Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Od duszy towarzystwa do izolacji: dlaczego nagle unikam ludzi i czuję się wśród nich źle?

Zawsze byłem duszą towarzystwa, wiecznie dużo osób, sytuacji, ale od pół roku najchętniej siedzę w domu, odrzuciłem wszystkich, unikam kontaktu - wiem, że robię źle,ranię ludzi, ale sam kontakt z innymi ludźmi mnie denerwuje i zniechęca.

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowny Panie,

Warto na spokojnie przyjrzeć się, od czego to się zaczęło i co właściwie sprawiło, że kontakt z ludźmi zaczął tak męczyć. Czasem to sygnał przeciążenia, czasem wypalenia albo zmian w potrzebach. Dobrze też zapytać sam siebie, czy ten stan faktycznie Panu przeszkadza, czy może daje jakąś ulgę. Zrozumienie przyczyny to pierwszy krok, żeby zdecydować, czego Pan teraz naprawdę potrzebuje i czy warto wprowadzić jakieś zmiany.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry

Pierwsza odpowiedź - warto się przyjrzeć czy nie idzie to w stronę depresji. Ale z drugiej strony byłaby potrzebna trochę większa wiedza o tym, co się działo ostatnio w Pana życiu. Pozdrawiam

Rafał Żelazny

Rafał Żelazny

Rozumiem, że zauważa Pan u siebie znaczącą zmianę w funkcjonowaniu społecznym. Opisuje Pan, że przez długi czas był Pan osobą bardzo towarzyską, natomiast od około pół roku coraz częściej wybiera Pan samotność, wycofuje się z kontaktów i odrzuca propozycje spotkań. Dostrzega Pan, że takie zachowanie wpływa na relacje i może ranić bliskich, a jednocześnie sam kontakt z ludźmi wywołuje w Panu zniechęcenie, irytację czy zmęczenie.
Tego typu wycofywanie rzadko jest przypadkowe. Często stanowi reakcję organizmu na przeciążenie, przewlekły stres, wypalenie lub spadek nastroju. Jeśli przez długi czas funkcjonował Pan w intensywnym rytmie, mógł przyjść moment, w którym ciało i psychika próbują się zatrzymać, sygnalizując potrzebę odpoczynku. To naturalne zjawisko, choć bywa trudne do zaakceptowania, zwłaszcza gdy wcześniej czerpało się energię z relacji.
Ważne jest to, że ma Pan świadomość tej zmiany i dostrzega jej konsekwencje. To pierwszy krok do zrozumienia, co dokładnie leży u podłoża obecnego wycofania. Być może odczuwa Pan presję, by na spotkaniach prezentować określoną postawę, być w dobrej formie, mieć energię, której teraz brakuje. A może część relacji przestała być wspierająca i zaczęła Pana kosztować więcej, niż daje.

Choć potrzebę odpoczynku warto szanować, długotrwała izolacja może pogłębiać poczucie osamotnienia, obniżać nastrój i zwiększać trudność w ponownym wchodzeniu w relacje. Dlatego zachęcam, by traktować ten moment jako sygnał do przyjrzenia się sobie, a nie coś, co należy ignorować lub z czym trzeba „walczyć”.

Jeśli zechce Pan, możemy wspólnie przeanalizować:

co obecnie najbardziej męczy Pana w kontaktach z innymi,

od kiedy dokładnie zauważa Pan tę zmianę,

jakie emocje pojawiają się, gdy jest Pan sam,

oraz czego w tym czasie najbardziej Pan potrzebuje.

To pozwoli lepiej zrozumieć źródło trudności i zaplanować dalsze kroki w taki sposób, by były bezpieczne, realistyczne i dopasowane do Pana aktualnych możliwości.

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

w życiu każdego człowieka może zdarzyć się moment, w którym poczuje się przeciążony (czy to obowiązkami, emocjami itp.). Naturalne jest wówczas, że jego aktywność, w tym towarzyska, może ulec obniżeniu. Oczywiście przyczyny mogą być także inne, jak np. lęk, depresja.

Wiele zależy także od tego, co jest przyczyną "siedzenia w domu" i co się wówczas dzieje, a także co dokładnie oznacza "ranienie innych".

Korzystna mogłaby okazać się rozmowa z psychologiem, online lub stacjonarnie, który pomógłby zgłębić temat.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

Natalia Dębińska

Natalia Dębińska

Taka zmiana może być sygnałem, że jesteś przeciążony psychicznie i potrzebujesz odpoczynku lub/i uporządkowania czegoś co było długo odkładane. Wykazałeś czas kiedy ta zmiana nastąpiła i nasuwa sie pytanie - co sie wydarzyło pół roku temu? Co się działo w krótkim odstępie od tego wydarzenia? 

