Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wizyta u psychiatry może pomóc w walce z depresją?

Treść wrażliwa
Czy wizyta u psychiatry będzie w stanie mi pomóc? Otóż przełamałem się i poszedłem na wizytę do psychoterapeuty niestety nie wiem 1 raz zdecydowałem się na taki krok i może powinienem zacząć od razu od psychiatry. Pani z którą rozmawiałem powiedziała że z moimi problemami to trzeba udać się do psychiatry bo z jej obserwacji wynikało że mam depresję co raczej się tego domyślałem. I umówiłem się na wizytę online do psychiatry problem w tym że ja naprawdę nie wierzę że mi się uda coś zmienić jestem bardzo pesymistyczny boje się wszystkiego i straciłem nadzieję na wszystko. Nienawidzę siebie porównuje się z innymi po prostu boje się że mi już się nie da pomóc nie widzę dla siebie przyszłości każdy dzień dla mnie to smutek czasami go nie ma a teraz powrócił. Po prostu trochę też nie mogę zrozumieć jak leki mają mi pomóc jak ja sam w siebie nie wierzę i strasznie siebie nienawidzę porównuje się z innymi boję się ludzi czuje się gorszy od wszystkich. Poza tym czytając czasami w internecie o tym że ludzie leczą depresję latami bardziej mnie to zmartwiło i tylko pogłębiło smutek że mi naprawdę nie da się pomóc.
Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry.

To, co Pan opisuje utrata nadziei, przekonanie, że nic się nie zmieni, niska samoocena czy poczucie braku przyszłości, bardzo często towarzyszy depresji. W takim stanie trudno uwierzyć, że leczenie może pomóc, ale właśnie dlatego warto zaufać specjalistom, a nie wyłącznie swoim obecnym odczuciom.

To bardzo dobry krok, że umówił się Pan do psychiatry. Psychiatra oceni czy leczenie farmakologiczne będzie wskazane. Leki nie „dodają wiary”, ale mogą stopniowo zmniejszyć objawy depresji, dzięki czemu łatwiej odzyskać energię, nadzieję i korzystać z psychoterapii. W wielu przypadkach najlepsze efekty przynosi połączenie farmakoterapii i psychoterapii.

Proszę też nie zniechęcać się historiami z internetu. Każdy przebieg depresji jest inny, wiele osób odczuwa znaczną poprawę po odpowiednio dobranym leczeniu. To, że dziś nie widzi Pan wyjścia, nie oznacza, że ono nie istnieje.

Jeżeli natomiast poczucie beznadziei będzie się nasilało lub pojawią się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, proszę nie zostawać z tym samemu, warto jak najszybciej skontaktować się z psychiatrą, zgłosić się do najbliższej izby przyjęć lub poprosić o pomoc bliską osobę. Życzę Panu dużo siły.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Wizyta u psychiatry może realnie pomóc, zwłaszcza gdy czujesz smutek, lęk, silną niechęć do siebie i utratę nadziei. Psychiatra może ocenić, czy to depresja, dobrać leczenie i zaproponować plan, a połączenie farmakoterapii z psychoterapią często daje lepsze efekty niż same rozmowy lub same leki. To, że „sam w siebie nie wierzysz”, nie przekreśla leczenia. Depresja i silny lęk potrafią bardzo zniekształcać ocenę siebie, przyszłości i szans na poprawę, więc brak wiary w zmianę jest częścią problemu, a nie dowodem, że pomoc nie zadziała. Sam fakt, że poszedłeś do psychoterapeuty i umówiłeś psychiatrę, jest ważnym i znaczącym krokiem w dobrą stronę. Psychiatra nie ocenia moralnie, ale jego zadaniem jest  tylko sprawdzeniem objawów, nasilenia, snu, poziomu lęku, energii, myśli rezygnacyjnych i to, jak funkcjonujesz na co dzień. Na tej podstawie może zaproponować leki, a psychoterapia może równolegle pomagać w pracy nad myślami typu „jestem gorszy”, porównywaniem się i unikaniem ludzi. Leki nie mają Ci udowodnić, że masz wierzyć w siebie. Ich zadaniem jest często zmniejszyć ciężar objawów tak, żebyś miał więcej siły na odzyskiwanie stabilności, snu, napędu i myślenia bardziej realistycznego. U części osób poprawa przychodzi stopniowo, więc początek leczenia bywa procesem, ale to nie znaczy, że nie działa. W każdym procesie, czy to farmakoterapia czy psychoterapia potrzebny jest czas. Podsumowując zrobiłeś dla siebie coś bardzo ważnego, co wkrótce przyniesie wymierne efekty, ale pamiętaj, że to także wymaga czasu. Mózg musi nasycić się lekami, a terapia zacząc zmieniać Twoje myśli. 

