Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Wypróbowane sposoby radzenia sobie z wyrzutami sumienia podczas choroby i przerwy w pracy

Hmmm....Zaczelam nowa prace po 5 tygodniach ciągłej pracy rozchorowalam sie ...ciagle dręczą mnie wyrzuty sumienia ze teraz do niej nie chodze i nie pomagam moim wspolpacownikom (wiem że maja bardzo duzo pracy) Macie moze jakies rozwiazanie jak poukladac sobie to w glowie...
Monika Figat

Monika Figat

Dzień dobry,

 

aby Pani pomóc, potrzebowalibyśmy szerszego kontekstu całej sytuacji. Może to właśnie 5 tygodni ciągłej pracy (np. przeciążania się) spowodowało, że organizm "wymusił" odpoczynek przez chorobę?

 

Można byłoby się również zastanowić, co jest dla Pani w tej sytuacji ważne. Relacje ze współpracownikami, reputacja w pracy, a może Pani własne poczucie sprawczości i skuteczności? W ten sposób może Pani określić swoje nadrzędne wartości w tej sytuacji.

 

Na tu i teraz może Pani spróbować po prostu z uważnością i troską obserwować swoje myśli. Czasem pomaga wyobrażenie sobie umysłu jako "radia" lub "gawędziarza", który zawsze maco do powiedzenia. Może Pani spróbować ćwiczenia, w którym wszystkie swoje myśli przeformułowuje Pani w ten sposób:

 

"to ciekawe, mam taką myśl, że jestem/powinnam....."

 

Np. to ciekawe, mam taką myśl, że jestem leniwa 

Np. to ciekawe, mam taką myśl, że powinnam więcej pracować

 

To pomaga nabrać dystansu do krytycznych myśli wobec samej siebie. Ćwiczenie jest zaczerpnięte z terapii Akceptacji i Zaangażowania.

 

Pozdrawiam

Psycholog Monika Figat

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani Karolino,

 

Myślę, że warto zadać sobie pytanie, czy wyrzuty są usprawiedliwione. Wydaje mi się, że choroba to informacja od Pani ciała, że teraz przyszedł czas, aby pomyśleć o sobie i zadbać o siebie w pierwszej kolejności. Może ciągła praca przyczyniła się do choroby, a Pani brała na siebie zbyt dużo odpowiedzialności – być może w pewien sposób się Pani poświęcała. Myślę, że warto się temu przyjrzeć.

 

W pracy z wyrzutami skuteczne jest podejście oparte na współczuciu – zarówno wobec siebie, jak i wobec swojej krytycznej części. Poza terapią skoncentrowaną na współczuciu można spróbować myśleć o sobie w sposób, który pozwala, by ta emocja się pojawiła, albo spróbować medytacji ukierunkowanej na współczucie. Na YouTube można znaleźć podobne medytacje. 

 

 

Powodzenia:)

Tomasz Pisula

Psycholog, psychoterapeuta 

Robert Turek

Robert Turek

Dzień dobry:)

Oczywiście, że jest rozwiązanie, a jest nim właśnie umiejętność uporządkowania tego, o czym pani pisze. Warto to z kimś "przegadać", samemu może pani  być trudno to przeanalizować z dystansu. Wtedy pojawią się na pewno cele i to jak je zrealizować np. w sferze zawodowej.

Pozdrawiam 

 

Robert Turek 

Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Droga Karolino,
wygląda na to, że w Twoim życiu nauczyłaś się, że Twoje potrzeby (np. związane ze zdrowiem czy chorobą) są w jakiś sposób mniej ważne niż potrzeby innych. Z tego mogłoby wynikać Twoje dręczące poczucie winy. Oczywiście, aby mieć pewność, że tak jest, potrzebowałbym więcej informacji o Tobie oraz Twoich myślach i emocjach.
Zachęcam Cię do rozpoczęcia terapii — mogłabyś nauczyć się w niej alternatywnych sposobów myślenia i lepszego dbania o siebie.

 

Lucio Pileggi, Psycholog

Edyta Tabor

Edyta Tabor

Wyrzuty sumienia w chorobie często są echem odpowiedzialności i empatii, a nie dowodem, że robisz coś złego. Po prostu trudno Ci odpuścić, gdy wiesz, że inni mają dużo na głowie. Spróbuj w myślach zamienić „zawodzę ich” na „dbam o to, żebym wróciła zdrowa i mogła pomagać długofalowo”, bo choroba nie jest wyborem, tylko sygnałem organizmu, że potrzebuje regeneracji. Dbaj o siebie i wracaj do zdrowia :)

Katarzyna Konieczna

Katarzyna Konieczna

 

To trudne, kiedy po rozpoczęciu nowej pracy pojawia się choroba, szczególnie gdy czujesz odpowiedzialność i wiesz, jak dużo dzieje się w zespole. Pomyśl o tym, że to, że zachorowałaś, nie jest Twoją winą. Twoje ciało po prostu wysłało sygnał, że potrzebuje odpoczynku i dbania o zdrowie.

