📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach
Depresja poporodowa po narodzinach dziecka często bywa mylona ze zwykłym „baby blues”. Wyjaśniamy, po czym ją rozpoznać i jak można ją leczyć.

Depresja poporodowa i tzw. baby blues to dwa różne stany emocjonalne, które mogą wystąpić u osób po porodzie, choć różnią się nasileniem i czasem trwania. Baby blues, inaczej smutek poporodowy, jest łagodnym i przejściowym stanem, dotykającym wielu świeżych rodziców. Zazwyczaj pojawia się w pierwszych dniach po porodzie, z największym nasileniem między 3. a 5. dniem, i ustępuje samoistnie w ciągu około dwóch tygodni. Do jego głównych objawów należą wahania nastroju, płaczliwość, drażliwość, lęk oraz uczucie zmęczenia i bezradności. Uważa się go za naturalną reakcję organizmu na nagłe zmiany hormonalne po porodzie, a także na stres i wyczerpanie związane z nową rolą.
Z kolei depresja poporodowa jest zaburzeniem nastroju, które wymaga specjalistycznego leczenia. Może rozwinąć się w ciągu kilku tygodni, miesięcy, a nawet do roku po narodzinach dziecka. Jej objawy są znacznie bardziej nasilone niż w przypadku smutku poporodowego i utrzymują się dłużej niż dwa tygodnie. W odróżnieniu od baby blues, depresja poporodowa nie ustępuje samoistnie i może znacząco utrudniać codzienne funkcjonowanie oraz opiekę nad noworodkiem. Szacuje się, że dotyka ona od 7% do 20% matek.
Szybkie rozpoznanie objawów pozwala na wczesne rozpoczęcie leczenia. Główne objawy depresji poporodowej dotyczą zarówno sfery emocjonalnej, jak i fizycznej. Należą do nich:
przewlekły smutek, pustka i poczucie beznadziei;
utrata zainteresowania czynnościami, które wcześniej sprawiały radość;
trudności z nawiązaniem więzi emocjonalnej z noworodkiem;
niechęć do zbliżania się do noworodka (np. niechęć przytulania go),
ciągłe zmęczenie i brak energii;
problemy ze snem (bezsenność lub nadmierna senność);
zmiany apetytu;
trudności z koncentracją;
napady lęku, drażliwość i nagłe wybuchy gniewu;
w dużym nasileniu - myśli o skrzywdzeniu siebie lub dziecka, a w związku z tym napady lęku, obniżona samoocena, objawy psychotyczne.
Depresja poporodowa u ojców to również realny, choć rzadziej diagnozowany problem, dotykający nawet 10% partnerów. Jej objawy mogą obejmować m.in. większą drażliwość, impulsywność, frustrację oraz wybuchy gniewu skierowane w stronę bliskich. Mężczyźni mogą także wycofywać się z życia rodzinnego, izolując się od partnerki_ra i dziecka, a trudne emocje próbować rozładować poprzez nadużywanie substancji takich jak alkohol, pracoholizm, hazard czy inne ryzykowne zachowania.
Depresja poporodowa jest zaburzeniem o złożonej etiologii (pochodzeniu/przyczynie), na której rozwój wpływa kombinacja czynników biologicznych, psychologicznych i społecznych. Istotną rolę odgrywają gwałtowne zmiany hormonalne zachodzące w organizmie kobiety po porodzie, w tym nagły spadek poziomu estrogenu i progesteronu. Do tego dochodzą czynniki genetyczne - ryzyko wzrasta, jeśli w rodzinie występowały przypadki depresji. Nie bez znaczenia są również cechy osobowości, takie jak wysoki poziom neurotyczności, perfekcjonizm czy niska samoocena.
Kluczową rolę w rozwoju depresji poporodowej odgrywają także liczne czynniki psychospołeczne i środowiskowe. Ich obecność nie jest równoznaczna z wystąpieniem choroby, ale znacząco zwiększa jej ryzyko. Do najważniejszych z nich należą:
wcześniejsze zaburzenia psychiczne - przebyte epizody depresji (w tym depresji poporodowej), zaburzeń lękowych lub choroby afektywnej dwubiegunowej to jeden z najistotniejszych czynników ryzyka;
brak wsparcia społecznego - niewystarczające wsparcie ze strony partnera, rodziny i przyjaciół, a także trudna relacja w związku;
stresujące wydarzenia życiowe - problemy finansowe, mieszkaniowe, zawodowe czy inne trudności, które pojawiają się w okresie okołoporodowym;
powikłania w ciąży i podczas porodu - trudny, traumatyczny poród, cesarskie cięcie w trybie nagłym lub komplikacje zdrowotne matki (np. cukrzyca ciążowa);
problemy zdrowotne dziecka - urodzenie wcześniaka, dziecka z niską masą urodzeniową lub chorobą wymagającą intensywnej opieki;
doświadczenie silnego i przedłużającego się baby blues - nasilone objawy smutku poporodowego mogą być zwiastunem rozwijającej się depresji.
