Gdy mój gabinet psychologiczny odwiedza nastolatek z ADHD, to przychodzi z problemami w nauce i z nadużywaniem telefonu. Jednak głębsze rozmowy szybko ujawniają, że trudności są też gdzieś indziej: w codziennym funkcjonowaniu w domu i poczuciu niezrozumienia przez najbliższych.
Trudności dziecka może potęgować fakt, że rodzice mylą objawy ADHD u dziecka ze swoją porażką wychowawczą. To fakt, że trudna sytuacja domowa czy szkolna może te objawy nasilić, ale ich nie wywołuje. Często podczas diagnozy, gdy pacjent pyta rodziców o dzieciństwo, słyszy: „Byłeś normalnym dzieckiem, po prostu biegałeś i gubiłeś rzeczy jak inni”. Czasem to prawda, a czasem mechanizm obronny rodzica, który boi się przyznać, że coś przeoczył, lub dostrzega w dziecku własne, niezdiagnozowane cechy.
Pojawia się też konsternacja, gdy do tej pory wszystko szło gładko, przyszło liceum i nagle oceny spadły mocno w dół. Wcześniej dziecku mogła wystarczać „logika” i inteligencja. W liceum, gdzie ilość materiału pamięciowego drastycznie rośnie, dotychczasowe strategie przestają działać, a ukryte trudności wychodzą na jaw ze zdwojoną siłą.
Jak współpracować z nastolatkiem? Wskazówki dla rodziców i opiekunów
Mieszkanie z nastolatkiem, u którego funkcje wykonawcze (odpowiedzialne za planowanie i organizację) działają inaczej, jest ogromnym wyzwaniem. Zdaję sobie sprawę, że w sytuacji, gdy dla dorosłego wykonanie jakiejś czynności jest „dziecinnie proste”, ale druga osoba się z tym realnie zmaga, mogą budzić się różne intensywne emocje. Rodzice często reagują frustracją, pytając: „Jak możesz leżeć cały dzień?” lub rzucają radami „Po prostu usiądź i to zrób!”. Niestety, takie komunikaty nie tylko nie działają, ale potęgują opór i poczucie winy.
1. Precyzja, zamiast ogólników
Chcesz wesprzeć nastolatka z ADHD, zamiast rzucać ogólne „ogarnij się” lub „posprzątaj”, stosuj metodę małych kroków i konkretów:
„Wstań z łóżka”.
„Ułóż koc”.
„Odsłoń okno”. Dostosuj liczbę poleceń do możliwości zapamiętywania Twojego dziecka (zob. przyp. 2)
2. Skuteczne przyciąganie uwagi
Osoba z ADHD w stanie hiperfokusu (skrajnego skupienia na czynności, np. grze) nie ignoruje cię złośliwie - ona po prostu cię nie słyszy. Aby skutecznie przekierować jej uwagę:
Podejdź blisko, ukucnij na wysokości wzroku lub lekko połóż rękę na ramieniu.
Nawiąż kontakt wzrokowy i wypowiedz imię.
Dopiero gdy masz pewność, że dziecko/nastolatek patrzy na ciebie ze świadomością, a nie tylko błędnym spojrzeniem, przekaż krótki komunikat. Krzyk nie jest metodą - szacunek i pauza na przetworzenie informacji działają lepiej (2).
Ze swoim nastolatkiem możesz się też umówić, że wszystkie ważne informacje zapisujesz na tablicy. Co jakiś czas możesz się upewnić, czy na nią zerka. Tego typu pomoce, podobnie jak kalendarz na ścianie, kolorowe karteczki, kasetka na leki, czasomierz i inne ułatwiacze nie są powodem do czucia się gorszym. Warto ich używać, bo po prostu działają. To tak jak z okularami- zakładamy je i widzimy lepiej. Dlaczego więc osoba z wadą wzroku miałaby funkcjonować bez okularów, jeśli rozwiązanie jest pod ręką? Dlaczego mielibyśmy jej mówić „ogarnij się, jak możesz tego nie widzieć?” (zob. przyp.4.).
