Ściągnij aplikację mobilną TwójPsycholog na telefon - wiedza w jednym miejscu!
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Strzałka w lewoWróć do strony głównej bloga

Kłótnie przy dziecku - o zmęczeniu, które uruchamia pewne wzorce

Magdalena Dąbrowska
Autor
Magdalena Dąbrowska
Zegar
Czas czytania
6 min
Kalendarz
Opublikowano
kłotnie przy dziecku ze zmęczenia
Ładowanie podsumowania...

Częstym źródłem trudności po pojawieniu się dzieckakłótnie, które wybuchają przy zwykłych, codziennych sprawach. Para kłóci się o nocne pobudki, bałagan, telefon, zakupy, kąpiel, sen dziecka, karmienie, wyjście z domu, spóźnienie albo sposób uspokajania. Niestety temat ten bardzo szybko zaczyna dotykać spraw głębszych: samotności, poczucia bycia pomijanym, braku uznania, nierównego podziału odpowiedzialności, złości nagromadzonej przez wiele dni.

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

89 zł

Zmęczenie sprawia, że partnerzy szybciej wracają do znanych sposobów reagowania. Osoba, która w konflikcie zwykle mówi dużo, zaczyna mówić jeszcze więcej. Osoba, która zwykle się wycofuje, zamyka się szybciej. Ktoś potrzebuje natychmiast wyjaśnić sprawę, ktoś inny chce przerwać rozmowę i wrócić do niej później. Ktoś podnosi głos, bo czuje się niewysłuchany. Ktoś milknie, bo czuje się oskarżony. Po kilku minutach para może znaleźć się w dobrze znanym miejscu, choć zaczęło się od drobiazgu.

Przy dziecku taki konflikt ma szczególny ciężar. Rodzic jednocześnie reaguje na partnera i na dziecko. Słyszy płacz, widzi zmęczenie malucha, pilnuje pory snu, próbuje dokończyć zdanie, a równocześnie czuje, że druga osoba znów go nie rozumie. Wtedy łatwo też używać dziecka jako argumentu: „widzisz, co robisz?”, „uspokój się przy nim”, „przez ciebie płacze”. Takie zdania pogłębiają konflikt, ponieważ dziecko zaczyna stawać się częścią sporu między dorosłymi.

Skąd się to bierze?

Każda para ma własny sposób kłócenia się. Ten sposób tworzy się latami, czasem jeszcze przed pojawieniem się dziecka. Po narodzinach dziecka te role stają się bardziej widoczne. Codzienność przynosi więcej decyzji, mniej odpoczynku i mniej czasu na spokojną rozmowę. Dawne różnice, które wcześniej dawało się odsunąć, zaczynają pojawiać się kilka razy dziennie.

Kto wstaje w nocy? Kto pamięta o lekach? Kto zostaje z dzieckiem? Kto ma prawo odpocząć? Kto widzi, że kończą się pieluchy? Kto odpowiada za starsze dziecko, gdy młodsze płacze?

W takich warunkach konflikt rzadko dotyczy wyłącznie jednej sytuacji:

  • Zdanie „zostawiłeś kubek” może znaczyć: „od rana jestem sama ze wszystkim”.

  • Zdanie „ciągle się czepiasz” może znaczyć: „czuję, że przy tobie nie mogę zrobić nic dobrze”.

  • Zdanie „pomóż mi wreszcie” może znaczyć: „nie chcę być jedyną osobą, która pamięta i przewiduje”.

  • Zdanie „daj mi spokój” może znaczyć: „czuję się przytłoczony i nie wiem, jak wejść w tę rozmowę”.

Kiedy partnerzy nie rozpoznają tych ukrytych znaczeń, zaczynają spierać się o powierzchnię sprawy. Jedno mówi o kubku, drugie o tonie. Jedno mówi o samotności, drugie o tym, że przecież też dużo robi. Wtedy rozmowa staje się coraz bardziej chaotyczna, ponieważ każdy broni się przed innym bólem.

