Ściągnij aplikację mobilną TwójPsycholog na telefon - wiedza w jednym miejscu!
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Strzałka w lewoWróć do strony głównej bloga

Ojciec od pierwszych dni - o budowaniu więzi z dzieckiem

Magdalena Dąbrowska
Autor
Magdalena Dąbrowska
Zegar
Czas czytania
6 min
Kalendarz
Opublikowano
ojciec
Ładowanie podsumowania...

Jak mężczyzna buduje własną więź z niemowlęciem?

Pierwsze tygodnie po porodzie szybko pokazują, kto spędza z dzieckiem najwięcej czasu i kto zebrał już więcej drobnych doświadczeń. Matka, zwłaszcza gdy karmi piersią albo jest z dzieckiem przez większą część dnia, zaczyna rozpoznawać rytm jego snu, rodzaj płaczu, sposób układania ciała przy odbijaniu, zmiany w twarzy przed zmęczeniem i te małe reakcje, które dla innych osób długo pozostają trudne do odczytania. Ojciec widzi tę sprawność z bliska i czasem nabiera przekonania, że w pierwszym okresie jego rola polega głównie na wspieraniu matki oraz przejmowaniu pojedynczych zadań.

Poradnik dla rodziców zmęczonych ocenami i dobrymi radami. O odpuszczaniu perfekcjonizmu, akceptacji własnych błędów i odzyskiwaniu pewności w rodzicielstwie – we współpracy z The Village w ramach kampanii #NieMówMiJak.

Taki podział pojawia się bardzo łatwo, ponieważ w domu z niemowlęciem liczy się szybkość reakcji, spokój dorosłych i poczucie, że dziecko jest zaopiekowane. Kiedy jedna osoba reaguje sprawniej, druga często zaczyna robić mniej przy samym dziecku, nawet jeśli w pozostałych sprawach bardzo się angażuje. Ojciec wynosi śmieci, robi zakupy, odwozi do lekarza, składa wózek, odbiera paczki i naprawia to, co akurat się zepsuło. Przy dziecku czeka jednak na wskazówkę, ponieważ ciało niemowlęcia, płacz i brak słów potrafią odebrać pewność nawet bardzo zaradnemu dorosłemu.

Jak zatem buduje się więź ojca z niemowlęciem? Otóż rośnie ona przez regularny, zwyczajny kontakt. Dziecko poznaje tatę przez głos, dotyk, zapach, rytm noszenia, twarz pochyloną nad przewijakiem, sposób reagowania na płacz i powtarzalność tego, że ten sam dorosły wraca do niego każdego dnia. Ojcostwo od pierwszych dni zaczyna się więc w codzienności, która owszem, bywa męcząca, chaotyczna a czasem nawet mało efektowna, ale właśnie dlatego daje najwięcej prawdziwej znajomości swojego dziecka.

Ojciec poznaje dziecko przez własne doświadczenie

Niemowlę komunikuje się głównie ciałem. Zmienia oddech, odwraca głowę, zaciska dłonie, pręży brzuch, przymyka oczy, szuka twarzy dorosłego albo odsuwa się od bodźców. Rodzic zaczyna rozumieć te reakcje po wielu powtórzeniach, ponieważ każda odpowiedź dziecka dopisuje kolejną informację do wiedzy o jego rytmie. Matka często ma tych powtórzeń więcej, a więc szybciej widzi zależności między porą dnia, głodem, zmęczeniem, potrzebą bliskości i sposobem uspokajania.

Ojciec zdobywa tę wiedzę wtedy, gdy sam bierze dziecko na ręce, sam słyszy płacz z bliska, sam sprawdza ułożenie ciała, sam szuka tempa kołysania i sam zostaje przy dziecku wystarczająco długo, aby zobaczyć, co zaczyna działać. Obserwowanie matki daje ważne podpowiedzi, lecz własna pewność pojawia się dopiero przy kontakcie, w którym mężczyzna czuje ciężar dziecka, widzi jego reakcję na swój głos i uczy się, jak niemowlę odpowiada właśnie jemu.

Wielu ojców szczególnie mocno reaguje na płacz dziecka, ponieważ płacz natychmiast uruchamia pytanie o skuteczność. Gdy niemowlę uspokaja się szybciej u matki, ojciec może poczuć, że jego obecność ma mniejsze znaczenie. Czasem nawet, że przeszkadza. Jednak dziecko zazwyczaj szybciej wycisza się przy tym, co po prostu zna lepiej: przy głosie, zapachu, sposobie trzymania i rytmie osoby, która spędza z nim więcej godzin. Ojciec potrzebuje więc własnej serii doświadczeń, aby jego ciało i głos także stały się dla dziecka znajome.

