Ściągnij aplikację mobilną TwójPsycholog na telefon - wiedza w jednym miejscu!
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Strzałka w lewoWróć do strony głównej bloga

Dlaczego tak bardzo chcesz zadowalać innych? O dzieciństwie, relacjach i wychodzeniu z people pleasingu

Martyna Romanowicz
Autor
Martyna Romanowicz
Zegar
Czas czytania
6 min
Kalendarz
Opublikowano
05.02.2026
zadowolenie innych
Ładowanie podsumowania...
Chat Icon

Porozmawiaj z asystentem AI

Nasz asystent zdrowia psychicznego AI jest zawsze dostępny – anonimowo i bez logowania.

Obłaskiwanie, parentyfikacja i ich źródła w dzieciństwie 

Pojęcie „people pleasingu” jest dość pop-psychologiczne (nie ma poparcia w naukowych dowodach). Dlatego więcej może nam powiedzieć równie świeże pojęcie „obłaskiwania” (badania Bailey, 2023) sformułowany przez Pete’a Walkera. Opisuje on cztery reakcje na zagrożenie. Do trzech biologicznych 3F - walcz („fight”), uciekaj („flight”), zamroź się („freeze”) - dodaje czwartą, mniej znaną, ale równie ważną: „fawn”, czyli reakcję polegającą na podporządkowaniu się, zadowalaniu i obłaskawianiu osoby, która w pewnym sensie stanowi dla nas zagrożenie (→ odsyłam do mojego artykułu: „Koniec terapii i co dalej? O granicach zdrowienia.”).

„Dziennik emocji i granic” to 30-dniowy przewodnik po świecie emocji i samoświadomości. Zawiera karty pracy, ćwiczenia i pytania do refleksji oparte na CBT, DBT i terapii schematów. Pomaga rozumieć emocje, stawiać granice i odzyskiwać wewnętrzny spokój.

Test Image

W trybie „fawn” nie uciekamy, nie walczymy i nie zamrażamy się, bo z różnych powodów nie możemy tego zrobić, więc dostosowujemy się do tego, co jest. Zawieramy niewidzialną transakcję: „ja będę uległa, miękka, przewidująca, a ty mnie nie skrzywdzisz”. To forma wyciszania oprawcy: kładzenie uszu po sobie, wygładzanie atmosfery, chronienie relacji kosztem siebie.

Gdy rodzic dziecka jest emocjonalnie nieprzewidywalny i niestabilny, dziecko, które jest od niego zależne, szybko się uczy, że: „muszę ostudzić jego złość, bo od tego zależy moje bezpieczeństwo”. Zaczyna więc się poddawać, przymilać, uspokajać się, wyręczać i przewidywać jego emocje, zanim się pojawią. Reguluje emocje rodzica za niego lub pokazuje, jak on może to robić. Znajduje w sobie dodatkowe miejsce, by pomieścić wszystko - cudzy gniew, rozczarowanie, frustrację, chaos.

Z drugiej strony, nie ma miejsca na jego autentyczny sprzeciw, złość czy protest. Obserwuje, że te emocje mogą mu zabrać coś ważnego. Złość dorosłych jest zbyt zagrażająca, więc własną złość trzeba schować do środka - połknąć, zamrozić, wyciszyć.

U źródeł reakcji „fawn”  bardzo często leży parentyfikacja, czyli sytuacja, w której dziecko musiało odgrywać rolę dorosłego - emocjonalnie lub praktycznie. W takiej rodzinie to nie rodzic reguluje emocje dziecka, ale dziecko reguluje emocje rodzica. To ono ma być „rozsądne”, „silne”, „wyrozumiałe”, „dojrzałe”, „pomocne”, „nieprzysparzające problemów”. W związku z tym dziecko pociesza mamę, czy tatę, gdy się pokłócą, wysłuchuje ich żalów, gasi konflikty, łagodzi napięcia i chodzi na paluszkach, chociaż w szkole wydarzyło się coś bardzo przykrego. Obok parentyfikacji emocjonalnej mamy też tę praktyczną: dziecko jest jak mały dorosły, czyli pełni rolę opiekuna młodszego rodzeństwa, pomocnika, organizatora życia domowego, osoby „samodzielnej ponad wiek”, bufora dla zmęczonych i przeciążonych. Dostaje komunikat:

  • „Twoja wartość jest wtedy, kiedy coś robisz. Kiedy jesteś potrzebny”.

