Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy bliscy mogą wpłynąć na depresję? Konflikt z mężem o wsparcie dla siostry po rozwodzie

Czy do depresji może doprowadzić inna osoba? Mąż oskarża moją siostrę o to, że doprowadziła do jego depresji, przez to, że ja wspierałam ją podczas bardzo trudnego rozwodu i po nim, często jej i dzieciom pomagałam. Coraz częściej dochodzi między nami do kłótni z tego powodu. Wypomina mi to ciągle .To bardzo frustrujące, kocham męża, ale nie mogłam zostawić siostry bez wsparcia.

User Forum

Matylda

8 miesięcy temu
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry Pani Matyldo,

Dziękuję, że postanowiła Pani się tym podzielić. To na pewno dla Pani bardzo trudne, stać pomiędzy dwoma ważnymi dla siebie osobami. Przede wszystkim warto by było ustalić, za co dokładnie mąż gniewa się na Pani siostrę i czy są to adekwatne emocje, czy może bardziej ta sytuacja wzmocniła pewne, istniejące już wcześniej mechanizmy, czy objawy. Wygląda to jak zazdrość o Pani uwagę, gdyż siostra bezpośrednio, jak wynika z Pani opisu, nie wyrządziła krzywdy Pani mężowi. Być może, gdy spędzała Pani więcej czasu z siostrą, to mąż poczuł się z jakiegoś powodu mniej ważny. Nie jest to jednak wina Pani, czy Pani siostry. Kluczowe jest to, żeby w takiej sytuacji wyjaśnić sobie wprost, co nas skrzywdziło i jakie są nasze odczucia, nie obwiniając drugiej osoby, ponieważ takie działania od razu skreślają możliwość wzajemnego porozumienia. Warto by było porozmawiać na spokojnie, gdy emocje opadną, o swoich wzajemnych potrzebach, które być może nie są komunikowane w jasny i zrozumiały sposób, przez co mogą powstawać konflikty. Zachęcam też do skorzystania ze wsparcia psychologicznego zarówno Panią, jak i Pani męża, w celu zadbania o siebie w tej trudnej sytuacji i zrozumienia swoich wewnętrznych mechanizmów, wskutek czego będą potrafili Państwo lepiej również rozumieć siebie nawzajem.

 

Pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholog.

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowna Pani,
rozumiem, że jest Pani w trudnej sytuacji pomiędzy siostrą, a mężem. Do depresji nie doprowadza nas druga osoba. Może być czynnikiem stresującym, ale rozwój depresji jest złożony i wynika z wielu czynników m.in. emocjonalnych, biologicznych i życiowych. Jeżeli mąż odczuwa takie objawy, warto aby porozmawiał o nich ze specjalistą. Warto też porozmawiać o zaistaniałej sytuacji, skąd się biorą odczucia męża, a także, że wsparcie siostry nie oznacza braku miłości do niego.

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

8 miesięcy temu
Bartosz Łopatka

Bartosz Łopatka

Dzień dobry,

 

myślę, że to co przeżywa Pani mąż jest zapewne intensywne i trudne. Warto podjąć z nim rozmowę i starać się zrozumieć jego perspektywę, przedstawić również swoją. Odpowiadając na Pani pierwsze z pytań, depresja jest problemem złożonym, na jej rozwój mogą wpływać inne osoby, a w zasadzie interakcje międzyludzkie, nie jest to jednak czynnik kluczowy czy jedyny. 

mniej niż godzinę temu
Anna Olechowska

Anna Olechowska

Droga Matyldo,

Może być tak, że inna osoba (a bardziej wydarzenia z nią związane) może być jednym z powodów, dla którego depresja rozwinęła się. Jednakże nie wiemy czy tak było w tym przypadku, a także - co jeszcze wpłynęło na depresję Twojego męża.

Jednocześnie mam poczucie, że jesteś ciągle między młotem a kowadłem. Z jednej strony chcesz pomóc mężowi, z drugiej - siostrze. Zastanawiam się, co by Cię wsparło w tak niezwykle trudnym dla Ciebie okresie.

Pozdrawiam ciepło 

8 miesięcy temu
Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Chcesz zadbać o relację nie tylko z mężem, ale też wesprzeć siostrę. To może być trudna sytuacja dla męża,  na pewno warto z nim porozmawiać, czego oboje w relacji oczekujecie od siebie i jakie macie potrzeby. Sytuacje napięcia mogą mieć wpływ na człowieka, ale depresja to dość złożone zjawisko i trudno stwierdzić, czy doprowadziło to męża do tego  stanu. Jego wypominanie może być wołaniem o zaspokojenie potrzeby bliskości, której mu zabrakło. Może warto udać się do specjalisty terapii par, by znaleźć lepsze sposoby komunikacji, które przybliżą Was do zadbania o potrzeby zarówno męża, jak i Twoje.