3. Moc pozytywnego wzmocnienia
Dla nastolatka z ADHD pochwała ma moc napędową, czego nie można powiedzieć o karach. Zauważaj drobiazgi: „Cieszę się, że przyszedłeś na kolację o czasie”, „Doceniam, że zmyłeś ten kubek”. To buduje motywację tam, gdzie nagany wywołują jedynie wycofanie lub opór. Zauważaj i pozytywnie wzmacniaj te czynności u swojego dziecka, nawet jeśli dla ciebie są bardzo proste. Pochwała zadziała, jeśli czynność nie jest prosta dla twojego podopiecznego. Jeśli jest, może parsknąć śmiechem. Zaufaj swojemu wyczuciu i obserwacjom.
Pułapka „dorosłego ciała”
Często popełniamy błąd, oceniając nastolatka po wyglądzie (zob. przyp. 3). Widzimy ciało młodego dorosłego, ale musimy pamiętać, że płaty czołowe (odpowiedzialne za hamowanie impulsów, organizację i przewidywanie konsekwencji) dojrzewają nawet do 25 roku życia. W ADHD trudności z koncentracją, organizacją czy impulsywnością wynikają właśnie z faktu, że komunikacja w obrębie płatów czołowych oraz ich połączenia z innymi częściami mózgu funkcjonują nieco inaczej, co wymaga wsparcia z zewnątrz (np. poprzez nawyki czy strukturę).
Unikajmy więc zdań typu: „W twoim wieku powinieneś już wiedzieć, jak się spakować”. To, co bierzemy za złą wolę lub złośliwość (np. spędzanie 40 minut w łazience, gdy musimy wyjść), jest zazwyczaj objawem trudności w zarządzaniu czasem i bodźcami. Jeśli jesteś osobą dorosłą z ADHD, ale ty dawałeś sobie radę w jakąś czynnością, to nie oznacza, że ktoś inny ma mieć tak samo.
Jako psycholog prowadzę psychoedukację dla dorosłych, czasem nastolatków, prowadzę również diagnozę ADHD dorosłych i nastolatków, i widzę, że to, co różni te dwie grupy to fakt, że dorośli już coś o sobie wiedzą i na przestrzeni lat nabyli już strategie radzenia sobie. Znaleźli aplikacje przypominające im o różnych sprawach, inne zautomatyzowali, a jeszcze inne przekierowali na swoich partnerów lub współpracowników. Nastolatek nie ma jeszcze tej wiedzy o sobie i też możliwości. A czasami przeciwnie, nastolatek radzi sobie nieźle we wspierającym go systemie, gdzie rodzice przypominają o ważnych spotkaniach i datach, ale schody zaczynają się, gdy tych obowiązków robi się więcej, zwłaszcza jeśli do tej pory się słyszało „Ty to masz się tylko uczyć”.
Dlatego warto zapoznawać dorastającą młodzież również ze światem pozaszkolnym, tj. informować ich, jakie są metody na oszczędzanie pieniędzy, jak planować zakupy i jadłospis, jak zorganizować wakacje. Dla opiekunów to są oczywistości i mogą oni zakładać, że „nauczy się, jak wyjedzie na studia”, jednak nie wszystko osobom z ADHD przychodzi tak automatycznie i z łatwością. Warto się podzielić z nimi swoimi sprawdzonymi tipami, np. co robić, żeby jedzenie w lodówce się nie psuło, ale też nie wszystko na raz i nie w sposób skomplikowany.
Bardzo pomocne może okazać się również umówienie nastolatka do doradcy zawodowego. Osoby z ADHD mają trudności z priorytetyzowaniem informacji, czyli oddzielaniem tych ważnych od tych mniej ważnych. Proces wybierania dla siebie ścieżki zawodowej może być dla każdego bardzo trudnym zadaniem, a co dopiero dla osoby z ADHD, która próbuje się odnaleźć w całej masie danych, tj. co ja lubię, w czym jestem dobry, za co mi zapłacą, którą szkołę wybrać, jakie miasto itp.
