Strzałka w lewoWróć do strony głównej bloga

O głosie Wewnętrznego Dziecka - terapia schematów

Martyna Romanowicz
Autor
Martyna Romanowicz
Zegar
Czas czytania
4 min
Kalendarz
Opublikowano
Zaktualizowano
wew dziecko schematy
Ładowanie podsumowania...

Jesteśmy dorośli, podejmujemy poważne decyzje, może mamy dzieci, odpowiadamy za czyjeś życie, zarabiamy pieniądze. Jednak czasami, w najmniej oczekiwanym momencie, kiedy ktoś nadepnie nam na odcisk, zabrzmimy jak 5-latek. To może być głos wewnętrznego dziecka, o którym warto powiedzieć trochę więcej, skoro jest naszym stałym mieszkańcem.

E-book to zbiór 10 terapeutycznych opowieści dla dorosłych, pełnych metafor i czułości. Historie pomagają odkrywać marzenia, przebaczenie i wolność, dając spokój, nadzieję i odwagę. Idealne dla tych, którzy chcą usłyszeć swoje serce.

Test Image

Kiedy przychodzimy na świat, jedną z podstawowych ról naszej rodziny jest danie nam poczucia bezpieczeństwa. Staje się ono podstawą naszego funkcjonowania chociażby w relacjach czy w obliczu wyzwań w całym dorosłym życiu. Wierzymy w siebie, potrafimy obdarzyć zaufaniem innych. W psychologii nazywa się to zaufaniem pierwotnym, czyli czymś, co daje nam wewnętrzne oparcie i ochronę niezależnie od tego, co wydarza się na zewnątrz.

Oprócz cech dziedzicznych, czy biologicznych, istnieje nieświadoma część osobowości, którą psychologia (przede wszystkim podejście psychodynamiczne czy terapia schematów) określa mianem Wewnętrznego Dziecka (id wg Freuda). Jest ono sumą doświadczeń pozytywnych i negatywnych, które zebraliśmy będąc w kontakcie z rodzicami i innymi ważnymi osobami z naszego otoczenia. 

Obok dziecka wewnętrznego istnieją jeszcze takie części jak Ja-dorosłe (ego wg Freuda), które można nazwać po prostu Dorosłym (odpowiada m. in. za podejmowanie decyzji) oraz Wewnętrzny Krytyk (superego), który pilnuje czy wszystko robimy dobrze. Nowe nurty psychoterapii, takie jak terapia schematów, dzielą jeszcze te części na kolejne podgrupy. W tym tekście rozgraniczymy jedynie Wewnętrzne Dziecko na to Radosne i Zranione. Psychoterapeutka S. Stahl proponuje swój roboczy podział na Dziecko Cienia i Dziecko Słońca.

Wewnętrzny Duet

Dziecko Cienia to ta część nas, która jest zraniona i słaba i to ona może się odezwać, kiedy ktoś nadepnie nam na przysłowiowy odcisk. Rozwija się pod wpływem negatywnych doświadczeń w dzieciństwie i jest podstawą dla rozwoju szkodliwych przekonań i działań. Powoduje też wykształcenie się strategii obronnych, by poradzić sobie z trudnymi emocjami. Takimi strategiami są np. „wycofanie, dążenie do harmonii, dążenie do perfekcji, krytyka i atak, dążenie do władzy i kontroli” (s. 26, Stahl).

Natomiast Dziecko Słońca skupia pozytywne doświadczenia, emocje i przekonania o sobie. „Tworzy je to, co odczuwa radosne dziecko: spontaniczność, potrzeba przygody, ciekawość, zanurzenie się w czymś bez pamięci, witalność, zapał, radość życia.” (s. 26, Stahl). Odpowiada, więc za zdrowe poczucie wartości. 