Dla takiego dziecka  złe jest powiedzenie „nie”, złe jest postawienie granicy, własne zmęczenie, i złe jest powiedzieć „nie chcę”. Coś, co kiedyś zapewniało względny ład w domu teraz, w dorosłości, staje się źródłem wewnętrznego chaosu. Miłość w takim domu bywa warunkowa: trzeba na nią zasłużyć byciem miłym, grzecznym, wyrozumiałym. Trzeba stać się kimś, kogo da się lubić - kimś „pluszowym”. 

Dlaczego parentyfikowane dzieci tak często się dostosowują do innych, gdy dorastają?

Ponieważ nauczyły się trzech kluczowych lekcji:

  • „Jeśli zaspokoję potrzeby innych, będzie spokojnie”

  • „Moje potrzeby są mniej ważne”

  • „Zadowalanie to jedyna znana mi kompetencja”

Poniżej zamieszczam zdania i przysłowia kierowane do dziecka i nastolatków, które mogą „wychowywać” zadowalacza:

  • O blokowaniu emocji:

    • „Nie przesadzaj, nic się nie stało”

    • „Nie histeryzuj”

    • „Przestań dramatyzować”

    • „Dziewczynkom nie wypada się złościć”

    • „Bądź grzeczny/grzeczna”

  • O poświęcaniu siebie”

    • „Najpierw inni, potem ty”

    • „Dobre dzieci nie sprawiają problemów”

    • „Nie rób przykrości babci”

    • „Pocałuj wujka”

    • „Musisz się podzielić”

    • „Starszy zawsze ustępuje”

  • O ignorowaniu własnych potrzeb:

    • „Ty chcesz? A kto to widział”

    • „Nie marudź”

    • „Ciesz się z tego, co masz”

    • „Inni mają gorzej”

    • „Nie bądź egoistą/egoistką”

    • „Masz być wdzięczna, a nie wybrzydzać”

  • O przymusie zgadzania się:

    • „Nie odmawia się dorosłym”

    • „Zrób, bo cię proszę”

    • „Z grzeczności się nie dyskutuje”

    • „Jak ktoś coś daje, to się bierze i dziękuje”

  • O wstydzie i krytyce:

    • „Co ludzie powiedzą?”

    • „Nie rób wstydu”

    • „Tak cię nauczyli w domu?”

    • „Czy tak wygląda dobre dziecko?”

  • O umniejszaniu własnego doświadczenia

    • „Przesadzasz, inni mają gorzej”

    • „Nie wymyślaj, nie jest tak źle”

    • „Jak będziesz dorosła, to dopiero zobaczysz, co to są problemy”

Wpływ na relacje

Ludzie przy people pleaserze mogą czuć się świetnie - widzą uwagę, opiekę, dopasowanie, łagodność. Czują wdzięczność, ale czasem też, zwłaszcza po dłuższym czasie, złość. Mogą pytać: „Kiedy ty się w końcu zdenerwujesz?” „Kiedy pokażesz, co naprawdę czujesz?” itp. Chcą się wreszcie z tą osobą trochę pospierać, bo tak naprawdę nie wiedzą, kim ona pod spodem jest. 

Trudno nam się przebywa z osobami, o których nie wiemy, co ich boli, irytuje i rani. Czego w takiej relacji brakuje. Zwłaszcza w relacjach romantycznych „people pleasing” często ujawnia się szczególnie mocno, ponieważ w grę wchodzi zarówno bliskość, jak i strach przed odrzuceniem. Osoba z tendencją do zadowalania partnera zgadza się na rzeczy, których nie chce, bo boi się konfliktu, który w dalszej konsekwencji może skończyć się rozstaniem. Ponadto zrezygnuje z własnych potrzeb i granic, by utrzymać harmonię w związku. Przejmuje odpowiedzialność za emocje partnera, analizuje każdą jego reakcję, przewiduje potencjalne niezadowolenie i dostosowuje swoje zachowanie w czasie rzeczywistym. No i na końcu ukrywa gniew i frustrację, ponieważ ich ujawnienie wydaje się zbyt ryzykowne dla bezpieczeństwa relacji.