8 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

rozumiem, że to dla Pani bardzo trudna sytuacja — z jednej strony chęć wsparcia siostry w kryzysie, z drugiej troska o relację z mężem i jego samopoczucie. To naturalne, że czuje Pani napięcie i frustrację w takiej sytuacji.

Depresja jest złożonym zaburzeniem, na które wpływa wiele czynników — biologicznych, psychicznych i środowiskowych. Nie można jednoznacznie powiedzieć, że jedna osoba „doprowadziła” kogoś do depresji. To, co mogło mieć znaczenie, to trudne emocje, poczucie osamotnienia lub braku uwagi, jakie mąż mógł wtedy odczuwać, ale to nie oznacza, że ktoś ponosi za to winę.

Warto, byście spróbowali  porozmawiać o tym, co każde z Was wtedy przeżywało, bez wzajemnych oskarżeń. Jeśli te rozmowy są zbyt trudne, można rozważyć wspólne spotkanie u psychoterapeuty par, który pomoże zrozumieć emocje i napięcia po obu stronach.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

8 miesięcy temu
Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry, 

 

depresja jest złożonym zaburzeniem i nie można jednoznacznie stwierdzić, że jedna osoba „doprowadziła” do jej wystąpienia. Czasem relacje lub sytuacje życiowe mogą stanowić czynnik stresujący, ale zwykle depresja wynika z połączenia wielu elementów – biologicznych, emocjonalnych i środowiskowych. Warto porozmawiać z mężem o jego emocjach i poczuciu osamotnienia, jakie mogło się pojawić, oraz rozważyć wspólne spotkanie u terapeuty par, aby odbudować zrozumienie i komunikację między Wami.

 

Z wyrazami szacunku 

Paweł Zamojć

8 miesięcy temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

może być tak, że wydarzenie związane z daną osobą mogło wpłynąć na ujawnienie się depresji. Jednak jest także szereg czynników, w tym genetycznych, które mają w tej sytuacji znaczenie.

Warto, abyście spróbowali porozmawiać o tym, co każde z Was wtedy przeżywało w danej sytuacji, bez wzajemnych oskarżeń. Jeśli z jakiegoś powodu nie jest to możliwe, być może warto udać się do psychologa lub terapeuty, który pomoże w stworzeniu dogodnych warunków oraz wesprze Was.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

8 miesięcy temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam uprzejmie.

Opisała Pani sytuację, w której z pwenością zdarzenia mogły przyczynić się do złego stanu emocjonalnego męża Pani siostry. Ale czy to jest depresja? Czy dokonał psycholog, psychiatra już diagnozy , czy raczej są to słowa tego Pana ? Nie wiem. Może mieć obniżony nastrój, smutek, żal, poczucie odrzucenia. z pewnością. Taka sytuacja sprzyja szukaniu kogoś, na kogo można by przerzucić choć trochę winy, bo samemu ciężko ją udźwignąć. Bywa więc tak, że w pobliżu jest taka właśnie osoba do przerzucenia winy. I to właśnie Pani. Nie, nie sądzę, że powinna Pani cokolwiek wyjaśniać byłemu szwagrowi. On chroni tylko siebie w tym momencie, będzie Panią ranił. Strategia obronna. Lepiej spokojnie się odsunąć i robić swoje, czyli pomagać siostrze, nie leczyć z niczego tego Pana, bo to nie jest Pani zadanie.

Życzę spokoju i ciepliwości.

Pozdrawiam

Dr Gizela Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

 