Tę znajomość tworzą proste powtórzenia. Poranne wzięcie dziecka na ręce, przewinięcie po powrocie z pracy, kilkanaście minut spokojnego mówienia przy ubieraniu, spacer o podobnej porze, noszenie po kąpieli, zostanie przy marudzeniu, próbowanie kolejnych sposobów uspokajania. Z czasem ojciec zaczyna widzieć szczegóły, które wcześniej wydawały się dostępne wyłącznie matce: moment, w którym dziecko ma już dość zabawy, sposób układania głowy przed snem, rodzaj płaczu po zbyt długim kontakcie z ludźmi, drobne znaki głodu albo przemęczenia.

Miejsce w życiu dziecka

Zdecydowanie łatwiej jest budować więź, gdy Tata ma własny stały obszar opieki, za który odpowiada od początku do końca. Może to być kąpiel, spacer, wieczorne noszenie, poranne przewijanie i ubieranie, przygotowanie dziecka do snu albo opieka po jednym z karmień. Znaczenie ma całość, a nie sama czynność. Kiedy ojciec odpowiada za kąpiel, przygotowuje ręcznik, ubranko, temperaturę wody, spokojne zakończenie i przejście do kolejnego etapu wieczoru. Kiedy odpowiada za spacer, pamięta o porze, ubraniu, pieluszce, rzeczach do torby i rytmie wyjścia.

Wtedy mężczyzna zaczyna sam widzieć, jakie drobiazgi mają znaczenie i jak dziecko reaguje w różnych chwilach. Mama natomiast dostaje chwilę prawdziwego odciążenia, ponieważ część odpowiedzialności wychodzi z jej głowy. Ojciec dostaje coś równie ważnego: doświadczenie, że dziecko jest również jego codziennością, a nie zadaniem przekazywanym z rąk do rąk.

Jeśli ojciec kąpie dziecko raz na jakiś czas, każda kąpiel może być próbą od początku. Jeśli robi to regularnie, jego ręce stają się pewniejsze, a dziecko zaczyna kojarzyć ten fragment dnia właśnie z nim. Jeśli ojciec spaceruje z dzieckiem codziennie albo kilka razy w tygodniu, zaczyna znać jego reakcje na hałas, ruch, światło, głód i zmęczenie poza domem. Wtedy opieka przestaje być zbiorem instrukcji, a zaczyna być… relacją.

Dziecko poznaje więc tatę jako dorosłego, który odpowiada na potrzeby, a nie wyłącznie pojawia się w chwilach zabawy. Doświadcza, że tata także bierze na ręce, uspokaja, przebiera, mówi, reaguje i wraca. To buduje bezpieczeństwo bardziej niż pojedyncze wyjątkowe chwile, ponieważ niemowlę uczy się świata przez powtarzalność.

Matczyna wprawa i ojcowska samodzielność

Po narodzinach dziecka matka często ma więcej wprawy, a ojciec więcej niepewności. Następnie często zamienia się to w codzienne poprawianie. Matka widzi, że ręka jest ułożona inaczej, pielucha zapięta wolniej, body dobrane mniej wygodnie, a dziecko zaczyna płakać przy czynności, którą ona wykonałaby szybciej. Z jej perspektywy komentarz bywa zwykłą troską albo próbą przyspieszenia dnia. Z perspektywy ojca seria takich komentarzy potrafi brzmieć jak stała informacja, że robi wszystko gorzej. Rodzice potrzebują zatem rozdzielić sprawy bezpieczeństwa od spraw stylu. Jak to rozróżnić? Otóż bezpieczeństwo obejmuje:

  • sen, karmienie, leki, temperaturę kąpieli, fotelik samochodowy, podtrzymywanie ciała noworodka i sytuacje zdrowotne.

Styl natomiast obejmuje:

  • tempo ubierania, sposób mówienia, rytm noszenia, kolejność drobnych czynności, rodzaj spaceru i sposób zabawy.

Ojciec powinien znać zasady bezpieczeństwa, a jednocześnie mieć miejsce na własne tempo i własny sposób bycia przy dziecku. Matka może oddać ojcu stały fragment opieki, a ojciec może potraktować go poważnie, również wtedy, gdy początki są wolniejsze i mniej sprawne. Kilka pierwszych kąpieli może trwać dłużej. Dziecko może protestować przy innym sposobie usypiania. Spacer może wymagać zapomnianej rzeczy i powrotu do domu. Właśnie takie sytuacje uczą rodzica, ponieważ realna kompetencja powstaje z kontaktu z życiem. Gdy Tata ciągle słyszy krytykę albo poprawianie, zaczyna czuć mniej swojej sprawczości w relacji z własnym dzieckiem.

Zyskuje jednak pewność, gdy zostaje przy dziecku także w trudniejszej chwili. Jeśli płacz od razu kończy się przekazaniem niemowlęcia matce, mężczyzna uczy się głównie wycofania. Jeśli może poszukać własnego sposobu, sprawdzić pozycję, ściszyć głos, zmienić ruch, ograniczyć bodźce i dać dziecku czas na poznanie innego dorosłego, zaczyna mieć własne doświadczenie sprawczości.

