Ściągnij aplikację mobilną TwójPsycholog na telefon - wiedza w jednym miejscu!
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Strzałka w lewoWróć do strony głównej bloga

Czy wszyscy mają teraz ADHD? Zagwozdki diagnostki

Martyna Romanowicz
Autor
Martyna Romanowicz
Zegar
Czas czytania
6 min
Kalendarz
Opublikowano
04.03.2026
diagnoza adhd czy wszyscy teraz je maja
Ładowanie podsumowania...
Chat Icon

Porozmawiaj z asystentem AI

Nasz asystent zdrowia psychicznego AI jest zawsze dostępny – anonimowo i bez logowania.

Postanowiłam napisać ten artykuł, ponieważ ostatnio dość często zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej jestem pytana o to, czy obecnie ADHD nie jest już „przediagnozowane”. Opiniuję ADHD już od kilku lat i nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie jednym zdaniem, dlatego zdecydowałam się napisać ten artykuł.

E-book, który pomoże Ci skutecznie zarządzać czasem i zadaniami przy ADHD, dostosowując strategie do własnych potrzeb. Znajdziesz tu narzędzia takie jak reguła 2 minut, Macierz Eisenhowera czy metoda MoSCoW, które pozwolą Ci działać efektywnie, bez presji.

Test Image

ADHD istnieje

ADHD nie jest nowym zaburzeniem. Zespół kliniczny nieuwagi oraz nadpobudliwości-impulsywności sięga niemal 250 lat wstecz, do rozdziałów o zaburzeniach uwagi w podręcznikach medycznych autorstwa Weikarda w 1775 r., a później Crichtona w 1798 r. (Antshel i in. 2020).  Obecnie znajduje się w oficjalnych klasyfikacjach takich jak DSM-5 i ICD-11. 

Według obecnych badań szacuje się, że ADHD identyfikuje 5–10% dzieci i młodzieży oraz nieco mniejszy odsetek dorosłych (2,8%, badanie Fayad, 2017) ze względu na niższe rozpoznanie w tej grupie. Oznacza to, że w klasie liczącej 30 uczniów diagnoza ADHD powinna realnie dotyczyć jedynie jednego do trzech uczniów z najsłabszym poziomem funkcji wykonawczych.

Fakt, że o ADHD mówi się ostatnio więcej, może wynikać z czynników takich jak:

  1. Większa świadomość: ADHD u dorosłych jest dziś lepiej rozumiane - objawy jak trudności w koncentracji czy impulsywność nie są już mylone z lenistwem, czy stresem, co pozwala więcej osobom szukać pomocy. Mówią o tym więcej na portalach społecznościowych osoby, które same taką diagnozę dostały.

  2. Postęp w diagnostyce: Nowe narzędzia i kryteria pozwalają lepiej rozpoznać ADHD u dorosłych, uwzględniając m.in. problemy z organizacją, zarządzaniem czasem czy emocjami.

  3. Zmiana norm społecznych: Mniejsza stygmatyzacja i większa otwartość na rozmowy o zdrowiu psychicznym sprawiają, że ludzie chętniej zgłaszają trudności i szukają wsparcia.

ADHD istnieje, ale można je pomylić

Choć pomocne jest uświadomienie sobie, że względna słabość funkcji wykonawczych stanowi w naszym społeczeństwie powszechną niekorzyść, powinniśmy zachować ostrożność i nie etykietować pochopnie każdej osoby z taką słabością jako mającej „zaburzenie”. W przypadku cech o rozkładzie normalnym połowa populacji znajduje się poniżej średniej. Każdy czasem doświadcza zachowań typowych dla ADHD - frustracji, zapominania rzeczy czy chaosu w domu. Problem zaczyna się wtedy, gdy te zachowania zaczynają uprzykrzać życie.

Pomimo powyższych uzasadnień trudno oprzeć się wrażeniu, że w ostatnim czasie ADHD podejrzewa u siebie wiele osób, a sformułowanie „chyba mam ADHD” na stałe weszło do codziennych rozmów. Zwracają na to uwagę zarówno psychiatrzy, jak i inni specjaliści - psychoterapeuci oraz psycholodzy, którzy coraz częściej słyszą takie podejrzenia od swoich pacjentów. 

Obserwuje się wzrost liczby diagnoz i wypisywanych recept. Przegląd sytuacji w Australii pokazuje, że ponad 1 milion osób ma ADHD, a globalnie szacuje się, że objawy mogą dotyczyć nawet 366 milionów dorosłych - więcej niż lęk, którego doświadcza około 300 milionów osób. W Australii liczba recept na leki stosowane w ADHD wzrosła w ostatnich pięciu latach z 1,4 do 3,2 miliona, a koszty programu PBS proporcjonalnie z 59,2 do 151,96 miliona dolarów (APS, 2024). 