W każdym z nas jest część zarówno Dziecka Słońca jak i Cienia. U tych, którzy przeżyli trudne dzieciństwo, Dziecko Słońca może rzadziej dochodzić do głosu. Cały proces rozwojowy polega na tym, by wspierać Dziecko Słońca, wydobywać je, ale również zatroszczyć się o Dziecko Cienia, by poczuło się zauważone i nie torowało drogi dla tej pozytywnej części. 

Odkrywanie Dziecka Słońca

Ponieważ „genetycznie jesteśmy tak ukształtowani, że raczej zwracamy uwagę na złe niż na dobre wiadomości i to one łatwiej utrwalają się w naszej pamięci”. (s. 61. Stahl), dawanie głosu Dziecku Słońca wymaga treningu. 

Pierwszym etapem zdrowienia jest usłyszenia Dziecka Cienia, zajęcie się nim i nazwanie wszystkich niezdrowych strategii obronnych, który przetrwały z przeszłości. Potrzeby Dziecka Cienia najczęściej omawia się na terapii, ze specjalistami zdrowia psychicznego, czy w procesie coachingowym itp. Często potrzebna jest druga osoba, żeby wskazała, które z zachowań osoby wynikały ze zranienia tego wewnętrznego dziecka, a nie na przykład bezpośrednio z zachowania partnera. 

Drugim etapem, choć nie zawsze ten proces wygląda tak zerojedynkowo, jest dopuszczenie do głosu Dziecka Słońca. DS to taki wewnętrzny stan, zdaniem Stahl, który wszyscy kochamy:

  • bycie tu i teraz,

  • wolność w ekspresji: żarty, paplanina, ciekawskość, spontan (śpiew, podskoki, śmiech itp.),

  • brak porównywania się z innymi i myślenia o tym, jak oceniają go inni,

  • zatopienie się w zabawie, pracy, czy nauce.

Zastępowanie Dziecka Cienia to poszukiwanie wspierających schematów myślowych i wzmacnianie mocnych stron. Inaczej mówiąc, to po prostu zmiana myślenia - osobie i świecie. Metaforycznie to założenie nowych okularów lub zastąpienie starego czymś nowym, bardziej ożywczym.

Jak to zrobić?

  1. Odkryj własną odpowiedzialność za swoje szczęście. Nie czekaj aż inni się zmienią, albo zmieni się sytuacja w twoim życiu. Inni nabroili, to fakt, ale to twoje zadanie, by tworzyć swoje życie.

  2. Znajdź w sobie pozytywne schematy myślowe:

    • możesz sobie czytać, pisać, a nawet śpiewać takie słowa, które są dla nas wspierające np. jestem kochana, jestem wartościowy, jestem mile widziany, mogę być sobą, chwila, która jest teraz jest dobra i nie musi być lepsza, porażkę da się przeżyć, a niemiłe uczucia przeminą itp.

    • Możesz też odwrócić swoje negatywne schematy, np. „jestem bezwartościowy” na „jestem wystarczająco dobry”,

    • Wypisać sobie listę swoich mocnych stron i zasobów:

      1. Mocne strony to np. dowcipny, inteligentny, interesujący,

      2. Zasoby to: dobra praca, zdrowie, ogródek, przyjaciel, itp.

    • Pozwolić sobie na bycie niedoskonałym: 

      1. Czasem zdarza mi się popełnić błędy,

      2. Być zapominalskim,

      3. Strachliwym, nieszczerym

      4. Nie mieć na coś ochoty

      5. Być w trybie Dziecka Cienia.

Niektóre osoby, z którymi pracuję, zapisują sobie takie słowa i umieszczają je w widocznym miejscu – na przykład na tapecie telefonu - aby nie zapomnieć o wartościach czy zmianach, które są dla nich ważne. Pomocne może być także powieszenie kartki z cytatem w zasięgu wzroku. W chaosie życia, w którym łatwo zapomnieć o cennych przemyśleniach, które wpadły nam gdzieś przelotnie do głowy, warto zadbać o miejsce, gdzie zostaną. Ważne, żeby obok powtarzania sobie motywujących zdań, wprowadzać również zmiany. Takie słowa nie zastąpią zdrowych nawyków, ale może nas wspierać w ich utrzymaniu.

