Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store

Samookaleczanie a rozmowa z rodzicem: jak znaleźć słowa i przełamać lęk?

Ujawnienie samookaleczania bliskiej osobie bywa jednym z najtrudniejszych kroków w całym procesie radzenia sobie z kryzysem emocjonalnym. Sprawdź, jak się do tego przygotować, czego się obawiać i jak zadbać o siebie zarówno przed, jak i po tej rozmowie.

hero

Dlaczego powiedzenie o samookaleczaniu jest tak przerażające?

Jeśli zwlekasz z rozmową z rodzicem, w głowie prawdopodobnie kłębi się mnóstwo pytań: co będzie, jeśli się rozpłacze i zacznie obwiniać siebie za to, że czegoś nie zauważył; co będzie, jeśli uzna, że chodzi o zwracanie na siebie uwagi; co będzie, jeśli zabroni ci wychodzić z domu albo zacznie codziennie sprawdzać twoje ręce.

Lęk przed rozmową wzmacnia często myślenie katastroficzne, czyli automatyczne uznawanie najgorszego scenariusza za jedyny możliwy. To zniekształcenie poznawcze dobrze opisane w psychoterapii poznawczo-behawioralnej (CBT), a rozpoznasz je po myślach w rodzaju "na pewno mnie znienawidzi" albo "to zniszczy naszą relację". W rzeczywistości reakcje rodziców bywają bardzo różne: od szoku i płaczu, przez chwilową bezradność, po spokojne i konkretne wsparcie. Nawet trudna pierwsza reakcja nie przesądza o tym, co będzie dalej. Rodziny często potrzebują kilku dni albo tygodni, żeby oswoić się z nową sytuacją i nauczyć się rozmawiać o rzeczach, o których wcześniej się milczało.

Ranienie siebie pełni najczęściej funkcję regulowania emocji, które narosły do poziomu niemożliwego do zniesienia w inny sposób. Ból fizyczny potrafi na chwilę wyciszyć natłok myśli, przywrócić poczucie kontroli w środku wewnętrznego chaosu albo pozwolić poczuć cokolwiek, gdy dominuje pustka i odrealnienie. Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT), stworzona właśnie dla osób zmagających się z trudnościami w regulacji emocji i z autoagresją, opisuje dokładnie ten mechanizm. Zrozumienie funkcji, jaką pełni to zachowanie, przydaje się także w samej rozmowie, bo pozwala inaczej dobrać słowa. Zamiast mówić o robieniu sobie krzywdy, możesz powiedzieć, że szukasz sposobu na poradzenie sobie z czymś, co cię przerasta, i że potrzebujesz w tym pomocy.

E-book dla młodzieży z praktycznymi ćwiczeniami i technikami wspierającymi w radzeniu sobie z lękiem, stresem i niepewnością. Pomaga lepiej zrozumieć emocje i odzyskać poczucie równowagi w codziennych wyzwaniach.

E-book pełen czułości i wsparcia psychologicznego. W 15 rozdziałach prowadzi przez uzdrawianie samooceny, rozpoznanie krytyka, stawianie granic, relację z ciałem i codzienną łagodność. Pomaga poczuć, że już jesteś wystarczająca.

30 zł

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

89 zł

Workbook „Emocje” to przewodnik do lepszego rozumienia i zarządzania uczuciami. Zawiera teorię, sprawdzone narzędzia CBT oraz praktyczne ćwiczenia, które pomogą Ci świadomie pracować z emocjami i stosować zdobytą wiedzę w codziennym życiu.

„Mów asertywnie o swoich potrzebach” to workbook z wiedzą i ćwiczeniami, które pomogą Ci rozpoznawać potrzeby, formułować asertywne komunikaty i reagować na trudne odpowiedzi otoczenia – z szacunkiem do siebie i innych.

34.99 zł

Przejrzysty słowniczek pojęć związanych z tożsamością transpłciową i niebinarną. O języku inkluzywnym, korekcie płci, wsparciu i codziennych wyzwaniach – przygotowany z Fundacją PROMENADA, z linkami do wartościowych źródeł.