Dziecko podczas kłótni

Dziecko nie musi rozumieć treści kłótni, aby ją odczuwać. Już małe dziecko reaguje na głośniejszy ton, gwałtowne ruchy, zmianę twarzy rodzica, nagłe oddalenie, trzask drzwi, ciszę po awanturze. Starsze dziecko zaczyna dopowiadać sobie znaczenia. Może myśleć, że zrobiło coś złego, że powinno pogodzić rodziców, że musi być grzeczne, żeby w domu zrobiło się spokojniej.

Szczególnie trudne dla dziecka są kłótnie, które nie mają jasnej naprawy\zakończenia sprawy. Dorośli przestają mówić, mijają się w kuchni, odpowiadają krótko, unikają spojrzenia, a dziecko czuje zmianę atmosfery. Rodzice mogą uważać, że oszczędzili mu konflikt, bo przestali krzyczeć. Dla dziecka dom nadal pozostaje pełen niepokoju, tylko jeszcze trudniej nazwać, co właściwie się dzieje.

  • Dziecko potrzebuje zobaczyć, że dorośli potrafią przejść przez trudną emocję i wrócić do siebie. Nie chodzi o szczegółowe tłumaczenie spraw dorosłych. Wystarczy prosty komunikat, dostosowany do wieku: „pokłóciliśmy się, to była sprawa między nami”, „mówiliśmy za ostro”, „teraz rozmawiamy spokojniej”, „ty nie jesteś za to odpowiedzialny”. Takie zdania pomagają dziecku oddzielić własną osobę od konfliktu rodziców.

  • Dla dziecka znaczenie ma także to, czy rodzice biorą odpowiedzialność za sposób mówienia. Dziecko uczy się relacji nie tylko z tego, co rodzice mówią o miłości i szacunku, lecz także z tego, jak zachowują się w sporze.

Zmęczenie wydobywa ukryte nierówności

Rodzicielstwo często pokazuje te miejsca w relacji, które wcześniej były mniej widoczne. Przed dzieckiem para mogła mieć więcej swobody, snu, czasu dla siebie i sposobów na rozładowanie trudności. Po porodzie wiele spraw dzieje się równocześnie. Dziecko potrzebuje opieki, dom potrzebuje organizacji, praca nadal trwa, rodzina pyta, ciało jest zmęczone, a para ma mniej chwil, w których może pobyć po prostu ze sobą.

Wtedy mocniej widać, kto pamięta o szczegółach, kto szybciej reaguje na płacz, kto planuje wizyty, kto przewiduje skutki, kto pyta o potrzeby drugiej osoby, kto ma poczucie, że pomaga, a kto ma poczucie, że zarządza całym domem. Nierówność nie zawsze polega na liczbie wykonanych czynności. Czasem dotyczy myślenia, pamiętania, czuwania i bycia osobą, przez którą przechodzi większość decyzji (tutaj przeczytasz więcej o tzw. mental load)

Takie obciążenie często staje się paliwem kłótni. W efekcie rozmowa, która mogłaby dotyczyć realnego podziału odpowiedzialności, zamienia się w spór o to, kto jest bardziej zmęczony i kto ma prawo czuć się skrzywdzony.

Warto wtedy szukać nie winnego, ale całego wzoru:

  1. Co zwykle dzieje się przed kłótnią?

  2. Kto pierwszy traci cierpliwość? Kto unika rozmowy? Kto wraca do tematu dopiero wtedy, gdy ma w sobie dużo złości?

  3. Kto przeprasza, ale później niczego nie zmienia? Kto kończy rozmowę słowami, które odbierają drugiej osobie powagę?

Zobaczenie wzoru pomaga wyjść poza samą sporną treść - pamiętajmy, by brać odpowiedzialność za swoje słowa i zachowania, w tym również te nie do końca w porządku.

Jak zatrzymać kłótnię przy dziecku?

Samo „przestańmy” często nie wystarcza, jeśli nie ma dalszego ciągu. Wtedy jedna osoba czuje, że znów została uciszona, a druga, że udało się uniknąć trudnej rozmowy.