Dobrze, że dajesz sobie czas na dojście do siebie, bo to też jest część odpowiedzialności. Nikt nie skorzysta na tym, jeśli wrócisz zbyt szybko i wyczerpiesz się jeszcze bardziej. Współpracownicy poradzą sobie, a Ty wrócisz wtedy, gdy będziesz na to gotowa.

Czasem źródłem silnych wyrzutów sumienia są nasze głębokie przekonania, np. „muszę zawsze dawać z siebie więcej niż inni”, „muszę zasłużyć na swoje miejsce”, „nie mogę być dla nikogo obciążeniem”. Gdy zaczynamy je zauważać, pojawia się przestrzeń, by zamienić je na bardziej wspierające:
Mam prawo chorować”, „dbanie o siebie jest okej”, „moja wartość nie zależy od tego, ile zrobię”.

Może pojawić się też lęk przed oceną lub odrzuceniem, który w sytuacjach choroby może bardzo się aktywować. Układ nerwowy interpretuje wtedy odpoczynek jako coś zagrażającego, stąd napięcie, poczucie winy czy myśli, że powinnaś udowodnić, że zasługujesz. To normalna reakcja zmęczonego, przeciążonego organizmu.

Może pomóc delikatne przypomnienie:
Teraz moim zadaniem jest wyzdrowieć. To jest mój wkład w zespół.”

Każdy ma prawo do choroby, a dbanie o siebie nie oddala Cię od innych a wręcz przeciwnie, pozwala wrócić z większą obecnością i energią.

 

Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Hmm Twoje obawy pokazują obowiązkowość i odpowiedzialność, chęć niesienia pomocy. Jednocześnie dostrzegam umiejętność dbania o siebie w chorobie, ciało powiedziało stop, a Ty umiesz tego. By sobie poukładać To w głowie proponuję odpowiedzieć sobie na takie pytania: Jak wsparłabyś koleżankę w takiej sytuacji? Co byś jej powiedziała? Jak myślisz aki pracownik jest wydajniejszy? Co chcesz odpowiedzieć głosom wyrzutów sumienia, co może wyrazić życzliwość wobec siebie?

Życzę zdrowia!

Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam,

Pani Karolino, to że odczuwa Pani teraz niepokój z powodu nieobecności w nowej pracy, jest naturalne i oczywiste. Każdy na Pani miejscu by się zamartwiał. Bo "jak to wygląda, że zaraz poszła na zwolnienie, że porzuciła pracę, pewnie jej nie zależy, wszystko zwaliła na innych...etc." .

Ale przecież ktoś, kto Panią zatrudniał, rozumieć musi, że Pani jest człowiekiem, nie robotem,  że takie przypadki się zdarzają, że każdy może nagle zachorować i wcale tego nie planował. Jeśli Pani pracodawca i współpracownicy tego by nie zrozumieli, ja rozejrzałabym się za inną pracą. Po co Pani wokół ludzie bez empatii, sympatii wzajemnej, niedający w trudniejszych momentach wsparcia. Czy ktoś z nich zainteresował się, co z Panią się dzieje? Zaoferował pomoc? 

Zupełnie niepotrzebnie dorzuca sobie Pani do choroby stres. 

Proszę myśleć o wyzdrowieniu, nie o tym, co inni sobie myślą. Niech myślą, co chcą.

Pozdrawiam i życzę powrotu i do zdrowia i do poczucia własnej wartości

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Dzień dobry, z Pani wiadomości wynika, że ma Pani poczucie winy z powodu choroby. Może to świadczyć o wysokim poczuciu odpowiedzialności, ale jednocześnie nadmiernie obciążać Panią psychicznie. Warto pamiętać, że zwolnienie lekarskie służy powrotowi do zdrowia, a nieobecność w pracy z powodu choroby jest czymś naturalnym i przewidzianym przez Kodeks pracy. Pomocne może być przeformułowanie poczucia winy w racjonalną ocenę sytuacji. Zwolnienie lekarskie to sytuacja normalna, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Może być tak, że Pani wróci do pracy, a do wiosny inne osoby nie raz, nie dwa się rozchorują. Warto się skupić na tym, na co ma Pani wpływ – dbanie o regenerację oraz powrót do obowiązków po wyzdrowieniu. Gdyby poczucie winy utrzymywało się dłużej lub zaczęło wpływać na codzienne funkcjonowanie, warto byłoby rozważyć konsultację z psychologiem, aby uporządkować te emocje. Pozdrawiam Krzysztof Chojnacki, psycholog.