Jak przygotować się do rozmowy - konkretne kroki

Zamiast czekać na idealny moment, który najprawdopodobniej nigdy nie nadejdzie, zaplanuj rozmowę tak, żeby dawała ci poczucie kontroli. Wybierz porę, kiedy w domu jest spokojnie, nikt się nie spieszy i nie macie za sobą kłótni ani stresującego dnia. Weekendowy wieczór sprawdzi się lepiej niż poranek tuż przed wyjściem do szkoły. Jeśli mówienie na żywo wydaje się zbyt trudne, napisz wiadomość, list albo krótkiego SMS-a z prośbą o rozmowę: "Mamo, muszę Ci powiedzieć o czymś ważnym i potrzebuję Twojej pomocy. Możemy dziś wieczorem spokojnie porozmawiać?". Taka forma daje rodzicowi czas na przygotowanie się, a tobie zdejmuje presję zaczynania z zaskoczenia.

Przed rozmową przygotuj kilka prostych zdań opisujących to, co się dzieje. Nie musisz wchodzić w szczegóły ani niczego pokazywać. Wystarczy zacząć od sedna: "od jakiegoś czasu, kiedy jest mi bardzo ciężko, zdarza mi się robić sobie krzywdę. Nie wiem, jak inaczej sobie z tym poradzić, i potrzebuję pomocy".

Jeśli w trakcie rozmowy poczujesz narastający niepokój, wróć do techniki 5-4-3-2-1 opisanej wcześniej albo po prostu spowolnij oddech, wydłużając wydech. Chodzi o to, żeby przenieść uwagę z katastroficznych scenariuszy na to, co dzieje się naprawdę w pokoju.

Przygotuj się też na to, że reakcja rodzica może wyglądać inaczej, niż sobie wyobrażasz. Może być zszokowany, może zasypać cię pytaniami, może potrzebować chwili ciszy, żeby to poukładać. Taka reakcja nie oznacza, że rozmowa poszła źle i nie mówią NIC o tobie. Silne emocje po usłyszeniu czegoś takiego są naturalne i nie świadczą o braku miłości ani o tym, że nie dostaniesz wsparcia. Jeśli obawiasz się złości albo obwiniania, poproś kogoś, żeby był przy tej rozmowie: starsze rodzeństwo, drugiego rodzica, ciocię albo pedagoga szkolnego, który pomoże przekazać informację spokojnie. Możesz też zacząć od zdania zdejmującego z rodzica presję: "nie musisz od razu wiedzieć, co powiedzieć. Chcę tylko, żebyś wiedział, że potrzebuję pomocy".

Darmowy test „Czy to moment na terapię?” to narzędzie stworzone z myślą o Twoim samopoczuciu. Składa się z 18 pytań i pomaga łagodnie przyjrzeć się sobie. Wynik może być impulsem do rozmowy z psychologiem, psychoterapeutą i zadbania o siebie.

Co dalej - dlaczego warto szukać profesjonalnej pomocy

Rozmowa z rodzicem jest bardzo ważnym, ale dopiero pierwszym krokiem. Ranienie siebie rzadko mija samo, ponieważ stanowi objaw głębszej trudności z regulowaniem emocji, a ta wymaga konkretnej pracy terapeutycznej.

Najlepiej udokumentowaną metodą pracy z zachowaniami autoagresywnymi jest terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Uczy wytrzymywania trudnych emocji bez uciekania w autoagresję, rozpoznawania własnych sygnałów ostrzegawczych przed kryzysem oraz budowania zestawu alternatywnych sposobów rozładowania napięcia, dopasowanych do konkretnej osoby. Należą do nich techniki oddechowe, na przykład oddech pudełkowy, ćwiczenia uziemiające, ruch fizyczny oraz kontakt z drugą osobą w momencie narastającej fali.

Psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT) skupia się z kolei na myślach automatycznych prowadzących do kryzysu, takich jak "jestem do niczego" albo "nikt mnie nie rozumie", i uczy restrukturyzacji poznawczej, czyli sprawdzania, na ile te myśli opisują fakty, a na ile są zniekształceniem.

Rodzic po usłyszeniu o samouszkodzeniach zwykle czuje się bezradny i nie wie, jak reagować na co dzień. Specjalista, czyli psycholog, psychoterapeuta lub psychiatra, pomaga całej rodzinie zrozumieć mechanizm problemu, ustalić bezpieczne zasady bez wchodzenia w nadmierną kontrolę i nauczyć się reagowania w kryzysie bez paniki i bez karania. W pracy z nastolatkami pomocna bywa też terapia rodzinna, która zmienia sposób rozmawiania w domu i obniża napięcie towarzyszące takim sytuacjom.