  • Warto wtedy nazwać to, co dzieje się między dorosłymi. Albo: „dziecko jest obok, zatrzymajmy tę rozmowę i dokończmy jak pójdzie spać”. Taki komunikat nie rozwiązuje oczywiście sporu, ale przynajmniej zabezpiecza dziecko przed dalszą eskalacją i daje partnerom jasność, że temat nie zostaje porzucony.

  • Ważne jest również to, aby osoba wycofująca się z rozmowy nie używała dziecka jako stałego powodu do unikania konfliktu. Jeśli każda próba poruszenia trudnego tematu kończy się zdaniem „nie przy dziecku”, a potem temat nigdy nie wraca, druga osoba będzie coraz bardziej naciskać. Podobnie osoba, która chce rozmawiać natychmiast, potrzebuje uznać, że jej potrzeba wyjaśnienia sprawy nie może przesłonić obecności dziecka.

Po kłótni potrzebna jest naprawa

Naprawa po konflikcie ma duże znaczenie zarówno dla pary, jak i dla dziecka. Dorośli często skupiają się na tym, żeby już nie wracać do trudnego momentu - to naturalne, w końcu staramy się za wszelką cenę unikać dyskomfortu, jednak nie jest to żadnym rozwiązaniem. Czasem rzeczywiście po kilku godzinach robi się spokojniej, ale sam spór pozostaje bez zrozumienia. Wtedy podobna sytuacja wraca przy kolejnym zmęczeniu.

Naprawa między partnerami zaczyna się od odpowiedzialności za własny fragment. Można powiedzieć:

  • „Mój ton był zbyt ostry, a temat nadal jest dla mnie ważny”,

  • „Wycofałem się z rozmowy, ale rozumiem, że zostałam z tym sama”.

  • ,,Przerwaliśmy rozmowę przy dziecku, wróćmy do niej teraz spokojniej”.

Takie zdania są próbą powrotu do kontaktu bez udawania, że nic się nie wydarzyło.

Naprawa wobec dziecka powinna być prosta. Dziecko nie potrzebuje szczegółów konfliktu. Potrzebuje wiedzieć, że sprawa należy do dorosłych i że rodzice biorą odpowiedzialność za swoje zachowanie. Kiedy rodzic mówi: „to była nasza kłótnia, ty nie zrobiłeś nic złego”, daje dziecku poczucie większego porządku. Kiedy mówi: „przepraszam, że mówiłam tak głośno”, pokazuje, że dorosły może uznać własny błąd bez obciążania dziecka.

Kłótnie przy dziecku są dla wielu rodziców źródłem wstydu. Wstyd może jednak zamykać drogę do zmiany, jeśli prowadzi wyłącznie do obietnicy, że „następnym razem będzie inaczej”. Dużo bardziej pomocne jest zobaczenie, jaki wzór uruchamia się w parze pod wpływem zmęczenia.

Gdy para zaczyna rozpoznawać swój wzór, kłótnia przestaje być tylko dowodem porażki. Staje się informacją o miejscach, w których relacja potrzebuje więcej rozmowy, sprawiedliwszego podziału odpowiedzialności i lepszego sposobu wracania do siebie po trudnych emocjach.

Dziecko nie potrzebuje domu bez żadnych różnic. Potrzebuje dorosłych, którzy potrafią zatrzymać raniący ton, oddzielić sprawy dorosłych od dziecka i naprawiać kontakt po konflikcie.

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

Bibliografia:

  • Gottman, J. M., Silver, N. (2014). Siedem zasad udanego małżeństwa. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

  • Johnson, S. (2012). Przytul mnie. Siedem rozmów, które zapewnią miłość na całe życie. Wydawnictwo Feeria.

  • Schaffer, H. R. (2006). Rozwój społeczny. Dzieciństwo i młodość. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Komentarze (0)

Podoba Ci się ten artykuł?
Udostępnij
Magdalena Dąbrowska
Magdalena Dąbrowska
Psycholożka - Indywidualne potrzeby Pacjenta są dla niej kluczem. W praktyce psychologicznej stawia na zrozumienie i wsparcie w radzeniu sobie z trudnościami.