Skuteczne leczenie depresji poporodowej jest zawsze dostosowywane do nasilenia objawów oraz indywidualnych potrzeb. Ważne, by nie opóźniać szukania pomocy. W łagodniejszych epizodach często wystarczające okazują się wsparcie psychologiczne i psychoterapia, która jest jedną z podstawowych i najskuteczniejszych metod leczenia. Pozwala ona zrozumieć swoje emocje, przepracować lęki i nauczyć się nowych strategii radzenia sobie ze stresem i przytłoczeniem.
Szczególnie polecane są psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT), która pomaga zmienić negatywne wzorce myślenia, oraz psychoterapia systemowa, koncentrująca się na relacjach z rodziną/najbliższymi. Spotkania mogą odbywać się indywidualnie lub w formie grup wsparcia, które stwarzają przestrzeń do dzielenia się doświadczeniami z innymi matkami/ojcami.
Gdy psychoterapia okazuje się niewystarczająca, zwłaszcza w przypadku umiarkowanej lub ciężkiej depresji, psychiatra może zdecydować o włączeniu leczenia farmakologicznego. Polega ono na stosowaniu leków przeciwdepresyjnych, które pomagają przywrócić równowagę chemiczną w mózgu - zaburzonej i przyczyniającej się do depresji. W skrajnych sytuacjach, gdy istnieje bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia matki bądź dziecka, konieczna może okazać się hospitalizacja na oddziale psychiatrycznym. Połączenie psychoterapii i farmakoterapii często przynosi najlepsze rezultaty, zapewniając kompleksowe wsparcie zarówno na poziomie psychicznym, jak i biologicznym.
W procesie zdrowienia wsparcie bliskich jest niezwykle ważne. Partner, rodzina i przyjaciele mogą pomóc poprzez:
cierpliwość, zrozumienie i akceptację, czyli komunikację bez oceniania i dawania nieproszonych rad;
aktywne słuchanie i zapewnianie o swoim wsparciu;
praktyczną pomoc w codziennych obowiązkach (opieka nad dzieckiem, gotowanie, sprzątanie), aby odciążyć matkę;
zachęcanie do szukania profesjonalnej pomocy i wspieranie w procesie leczenia;
proste gesty troski i wspólne spędzanie czasu, które mogą znacząco poprawić samopoczucie.
Depresja poporodowa to poważna choroba, ale pamiętaj, że przy odpowiednim wsparciu i leczeniu jest w pełni uleczalna.
Przedstawiamy wyselekcjonowaną grupę doświadczonych psychologów i psychoterapeutów, którzy specjalizują się w pracy z osobami cierpiącymi na depresję poporodową i stosują sprawdzone metody terapeutyczne w leczeniu tego zaburzenia. Nasi specjaliści posiadają wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu terapii osób w okresie okołoporodowym i rozumieją złożoność problemów, z jakimi mierzą się młodzi rodzice.
Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.





Witam, leczę się na depresje z stanami lękowymi od 2 i pół roku . Między czasie urodziłam dziecko . Jestem na leku rexetin . W czasie ciąży zeszłam z leków z pomocą psychiatry. Pod koniec ciąży leki i depresja powróciły i musiałam wrócić do leków . Po porodzie przez 1.5 miesiąca było ok, a później strach, lęk i depresja wróciły, brak apetytu, napięte mięśnie, natrętne myśli, ścisk w żołądku. W nocy zasypiam dobrze, w dzień nie mogę się zrelaksować i zasnąć. Najgorzej wstać rano z łóżka i zająć się dzieckiem . Psychiatra dodał oprócz całej tabletki na noc rexetinu brać rano dutilox 30 . Biorę już drugi tydzień, na początku masakra objawy się nasiliły. Teraz jakby troszeczkę lepiej. Dodam, że jak się rozruszam, zmuszę wstać z łóżka, to z biegiem dnia jest lepiej i wieczorem już prawie ok, a nad ranem z powrotem to samo. Czy to depresja poporodowa czy nasilenie lęków i depresji, mimo brania lekow ??