Koszty „dociskania” a bezpieczna baza
Nastolatek z ADHD wkłada znacznie więcej wysiłku niż rówieśnicy, by osiągnąć te same efekty. Może „docisnąć” i zrealizować wymagania otoczenia, ale robi to ogromnym kosztem. Jak rozpoznać, kiedy nacisk jest za duży? Obserwuj sygnały, np.:
Wycofanie się z relacji, mniejsza rozmowność.
Utrata zainteresowania pasjami.
Zaburzenia apetytu lub snu.
Jako rodzic warto zadać sobie pytanie: Czy wolę mieć zdrowe psychicznie dziecko z trójkami na świadectwie, czy z piątkami i depresją? Rozwój i wychylanie się poza to, co znane są możliwe tylko wtedy, gdy dziecko ma zapewnioną bazę: poczucie bezpieczeństwa i akceptacji w domu.
Okulary kompetencji zamiast okularów deficytu
Najlepszą strategią jest porzucenie fantazji o „wyleczeniu” ADHD tak, by objawy całkowicie zniknęły. Zamiast skupiać się na tym, co nie działa, załóżmy - jak mówi psycholog Karolina Ziegart-Sadowska - „okulary kompetencji” (zob. przyp. 3), czyli więcej energii koncentrujmy tam, gdzie są mocne strony nastolatka, a mniej w naprawianie tego, w czym sobie nie radzi.
Zasoby nastolatków z ADHD są ogromne, np.:
Nieszablonowa kreatywność i łączenie odległych faktów.
Zdolność do błyskawicznego działania w sytuacjach kryzysowych ( tzw. gaszenie pożarów).
Wrażliwość, poczucie humoru czy osobisty urok.
Ich talenty często leżą poza sztywnym systemem szkolnym. Wciskanie ich w formę ocen i schematów jedynie krępuje ich potencjał.
Wsparcie dla wrażliwości sensorycznej
Choć ADHD kojarzymy głównie z koncentracją i impulsywnością, u wielu nastolatków kluczowym wyzwaniem jest wysoka wrażliwość sensoryczna. Ich układ nerwowy przypomina radar o zbyt dużej czułości - docierają do niego wszystkie sygnały z otoczenia z tą samą intensywnością. Mózg neurotypowy potrafi „wyciszyć” szum lodówki czy buczenie świetlówki; mózg z ADHD często rejestruje te dźwięki jako równie ważne, co głos nauczyciela. Widzę to również na diagnozie. Pacjenci często zwracają uwagę, że przeszkadza im tykający zegar wiszący na ścianie.
Zrozumienie, że to nie „grymaszenie”, ale fizjologiczny dyskomfort, jest pierwszym krokiem do wsparcia nastolatka. Oto najczęstsze przejawy tych trudności oraz sposoby, jak możemy pomóc:
Nocna nauka: Wielu nastolatków z ADHD uczy się najlepiej w nocy. Dlaczego? Bo wtedy świat „milknie”. Nie ma powiadomień na telefonie, nikt nie chodzi po domu, nie słychać aut za oknem. Cisza nocna działa jak naturalny filtr, który pozwala ich rozbieganym myślom wreszcie się skupić. Zamiast walczyć o naukę o 16:00, może warto czasem zaakceptować ten przesunięty rytm dobowy, dbając o to, by odespać to, co zostało niedospane.
Problemy ze snem i „szmery”: Jako psycholog w gabinecie bardzo często słyszę od nastolatków, że mają problemy ze snem. Dla osoby z wysoką wrażliwością sensoryczną nawet najmniejszy szept domowników czy światło diody od ładowarki mogą być barierą nie do przejścia. Nastolatek nie może zasnąć, bo jego mózg ciągle analizuje bodźce.
Pomoc: Biały szum, ciężka kołdra obciążeniowa (stymulująca czucie głębokie, co wycisza układ nerwowy), całkowite zaciemnienie pokoju itp.
Pułapka egzaminacyjna: Podczas ważnego sprawdzianu nastolatek z ADHD nie dekoncentruje się dlatego, że nie zna odpowiedzi. Rozprasza go skrobanie długopisu kolegi, czy osoby wstające z krzeseł. Taki chaos sensoryczny może obniżyć wynik egzaminu nawet o kilkadziesiąt procent względem realnej wiedzy ucznia.