 

Wika Balcerzak

Wika Balcerzak

Zrobiłeś ważny krok, przełamując się i idąc na pierwszą wizytę. To zupełnie naturalne, że teraz, kiedy usłyszałeś o zaleceniu wizyty u psychiatry i czytając informacje w internecie zwątpiłeś w to, że możesz poczuć się jeszcze lepiej.

Leki psychiatryczne nie „kasują” magicznie naszych przekonań o sobie ani nie zmieniają naszego nastroju z dnia na dzień. Ich zadaniem jest przywrócenie równowagi chemicznej w Twoim mózgu. Silna depresja to nie jest tylko „smutek”. To stan, w którym Twój układ nerwowy jest fizjologicznie wyczerpany (brakuje mu odpowiedniego poziomu neuroprzekaźników). W takim stanie sama psychoterapia jest zwykle zbyt trudna, bo Twój mózg dosłownie nie ma energii, by przetwarzać nowe informacje. Leki mają zmniejszyć ciężar i dopiero wtedy, gdy zaczną działać (co zwykle trwa kilka tygodni), pojawia się możliwość pracy na psychoterapii. 

Piszesz, że nie wierzysz, że Ci się uda i straciłeś nadzieję. Depresja polega właśnie na tym, że zakłada nam na oczy ciemne okulary, przez które nie widać żadnego wyjścia. Twoje przekonanie o tym, że „nie da się pomóc” to objaw depresji, tak samo jak gorączka jest objawem grypy.

Historie o leczeniu ciągnącym się latami potrafią przerazić. Osoby, którym leki i terapia pomogły po kilku miesiącach, rzadko piszą o tym w internecie - po prostu wracają do normalnego życia. W sieci najczęściej zostają ci, którzy mają wyjątkowo trudny przebieg choroby. 

Zrobiłeś pierwszy krok i jesteś na właściwej drodze. Daj sobie szansę i pozwól specjalistom zdjąć z Ciebie część tego ciężaru, nawet jeśli teraz wydaje Ci się to pozbawione sensu. Trzymam kciuki!

Anatolii Bohoriev

Anatolii Bohoriev

To, co opisujesz, bardzo często jest częścią depresji – sama choroba potrafi odbierać nadzieję i przekonywać, że nic już nie pomoże. Dobrze, że została umówiona wizyta u psychiatry. Leki nie rozwiązują wszystkich problemów, ale u wielu osób zmniejszają nasilenie objawów na tyle, że łatwiej skorzystać z psychoterapii i stopniowo wracać do równowagi.

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Czytając Twój wpis, pomyślałam, że oprócz smutku jest w Tobie też bardzo dużo bezradności i utraty nadziei. To musi być niezwykle wyczerpujące doświadczenie.

Myślę, że warto docenić to, że mimo wszystko zrobiłeś pierwszy krok i poszedłeś do psychoterapeutki, a teraz umówiłeś wizytę u psychiatry. To nie jest oznaka słabości, ale zadbania o siebie w sytuacji, w której samemu jest już bardzo trudno.

To, że w tej chwili nie wierzysz, że można Ci pomóc, nie oznacza, że tak rzeczywiście jest. Bardzo często osoby zmagające się z depresją czy innymi trudnościami psychicznymi właśnie w taki sposób opisują swoje doświadczenia – mają poczucie, że nic się nie zmieni i że są "bez pomocy". Nie da się jednak na podstawie wpisu stwierdzić, z czego dokładnie wynikają Twoje objawy ani czy rzeczywiście jest to depresja. Tym właśnie zajmie się psychiatra podczas konsultacji.

Jeśli lekarz zaproponuje farmakoterapię, warto pamiętać, że leki nie mają sprawić, że nagle zaczniesz wierzyć w siebie. Ich rolą jest często zmniejszenie nasilenia objawów, takich jak obniżony nastrój, lęk czy brak energii, dzięki czemu łatwiej jest wrócić do codziennego funkcjonowania i korzystać z psychoterapii. Bardzo często najlepsze efekty przynosi właśnie połączenie obu form leczenia.