Ojciec ma własny sposób bycia blisko

Bliskość ojca z niemowlęciem może mieć inny rytm niż bliskość matki. Matka często daje dziecku doświadczenie znanego ciała, karmienia, zapachu i bardzo wczesnego dopasowania do jego potrzeb. Ojciec może wnosić inny głos, inne tempo ruchu, mocniejsze dłonie używane z delikatnością, inną mimikę, spokojniejszy sposób noszenia, więcej pauz albo bardziej wyraźną zabawę dźwiękiem. Dziecko uczy się, że opieka ma kilka rozpoznawalnych form, a potrzeby mogą spotkać się z odpowiedzią różnych dorosłych.

Mówienie do niemowlęcia jest jednym z prostszych sposobów tworzenia tej relacji. Wielu mężczyzn czuje się sztucznie, kiedy mówi do dziecka, które jeszcze odpowiada głównie spojrzeniem, ruchem albo dźwiękiem. Niemowlę słyszy jednak ton, rytm, powtarzalność i emocjonalną obecność głosu. Ojciec może mówić zwyczajnie: przy przewijaniu, ubieraniu, kąpieli, noszeniu po pokoju. Może reagować na dźwięki dziecka, zatrzymać twarz blisko jego twarzy, dać mu chwilę na odpowiedź i traktować ten kontakt jako prawdziwą wymianę, choć jeszcze bardzo wczesną.

Własny styl ojca rozwija się także przez obserwację. Zamiast skupiać się wyłącznie na wykonaniu czynności, mężczyzna może sprawdzać, jak dziecko reaguje na zmianę tonu, dotyk, światło, przerwę w ruchu, szybszy spacer albo spokojniejsze trzymanie. Takie patrzenie uczy rodzicielstwa dużo głębiej niż szybkie zaliczenie obowiązku. Ojciec zaczyna widzieć dziecko jako osobę z własnym rytmem, a nie jako małe ciało wymagające obsługi.

Dziecko potrzebuje ojca obecnego w pełnej codzienności, także przy zmęczeniu, płaczu, trudnym ubieraniu, pobudce za wcześnie i wieczornym marudzeniu. Kontakt oparty wyłącznie na spokojnych chwilach daje mniej wiedzy o dziecku, ponieważ prawdziwa bliskość rodzicielska rozwija się również tam, gdzie dorosły musi wytrzymać własną frustrację i poszukać rozwiązania.

Ojcostwo od pierwszych dni porządkuje także relację rodziców

Kobieta, która widzi, że mężczyzna sam pamięta o stałych sprawach, sam reaguje na dziecko i sam zna część jego rytmu, może stopniowo odpuścić rolę osoby zarządzającej wszystkim. Mężczyzna, który ma własny kontakt z dzieckiem, przestaje być dodatkiem do macierzyństwa i zaczyna doświadczać siebie jako jednego z dwojga głównych dorosłych w życiu niemowlęcia.

W wielu parach największy żal pojawia się wtedy, gdy ojciec jest przekonany, że dużo „pomaga”, a matka czuje, że nadal musi wszystko zauważyć, zaplanować i przekazać. Spór dotyczy wtedy nie samego przewijania, kąpieli czy spaceru, lecz odpowiedzialności za całość. Ojciec, który zna dziecko przez stałą opiekę, rzadziej potrzebuje prowadzenia za rękę, a matka rzadziej zostaje z poczuciem, że nawet odpoczynek wymaga wcześniejszego przygotowania listy zadań dla drugiego dorosłego.

Ojciec od pierwszych dni buduje więź przez udział w realnym życiu niemowlęcia. Bierze je na ręce, gdy płacze, zna jego porę snu, przygotowuje rzeczy na spacer, uczy się kąpieli, mówi do niego przy przewijaniu, rozpoznaje zmęczenie, sprawdza własne sposoby uspokajania i wraca do tych czynności także po trudnym dniu. Staje się kimś bliskim. A więź w takiej sytuacji będzie rosła razem z dzieckiem od samego początku.

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.

Bibliografia:

  • Stern, D. N. (2018). Świat interpersonalny niemowlęcia. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

  • Winnicott, D. W. (2011). Dziecko, jego rodzina i świat. Wydawnictwo Ingenium.

  • Schaffer, H. R. (2006). Rozwój społeczny. Dzieciństwo i młodość. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Komentarze (0)

Podoba Ci się ten artykuł?
Udostępnij
Magdalena Dąbrowska
Magdalena Dąbrowska
Psycholożka - Indywidualne potrzeby Pacjenta są dla niej kluczem. W praktyce psychologicznej stawia na zrozumienie i wsparcie w radzeniu sobie z trudnościami.