Dzień dobry. Piszę tutaj, ponieważ mam bardzo duży problem z kobietą, która ma problemy psychiczne. Jej problem polega na tym, że ma problemy z adaptacją otoczenia, depresję poporodową+ odebranie jej córki przez Mops. Jej były partner bił ją przez 6 lat prawie i w dodatku wynosił z domu rzeczy, które później sprzedawał.. Kobietą powinna brać tabletki, które jej przepisał psychiatra (ZOLTRAL), o ile dobrze pamiętam tak nazywają się te tabletki.. Jesteśmy razem w związku już z 3 miesiące i miałem nadzieję, że udźwignę ten ciężar, ale niestety nie dam rady, próbuje wszystkiego, ale z jej strony jest jakaś ściana. Po kłótniach każe mi się wyprowadzać, wyrzuca mnie albo ja sam wychodzę, bo nie daje sobie rady. Tylko niestety albo biega za mną po mieście, albo nachodzi moich znajomych i moją rodzinę w poszukiwaniu mnie. Wczoraj kolejna niefajna sytuacja. Po północy przyszła na plac do moich rodziców i stała pod drzwiami i podsłuchiwała przez drzwi czy mnie tam nie. Mam dość chciałbym się uwolnić od niej.. proszę pomóżcie mi
Żona chodziła do psychologa chorując na depresję po porodową. Rok czasu trwała terapia. Po czym dowiedziałem się, że terapeutka jest po rozwodzie oraz skrajną feministką. Jakby nie mam nic przeciwko, ale po każdej wizycie Żona wracała do domu bardziej nabuzowana i zła na mnie o wszystko. Prośby, żebyśmy poszli wspólnie na terapię (było ich może 20) zawsze zostawały zbywane. Jakby moje zdanie nie miało znaczenia. Albo rzucała odpowiedzią, ok to znajdź super terapeutę i pójdziemy, tak rzucone dla dania jej spokoju. Najlepiej żebym sam znalazł psychologa i się zapisał osobno. Jednak to MY razem się nie dogadujemy, więc uważam, że wspólnie powinniśmy mieć terapię. Mija 3 rok i w sumie poza skupieniem na dziecku nie istniejemy jako partnerzy do rozmów, czy innych sytuacji. Próby dogadania się wychodzą z 90% ode mnie. Żona daje sygnały, że jest przemęczona, próbuję jej pomóc i proszę o podział obowiązków, który będzie dla nas najlepszy. Okazuje się, że tylko jej podział jest najlepszy, a ja nie mam możliwości negocjacji. I tak powstają niesnaski. Generalnie to ciezki temat. Na randce byliśmy może 3 miesiące temu. Wsparcie od rodziców nie mamy żadnego. Dziadkowie nie chcą budować relacji z wnukiem. Zastanawiam się czy to nie jest spowodowane poprzednimi latami naszego związku, gdzie moja żona jednak nie była zbyt dobrze odbierana za swoje nie do końca zrównoważone zachowanie z traum z dzieciństwa. Niby wszystko mamy omówione, ale jakoś nie potrafimy się dogadać. Każdy ma do siebie jakieś "ale" i nie potrafimy odpuścić. Ja jestem mega otwarty na propozycje i zmianyna lepsze. Jak ktoś ode mnie wymaga czegoś, staram się wykonać daną prośbę, jak tylko potrafię najlepiej. Moja żona zaś ,gdy ją rzadko poproszę o cokolwiek,to ma zerowy współczynnik chciejstwa. Demotywuje mnie to bardzo. Nawet ją o coś błagałem to stanowczo odmawia i koniec kropka. Odnoszę wrażenie,, że albo nadal ma depresję albo jest leniwa lub robi mi pod górkę. Nie mam na myśli seksu. Bo o tym raczej nie ma mowy częściej niż raz na miesiąc lub dwa miesiące. Ja mam libido na 2-4 razy w tygodniu. Gdzie kiedyś to było normalne dla nas. A po ślubie i potem po dziecku to umarło. Wybiera sobie najprzyjemniejsze prace w domu i za nic ma rozmowę o podziale obowiązków czy może coś mi nie pasuje. Gdy się odezwę źle to słyszę, że mogę się wyprowadzić, bo nikt na siłę mnie tu nie trzyma. To dobija bardzo, gdy człowiek coś stworzył a druga osoba ma to gdzieś i tak też mnie traktuje. Czuje sie bez wyjścia z tej sytuacji. Jakby ona kontroluje wszystko, bo teraz mamy dziecko to jak odejdę to zostanę alimenciarzem i ona sobie poradzi. Takie mam wrażenie. Tylko, że dziecka nigdy nie zostawię 😟 Generalnie problemów co nie miara. Chętnie ,gdzieś bym porozmawiał z osobą kompetentną. Jednak nie stać mnie na terapię.