Na ten moment nie musisz wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Wystarczy, że pozwolisz sobie skorzystać z pomocy i dasz specjalistom szansę Cię wesprzeć. To, że teraz nie widzisz dla siebie przyszłości, nie oznacza, że jej nie ma. Życzę Ci, żebyś na tej drodze nie został z tym sam i korzystał ze wsparcia psychiatry oraz psychoterapeuty – naprawdę nie musisz dźwigać tego wszystkiego w pojedynkę.

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Czytając Twój wpis, pomyślałam, że oprócz smutku jest w Tobie też bardzo dużo bezradności i utraty nadziei. To musi być niezwykle wyczerpujące doświadczenie.

Myślę, że warto docenić to, że mimo wszystko zrobiłeś pierwszy krok i poszedłeś do psychoterapeutki, a teraz umówiłeś wizytę u psychiatry. To nie jest oznaka słabości, ale zadbania o siebie w sytuacji, w której samemu jest już bardzo trudno.

To, że w tej chwili nie wierzysz, że można Ci pomóc, nie oznacza, że tak rzeczywiście jest. Bardzo często osoby zmagające się z depresją czy innymi trudnościami psychicznymi właśnie w taki sposób opisują swoje doświadczenia – mają poczucie, że nic się nie zmieni i że są "bez pomocy". Nie da się jednak na podstawie wpisu stwierdzić, z czego dokładnie wynikają Twoje objawy ani czy rzeczywiście jest to depresja. Tym właśnie zajmie się psychiatra podczas konsultacji.

Jeśli lekarz zaproponuje farmakoterapię, warto pamiętać, że leki nie mają sprawić, że nagle zaczniesz wierzyć w siebie. Ich rolą jest często zmniejszenie nasilenia objawów, takich jak obniżony nastrój, lęk czy brak energii, dzięki czemu łatwiej jest wrócić do codziennego funkcjonowania i korzystać z psychoterapii. Bardzo często najlepsze efekty przynosi właśnie połączenie obu form leczenia.

Na ten moment nie musisz wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Wystarczy, że pozwolisz sobie skorzystać z pomocy i dasz specjalistom szansę Cię wesprzeć. To, że teraz nie widzisz dla siebie przyszłości, nie oznacza, że jej nie ma. Życzę Ci, żebyś na tej drodze nie został z tym sam i korzystał ze wsparcia psychiatry oraz psychoterapeuty – naprawdę nie musisz dźwigać tego wszystkiego w pojedynkę.

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

z tego co opisujesz dobrze byłoby połączyć terapię z lekami. Nie wiem co przyniesie wizyta u psychiatry, ale jeśli zapisze leki to nie rezygnuj z terapii. Leki powinny pomóc ustabilizować biochemię organizmu i dać "oddech" tobie.

Ja bym zainteresowała się od kiedy się tak czujesz? 

Co się działo wtedy w twoim życiu?

Co się działo u ciebie przed tym smutkiem?

Prawdopodobnie są wydarzenia, sytuacje do zaopiekowania, uwolnienia emocji.

 

Powodzenia!

Katarzyna Michalska

Katarzyna Michalska

To, że zdecydował się Pan poszukać pomocy, jest bardzo ważnym krokiem. Ważne jest też, że psychoterapeutka otwarcie powiedziała o swoich obserwacjach i skierowała Pana do psychiatry. W opisanej sytuacji konsultacja psychiatryczna wydaje się jak najbardziej zasadna.

To, że dziś nie wierzy Pan w poprawę, nie oznacza, że poprawa jest niemożliwa. Poczucie beznadziei, przekonanie, że „nic nie pomoże” czy bardzo surowe ocenianie siebie są częstymi objawami depresji. Choroba wpływa na sposób myślenia i sprawia, że przyszłość wydaje się pozbawiona nadziei.

Leki nie zmienią Pana osobowości ani nie sprawią, że wszystkie problemy znikną, ale mogą zmniejszyć nasilenie objawów, dzięki czemu łatwiej jest odzyskać siłę do codziennego funkcjonowania i skorzystać z psychoterapii. U wielu osób najlepsze efekty przynosi właśnie połączenie leczenia farmakologicznego i psychoterapii.

Proszę też pamiętać, że choć niektóre osoby leczą depresję przez dłuższy czas, wiele odczuwa znaczną poprawę znacznie wcześniej. Nie warto porównywać swojej drogi do doświadczeń innych.

Życzę Panu, aby dał Pan sobie szansę. 