Anna Hendzel

Anna Hendzel

 

To naturalne, że po rozpoczęciu nowej pracy i nagłym zachorowaniu pojawiają się wyrzuty sumienia, ale warto pamiętać, że choroba to nie wybór i masz pełne prawo do odpoczynku. Twoja nieobecność nie oznacza, że zawiodłaś współpracowników — wręcz przeciwnie, poczucie winy świadczy o Twoim zaangażowaniu i odpowiedzialności, a nie o braku obowiązkowości. W pracy system jest tak zorganizowany, by poradzić sobie z nieobecnościami, a Twoja wartość nie zależy od ciągłej dostępności. Pomocna może być zmiana myśli na: „Odpoczywam, żeby wrócić sprawna, a nie osłabiona chorobą.” Jeśli chcesz uspokoić głowę, wystarczy krótka informacja do pracodawcy, że wrócisz, gdy będziesz zdolna do pracy.

 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, Pani Karolino,

 

pisze Pani o wyrzutach sumienia. Warto jednak pamiętać, że nikt z nas nie ma wpływu na to, kiedy zachoruje. Zachęcam, by porozmawiać o tej sytuacji z zaufaną osobą w pracy – współpracownikiem, koleżanką czy przyjacielem. Być może oni widzą tę sytuację inaczej. Konsultacja z psychologiem lub terapeutą również może pomóc w radzeniu sobie z wyrzutami sumienia oraz emocjami.

 

Życzę dużo zdrowia.

Pozdrawiam,
Daria Składanowska
Psycholog, doradca kariery

Emilia Denis

Emilia Denis

Widzę, że czujesz silne wyrzuty sumienia i presję, mimo że jesteś chora. To naprawdę częste u osób, które dużo od siebie wymagają i szybko chcą się sprawdzić w nowej pracy. Choroba jednak nie jest zaniedbaniem, to sygnał organizmu, że potrzebuje odpoczynku, żebyś mogła wrócić do pracy w dobrej formie. W takich sytuacjach bardzo pomaga przyjrzenie się temu, skąd biorą się te wyrzuty i jaka część odpowiedzialności naprawdę należy do Ciebie. Jeśli czujesz, że trudno Ci to poukładać samodzielnie, warto porozmawiać o tym z psychologiem. Nawet jedna rozmowa często daje ulgę i pomaga poukładać sobie niektóre rzeczy w głowie.

Joanna Rybicka

Joanna Rybicka

Zapewne jesteś odpowiedzialna, stąd biorą się wyrzuty sumienia. Chcesz pomóc współpracownikom, jednak teraz przede wszystkim skup się na tym, by dojść do zdrowia. To normalne, każdy z nas czasem zachoruje, a dbając o siebie, robisz najlepiej jak możesz. Odpocznij, nabierzesz sił i wrócisz do pracy, a zespół sobie poradzi, to naturalne, że czasem ktoś jest chory, ktoś może mieć gorszy dzień czy być na urlopie.

Życzę Ci zdrowia, dbaj o siebie:-)

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! 

Powyższa wypowiedź pokazuje, że ważniejsza dla Pani jest troska o innych kosztem siebie. Warto przyjrzeć się temu, w jakich sytuacjach pojawia się najczęściej poczucie winy. Jeśli jest adekwatne do sytuacji, to jest reparacja, przeprosiny. Tymczasem czytam, że Pani jest chora, więc to zrozumiałe, że chce wyzdrowieć, przebywając na zwolnieniu. Bardziej towarzyszy Pani mechanizm obwiniania. Myślę, że pojawiało się to już wcześniej w historii Pani życia i z czegoś to wynika. Rozwiązanie pewnie będzie najbardziej możliwe, gdy wspólnie z psychoterapeutą przeanalizuje Pani tę sytuację.

 

Pozdrawiam serdecznie

Katarzyna Waszak

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,

 

To naturalne, że po rozpoczęciu nowej pracy pojawiają się wyrzuty sumienia, gdy zachorujesz, ale nie są one oparte na faktach. Choroba to nie wybór, ale twój organizm potrzebuje przerwy. Najważniejszym obowiązkiem w takiej sytuacji jest zadbanie o zdrowie, bo tylko wtedy możesz wrócić do pracy zdrowa i w pełni sił. Wyrzuty sumienia wynikają z Twojej odpowiedzialności, a nie z winy. Gdy się pojawiają, przypomnij sobie: „Jestem chora, odpoczynek jest konieczny, to normalna część pracy”. Teraz naprawdę masz prawo do regeneracji.

 

Pozdrawiam,

Weronika Wardzińska

Dorota Mucha

Dorota Mucha

Dzień dobry,

wyrzuty sumienia po zachorowaniu pojawiają się u wielu osób, zwłaszcza gdy bardzo zależy im na pracy i na dobrych relacjach z zespołem. Warto jednak przypomnieć sobie, że choroba nie jest wyborem – to sygnał, że organizm potrzebuje przerwy. Twoja nieobecność nie jest lenistwem ani brakiem lojalności, tylko normalną częścią życia zawodowego. Gdy wrócisz zdrowa, będziesz mogła pracować tak, jak chcesz, a teraz Twoim zadaniem jest dojście do siebie. Dobrze jest dać sobie prawo do odpoczynku bez poczucia winy.