O pozytywnych zdaniach, które powtarzamy sobie, by utrwalać w sobie korzystne zmiany, zrobiło się ostatnio bardzo głośno - i wokół tego tematu pojawiło się również wielu sceptyków. Niektórzy nazywają je afirmacjami.

Praca ze wspierającymi komunikatami wobec siebie jest obecna w psychoterapii od dawna i w wielu przypadkach może działać pomocnie. Efekt odwrotny może pojawić się wtedy, gdy osoba nie wierzy w wypowiadane słowa. Wówczas powtarzane słowa stają się zbyt dużym kontrastem wobec realnego obrazu siebie (2009).

Nina Czarnecka słusznie zauważa, że zamiast afirmować wielką miłość, jednocześnie powielając niezdrowe schematy w relacjach romantycznych, lepiej będzie zacząć zauważać małe rzeczy, doświadczać dobrego koleżeństwa, ciepłych interakcji i „nasiąkać tymi odczuciami w ciele”, a to przygotowuje nas do tego co z nami spójne (s.250, „Miękko”) 

3. Określ swoje wartości.

Zdaniem jednego z moich ulubionych psychiatrów Viktora Frankla (2009), człowiek może przezwyciężyć swoje lęki, kryzysy, uzyskać siłę do życia, jeśli skieruje swoje działania ku wyższym wartościom i będzie zajmował się czymś, co ma dla niego sens. 

  • Dlatego określ swoje wartości, najlepiej takie, które są lekarstwem na twoje strategie obronne (s. 184, Stahl), np.:

    • Na wycofanie i dążenie do harmonii (m.in. unikanie konfliktów) wspierającymi wartościami będzie odwaga, sprawiedliwość, czy uczciwość. Te wartości mogą cię pociągnąć do wyjścia poza schemat.

    • Na perfekcjonizm- radość życia, zaufanie do Siły Wyższej, pokora, itp.

    • Na dążenie do władzy- empatia, demokracja, współdziałanie i in.

4. Zadbaj o nastrój i trenuj pozytywne doznania

W kiepskim nastroju trudniej nam korzystać z pozytywnych schematów myślowych i realizować wyższe wartości. Nasze samopoczucie jest silnie związane z odczuwaniem przyjemności oraz unikaniem nieprzyjemności.

Warto więc doświadczać nowych sytuacji, dzięki którym możemy odkryć pozytywną, nieznaną dotąd stronę życia. Śmiej się częściej - nawet jeśli na początku wydaje się to sztuczne. Rano podskocz kilka razy, poruszaj rękami, włącz energiczną piosenkę i potańcz przez trzy minuty. Pozwól sobie poczuć radość i lekkość dziecka. Chwal siebie za drobne rzeczy i staraj się częściej korzystać z humoru.

5. Zadbaj o postawę ciała

Nasz mózg często nie odróżnia rzeczywistości od wyobrażeń, dlatego wyprostowana postawa ciała czy nawet „sztucznie” wywołany uśmiech mogą być dla niego sygnałem bezpieczeństwa i pewności siebie. Z kolei opuszczone ramiona, przygarbiona sylwetka i wzrok skierowany w ziemię sprzyjają obniżeniu nastroju i poczuciu bezradności.

O roli ciała w procesie zdrowienia pisze również Nina Czarnecka:

„to właśnie w dużej mierze ruch powoli oswajał mnie z lękami, możliwościami robienia nowych rzeczy, doświadczania upadków i podejmowania kolejnych prób. (…) Zrozumieć mechanizmy, mówić do siebie wspierające rzeczy to jedno, ale umieć je przeżyć w ciele i być w ciele obecną podczas robienia tych rzeczy to coś całkiem innego” (s. 237).