Pozdrawiam,

Katarzyna Michalska

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Najbardziej poruszyło mnie zdanie: „boję się, że mi już nie da się pomóc”. Bardzo często właśnie tak mówi człowiek, który od dawna cierpi. Nie dlatego, że naprawdę jest "nie do uratowania" ale dlatego, że jego psychika jest już skrajnie wyczerpana.Zastanawiam się, kiedy ostatni raz pamięta Pan siebie bez tego ciężaru. Mam poczucie, że od tak dawna żyje Pan z bólem, iż zaczął go Pan traktować jak część swojej tożsamości a to nie jest Pan tylko stan, w którym się Pan znalazł.Wizyta u psychiatry nie ma odpowiedzieć na pytanie, czy jest Pan "wystarczająco chory". Ma sprawdzić, jak można Panu ulżyć, żeby odzyskał Pan siłę do życia i do pracy nad sobą. Czasami człowiek potrzebuje najpierw odrobinę odetchnąć, zanim będzie miał przestrzeń, by uwierzyć, że zmiana jest możliwa.

I jeszcze jedna myśl....skoro mimo takiego cierpienia umówił się Pan do psychoterapeuty a teraz do psychiatry, to znaczy, że jakaś część Pana nadal walczy o siebie. Proszę jej nie lekceważyć. To właśnie od niej bardzo często zaczyna się zdrowienie.

 

Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Edyta Kotula

Edyta Kotula

To, co opisujesz, rzeczywiście może wskazywać na depresję i dlatego wizyta u psychiatry jest dobrym krokiem. To, że psychoterapeutka skierowała Cię do psychiatry, nie oznacza, że „jest z Tobą bardzo źle”, tylko że uważa, iż możesz potrzebować dodatkowego wsparcia, także w postaci leków. To, że nie wierzysz, że da się Ci pomóc, jest bardzo częstym objawem depresji. Choroba sprawia, że przyszłość wydaje się beznadziejna, a Ty możesz być przekonany, że jesteś „nie do uratowania”. To nie jest wiarygodna ocena rzeczywistości, tylko sposób, w jaki depresja wpływa na myślenie. Leki nie mają sprawić, że nagle uwierzysz w siebie. Ich zadaniem jest zmniejszyć objawy, takie jak ciągły smutek, lęk, poczucie beznadziei czy natłok negatywnych myśli. Dzięki temu łatwiej jest korzystać z psychoterapii i stopniowo pracować nad samooceną.

 

 

Oliwia Grzemba

Oliwia Grzemba

Witam,

 

Depresja to poważna choroba i wskazywane objawy rzeczywiście mogą na nią wskazywać.

Badania naukowe, wykonywane funkcjonalnym rezonansem magnetycznym, potwierdzają zmiany w układzie nerwowym u osób nią dotkniętych.

Postępowanie jest następujące - leki rzeczywiście mogą pomóc zwiększyć poziom neuroprzekaźników, poprawić nastrój, dodać więcej energii, natomiast wypadałoby też się zagłębić w przyczynę - czy to jakieś traumatyczne zdarzanie? A może przykre przejścia z przeszłości? Depresja mówi o przeciążeniu układu nerwowego i teraz trzeba poszukać sposobu, aby mu pomóc i zapobiec nawrotom w przyszłości.

Odnośnie długiego leczenia - zdarza się, że ktoś np. jest ofiarą prześladowania w szkole. Przerabia to na terapii, bierze leki i wszystko wydaje się OK. Natomiast później przykładowo doświadcza odejścia bliskiej osoby, co może spowodować problem. Dlaczego? Ponieważ ma przepracowane kwestie związane z samooceną i prześladowaniem, ale okazuje się, że dopiero trzeba poszukać zasobów do przepracowania żałoby.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Oliwia Grzemba,

psycholog

Weronika Janeczko

Weronika Janeczko

Dzień dobry, 

 

najskuteczniejszą opcją w przypadku depresji jest wizyta u psychiatry, przyjmowanie przepisanych leków oraz psychoterapia, szczególnie polecam psychoterapię poznawczo-behawioralną, która już po ok. 3 miesiącach powinna przynosić zauważalne efekty. Kwestia braku nadziei i czarnowidztwa to również prawdopodobne elementy depresji, które najpewniej ustąpią po podjęciu leczenia farmakologicznego (jeśli psychiatra zaleci) i psychoterapii. 