Pozdrawiam serdecznie, Dorota Mucha

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Jak rozróżnić opór od braku zaangażowania i zwykłego braku motywacji oraz prokrastynacji ?
Jak rozróżnić opór od braku zaangażowania i zwykłego braku motywacji oraz prokrastynacji ? Ciekawi mnie, jak rozróżnić opór od normalnego, odmiennego podejścia do danej kwestii/poglądu/zachowania. Gdzie jest ta cienka granica?
Dlaczego boję się dzwonić do innych? Lęk przed telefonowaniem
Nie wiem dlaczego ale cały czas jak chce z kimś pogadać albo kiedy potrzebuje gdzies zadzwonić to właśnie boję sie dzwonić do kogoś,nawet kiedy muszę cos pilnego załatwić to boję sie zadzwonić np.do lekarza czy umówić się do fryzjera.
Niepełnosprawność intelektualna- nie wiem jaką drogę po szkole wybrać.
Witam, mam pytanie, otóż za niedługo kończę 3-letnią szkołę zawodową, ale mam lekkie upośledzenie umysłowe i nie bardzo wiem, co dalej. Chciałbym się zapytać, co będzie lepsze -czy zakład pracy chronionej czy renta czy może normalna praca. Chciałbym, żeby wypowiedział się ktoś doświadczony.
Co zrobić, gdy jestem podpytywana o zarobki, o których nie chcę mówić?
Dzień dobry, Proszę o poradę, co mogę odpowiadać w sytuacji, gdy jestem podpytywana o moje zarobki, a nie chce o nich mówić? Kiedyś były takie same jak współpracowników i rozmawialiśmy o tym dość luźno, jednak teraz mam większą wypłatę od reszty a nie wiem jak wybrnąć z tematu w czasie rozmów. Chciałabym uciąć temat raz a dobrze, a boję się o dobre stosunki między nami w dziale. :) Nie chciałabym, aby sytuacja wyszła na jaw. Proszę o podpowiedź, bardzo stresuje mnie ten temat..
Widzę, że nie wierzę w siebie ani w lepsze jutro. Jestem przeciążona i chronicznie zmęczona. Nie wiem czy to minie.
Dobry wieczór Bardzo dziękuję za odpowiedź. Faktycznie, nie wierzę ani w siebie ani w to, że mogę zrobić coś dobrze. Odkąd wyszłam za mąż (a po 6 latach się rozwiodłam), zawsze byłam krytykowana, przez męża, jego rodzinę. Byłam postrzegama jako osoba niezaradna itd. W czasie gdy ja opiekowałam się dzieckiem, domem, pracowałam, mój mąż wolał alkohol, przemoc domową i zupełnie zapomniał o istnieniu moim i syna. Obecnie od kilku lat w ogóle nie interesuje się synem. Dosłownie w ogóle. Syn ma problemy w szkole, co przyniosło kolejne poważniejsze sprawy, z którymi muszę się zmierzyć, wszystko muszę załatwiać sama, psychologów, psychiatrów, w dodatku muszę pilnować swojej pracy, gdzie panuje, można śmiało powiedzieć terror. Obecnie syn ma też problemy zdrowotne, więc biegamy od lekarza do lekarza..Codziennie czuję, że juz nie dam rady tego unieść wszystkiego, co odciska się widocznie na moim zdrowiu. Schudłam, co widzę sama po sobie, ale i tez w pracy nie uszło to uwadze koleżanek, zaczynają mnie boleć wszystkie części ciała, miewam ataki paniki, każda, nawet najmniejsza, najprostsza czynność, jak rozwieszenie prania, to dla mnie wysiłek. Mam siostrę, ale ona nie jest raczej zainteresowana mną ani chęcią chociażby rozmowy ze mną...co choć trochę by mi pomogło... Codziennie rano budzę się z myślą, że kolejne sprawy czekają... wizyta w szkole, w poradniach... w dodatku syn jest na etapie buntu młodzieńczego, więc w domu toczą się kolejne historie... nie umiem juz nawet plakać. W pracy ciągle biorę zdalną pracę albo się zwalniam, bo muszę być i w szkole i w poradni, i w innych instytucjach, w których pobyt wywołuje u mnie paraliż. Przy moim synu staram się uśmiechać, żeby wiedział, że ma we mnie wsparcie, a tak naprawdę jestem już u kresu sił chociaż wiem, że muszę walczyć o jego lepsze jutro...
samorealizacja

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?

Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!