8 miesięcy temu
dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Jak pomóc bratu zmagającemu się z depresją, uzależnieniem i problemami w relacjach?
Witam, mam brata bliźniaka i oboje mamy po 26 lat obecnie. Nasze osobowości i charaktery mimo że były od zawsze podobne to z wiekiem coraz bardziej się różnią. I niby w tym nie byłoby nic dziwnego ale to jak mój brat się od jakiegoś czasu zachowuje jest co najmniej dziwne. Ale po kolei. Zacznę od tego że mniej więcej 1,5 roku temu uczęszczał do psychologa, który stwierdził mu depresję. A z kolei 2 lata temu zakończył toksyczny 5 letni związek z dziewczyną. W tym związku on nie był szanowany, często ta dziewczyna grała mu na uczuciach i potrafiła o naprawdę pierdoły się obrażać na parę dni. On był psychicznie strasznie wyniszczony a po zerwaniu jeszcze bardziej pogorszył swój stan. Zaczął bardzo nadużywać alkoholu (mimo że kiedyś był abstynentem). Zaczął chorobliwie często kłamać, nawet w sytuacjach kiedy wcale kłamać nie musi. Często na proste pytania odpowiada ,,Niewiem,, albo wręcz wkurzać się że ktoś mu pytanie zadaje. Potrafi w jednym momencie być duszą towarzystwa a godzinę później wkurza się na wszystko i wszystkich. Dużo bardzo kradnie, najczęściej pieniądze, jedzenie i alkohol. A jak ktoś się na niego wkurzy bo został okradziony to on nie widzi w tym nic złego a nawet sam dziwi się dlaczego ktoś się na niego wkurza, dosłownie tak jakby nie widział w swoim zachowaniu nic złego. Lub nawet ,,przeczekuje,, moment jak ktoś się na niego wkurza, bo on ma podejście że sobie chwile ten ktoś pogada, powkurza się a potem sobie pójdzie i sprawa zalatwiona.(Wiem że tak ma bo nawet przyznał mi się do tego) Stał się również bardzo przemądrzały. Poucza wszystkich dookoła, wszystkich ocenia a swoich wad nie widzi, we wszystkim twierdzi że robi to lepiej, że on zawsze wie lepiej (Często w sposób nerwowy i prowokujący). Totalnie nie potrafi komuś przyznać racji, albo nawet poprostu zgodzić się z czyimś zdaniem lub opinią. Nawet jak ktoś na serio ma bardziej sensowne argumenty to on i tak nie przyzna racji, trochę jakby uważał to za słabość. A jak jest sytuacja że ktoś coś nie wie a on akurat wie to strasznie na siłę stara się robić z tej osoby głupka (również w sposób bardzo nerwowy i prowokujący). Doszło do tego że ja nawet już nie chce mu zbytnio pytań zadawać jak coś niewiem, bo nie mam ochoty cały czas słuchać jego przemądrzałości. Często się czepia o totalne błahostki, które nawet go nie dotyczą. Potrafił mnie pouczać w sprawie pracy mimo że on nigdzie nie pracuje już od dłuższego czasu. Moi rodzice, znajomi, moja dziewczyna a nawet ja, zaczynamy mieć go naprawdę dość. Moi koledzy wprost mówią że uważają go za dziwnego i nie za bardzo chcą go gdziekolwiek zapraszać, a ja dosłownie pierwszy raz w życiu na poważnie się zastanawiam czy się od niego odciąć, przynajmniej na jakiś czas. Jeszcze dodam że ma on (według mnie chorobliwego) bzika na punkcie męskości i kontaktami z dziewczynami (mimo że śmiałości do kobiet to on nie ma), dosłownie jakby to był jego najważniejszy cel w życiu, i nie raz po rozmowie z nim odnosiłem wrażenie że on się czuje gorszy od innych bo nie ma dziewczyny. Dosłownie każdy aspekt jego życia wiąże się z dziewczynami. Przykłady: Gadamy sobie o jakimś filmie i on mówi że jakieś tam zachowanie aktora jest uważane za seksi dla dziewczyn. On musi koniecznie ubierać się w jeden ten sam outfit bo na to najbardziej lecą dziewczyny. On musi jeść to i to a tego i tego koniecznie unikać bo w ten sposób będzie miał więcej testosteronu itp itd. Jak raz byłem apropo czegoś niezdecydowany, to mnie pouczał że nie mogę być niezdecydowany bo tego dziewczyny nie lubią. No i oczywiście wiadomo często poucza mnie jak mam do własnej dziewczyny podchodzić a moją dziewczynę z kolei też się o wszystko czepia. Potrafi nawet odkopywać sytuację które miały miejsce już mega dawno temu tylko po to żeby się przyczepić. Kiedyś on taki nie był i naprawdę niewiem już co robić. Parę miesięcy temu z moim tatą znaleźliśmy mu rzekomo dobrego, doświadczonego psychologa do którego miał chodzić. No i okazało się że był tylko na trzech wizytach a później już przestał chodzić. Zamiast tego brał pieniądze od taty(bo sam nie ma przez brak pracy) kupował alkohol i szedł pić do lasu lub na jakąś melinę, po czym wracał do domu i ściemniał że był u psychologa. Jeszcze dodam na koniec że po alkoholu też się dziwnie zachowuje, ma myśli samobójcze, potrafi obrażać ludzi dookoła(raz nawet do własnej matki powiedział że życzy sobie żeby zdechła) Doradźcie mi co mam robić bo jest coraz gorzej :(.