 

Życzę dużo zdrowia

Weronika Janeczko

Weronika Trojan

Weronika Trojan

Dzień dobry, 

Po pierwsze gratuluję, że udało Ci się podjąć decyzję i poprosić o pomoc, ważne abyś nie rezygnował z psychoterapii i kontynuował ją po wizycie u psychiatry. Objawy depresyjne często składają się na jeden obraz, z którego na pierwszy plan wysuwa się negatywne postrzeganie samego siebie i przyszłości. Należy pamiętać, że nasze negatywne myśli wynikające z choroby to nie fakty. Leki nie rozwiązują problemów ale mogą pomóc powrócić do zdrowia. 
Życzę wszystkiego dobrego i powodzenia! 

Dorota Trzaska

Dorota Trzaska

Dzień dobry.  Każda osoba z depresją, doświadcza jej inaczej i z innych przyczyn. Nie wiem jakie jest jej podłoże u Pana. Na pewno warto to sprawdzić i podjąć kroki by sprawdzić co, i na ile pomoże Panu. Zdarza się, że rozpoczęcie terapii z terapeutą, z którym pan się zgra, już przyniesie spory efekt, bo będzie pan miał możliwość podzielić się swoim bólem i sobą z życzliwą, słuchającą pana osobą. Obok farmakoterapii  i psychoterapii, pojawiły się też inne metody, niestety dość kosztowne, jak np. TMS. 

Z trudności, jakie pan opisuje, a pewnie jest ich więcej, wynika, że psychoterapia byłaby kluczowa. Leki zwykle pomagają na polepszenie nastroju i motywacji, łagodzą cierpienie. Jednocześnie, aby efekt farmakoterapii utrzymał się  po jej zakończeniu, zwykle  potrzebna jest transformacja negatywnego stosunek do siebie na opiekuńczy i troskliwy oraz wzmocnienie pewności siebie. W ramach psychoterapii pracuje się też nad zmianami w życiu, które przekładają się potem na bardziej satysfakcjonującą codzienność, a nawet poczucie szczęścia.  Niektóre osoby z łagodną depresją, nie potrzebują leków, wystarczy psychoterapia. W podejściach, w których pracuję, koncentruję się na relacji i pracy z emocjami oraz doświadczeniem w ciele. Pozwala to na zmianę przeżywania siebie i świata na przyjazny dla siebie sposób. W ramach terapii oraz wizyty u psychiatry można też sprawdzić, czy depresja nie jest efektem jakiegoś typu neuroróżnorodności, np. ADHD. Bardzo zachęcam pana do podjęcia walki o siebie i jakość swojego życia. Jest bardzo wiele metod pracy i sposobów postępowania w depresji. Zachęcam do uważnego dobrania terapeuty tak, by czuł się pan z nim komfortowo i doświadczał zmian. Życzę powodzenia na tej drodze i zachęcam do zaciekawiania się co dalej i co mogę. To może pana wspierać w dniach, gdy pojawi się gorsze samopoczucie lub większy pesymizm. Dorota Trzaska/psychoterapeutka EFT/EMDR/pracy z ciałem 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Leki plus psychoterapia czynią cuda, ale pod warunkiem, kiedy pacjent się otwiera na leczenie i akceptuje stan, w jakim się znajduje. Co to znaczy? Nie można negować diagnozy i od początku należy współpracować ze specjalistami. Nie można posiłkować się opiniami w Internecie, gdyż one nie zawsze są zgodne z prawdą, a w pewnych kwestiach wprowadzają dezorientację. Depresja jest sygnałem, że zadziewa się coś złego, z czym psychika i ciało nie dają sobie rady. Ten pierwszy krok jest zawsze najbardziej trudny. Za jakiś czas mózg otrzyma odpowiedzi poziom dopaminy i poczuje się Pan zdecydowanie lepiej. jeżeli jenak będzie pogorszenie samopoczucia to należy udać sie na SOR lub skontaktować z lekarzem prowadzącym. 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry. 

Odpowiadając na Pana pytanie - tak, lekarz psychiatra jest w stanie Panu pomóc, a skierowanie przez psychoterapeutę to standardowa i bardzo odpowiedzialna procedura przy nasilonych objawach depresji.

To, że teraz nie wierzy Pan w sukces, odczuwa potężny pesymizm, lęk i nienawiść do siebie, nie jest barierą dla leczenia – to są po prostu podręcznikowe objawy depresji, a nie obiektywna prawda o Panu czy Pana przyszłości. Leki nie działają na zasadzie wiary czy pozytywnego myślenia. Ich zadaniem jest biologiczna regulacja neuroprzekaźników w mózgu, co pozwala wyciszyć lęk, zmniejszyć natłok czarnych myśli i, przede wszystkim, odbudować siły oraz energię do życia. Dopiero gdy leki stworzą ten stabilny fundament, będzie Pan miał przestrzeń, by w bezpieczny sposób popracować nad poczuciem własnej wartości i porównywaniem się z innymi.