Witam, leczę się na depresje z stanami lękowymi od 2 i pół roku . Między czasie urodziłam dziecko . Jestem na leku rexetin . W czasie ciąży zeszłam z leków z pomocą psychiatry. Pod koniec ciąży leki i depresja powróciły i musiałam wrócić do leków . Po porodzie przez 1.5 miesiąca było ok, a później strach, lęk i depresja wróciły, brak apetytu, napięte mięśnie, natrętne myśli, ścisk w żołądku. W nocy zasypiam dobrze, w dzień nie mogę się zrelaksować i zasnąć. Najgorzej wstać rano z łóżka i zająć się dzieckiem . Psychiatra dodał oprócz całej tabletki na noc rexetinu brać rano dutilox 30 . Biorę już drugi tydzień, na początku masakra objawy się nasiliły. Teraz jakby troszeczkę lepiej. Dodam, że jak się rozruszam, zmuszę wstać z łóżka, to z biegiem dnia jest lepiej i wieczorem już prawie ok, a nad ranem z powrotem to samo. Czy to depresja poporodowa czy nasilenie lęków i depresji, mimo brania lekow ??
Dzień dobry, od dłuższego czasu (jestem rok po porodzie, bardzo ciężki poród, do dziś samo wspomnienie wywołuje ból psychiczny) nie radzę sobie z emocjami, dziecko często się budzi w nocy a ja wtedy ze zmęczenia płaczę, potrafię uderzyć swoją głową o szafę, uderzać rękami w poduszkę, mam ochotę krzyczeć. Mam dni, że nie mam ochoty nawet wyjść z łóżka, chce mi się tylko płakać, myślę często czy beze mnie nie byłoby wszystkim łatwiej, okaleczałam się również... Czy to depresja? Czy to początki choroby, boje się poprosić o pomoc?

Wychodząc naprzeciw potrzebom osób zmagających się z depresją poporodową, nasi specjaliści oferują darmowe konsultacje. Rozumiemy, że kwestie finansowe mogą stanowić istotną barierę w podjęciu decyzji o rozpoczęciu terapii, dlatego chcemy ułatwić ten pierwszy, często najtrudniejszy krok. Obawy przed pierwszym spotkaniem są naturalne, to w końcu nowa sytuacja lub nowy Specjalista. Jednak warto!
Kiedy warto?
Gdy odczuwasz przedłużający się smutek i przygnębienie po urodzeniu dziecka;
Kiedy nie czujesz radości z rodzicielstwa i masz trudności w nawiązaniu więzi z dzieckiem;
Jeśli doświadczasz silnego lęku o zdrowie i bezpieczeństwo swojego dziecka, mimo zapewnień otoczenia;
Gdy czujesz się przytłoczona_y nowymi obowiązkami i wątpisz w swoje kompetencje jako rodzic;
Jeśli zauważasz u bliskiej osoby symptomy depresji poporodowej.
Potrzebujesz bezpłatnej pomocy?
Sprawdź dostępnych specjalistów i umów się na bezpłatną pierwszą konsultację już dziś - zrób ten ważny krok w kierunku lepszego zdrowia.
Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.
K. Maliszewska, K. Preis, Terapia depresji poporodowej – aktualny stan wiedzy [w:] „Annales Academiae Medicae Gedanensis”, 2014, 44, s. 105-111 (dostęp online)
M.J. Sokół-Szawłowska, Depresja okołoporodowa u ojców – niezauważalny obszar w psychiatrii [w:] „Psychiatria”, 2020, t. 17, nr 1, s. 36-40 (dostęp online)
https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/choroby/91686,depresja-i-psychoza-poporodowa
https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/choroby/69882,depresja
Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.