Warto wiedzieć, że terapeutę obowiązuje tajemnica zawodowa, a jednocześnie przy bezpośrednim zagrożeniu życia ma on obowiązek poinformować najpierw pogotowie, a następnie rodzica lub opiekuna. To jedna z częstszych obaw osób, które zwlekają z szukaniem pomocy, więc lepiej znać tę zasadę wcześniej niż dowiedzieć się o niej w gabinecie.

Domowe strategie, czyli techniki uziemiające i rozmowa z bliską osobą, mają realną wartość w chwilach kryzysu, ale nie zastępują systematycznej pracy terapeutycznej. Jeśli ranienie siebie trwa dłużej niż kilka tygodni, nasila się, obejmuje coraz większą część ciała albo towarzyszą mu myśli samobójcze, konsultacja z psychiatrą lub psychologiem pracującym z młodzieżą i z zachowaniami autoagresywnymi staje się konieczna.

Specjalista oceni poziom ryzyka, zaproponuje odpowiednią formę wsparcia, indywidualną, grupową albo rodzinną, i będzie towarzyszył w zmianie krok po kroku, bez oceniania i bez pośpiechu. Regularna, długofalowa współpraca daje realną szansę na to, że ranienie siebie przestanie być głównym sposobem radzenia sobie z emocjami, a jego miejsce zajmą strategie, które działają dłużej i nie zostawiają śladów.

Specjaliści pracujący z osobami mierzącymi się z samookaleczeniami

Przedstawiamy wyselekcjonowaną grupę doświadczonych psychologów i psychoterapeutów, którzy specjalizują się w pracy z osobami zmagającymi się z samookaleczeniami. W swojej praktyce stosują sprawdzone metody terapeutyczne, pomagając pacjentom zrozumieć przyczyny tych zachowań, radzić sobie z emocjami oraz wypracować zdrowsze strategie regulacji napięcia.

Dowiedz się więcej

Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.

Samookaleczanie - jak przetrwać falę napięcia bez ranienia się?

Poznaj mechanizm, który stoi za impulsem do zranienia się, i nauczyć się konkretnych technik, które pomogą przetrwać najgorsze minuty kryzysu emocjonalnego bez uszkadzania ciała.

Czytaj więcej

Przyjaciel mówi o myślach samobójczych i prosi o tajemnicę - co robić?

Obietnica dyskrecji może wydawać się dowodem lojalności, ale w tej sytuacji może kosztować czyjeś życie. Wyjaśniamy, dlaczego milczenie jest najgorszym możliwym wsparciem i jak realnie pomóc bliskiej osobie w kryzysie.

Czytaj więcej

Samookaleczanie a myśli samobójcze: jak rozpoznać różnicę i nie przegapić sygnału alarmowego?

Wyjaśniamy, dlaczego autoagresja nie zawsze oznacza chęć odebrania sobie życia, jak odróżnić te dwa zjawiska oraz jak reagować, gdy dotyczą one nas lub bliskiej osoby.

Czytaj więcej

Myśli samobójcze kolegi: cztery kroki, które możesz zrobić już teraz

Dowiedziałeś się, że bliska ci osoba myśli o odebraniu sobie życia i nie wiesz, co powiedzieć ani zrobić? Sprawdź, jak zareagować w sposób, który realnie może pomóc – bez paniki, ale też bez udawania, że problem nie istnieje.

Czytaj więcej

Kiedy bunt nie jest buntem: jak rozpoznać myśli samobójcze u dziecka?

Zatrzaskiwane drzwi, milczenie przy stole, opryskliwe odpowiedzi - to może być typowe dorastanie, ale czasem jest to krzyk o pomoc przebrany w znane nam zachowania. Sprawdź, jak odróżnić jedno od drugiego i co zrobić, gdy niepokój narasta.

Czytaj więcej

Myśli samobójcze u nastolatka - dlaczego pojawiają się właśnie teraz?