Pomoc: Warto ubiegać się o dostosowania (np. słuchawki wygłuszające), które wyrównują szanse.
Wrażliwość na światło: Sztuczne, jarzeniowe światło w szkołach bywa dla nich fizycznie bolesne i męczące. Zimą z kolei brak naturalnego światła o poranku sprawia, że ich układ dopaminergiczny nie może „wystartować”, co skutkuje ogromnymi trudnościami ze wstaniem z łóżka. Latem zaś intensywne słońce może prowadzić do szybkiego przebodźcowania i rozdrażnienia.
Pomoc: okulary przeciwsłoneczne nawet w pomieszczeniach, zasłonięte okna w czasie dużego słońca, wychodzenie na spacery wtedy, gdy intensywność światła jest akceptowalna, zimą „lampy przeciwdepresyjne” itp.
Koszty podróży: Powrót ze szkoły tramwajem czy autobusem może być wyzwaniem. Hałas, zapachy innych ludzi, tłok i migające za oknem obrazy sprawiają, że po wejściu do domu dziecko czuje się „wyprane” z energii.
Ważne: Pozwól mu po szkole na 30–60 minut na czas w samotności i ciszy, zanim zaczniesz pytać o oceny czy obiad. Może pomocne okażę się przykrycie kołdrą obciążeniową lub po prostu kocem?
Ubrania, które „gryzą”: Metki, sztywne szwy, niewygodna bielizna, drapiące materiały czy zbyt ciasne kołnierzyki mogą powodować u nastolatka stan permanentnej irytacji. Potrzebują oni indywidualnego stylu - często wybierają luźne, bawełniane bluzy, które dają im poczucie bezpiecznego kokonu.
Akceptacja zamiast wyśmiewania
Fakt, że noszą okulary przeciwsłoneczne w pomieszczeniach, nie zdejmują słuchawek wygłuszających na przerwach, czy bawią się przedmiotami sensorycznymi, czy potrzebują mazać coś w zeszycie na lekcji, nie powinien być powodem do drwin.
Te akcesoria to dla nich „protezy uwagi”. Słuchawki nie służą do izolowania się od ludzi, ale do odcięcia hałasu, który uniemożliwia myślenie. Okulary to filtr dla zmęczonych oczu. Naszą rolą jako dorosłych jest uprawomocnienie ich odczuć: „Rozumiem, że ten dźwięk jest dla ciebie trudny. Jak możemy sprawić, żebyś poczuł się lepiej?”. Taka postawa uczy nastolatka, jak samodzielnie zarządzać swoją wrażliwością w przyszłości, zamiast wstydzić się własnego ciała i zmysłów.
Podsumowanie
Wspieranie nastolatka z ADHD to proces. Wymaga cierpliwości, powtarzania zasad i elastyczności - strategia, która zadziałała w poniedziałek, w deszczowy wtorek może zawieść. Nawet jeśli popełnimy błąd, ważne jest, że potrafimy przeprosić. Wsparciem mogą być również odpowiednio dobrane leki, które wyciszają objawy i ułatwiają codzienne funkcjonowanie. Najważniejsza pozostaje jednak relacja: bycie dla dziecka bezpiecznym portem, a nie kolejnym źródłem presji.
Bibliografia
Allison, T. (2024). Rozwiń skrzydła z ADHD. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
Jóźwiak, J. (2025). Nie chcę już krzyczeć! Jak sprawić, by dziecko z ADHD słuchało? [Podcast]. PsychiatraPlus. https://www.youtube.com/watch?v=_ck8XlsJVzA
Manthey, E., & Zigart-Sadowska, K. (2025). Nastolatki i ADHD – szkoła, emocje, organizacja [Podcast]. Juniorowo. https://www.youtube.com/watch?v=v81ppfFOZ_s
Williams, R. (2022). Ogarnąć czas. Wydawnictwo Publicat.











Komentarze (0)