Takie zachowania mogą poskutkować tym, że bliskość relacji staje się powierzchowna. Partner może przyzwyczaić się do tej „gry w dogadzanie” i nie zauważać autentycznych potrzeb drugiej osoby, a sam pleaser czuje się niewidzialny, wyczerpany, sfrustrowany, stosuje pasywną agresję bądź wybucha gniewem, gdy tłumiona złość w końcu znajdzie ujście. Nie tylko udawanie drenuje z energii, ale również branie na siebie coraz większej liczby obowiązków, gdy nie potrafimy powiedzieć nie. Poza tym, od trwania w przewlekłym stresie, może zwiększać swoją podatność na różne choroby czy uzależnienia.

Poniżej zebrałam przekonania i porzekadła, które utrwalają tendencję do podporządkowywania się w relacjach:

  • Dla świętego spokoju”

  • „Mądry głupszemu ustępuje”

  • „Kobieta powinna być cierpliwa”

  • „Facet zawsze musi mieć rację”

  • „Zaciskaj zęby i nie marudź”

  • „Miłość wymaga nieustannych poświęceń”

  • „Lepszy byle jaki partner niż żaden”

  • „Jak kochasz, to wybaczaj wszystko”

  • „Nie wynoś problemów z domu”

  • „Trzeba się dopasować, a nie stawiać na swoim”

  • „Nie przesadzaj, zrób to dla niego/niej”

  • „W związku ktoś zawsze musi być mądrzejszy i odpuścić”

  • „Nie mów mu/jej, bo go/ją zranisz”

  • „Nie ważne, czego chcesz - ważne, by druga osoba była szczęśliwa”

  • „Nie psuj atmosfery”

  • „Nie rób scen” 

  • „Nie odmawia się partnerowi”

Paradoksalnie, plizując innych zostawiamy siebie zupełnie bez opieki. Plizerzy myślą, że zapewniają sobie relacje, a dzieje się wręcz przeciwnie- pozbawiają się tych autentycznych i bliskich. Plizowanie czasami się zwraca, ale w wielu przypadkach nie. Więc ani my się sobą nie opiekujemy, ani nie robią tego inni, bo nie mają pojęcia, czego potrzebujemy albo nie są do tego zdolni.

I tu niespodzianka: plizowanie ma nam zapewnić miejsce w świecie, a na to nie trzeba zasługiwać - ono jest nam dane z faktu samego, że istniejemy. Dlatego w wychodzeniu z „tańca zadowalańca” kluczowe staje się to, by w pierwszej kolejności oswajać sobie niezadowalanie partnera i inne emocje, które dla plizera nie są przyjemne. Po drugie sprawdzi się komunikowanie własnych potrzeb, rozmawianie i krok po kroczku rozpoznawanie, co mi pasuje, a co nie. Prawdziwa bliskość wymaga autentyczności i tego warto się trzymać.

Tutaj zamieszczam kilka wskazówek jak sobie pomóc, gdy rozpoznamy w sobie people pleasing: 

  • Stawienie czoła lękowi: co się może stać, kiedy odmówię, jak sobie z tym poradzę i gdzie będę szukać wsparcia,

  • Mikrosprzeciwy: mówienie małego nie i obserwacja reakcji świata, który prawdopodobnie się nie zawalił,

  • Kontakt z własną złością: emocja to informacja o naszych granicach, a nie koniec relacji,

  • Miejsce na różne uczucia: gdy czuję wszystkie emocje, wciąż jestem dobrym człowiekiem, wartym kochania,

  • Wystarczalność: Nie muszę być idealny, by być bezpieczny, bo „każdy” może być bezpieczny,

  • Poznawanie swoich granic: nasze małe „nie” i autentyczne „tak” informują nas stopniowo o tym, kim jesteśmy. 

Uwaga: wyjście ze strategii people pleasingu wymaga dużych pokładów odwagi i czasami przeżycia bolesnych pożegnań z osobami, które nie zgadzają się na nowe zasady. Mimo to, choć droga może być trudna, jak wskazują badania, warta ryzyka. W badaniu z 2025 roku Kuang i in. wykazano wyższe skłonności do people-pleasingu, były znacząco związane z niższym poziomem dobrostanu psychicznego.