Proszę nie sugerować się historiami z Internetu – każdy organizm jest inny, a medycyna dysponuje dziś wieloma nowoczesnymi i skutecznymi metodami leczenia. Wybór wizyty online to świetny, bezpieczny pierwszy krok, zwłaszcza przy lęku przed ludźmi. Proszę dać sobie szansę i otwarcie opowiedzieć lekarzowi o wszystkich swoich obawach. Z tego stanu naprawdę da się wyjść. 

Życzę Panu dużo siły.

Bożena Nagórska

Zobacz podobne

Czy powinienem przeprosić za obraźliwe myśli o kimś po jego zachowaniu pod wpływem alkoholu?
Czy jak w złości pod nosem i w samotnosci kogoś obrazimy przez jego dziwne zachowanie po alkoholu to czy trzeba tej osobie o tym powiedzieć i ją przeprosić? Ponieważ czujemy z tego powodu ogromne poczucie winy
Jak pozbyć się złych myśli? Sama wychowuję syna, wynajmuję mieszkanie, mam myśli, że nie dam rady za parę lat, że wyląduje na ulicy.
Jak pozbyć się złych myśli? Sama wychowuję syna, wynajmuję mieszkanie, mam myśli, że nie dam rady za parę lat, że wyląduje na ulicy. Nie chce mi się żyć. Czuję czasem, że syn przeze mnie też jest nieszczęśliwy, bo np nie mogę mu kupować markowych ciuchów, nie wyjeżdżamy na wakacje, nie mogę mu dać tego co by chciał, źle się z tym czuję. Boję się samotności, że będę sama do końca życia. Nie chce mi się ostatnio nic, przestałam przywiązywać uwagę do tego jak wyglądam, chodzę ciągle w dresach nie maluje się.
Jak radzić sobie z depresją i lękiem, gdy psychoterapia nie przynosi efektów?

Jak radzić sobie z depresją i ciągłym zamartwianiem się, kiedy terapia nie pomaga? Próbowałam już kilka razy uczestniczyć w psychoterapii, jednak za każdym razem kończyło się tak samo - po kilku, bądź kilkunastu spotkaniach rezygnowałam. Nie potrafię rozmawiać o problemach, wiele porad odnośnie do opisywania swoich przemyśleń, prowadzenia dziennika itp. było dla mnie bezcelowa, bo kompletnie nic nie zmieniało w moim życiu. Dość szybko się poddaję, a towarzysząca mi depresja, brak jakiegokolwiek sensu życia czy celu oraz ciągłe lęki przed codziennymi obowiązkami, typu praca, studia czy nawet rozmowa ze znajomymi sprawiają, że utwierdzam się w przekonaniu, iż nie ma dla mnie ratunku. Czy istnieje jakiś inny sposób wyjścia z tego poza psychoterapią, nie licząc farmakoterapii, którą stale stosuję?

Czy możliwe jest całkowite wyleczenie z depresji lękowej przy nawracających objawach?
Od grudnia cierpię na ciężka depresje lękową (początek bardzo ciężki- praktycznie przez 3 tygodnie byłam osobą leżącą), do lutego przyjmowałam cital w dawce 20mg, trzy tygodnie temu zmieniłam lek na asentre (początkowo na zakładkę z citalem)- cital dość dobrze poradził sobie z objawami depresyjnymi, ale lęk nadal był spory, tąd zmiana. W porównaniu z grudniem jest duża poprawa, natomiast nadal wszystko wraca, przykładowo od tygodnia znów mam ogromny lęk wolnopłynący i paniczny, smutek, ogólnie dużo gorsze samopoczucie, gdzie 2 tygodnie wcześniej wydawało się, że wracam do "żywych", czułam się naprawdę dobrze. Czy w wypadku kiedy te objawy wracają na długo, możliwe jest całkowite wyleczenie? Tracę juz nadzieję.
Jak pomóc synowi z depresją? Rozpoznaj objawy i wspieraj zdrowie psychiczne
Jak pomóc osobie z deoresją.Syn ma 26 lat ,Na pozór ok .praca ,dom,pies,znajomi .Ale ja odkąd wiem nie żyje.Może też na pozór.Nikt poza mną nie wie a ja patrzę na niego widzę jak się męczy ,jak mu trudno żyć. a ja co ,ja poprosi nie wiem co robić ludzie ,nie mam pojęcia jak mu pomóc.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.