Pracy więc dla diagnostów ADHD nie brakuje, ale rośnie też liczba wyzwań związanych z rzetelną oceną. Ja również, jako diagnostka, często zmagam się z pytaniami, które opisałam poniżej.

Czy mamy do czynienia z ADHD, czy raczej z przewlekłym funkcjonowaniem w trybie „walcz albo uciekaj” lub w „zamrożeniu”? 

Ten tryb może wynikać z długotrwałego stresu, przeciążenia lub doświadczeń o charakterze dysregulującym, zwłaszcza w okresie dzieciństwa. W praktyce klinicznej ten dylemat pojawia się bardzo często, ponieważ oba obrazy mogą dawać zaskakująco podobne objawy: trudności z koncentracją, rozproszenie uwagi, impulsywność, problemy z pamięcią roboczą, szybkie męczenie się poznawcze czy poczucie chaosu w codziennym funkcjonowaniu. Różnica polega jednak na mechanizmie ich powstawania - w ADHD trudności te mają charakter neurorozwojowy i są względnie stałe w czasie, natomiast w trybie chronicznej reakcji stresowej są one odpowiedzią organizmu na długotrwałe zagrożenie, presję lub brak regeneracji. W takim stanie układ nerwowy pozostaje w ciągłej gotowości, co może prowadzić do nadmiernej czujności, problemów z hamowaniem reakcji i trudności z funkcjami wykonawczymi (czytaj więcej w moim artykule: „Jak odróżnić ADHD od C-PTSD?”).

Wymienione zachowania mogą „przejść” z dzieciństwa do dorosłości ze względu na utrwalenie określonego schematu reagowania. Z moich obserwacji wynika, że około 8 na 10 osób diagnozowanych pod kątem ADHD zgłasza doświadczenia o silnym, dysregulującym charakterze do 18 r.ż., takie jak przemoc fizyczna czy słowna w dzieciństwie, rozwód, uzależnienia lub choroby psychiczne rodziców. Kryterium wystąpienia objawów przed 12 r.ż. bywa trudne do jednoznacznego ustalenia, zwłaszcza przy wczesnych trudnych doświadczeniach, tzn., że:

  • Jeśli Tomek od 7 roku życia codziennie doświadczał stresu związanego z awanturami rodziców, i jednocześnie w szkole był rozproszony, zapominał ciągle wziąć ze sobą zeszyt i często wstawał podczas lekcji, to trudno będzie stwierdzić, czy to objawy ADHD, czy objawy silnego i przewlekłego stresu. Powodem jest fakt, że wydarzenia trudne występowały przed 12 r.ż., a nawet zanim chłopiec poszedł do szkoły.

Czy objawy występowały w dzieciństwie do 12 roku życia? 

Bardzo często kwestionariusze wypełniane przez rodziców pacjentów nie pokrywają się z subiektywnymi relacjami samych pacjentów. Bywa tak dlatego, że rodzice nie przyglądali się uważnie funkcjonowaniu dziecka albo dlatego, że wiele zachowań było wówczas uznawanych za „mieszczące się w normie”, znacznie częściej niż dziś. Może być też tak, że pacjent nie pamięta wielu sytuacji, albo miał duże wsparcie ze strony rodziców, którzy codziennie sprawdzali, czy odrobił wszystkie lekcje, w związku z tym trudno stwierdzić, czy objawy faktycznie występowały, a jest to jeden z kryteriów diagnostycznych.

  • Rodzice często komentują: „wchodziłeś na drzewa, jak każde dziecko”, „ruchliwy jak to chłopak”, „twoja siostra też taka była” „ojciec też zapominał plecaka do szkoły” itp.

Jaka część nasilenia objawów rzeczywiście wynika z ADHD, a jaka z innych, współwystępujących trudności? 

Mowa o np. zaburzeniach lękowych, depresji czy o uzależnieniach - bardzo często także o uzależnieniu od pracy. Niektóre szacunki wskazują, że nawet 66% osób z ADHD ma współistniejące zaburzenie. Wykluczenie innych przyczyn wymaga czasu, doświadczenia i odpowiednich umiejętności (Reale i in., 2017). Dodatkowym czynnikiem komplikującym obraz są nowe technologie i nadużywanie urządzeń cyfrowych, które same w sobie nasilają problemy z koncentracją. 

Może się więc zdarzyć, że skale nasilenia objawów wskazują na znaczne trudności, ale gdyby oddzielić od tego dziesięć godzin dziennie spędzanych z telefonem czy bardzo wysokie, samodzielnie narzucone standardy, realny poziom nasilenia objawów okazałby się łagodny. Dlatego tak ważne jest rozwijanie świadomości o wpływie stylu życia na nasze funkcjonowanie poznawcze. Nasilenie ADHD jest więc również zależne od czynników „nie-ADHD-owych”. 