Gwałtowna zmiana w zachowaniu dziecka budzi przerażenie i bezradność. Wyjaśniamy, jakie mechanizmy stoją za kryzysem psychicznym adolescenta i jak skutecznie zareagować, nie pogłębiając jego bólu.

Czytaj więcej

Okres dojrzewania - jak rozmawiać, gdy dziecko milczy?

Zamknięte drzwi, monosylaby i wzruszenie ramion nie muszą oznaczać końca relacji. Sprawdź, co dzieje się w mózgu nastolatka i jak zbudować most komunikacyjny, zanim milczenie przerodzi się w izolację.

Czytaj więcej

Warto przeczytać

Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.

TW. Samookaleczanie się - nie wiem z czego wynika, nie uważam, że mam powody ku temu. Przekłada się to też na moje zdrowie seksualne.
Treść wrażliwa

Chciałam się więcej dowiedzieć na temat moich zachowań, które zaraz opiszę. Nie wiem czy coś ze mną nie tak i czy powinnam cokolwiek zmieniać w sobie. Od 3 lat zdarzało mi się CZASEM pociąć, gdy byłam zła. 12 grudnia 2023 roku po prostu się pocięłam (piszę to 15 lutego 2024 roku). Mówię "po prostu", bo naprawdę nie miałam do tego powodu (nikt mnie nie namawiał). Nie było mi źle, czułam się neutralnie, więc naprawdę do końca nie rozumiem swoich działań. Od tamtego dnia tnę się 2-4 razy w tygodniu. Nie robię tego dla atencji, specjalnie wybieram niewidoczne miejsca. Robię to tak po prostu lub dla uczucia wyluzowania, choć nie mam żadnych problemów. Ten widok jest zwyczajnie satysfakcjonujący. Mam nadzieję, że teraz każdy kto to czyta rozumie, że nie mam mocniejszych powodów do cięcia się. Mimo to nie mogłabym tak po prostu przestać, bo po pierwsze nie chcę, a po drugie raczej nie dałabym rady. Druga sprawa. Powiem wprost, podniecił mnie fakt, że pewien chłopak masturbował się do zdjęć moich ran zrobionych żyletką (od razu mówię, że on nie jest dla mnie kimś bliskim. Przez dwa dni utrzymywałam z nim kontakt w internecie i to tyle z naszej "znajomości"). Ta sama osoba także robiła sobie dobrze do moich zwyczajnych zdjęć, ale to akurat dla mnie jest bardziej odpychające niż podniecające. Oprócz tego wyobrażam sobie pocięcie się na oczach dwóch chłopaków, jeden z nich mi się podoba, drugi to mój znajomy. Ten scenariusz sprawia, że staję się pobudzona i podekscytowana. Czy to jakiś fetysz czy już zaburzenie? Od wcześniej wspomnianej sytuacji zaczęłam się zastanawiać nad sobą. Jak dawno temu przekroczyłam granicę normalności? Z czego to wynika? Czy tak powinno być? Nie jest łatwo mi o tym mówić, chciałabym siebie zrozumieć. Nie wiem czy to coś ma do rzeczy, ale nie mam żadnych traum. Mama zawsze była przy mnie obecna fizycznie i psychicznie, to naprawdę wspaniała kobieta! Mam tatę, ale moja więź z nim jest słaba. Widzę go jakoś 4 dni w miesiącu (tak jest od 8 lat i szczerze to nie mam z tym problemu). Oprócz tego jestem nastolatką.

33
TW. Samookaleczanie, brak poczucia jakiejkolwiek wartości, obwinianie się.
Treść wrażliwa

Mam problem ze sobą. Nie potrafie na siebie patrzeć w lustrze, czuje wielkie obrzydzenie do siebie. Bez makijażu mój wygląd mnie zawstydza. Za każdym razem kiedy ktoś mi robie zdjęcie z ukrycia, wychodzę beznadziejnie. Całokształt sie przekłada na moje życie. Rozpoczęłam samookaleczanie sie kilka miesięcy temu i nie mogę od tego uciec. Ciężko mi przez to uczęszczać do szkoły. Moja mama próbuje ze mną rozmawiać, ale czuję, że każda rozmowa z nią prowadzi donikąd. Czuje, że na nią nie zasługuję, bo nie daje sobie pomóc. Czuję, że nie zasługuję na jakiekolwiek zaspokajanie potrzeb. Za każdym razem wracam do domu to odrazu płaczę. Kiedyś zostałam obmacana przez takiego chłopaka i najgorsze jest to, że nie winie go, a siebie. Obwiniam sie bardzo dużo razy za rzeczy, za które nie powinnam sie obwiniać. Czy dam jakoś rade sama z tego wyjść?