Poczucie przytłoczenia problemami psychicznymi i pragnienie zmiany na lepsze
Nie wiem co jest ze mną nie tak nam wrażenie ze mam bardzo dużo problemów psychicznych od depresji po borderlinepo adhd i inne traumy których nie przepracowałam. Zaczynam chodzić do psychologa z uzaleznieniami ale nawet nie wiem od czego mam zacząć opowiadać moja historie.Od dziecinstwa ? Od tego ze mama wyzywała mnie jak mialam z 8lat ze jestem nikim do niczego bede stać pod lampą itp itp do tego ze moi rodzice kłócą sie codziennie i nie konczy sie tylko na kłótni ale na przemocy psychicznej również rozwalone telefony i samochody. Jezu tyle rzeczy jest o których chce powiedzieć i zrozumieć czemu sie tak zachowuje chce to wkoncu zmienić naprawić.. chce miec dobre życie W wieku 15 lat doświadczyłam przemocy w szkole od rówieśników. Oraz dotykania mnie przez kolegów wtedy kiedy nie chciałam tego. Na siłę. I uległam zeby miec spokój bo skoro wielokrotnie mowie nie a ktos dalej nalega chcialam miec juz spokój..Bo balam sie reakcji .Potem trafiłam na zle towarzystwo zaczęłam pić wódkę w wieku 15lat oraz palić papierosy. Próbowałam tez czasem kryształu. Przeżyłam tez wielkie rozczarowanie z moja 1 miłością. Zostałam odrzucona. Potem poznałam starszego chlopaka o 3 lata myslalam ze to ten jedyny z nim zaczęłam dużo pić i ćpać byłam z nim 6lat . Podczas związku było wiele złych rzeczy po wyzwiska do różnych ciężkich melanży po kradzież pieniędzy przez niego z mojego portfela po kryjomu i inne zle zachowania. Wkoncu jego kolega wykorzystał mnie seksualnie kiedy u nich spałam a były pojechał do pracy. Byłam nie przytomna bo bardzo dużo wypiłam i spałam. A ten kolega to wykorzystał. Myślałam ze robie to z moim facetem. Bo on wiele razy budził mnie sensem jak spałam.dlatego myslalam ze to mój facet jak sie przebudziłam i zobaczyłam inny kolor włosów zamarłam. Sparaliżowało mnie . Mówiłam ciągle w głowie co sie dzieje ze musze cos zrobic ale jak juz mialam dość bo on dotykał mnie i nie odpuszczał wkoncu wstałam bo juz byłam na tyle świadoma ze niemogłamtegowytrzymaćzaduzotego
Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną.
Dzień dobry, mama 14 lat, depresję lekową, derealizacje i fobię społeczną. Od września czeka mnie pójście do liceum i ze względu na moje dolegliwości, bardzo się boję. Moja przyjaciółka idzie do innej szkoły, więc jestem skazana na szukanie nowych koleżanek. Na samą myśl ściska mnie w jelitach, szybko bije mi serce i robi mi się zimno. Są wakacje, a ja nie mam motywacji. Biorę leki i już jest okej, ale często spędzam czas przed telefonem. Niby robię codzienne czynności, lecz mój czas przez telefonem wynosi średnio 5-6 godzin. Staram się go odkładać, ale gdy znowu zaczynam czuć lęk, drżenie ciała i strach przed nową szkołą, to biorę telefon, żeby jakoś przekierować uwagę.
Witam, ogółem mam częste zmiany nastroju
Witam, ogółem mam częste zmiany nastroju, jednego dnia jestem sobą, pełna energii i niczego się nie wstydzę/boję, a drugiego dnia będąc wśród znajomych, mało się odzywam, chodzę zmęczona, nie wiem, co się dzieje wokół mnie. Chyba to zmęczenie psychiczne, ale mam to od 2 miesięcy. Najpierw po 1 miesiącu przeszło mi i teraz odkąd poznałam nową koleżankę, znowu mi to wróciło. Nie chce chodzić na żadne terapie ani nic leki tez bym wolała ograniczać :/ Ale chcę w końcu być sobą, wiedzieć, co się wokół mnie dzieje i w gronie znajomych być ta "osoba" co się najwięcej udziela jak dawniej. Chce tylko dopomnieć, że przeżyłam w ciągu jakoś 4 miesięcy zranienie przez łącznie 3 osoby. Manipulowały te osoby mną i ogółem źle się w ich towarzystwie czułam. Zakończyłam tamte przyjaźnie. Ale no jak wyżej napisałam, jak poznaje kogoś, z kim dobrze się dogaduje, to nie potrafię być sobą. Po tamtych manipulatorach jestem mniej ufna. Ale problem jest z tym moim zmęczeniem i po prostu nie ogarnianiem, co się wokół mnie dzieje, jestem strasznie poważna i nie zachowuje się jak dawniej (byłam ta zabawna osoba i pełna energii).
Czemu mam tiki nerwowe?
Czemu mam tiki nerwowe?
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.