 

Czy prócz unikania kontaktu i zdenerwowania, gdy on występuje, pojawiły się inne dolegliwości? 

Jak się czujesz, tak na codzień? 

 

 

Agnieszka Matczyńska

Agnieszka Matczyńska

Drogi Panie K. W.,

 

trudno oceniać sytuację po krótkim fragmencie wpisu, dlatego proszę nie traktować moich słów jako wyroczni. Z tego, co Pan pisze, od pół roku wyraźnie pojawia się potrzeba wycofania z kontaktów. Warto poprzyglądać się temu, co wydarzyło się w Pana życiu i relacjach, że teraz to wycofanie jest tak „odczuwalne”. Być może pełni ono ważną funkcję. Może daje chwilę spokoju? Pozwala zadbać o siebie albo zrobić przerwę od roli, która stała się dla Pana ciężarem? A może jest reakcją na naruszenie granic, których mógł Pan doświadczyć w kontaktach z innymi? Zadaję te pytania, bo odpowiedzi nie da się znaleźć „z zewnątrz”. Pojawiają się dopiero wtedy, gdy przygląda się Pan temu z bliska.

 

Jeśli to wycofanie jest dla Pana trudne i chciałby Pan zrozumieć je w bezpiecznej, dobrej relacji, warto rozważyć kontakt z terapeutą, który pomoże w spokojnym, uważnym sprawdzeniu, czego naprawdę Pan teraz potrzebuje i skąd bierze się zmęczenie relacjami.

 

Pozdrawiam,
Agnieszka Matczyńska

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Zamykanie się w domu na chwilę może być naturalną reakcją obronną, ale jeśli trwa już pół roku, to warto się temu bliżej przyjrzeć. To co opisujesz może być objawem wypalenia, przeciążenia lub depresji dlatego nie warto tego bagatelizować. Zachęcam Cię do skorzystania z pomocy psychologa lub psychoterapeuty. Przesyłam dużo dobrych myśli,

 

Justyna Bejmert 

psycholog 

Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

To co piszesz pokazuje jedną ważną rzecz. Masz dużą wrażliwość na siebie i na innych. Widzisz, że coś w Twoim funkcjonowaniu się zmieniło i potrafisz to nazwać. Wielu ludzi w podobnej sytuacji po prostu ucieka od tematu, a Ty szukasz wyjaśnienia i pomocy. To jest bardzo silny zasób.

Drugi zasób to świadomość, że kiedyś bycie wśród ludzi było dla Ciebie naturalne i dawało Ci energię. To znaczy, że w Twojej historii już istnieje stan, do którego w jakimś stopniu można wrócić lub stworzyć jego nową wersję.

Rozmowa z psychologiem nie jest oceną ani diagnozą na wejściu. Daje raczej trzy rzeczy:
-miejsce gdzie możesz bezpiecznie nazwać to, co Cię przytłacza
-pomoc w zrozumieniu, skąd taka zmiana i co ona o Tobie mówi
-plan małych kroków, który uwzględnia Twoje tempo i Twoje możliwości

 

 

Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Witaj, samo to że unikasz ludzi i wolisz być sam, nie oznacza, że robisz coś złego. Czasem to sygnał przemęczenia, stresu lub początków obniżonego nastroju. Warto przyjrzeć się, co konkretnie w kontaktach z innymi Cię męczy i dawać sobie przestrzeń na odpoczynek. Jeśli izolacja utrzymuje się długo i wpływa na Twoje życie, rozmowa z psychologiem może pomóc zrozumieć te zmiany i znaleźć sposób na stopniowy powrót do kontaktów.

Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Drogi KW

Bardzo mi przykro z powodu Twojej sytuacji. Wydajesz się zmęczony tym jak wygląda Twoje życie i poirytowany relacjami. Zastanawiam się, co się stało te pół roku temu, że nastąpiła tak duża zmiana w Twoim zachowaniu?  Może warto się przyjrzeć temu co się dzieje, wraz z odpowiednim specjalistą i poszukać wsparcia.

Trzymam kciuki.

Anna Olechowska w imieniu Zespołu Fali Wsparcia

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry,

warto, aby zastanowił się Pan, co takiego zmieniło się w ostatnich miesiącach i co mogło spowodować wzrost irytacji oraz utraty cierpliwości w kontaktach z innymi. Czasem takie wycofanie wynika po prostu z przemęczenia, ale dobrze też zwrócić uwagę, czy nie pojawiają się inne sygnały obniżonego nastroju np. spadek energii, problemy ze snem, trudność z koncentracją, brak radości z rzeczy, które wcześniej cieszyły, poczucie przytłoczenia czy wyraźne unikanie ludzi. Jeśli kilka z tych objawów utrzymuje się dłużej,  zachęcam do skorzystania z konsultacji psychologicznej. Psycholog muszę pomóc ocenić pana stan oraz sytuację i znaleźć przyczyny u takiej zmiany.

