? To ważna różnica.
Jeśli klient czuje, że sposób pracy specjalisty mu nie odpowiada, ma pełne prawo o tym powiedzieć, poprosić o wyjaśnienie celu pytań, a także zrezygnować ze współpracy i poszukać innego specjalisty.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Jagoda Jek
Samo zadawanie wielu pytań przez psychologa nie musi oznaczać nieprofesjonalnego zachowania. Podczas konsultacji specjalista może dopytywać o szczegóły, ponieważ chce lepiej zrozumieć sytuację, a niekiedy również sprawdzić, czy za zgłaszanym problemem nie stoi coś jeszcze. Dla osoby korzystającej z pomocy może to jednak być niekomfortowe, szczególnie jeśli nie rozumie, po co pojawiają się kolejne pytania.
Kluczowe znaczenie ma tutaj sposób prowadzenia rozmowy. Psycholog nie powinien „udowadniać” pacjentowi, że ma problem ani podważać jego doświadczeń tylko dlatego, że sam interpretuje je inaczej. Diagnoza czy rozpoznanie trudności powinny wynikać z procesu konsultacyjnego, a nie z arbitralnego przekonania specjalisty.
Jednocześnie określenie, że psycholog „wmawiał problem”, może oznaczać różne rzeczy. Możliwe, że próbował zwrócić uwagę na obszar, którego koleżanka sama nie postrzegała jako trudności. To może być element profesjonalnej konsultacji, o ile odbywa się z poszanowaniem jej autonomii i w sposób, który pozwala jej wyrazić sprzeciw czy wątpliwości.
Jeżeli podczas spotkania czuła się przesłuchiwana, niezrozumiana albo ignorowana, jej odczucia również są ważną informacją. W relacji ze specjalistą można powiedzieć wprost: „Nie wiem, dlaczego o to pytamy i czuję się tym niekomfortowo”. Dobry kontakt terapeutyczny powinien umożliwiać taką rozmowę.
Nie wyciągałabym więc na podstawie samego opisu wniosku, że psycholog złamał kodeks etyczny. Do oceny konkretnego zachowania potrzebna byłaby znajomość całego przebiegu konsultacji, celu spotkania i kontekstu zadawanych pytań. Jedno jest natomiast istotne: osoba korzystająca z pomocy psychologicznej nie traci prawa do własnych granic, pytań i odmowy odpowiedzi na pytanie, na które nie jest gotowa odpowiedzieć.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka
Wiktoria Woldan
Dzień dobry,
rozumiem, że opisana sytuacja mogła wzbudzić Pani zdziwienie i oburzenie, jednak warto pamiętać, że znamy ją wyłącznie z relacji osoby trzeciej, dlatego trudno jednoznacznie ocenić przebieg spotkania czy zachowanie specjalisty. To, co dla pacjenta może być odbierane jako „ciągnięcie za język” lub podważanie jego słów, z perspektywy psychologa bywa próbą lepszego zrozumienia sytuacji, sposobu przeżywania trudności oraz mechanizmów, które mogą pozostawać poza świadomością pacjenta. Psycholog czy psychoterapeuta nie zawsze ogranicza się do wysłuchania zgłaszanego problemu. Często zadaje dodatkowe pytania, dopytuje o szczegóły, emocje, relacje czy wcześniejsze doświadczenia. Nie musi to oznaczać braku wiary w słowa pacjenta, lecz chęć uzyskania pełniejszego obrazu jego funkcjonowania. Jednocześnie sposób prowadzenia rozmowy ma ogromne znaczenie. Pacjent powinien czuć się wysłuchany, traktowany z szacunkiem i bezpiecznie w kontakcie ze specjalistą. Jeżeli Pani koleżanka wyszła ze spotkania z poczuciem niezrozumienia, oceniania lub dyskomfortu, jej odczucia są ważne i warto je potraktować poważnie. Nie oznacza to jednak automatycznie, że psycholog postąpił nieetycznie. Czasami trudne pytania, konfrontacja z pewnymi obszarami życia czy usłyszenie czegoś niezgodnego z własnym obrazem sytuacji mogą wywoływać silne emocje. Zdarza się również, że między pacjentem a specjalistą po prostu nie dochodzi do zbudowania dobrej relacji terapeutycznej. Jeżeli po spotkaniu utrzymuje się poczucie braku zaufania lub bezpieczeństwa, warto porozmawiać o tym bezpośrednio ze specjalistą albo rozważyć konsultację u innego psychologa. Dobra pomoc psychologiczna opiera się nie tylko na kompetencjach, ale również na relacji, w której pacjent czuje się rozumiany i ma przestrzeń do wyrażania swoich wątpliwości.
Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Wiktoria

Zobacz podobne
Dzień dobry, Co musiałoby się wydarzyć, co powinnam powiedzieć, jak zachować się, aby terapeuta stwierdził, że moja sesja była bardzo trudna?
Często słyszę od terapeuty, że miał dużo trudnych sesji w tygodniu. Poświęca im dużo czasu, czasami kosztem naszych spotkań. Chciałabym, aby mi też tyle uwagi poświęcał na sesjach, jednak najwyraźniej jestem "za łatwa" i nasze spotkania są, aby je tylko odbębnić.
Chcę więc, abym ja też miała bardzo trudną sesje. Tylko jak się za to zabrać?