12
TW. Jak rozmawiać z mamą o samookaleczaniu w obliczu jej problemów zdrowotnych?
Treść wrażliwa

TW. Samookaleczanie

Mam duży problem. 

Miałam pogadać z moją mamą o samookaleczaniu wczoraj i przy tym miała pomoc mi siostra. Niestety jak wróciłam ze szkoły mama dostała wyniki badań, które nie wyszły najlepiej, bo ma podejrzenie szpiczaka.

Nie wiem teraz, czy rzeczywiście powinnam o tym pogadać. 

Moje rany są płytkie i nie powinna przez to się zamartwiać, ale nie jestem pewna, bo ostatnio robię to coraz częściej. 

Nie wiem, ile mam poczekać z tą rozmową, bo wiem, że moja mama to bardzo przeżywa.

65
TW: Samookaleczanie. Problemy z emocjami, brak przynależności, samookaleczanie - szukam pomocy
Treść wrażliwa

TW samookaleczanie

 

Mam 22 lata i przepraszam, że tak długo się rozpiszę, ale nie daję rady. Od dziecka byłam typem aspołecznym, nie lubię spotykać się z ludźmi, ani z nimi rozmawiać. Nigdy nie mam tematów na rozmowy, nawet jeśli ktoś się ze mną zaprzyjaźnił, ta relacja bardzo szybko się kończyła, gdyż w pewnym momencie się izolowałam. Przez ten brak potrzebny socjalizacji, zawsze czułam się nieludzko. Dziwnie, inaczej. Jestem bardzo brzydka i głupia. Przez słowo głupia mam na myśli, że jestem osobą zapominalską, wszystko wypada mi z rąk, wykonuje niezręczne ruchy przy ludziach. Bardzo dużo gestykuluję i szybko mówię. Moja prokastrynacja jest na tak wysokim poziomie, ze obecnie mam pięć warunków na studiach. Nie zdałam roku. Wielokrotnie zapominałam dat rejestracji albo gubiłam się we wszystkim. Mówię szybko i nerwowo, czego bardzo się wstydzę. 

Mam wrażenie, że wszystko, co wychodzi spod mojej ręki, jest złe, gorsze, żenujące. W ciągu dnia doświadczam wahań nastrojów, czasem mam motywację, ale czasem mam wręcz ochotę rzucić się pod metro, którym codziennie dojeżdżam na uczelnię. Okaleczam się żyletką, lubię, gdy rany są dość głębokie, gdy krawędzie rozsuwają się na boki. Dużo płaczę, w miejscach publicznych, na zaliczeniach, wszędzie, czasem nawet bez powodu. Mam wrażenie, że emocje mnie przytłaczają, że jestem dziecinna, głupia niedojrzała. Nie mam marzeń, cały dzień czekam do nocy, żeby spać, jednak ten sen często nie przychodzi. Chodziłam do psychiatry, ale on nie rozmawiał ze mną. 