Czy da się go w pełni wyeliminować?

„People pleasing” ma swoje społeczne i wielowiekowe uzasadnienie, bo często opiera się na zasadzie wzajemności. Bywa jednak strategią pozorną i nieszczerą, szczególnie gdy dotyczy osób stojących wyżej w hierarchii. To tłumaczy, dlaczego niektórzy dążą do władzy - wysoka pozycja zwiększa szanse, że inni będą wobec nich bardziej ulegli. Liczba osób, która nam dogadza, może być w pewnym sensie symbolem statusu, dlatego chcemy, by plizing trwał i dlatego go karmimy i nagradzamy.

Poza tym nikt nie jest całkowicie wolny od potrzeby przypodobania się innym. W pewnych sytuacjach konformizm (dostosowywanie się jednostki do grupy społecznej) jest wręcz funkcjonalny, bo pomaga nam współpracować i harmonijnie działać w grupie. Problem zaczyna się wtedy, gdy zadowalanie innych staje się automatycznym odruchem, który zaczyna nam szkodzić, czyli ignoruje nasze potrzeby i granice. 

Im bardziej psychologia się rozwija, tym częściej odkrywamy, że to, co dotąd było uważane za normalne, miłe czy „dobre wychowanie”, wcale nie musi służyć naszemu dobrostanowi. I choć dla wielu osób psycholog to ktoś, kto „mówi oczywistości”, to w praktyce nierzadko naszym zadaniem jest powiedzieć klientowi coś wręcz odwrotnego: że to, co zawsze uważał za swoją zaletę i prawdę, może być strategią obronną i iluzją. 

Proces wychodzenia z „people pleasingu” to droga ku większej autonomii i autentyczności. Stopniowo uczymy się odróżniać troskę od podporządkowania, budować relacje oparte na wzajemności, a nie manipulacji, oraz wzmacniać poczucie własnej wartości. Poświęcania się dla innych nie trzeba eliminować, ale uczynić świadomie wybieranym narzędziem empatii, nie lęku.

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.

Test Image

Bibliografia:

  • Bailey, R., Dugard, J., Smith, S. F., & Porges, S. W. (2023). Appeasement: Replacing Stockholm syndrome as a definition of a survival strategy. European Journal of Psychotraumatology, 14(1), 2161038. https://doi.org/10.1080/20008066.2022.2161038

  • Ehman, K. (2021). When making others happy is making you miserable: How to break the pattern of people-pleasing and confidently live your life.

  • Kaźmierczak, K. [Podcast]. (2025). Obłaskawianie – utrwalony sposób bycia w relacji w odpowiedzi na traumę / zagrożenie [Wideo]. YouTube. https://www.youtube.com/watch?v=YkCgZwuU9KE

  • Kuang, X., Li, H., Luo, W., Zhu, J., & Ren, F. (2025). The mental health implications of people pleasing: Psychometric properties and latent profiles of the Chinese People Pleasing Questionnaire. PsyCh Journal, 14(4), 500–512. https://doi.org/10.1002/pchj.70016

  • Niedźwiecka, M. [O Zmierzchu]. (2022, October 15). S04E21 People pleaser – ludzio dogadzacz [Video]. YouTube. https://www.youtube.com/watch?v=1QCo_4zCjF0

  • Psych2Go. (2022, April 17). 8 Signs You're Not "Nice", But A People Pleaser [Video]. YouTube. https://www.youtube.com/watch?v=otmeJ81VEGg

  • Walker, P. (2024). Złożone PTSD. Od przetrwania do pełni życia. Proces powrotu do zdrowia po traumie dziecięcej (J. Okuniewski, tłum.). Harmonia.

Komentarze (0)

Podoba Ci się ten artykuł?
Udostępnij
Martyna Romanowicz
Martyna Romanowicz
Jestem psycholożką. Wspieram twórców, wrażliwców oraz osoby z ADHD. Tworzę również podkasty oraz materiały edukacyjne z zakresu psychologii i twórczości.
Dlaczego tak bardzo chcesz zadowalać innych? O dzieciństwie, relacjach i wychodzeniu z people pleasingu - Blog Twojpsycholog.pl