 

Psycholog Dorota Figarska 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

Dziękuję za opisanie swoich przeżyć i trudności ponieważ to sygnał, że szuka Pani dla siebie pomocy. Czasem osoby bardzo aktywne społecznie, gdy przez długi czas funkcjonują na wysokim poziomie pobudzenia, zaczynają potrzebować wycofania i ciszy, bo kontakt przestaje regenerować, a zaczyna męczyć. Unikanie relacji w takim okresie jest raczej formą ochrony siebie. 

Ważne jest, że Pan to zauważa i potrafi nazwać — to pierwszy sygnał, że coś się zmieniło i domaga się uwagi. Taki stan bywa przejściowy, ale warto go traktować jako informację o własnych granicach i potrzebach, które dotąd mogły być długo pomijane. Watro zastanowić się nad tą zmianą zachowania i skontaktować z terapeutą, psychologiem, który może pomóc znaleźć źródło i rozwiązania.

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Problemy z zaufaniem po zdradzie emocjonalnej - jak radzić sobie z bolesnymi myślami i atakami paniki?

Dzień dobry, mam taki mały problem z zaufaniem do chłopaka. Mieliśmy między sobą bardzo zły czas, gdzie ciągle się kłóciliśmy. Ja byłam wtedy u swojej rodziny, a mój chłopak spotykał się z prostytutką. Dowiedziałam się o tym nie od niego, ale od jego mamy. Twierdził, że nic nie było między nimi itp., ale po czasie ona wysłała mi zdjęcie, jak się całują, i napisała, że uprawiali razem seks. Mój chłopak jednak twierdzi, że tak nie było. Trochę to wygląda tak, jakby ona specjalnie to robiła, bo pisała, że się w nim zakochała, a po tym, jak mnie tak sprowokowała, na kolejny dzień pisała do kolegi mojego chłopaka, że chce z nim pogadać i żeby ją odblokował. Trochę wygląda to tak, jakby jej planem było, żebym go zostawiła. Kocham go bardzo, nigdy tak bardzo nikogo nie kochałam, ale nie wiem, czy mogę mu jeszcze zaufać. Czasem mam ataki paniki i aż mnie w klatce kłuje, bo przychodzą mi te myśli o nich tak niespodziewanie. Nie wiem, co robić :( Boli mnie to. Chyba się nie dowiem prawdy, ale nie umiem mu zaufać. Próbuję, ale jest mi ciężko, a sytuacja z tym zdjęciem jest świeża.

Jak radzić sobie z depresją po rozwodzie? Samotność, brak motywacji, myśli samobójcze

Witam, na wstępie zaznaczam, że od 9 lat leczę się na depresję, w tym czasie zażywałem leki, odstawiałem, było bardzo źle, następnie zaczynałem brać na nowo i wszystko wracało do normy, było stabilnie. Od pewnego czasu, ok. 3 miesięcy pomimo brania leków jestem w totalnym psychicznym dołku, w styczniu się rozwiodłem, od listopada zeszłego roku mieszkam sam. Ale od około jak już wspomniałem, 3 miesiące czuje, że jestem sam, nie mam nikogo, wcześniej chciałem być sam, cieszyłem się, jednak teraz wiem, że moje myślenie było błędem, nie potrafię sobie poradzić z otaczającym światem, mam obniżony nastrój, nic mnie nie cieszy, wcześniej chodziłem z uśmiechem do pracy, teraz na samą myśl o tym nie chce mi się żyć, nie chce mi się wstawać, wracam z pracy, idę spać, w pracy śpię, nie mogę się na niczym skupić, nic mi nie przynosi radości, wegetuję, do tego dochodzą myśli, że co ja tu robię? Po co ja się męczę? Nienawidzę tego, tak naprawdę rozwód był z mojej winy, bo tego chciałem, teraz żałuję, wcześniej było mi źle, teraz jest jeszcze gorzej, przypominam sobie dobre chwile z żoną, to jest bardzo dobrą osobą, teraz widzę, że popełniłem bardzo duży błąd, zacząłem pić więcej alkoholu, bardzo zaniedbałem siebie, przytyłem, nie mam siły się do niczego zmotywować, chciałbym uciec, ale nie mam dokąd… wszystko mnie przytłacza…. Czuję, że w pewnym momencie pęknę… że nie dam rady tego wszystkiego ogarnąć, poskładać, chciałbym powiedzieć byłej żonie, że bardzo jej dziękuję za to, jaką była, że mi jej brakuje… boję się że w pewnym momencie nie dźwignę tego wszystkiego…. Że już nie będę miał siły… nie wiem co mam robić? Rezygnacja, brak motywacji, brak chęci, przygnębienie, przytłoczenie, samotność, przegrane życie… myśli samobójcze… nie potrafię nawiązać relacji… zostałem sam… nie mam nikogo… w środku krzyczę, na zewnątrz udaję że jest super… jak mogę sobie pomóc?

