Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy bliscy mogą wpłynąć na depresję? Konflikt z mężem o wsparcie dla siostry po rozwodzie

Czy do depresji może doprowadzić inna osoba? Mąż oskarża moją siostrę o to, że doprowadziła do jego depresji, przez to, że ja wspierałam ją podczas bardzo trudnego rozwodu i po nim, często jej i dzieciom pomagałam. Coraz częściej dochodzi między nami do kłótni z tego powodu. Wypomina mi to ciągle .To bardzo frustrujące, kocham męża, ale nie mogłam zostawić siostry bez wsparcia.

User Forum

Matylda

4 miesiące temu
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry Pani Matyldo,

Dziękuję, że postanowiła Pani się tym podzielić. To na pewno dla Pani bardzo trudne, stać pomiędzy dwoma ważnymi dla siebie osobami. Przede wszystkim warto by było ustalić, za co dokładnie mąż gniewa się na Pani siostrę i czy są to adekwatne emocje, czy może bardziej ta sytuacja wzmocniła pewne, istniejące już wcześniej mechanizmy, czy objawy. Wygląda to jak zazdrość o Pani uwagę, gdyż siostra bezpośrednio, jak wynika z Pani opisu, nie wyrządziła krzywdy Pani mężowi. Być może, gdy spędzała Pani więcej czasu z siostrą, to mąż poczuł się z jakiegoś powodu mniej ważny. Nie jest to jednak wina Pani, czy Pani siostry. Kluczowe jest to, żeby w takiej sytuacji wyjaśnić sobie wprost, co nas skrzywdziło i jakie są nasze odczucia, nie obwiniając drugiej osoby, ponieważ takie działania od razu skreślają możliwość wzajemnego porozumienia. Warto by było porozmawiać na spokojnie, gdy emocje opadną, o swoich wzajemnych potrzebach, które być może nie są komunikowane w jasny i zrozumiały sposób, przez co mogą powstawać konflikty. Zachęcam też do skorzystania ze wsparcia psychologicznego zarówno Panią, jak i Pani męża, w celu zadbania o siebie w tej trudnej sytuacji i zrozumienia swoich wewnętrznych mechanizmów, wskutek czego będą potrafili Państwo lepiej również rozumieć siebie nawzajem.

 

Pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholog.

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowna Pani,
rozumiem, że jest Pani w trudnej sytuacji pomiędzy siostrą, a mężem. Do depresji nie doprowadza nas druga osoba. Może być czynnikiem stresującym, ale rozwój depresji jest złożony i wynika z wielu czynników m.in. emocjonalnych, biologicznych i życiowych. Jeżeli mąż odczuwa takie objawy, warto aby porozmawiał o nich ze specjalistą. Warto też porozmawiać o zaistaniałej sytuacji, skąd się biorą odczucia męża, a także, że wsparcie siostry nie oznacza braku miłości do niego.

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

4 miesiące temu
Bartosz Łopatka

Bartosz Łopatka

Dzień dobry,

 

myślę, że to co przeżywa Pani mąż jest zapewne intensywne i trudne. Warto podjąć z nim rozmowę i starać się zrozumieć jego perspektywę, przedstawić również swoją. Odpowiadając na Pani pierwsze z pytań, depresja jest problemem złożonym, na jej rozwój mogą wpływać inne osoby, a w zasadzie interakcje międzyludzkie, nie jest to jednak czynnik kluczowy czy jedyny. 

4 miesiące temu
Anna Olechowska

Anna Olechowska

Droga Matyldo,

Może być tak, że inna osoba (a bardziej wydarzenia z nią związane) może być jednym z powodów, dla którego depresja rozwinęła się. Jednakże nie wiemy czy tak było w tym przypadku, a także - co jeszcze wpłynęło na depresję Twojego męża.

Jednocześnie mam poczucie, że jesteś ciągle między młotem a kowadłem. Z jednej strony chcesz pomóc mężowi, z drugiej - siostrze. Zastanawiam się, co by Cię wsparło w tak niezwykle trudnym dla Ciebie okresie.

Pozdrawiam ciepło 

4 miesiące temu
Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Chcesz zadbać o relację nie tylko z mężem, ale też wesprzeć siostrę. To może być trudna sytuacja dla męża,  na pewno warto z nim porozmawiać, czego oboje w relacji oczekujecie od siebie i jakie macie potrzeby. Sytuacje napięcia mogą mieć wpływ na człowieka, ale depresja to dość złożone zjawisko i trudno stwierdzić, czy doprowadziło to męża do tego  stanu. Jego wypominanie może być wołaniem o zaspokojenie potrzeby bliskości, której mu zabrakło. Może warto udać się do specjalisty terapii par, by znaleźć lepsze sposoby komunikacji, które przybliżą Was do zadbania o potrzeby zarówno męża, jak i Twoje.

mniej niż godzinę temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

rozumiem, że to dla Pani bardzo trudna sytuacja — z jednej strony chęć wsparcia siostry w kryzysie, z drugiej troska o relację z mężem i jego samopoczucie. To naturalne, że czuje Pani napięcie i frustrację w takiej sytuacji.