W gabinecie głównie płakałam roztrzęsiona, a on przepisywał mi leki. Od kilku miesięcy biorę Dulsevię 60 mg raz dziennie, spamilan 10 mg trzy razy dziennie, estazolam 2 mg tymczasowo na sen (bardzo pomagał, ale już się skonczył) i medikinet CR 20 mg. Medikinet sprawia, że przez jakiś czas czuję motywacje, ale po paru godzinach znowu przychodzi stan otępieniq, beznadziei i złości. Nie potrafię radzić sobie z emocjami, płaczę, okaleczam się, uderzam w drzwi, wewnętrznie krzyczę. Dotychczas miałam jednego ,,przyjaciela" ale izolowałam się i olewałam tę znajomość. Gdy on powoli się odsunął, poczułam ogromną zazdrość i duże emocje, które targają moje wnętrze, tak jakby rozrywały każdą część mięsa, z którego jestem utworzona. Nie tęsknie za człowiekiem, lecz za uwagą. Czuję się tak obrzydliwie, jakbym nie pasowała do świata. Nie chcę być częścią życia społecznego. Nienawidzę przebywania w tłumach i nie umiem prowadzić rozmów z ludźmi. Z drugiej strony brak mi poczucia przynależności, tak jakbym nie istniała. Po kilku minutach miłej rozmowy ze znajomym lub nieznajomym muszę wyjść gdzieś, trząść rękami i głową, oraz mówić do siebie, by uregulować emocje. Psychiatra skierował mnie do psychologa z epizodem depresyjnym i zaburzeniami adaptacyjnymi z lękiem społecznym, ale on praktycznie ze mną nie rozmawia. Polecał mi również diagnozę pod kątem spektrum autyzmu, ale to dużo kosztuje i nie wiem, czy się opłaca. Nie wiem, nawet co mi jest. Coraz bardziej męczy mnie bycie człowiekiem. Uciekam w fikcję, ale moje ciało daje mi znać, że życie istnieje. Boję się cierpienia. Czasem brałam kilka tabletek więcej, niż powinnam, żeby sprawdzić swoją granicę. Zdarzyło się, że przecięłam swoją skórę tak, że krwawiła cały dzień bez przerwy. Kładłam się spać z krwawiącą raną, myśląc, że może umrę przez sen. Wykańcza mnie bycie mną, leki nie pomagają. Czy jest sposób, aby sprawdzić, co jest ze mną nie tak? Czemu nie czuję się jak człowiek? Czy można jednocześnie być aspołecznym, ale empatycznym? Nie mam zaburzeń schizoidalnych, ponieważ odczuwam emocje i troskę. 

Nie przywiązuję się jednak do ludzi. Mój świat to niestabilna pustka. Czy jestem zepsuta?

1
Samookaleczenia - jak sobie pomóc?

Jak wyjść i poradzić sobie z samookaleczaniem? Mam 14 lat i tkwię w tym już od 3 lat, nie wiem jak z tego wyjść.

21
Mam problem z samookaleczaniem - uzależniłam się

Witam. Mam problem z samookaleczaniem, uzależniłam się i w trudnych chwilach zawsze sięgam po nóż, nie umiem sobie radzić z emocjami. Nie mogę jednak powiedzieć o tym rodzicom, ponieważ już kiedyś (w 1 klasie liceum) zauważyli rany na rękach i się zdenerwowali. Zapisali mnie do psychologa, ale psychoterapia nie była pomocna, a wiem, że koszta były dość duże i nie chciałabym, aby kolejny raz musieli je ponosić... Tnę się teraz w innych miejscach, dlatego tego nie widzą. Wiem, że potrzebuję pomocy, ale nie mogę o nią poprosić. Mam teraz ponad 17 lat, za ok. pół roku będę pełnoletnia. Nie wiem czy spróbować przeczekać ten okres i liczyć jeszcze na jakąkolwiek pomoc, na własną rękę, (jeśli dożyję oczywiście) czy jest inne wyjście...

10635

Bezpłatne konsultacje dla osób zmagających się z samookaleczeniami i ich bliskich

Wychodząc naprzeciw potrzebom osób zmagających się z samookaleczeniami, specjaliści oferują darmowe konsultacje. Kwestie finansowe mogą stanowić istotną barierę w podjęciu decyzji o rozpoczęciu terapii, dlatego chcemy ułatwić ten pierwszy, często najtrudniejszy krok.

Kiedy warto?

  • Gdy zauważasz u siebie lub bliskiej osoby ślady samookaleczeń lub podejrzewasz takie zachowania.

  • Kiedy odczuwasz silne napięcie emocjonalne i masz trudności z radzeniem sobie z nim w zdrowy sposób.

  • Jeśli doświadczasz intensywnych, trudnych do opanowania emocji i myśli o samookaleczeniu.

  • Gdy masz trudności z wyrażaniem swoich uczuć i potrzeb w inny sposób niż poprzez samookaleczenia.

Potrzebujesz bezpłatnej pomocy?

Sprawdź dostępnych specjalistów i umów się na bezpłatną pierwszą konsultację już dziś – zrób ten ważny krok w kierunku lepszego zdrowia.

Bibliografia

Powyższe informacje nie zastępują kontaktu ze specjalistą

Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.