Jestem w związku, ale partner nie chce się widzieć często na żywo, tłumaczy się wymówkami.
Jestem w związku z chłopakiem, który cały czas do mnie pisze, ale nie chce się spotykać, ciągle tłumaczy się wymówkami. Co to może oznaczać?
Chłopak przyjaźni się z byłą dziewczyną: przekraczanie granic czy zdrowa relacja?
Dzień dobry bardzo mnie męczy pewna kwestia. Mój chłopak przyjaźni się ze swoją było dziewczyną . Codziennie do siebie piszą i dzwonią . Spotykają się , chodzą czasem razem do kina , na obiad , na kolację . On przyjeżdża do niej i jej rodziców bo ona z nimi mieszka i wspólnie spędzają wieczór oglądają filmy on tam zostaje na noc i śpi z nią w jednym łóżku . Jeżdżą razem na ryby , na grzyby , nawet w trakcie związku ze mną byli razem na wakacjach . Mój chłopak twierdzi że to normalne , że ludzie jak mają przyjaciół to się tak zachowują i nie widzi w tym nic złego tak samo twierdzi jego przyjaciółka. Oboje próbują mi wmówić że jestem nienormalna, że mam problem sama ze soba i ze swoją niską samoocenę ponieważ mnie te sytuacje bardzo denerwują. Wybucham wtedy złością i zazdrością i mimo że tłumaczę że dla mnie to przekraczanie granic nie rozumieją tego. Twierdza że wymyślam , niepotrzebnie się rzucam oraz kłócę i powinnam to zaakceptować bo przecież nic złego nie robią . Chłopak twierdzi że w jego zachowaniu nie ma nic złego bo mnie nie zdradza , to jest tylko przyjaźń . Ona na swoich mediach społecznościowych ma nadal wspólne zdjęcia mało tego po każdym ich spotkaniu dodaje ich wspólne zdjęcie lub tylko jego . Bardzo mi to przeszkadza , irytuje i doprowadza do szału . Oboje twierdzą że to jej media społecznościowe i może dodawać tam cokolwiek zechce . Rozumiem przyjaźń przyjaźnią ale pewne granice zostały przekroczone . Nie znam nikogo takiego żeby w ten sposób traktował swojego przyjaciela . Ona wmawia mojemu chłopakowi że przecież inni ludzie zazdroszczą im tej relacji i każdy by chciał się w ten sposób przyjaźnić. Osobiście nie znam osoby w jego otoczeniu jak i moim którą by akceptowała taką formę ich przyjaźni. Sama nie wiem czy przemawia przeze mnie zazdrość i mają rację czy to normalna reakcja na przekraczanie granic i na ich zbyt intensywną relacje . Dodam że i chłopak i jego przyjaciółka są w wieku 40 lat więc to są dojrzałe dorosłe osoby i nie potrafię pojąć takiego zachowania. Pozdrawiam
Zdrada partnera z depresją: czy warto dać drugą szansę?
Witam, jestem z moim partnerem od 1.5 roku. Zdradził mnie dowiedziałam się tego przypadkowo. Widziałam jego zmianę od 2 tyg. Wyprowadził się po tym jak sie dowiedziałam. Z tego co wiem utrzymuje kontakt z tamtą kobietą. On ma depresję sam przeszedł zdradę (wiem nie usprawiedliwią go to). Wydarzylo sie to na imprezie z alkoholem. Mimo wszystko ja nadal kocham go i chciałabym mu dać szansę. Powiedział że potrzebuję przestrzeni że musi pomyśleć. Tęsknie strasznie za nim. Powiedział mi że po kontakcie seksuqlnym z nią nie wie co czuje do mnie, ale ze moze moglibyśmy dać szansę temu. Mamy umowic się i spotkać. Chciałabym dać temu szansę, ale nie wiem co myśleć.. brakuje mi jego kontaktu..
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.