Depresja jest złożonym zaburzeniem, na które wpływa wiele czynników — biologicznych, psychicznych i środowiskowych. Nie można jednoznacznie powiedzieć, że jedna osoba „doprowadziła” kogoś do depresji. To, co mogło mieć znaczenie, to trudne emocje, poczucie osamotnienia lub braku uwagi, jakie mąż mógł wtedy odczuwać, ale to nie oznacza, że ktoś ponosi za to winę.

Warto, byście spróbowali  porozmawiać o tym, co każde z Was wtedy przeżywało, bez wzajemnych oskarżeń. Jeśli te rozmowy są zbyt trudne, można rozważyć wspólne spotkanie u psychoterapeuty par, który pomoże zrozumieć emocje i napięcia po obu stronach.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

4 miesiące temu
Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry, 

 

depresja jest złożonym zaburzeniem i nie można jednoznacznie stwierdzić, że jedna osoba „doprowadziła” do jej wystąpienia. Czasem relacje lub sytuacje życiowe mogą stanowić czynnik stresujący, ale zwykle depresja wynika z połączenia wielu elementów – biologicznych, emocjonalnych i środowiskowych. Warto porozmawiać z mężem o jego emocjach i poczuciu osamotnienia, jakie mogło się pojawić, oraz rozważyć wspólne spotkanie u terapeuty par, aby odbudować zrozumienie i komunikację między Wami.

 

Z wyrazami szacunku 

Paweł Zamojć

4 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

może być tak, że wydarzenie związane z daną osobą mogło wpłynąć na ujawnienie się depresji. Jednak jest także szereg czynników, w tym genetycznych, które mają w tej sytuacji znaczenie.

Warto, abyście spróbowali porozmawiać o tym, co każde z Was wtedy przeżywało w danej sytuacji, bez wzajemnych oskarżeń. Jeśli z jakiegoś powodu nie jest to możliwe, być może warto udać się do psychologa lub terapeuty, który pomoże w stworzeniu dogodnych warunków oraz wesprze Was.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

4 miesiące temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam uprzejmie.

Opisała Pani sytuację, w której z pwenością zdarzenia mogły przyczynić się do złego stanu emocjonalnego męża Pani siostry. Ale czy to jest depresja? Czy dokonał psycholog, psychiatra już diagnozy , czy raczej są to słowa tego Pana ? Nie wiem. Może mieć obniżony nastrój, smutek, żal, poczucie odrzucenia. z pewnością. Taka sytuacja sprzyja szukaniu kogoś, na kogo można by przerzucić choć trochę winy, bo samemu ciężko ją udźwignąć. Bywa więc tak, że w pobliżu jest taka właśnie osoba do przerzucenia winy. I to właśnie Pani. Nie, nie sądzę, że powinna Pani cokolwiek wyjaśniać byłemu szwagrowi. On chroni tylko siebie w tym momencie, będzie Panią ranił. Strategia obronna. Lepiej spokojnie się odsunąć i robić swoje, czyli pomagać siostrze, nie leczyć z niczego tego Pana, bo to nie jest Pani zadanie.

Życzę spokoju i ciepliwości.

Pozdrawiam

Dr Gizela Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

 