Dlatego tak ważne jest, aby rozumienie i nazywanie własnych emocji szło w parze z doświadczeniem ciała. Warto zrobić przestrzeń na somatyczne przeżywanie uczuć i pozwolić sobie odczuwać emocje w ciele, zamiast je tłumić. W pewnym sensie właśnie tak funkcjonuje dziecko — doświadcza emocji spontanicznie, całym ciałem, bez oceniania i zastanawiania się, czy „powinno” coś czuć. Nie wie jeszcze, że można reakcje zatrzymywać lub ukrywać.

6. Zaufaj.

Stahl pisze: „Zawsze pamiętaj, że twoje lęki są projekcjami. Większość rzeczy, których się boimy, nigdy się nie wydarza. A jeśli nawet coś się wydarza, zawsze jakoś sobie z tym radzimy” (s. 256).

Pomaga nam Bóg, Siła Wyższa, Miłość, Świadomość - albo, jeśli nie utożsamiasz się z tak rozumianą duchowością, możesz oprzeć się po prostu na zaufaniu do siebie, do własnego doświadczenia i zdolności radzenia sobie z trudnościami. Czasem wsparciem stają się także inni ludzie, relacje, natura, codzienne rytuały czy poczucie sensu.

Z czasem uczymy się, że lęk nie musi nami kierować i że nieprzyjemne emocje można przeżyć, zamiast się przed nimi ukrywać. Im bardziej pozwalamy sobie być autentycznymi - ze swoją wrażliwością, spontanicznością i potrzebami - tym mniej energii wkładamy w chowanie się przed światem, bo czujemy się coraz bezpieczniej.

Na zakończenie

Nie chciałabym, żeby zabrzmiało to tak, że smutek, żal czy inne nieprzyjemne emocje są czymś złym, czego należy unikać, i że trzeba stale „chodzić na różowo”. Pojawianie się „Dziecka Cienia” nie jest oznaką porażki w procesie rozwoju czy zdrowienia. Jest raczej cenną informacją o nas samych i o tym, co w danym momencie jest dla nas ważne. To my decydujemy, jak ostatecznie zareagujemy i co z tą informacją zrobimy. Nie chodzi o to, by żyć wyłącznie w stanie „pozytywnych wibracji”, ale być bardziej świadomym, kto w danym momencie przez nas przemawia. Ważne, żeby w naszym życiu zrobiło się więcej miejsca na miękkość, luz, śmiech, żart, czy po prostu niepohamowaną radość. 

Odetchnij

59

Odetchnij to e-book dla młodzieży i dorosłych, którzy chcą lepiej rozumieć swoje napięcie i odzyskać wewnętrzny spokój. Pomoże Ci sprawdzić, jak radzisz sobie ze stresem, poprawić sen i wprowadzić skuteczne metody relaksu do codzienności.

Test Image

Bibliografia:

  • Czarnecka, N. (2025). Miękko. Wydawnictwo Znak. 

  • Viktor E. Frankl (2011). Człowiek w poszukiwaniu sensu (A. Wolnicka, tłum.). Wydawnictwo Czarna Owca.

  • Stahl, S. (2019). Odkryj swoje wewnętrzne dziecko. Klucz do rozwiązania (prawie) wszystkich problemów. Wydawnictwo Otwarte. 

  • Wood, J. V., Perunovic, W. Q. E., & Lee, J. W. (2009). Positive self-statements: Power for some, peril for others. Psychological Science, 20(7), 860–866.

Komentarze (0)

Podoba Ci się ten artykuł?
Udostępnij
Martyna Romanowicz
Martyna Romanowicz
Jestem psycholożką. Wspieram twórców, wrażliwców oraz osoby z ADHD. Tworzę również podkasty oraz materiały edukacyjne z zakresu psychologii i twórczości.