4 miesiące temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Od niedawna podjęłam pracę na umowę próbną. Odkąd chodzę do tej pracy, czuję, że ona mnie wykańcza psychicznie.
Witam. Kilka lat byłam bezrobotna. Opiekowałam się dzieckiem, przez to nie mogłam podjąć żadnej pracy. Od niedawna podjęłam pracę na umowę próbną. Odkąd chodzę do tej pracy, czuję, że ona mnie wykańcza psychicznie. Jestem zdenerwowana, jak mam do niej iść, to dostaje tzw "bomby"czyli jestem niespokojna. Codziennie rano mam to samo. Nie chcę by moje nerwy ani nic odbiły się na rodzinie. Dodam, że sama wychowuje dziecko. Proszę o jakąś podpowiedź czy mogę iść na zwolnienie czy jak sobie z tym poradzić.
Dzień dobry mam na imię Beniamin i mam 14 lat, parę miesięcy temu miałem już objawy depresyjne
Dzień dobry mam na imię Beniamin i mam 14 lat, (parę miesięcy temu miałem już objawy depresyjne, chodzę na wizyty do psychiatry, biorę leki, nie daje mi to nic). Moje życie nie jest dłużej nic warte. Może to zabrzmieć durnie, jestem młody, ale bylem zakochany w dwóch osobach naraz. Z jedną byłem w ok. 1,5 letnim związku, który się rozpadł. Została mi druga osoba, dawała mi nadzieję, że mamy szanse. Okazywałem jej tyle ile potrafiłem, bałem się że jestem dla niej niewystarczający, że za mało jej daje, przepraszałem za wszystko, bo bałem się odrzucenia, włożyłem wszystko w to, żeby mnie pokochała. Dziś ok. 2 godziny temu napisała do mnie, że tak naprawdę ma kogoś innego, ale nie chciała żebym wiedział, żeby nie było mi przykro. Moje serce zaczęło bić bardzo szybko, jakby mnie coś napadło, poczułem jakby coś we mnie pękło, nie mogłem uspokoić się od płaczu, błagałem ją i przepraszałem, poczułem ze to mój koniec, ze juz nigdy nie doznam takiego uczucia, jakie miałem do niej. Ostatnia wiadomość, jaką do niej wysłałem to list pożegnalny, na temat tego ze za niedługo mnie tu nie będzie. Teraz po tym wszystkim leżę z pociętymi rękoma. Czuję, że juz nikt mnie nie kocha, ciągle płacze, nie mogę się uspokoić, nie chce już tu dalej być, wszystko się zniszczyło, dobijam siebie coraz bardziej samobójczymi myślami, wiem ze za niedługo mnie to przezwycięży chciałbym wziąść strzelbe i zastrzelić się w głowę.
Nie potrafię płakać, pomimo dużej potrzeby - czuję blokadę, co robić?
Od jakiegoś czasu nie potrafię płakać. Całkowicie sie zablokowałam na płacz czy to z bólu, smutku, z radości... Łzy napływają mi do oczu i tyle, włącza się coś na zasadzie znieczulicy... Zauważyłam to u siebie podczas zwykłego oglądania filmów( zawsze pierwsza się wzruszałam) i nagle to ustało. Moj mąż wylądował teraz w szpitalu, było z nim bardzo źle, a ja wiecznie z kamienną twarzą. Czuję, że jest mi potrzebne wyładowanie emocji płaczem, że zeszłoby ze mnie to ciśnienie, ale nie potrafię, nawet na siłę. Świadomość tej blokady mnie przytłacza. Poza tym, obawiam się, co powiedzą inni na myśl, że nie rusza mnie choroba Męża. Co jest ze mną nie tak??
Mąż twierdzi, że nauczyłam go okazywania uczuć i agresji – czy to ja jestem winna?
Sprawa dosyć dziwna. Mąż zawsze bedac w pracy nie napisze nie powie mi nic innego jak zawsze cyt,, mam na ciebie ochotę ,, nie zapyta sie jak ja sie czuje chociaż twierdzi iz mi to mówi, cwany bo niedosłyszę a on wie i aby sie wybielić powie ze bie raz tak mówi pyta sie yhyy....jako tako słyszę ale słyszę. Mąż potrafi mi powiedzieć ze ja go tego nauczyłam, to pytam sie czego niby nauczyłam??? Mówienia np zes na mnie ochotę słowa kocham cie tęsknie brakuje mi ciebie przytuelnia czy pocałunku pieszczot złapania za rękę??? Znakiem tego ja przez 20 lat wszystkiego go uczyłam bo on sam z siebie z uczuc nie potrafi powiedzieć i nie mówi tylko ja go prowadzę za rączkę jak małe dziecko??? Jak to odbierać on uważa ze ja go nauczyłam mówić mam na ciebie ochotę, tak samo ja go nauczyłam byc agresywny nie panować nad emocjami czy krytykować mnie poniżać itp??? Wszystkiego go ucze??? Jak mam to odbierać dla mnie to chore co on mówi wydaje mi sie ze choroba osychiczna brzmi w mężu. W pracy jest powie kocham cie tęsknie to co ja nauczyłam go wypowiadać te słowa w koja stronę??? Bo on sam z siebie nie piwie z uczuc ??? Jestem załamana totalnie
Witam, jestem ofiara przemocy domowej, tylko nie wiem, jak z tego wybrnąć.
Witam, jestem ofiara przemocy domowej, tylko nie wiem, jak z tego wybrnąć. Mam z nim syna, chce mnie zamknąć w psychiatryku, żeby sąd mnie ubezwłasnowolnił i żeby odebrali mi dzieci. Nie mam już siły na nic.... Jak sobie mogę pomóc, żeby się ie ratować, a za chwilę dzieci. Nie mam pieniędzy, utrzymuje się z alimentów na dziecko, nie mam mieszkania, nie mam nic. Odsunął ode mnie wszystkich. Nawet opieka i kurator nie są w stanie mi pomóc. Chcę pomocy, naprawdę chcę pomocy, bo już nie daje rady z tym człowiekiem... Jak w takich warunkach mają się dzieci wychowywać, naprawdę nie wiem, co mam robić.....
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.