Czasami słyszę, że pacjent otrzymuje w diagnozie informację, że np. „80% trudności wynika z ADHD, a 20% z innych czynników”. Jest to oczywiście jedynie statystyczna metafora, która nie oddaje w pełni złożoności i dynamiki rzeczywistego funkcjonowania danej osoby. To tak jakby powiedzieć, że na smak ciasta wpływa 55 procentach mąka i w 20 jajka, 5 to aromat itd., ale przecież wiemy, że fuzja tych smaków również ma znaczenie i trudno ją zmierzyć.

Jak bardzo subiektywne postrzeganie nasilenia objawów przez pacjenta zależy od jego obrazu siebie, wewnętrznych standardów i perfekcjonizmu? 

Zdarza się, że do gabinetu trafiają kobiety po urodzeniu kolejnego dziecka, studenci kilku kierunków albo przedsiębiorcy pracujący jednocześnie w trzech miejscach. Osoba, która z powodu deficytów wykonawczych nie jest zdolna do pracy, bo nie była, w stanie wyjść na czas, może subiektywnie doświadczać swoich trudności równie intensywnie, jak ktoś, kto chciałby prowadzić kilka firm naraz i jednocześnie perfekcyjnie radzić sobie z domowymi obowiązkami. Subiektywizm objawów jest więc zależny od tego, co myśli o swojej wydajności pacjent, ale również co myśli sam diagnosta. 

  • Przykładem może być też matka, która przed narodzinami trzeciego dziecka funkcjonowała względnie stabilnie, a obecnie doświadcza nasilonego rozproszenia uwagi, zapominania i poczucia dezorganizacji - wchodzi do pokoju i nie pamięta, po co przyszła. W takiej sytuacji kluczowe staje się pytanie, czy obserwowane trudności są przejawem ADHD, czy raczej konsekwencją chronicznego przeciążenia, niedoboru snu oraz kumulacji ról i obowiązków.

Mnie jako diagnostce, trudno jest często odróżnić osobiste standardy lub wymagania środowiska pacjenta od jego obiektywnej wydajności. Trudno o obiektywizm. Jeśli zapytam: czy żyje pan w bałaganie, a on odpowie: „o tak!”, wiem jednocześnie, że każdy ma inną definicję bałaganu. Jednak nie mogę wejść do jego mieszkania i go zobaczyć.... zresztą, wtedy używałabym swojej własnej definicji.

Psychiatra Ralph Lewis pisze, że brak jednoznacznej granicy rozpoznania sprawia, że ADHD nie jest diagnozą kategoryczną typu „tak/nie”, lecz kwestią stopnia nasilenia objawów. Diagnoza opiera się na klinicznym osądzie, a nie na obiektywnych testach, i dotyczy osób, u których trudności w zakresie funkcji wykonawczych istotnie upośledzają codzienne funkcjonowanie w kilku obszarach życia. Na proces diagnostyczny silnie wpływa również kontekst społeczno-kulturowy. Współczesne społeczeństwa wymagają wysokiego poziomu koncentracji, organizacji, planowania i pracy na odroczone nagrody. Wraz ze wzrostem złożoności i produktywności te wymagania systematycznie rosły, co może jego zdaniem zwiększać prawdopodobieństwo rozpoznania ADHD. Można to porównać do społeczeństwa zaprojektowanego dla ludzi wysokich - w którym osoby niskie, choć same w sobie nie „zaburzone”, funkcjonowałyby z wyraźną, systemową niekorzyścią.

Poza tym można spełniać 6 lub nawet 9 kryteriów DSM-5, ale go nie mieć, ponieważ musi być spełniony warunek „upośledzenia funkcjonowania” w dwóch lub więcej kontekstach. Czyli niedomaganie tylko w pracy to za mało. I tu znów spotykamy się z tematem subiektywizmu, bo zdaniem jednego diagnosty pacjent radzi sobie w domu całkiem nieźle, a zdaniem innego już niekoniecznie.

Jednym słowem czaszka dymi :). Dużo łatwiej by było, gdyby istniały metody obiektywne do badania takie jak markery genetyczne, czy obrazowe. W związku z tym ADHD pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych zaburzeń neurologicznych współczesności. Objawy mogą być subtelne lub silnie uciążliwe, diagnoza jest niepewna, a leki często skuteczne, ale u niektórych jedynie krótkoterminowo. 

Zestaw 8 arkuszy w PDF dla psychologów, psychoterapeutów, psychiatrów i coachów. Obejmuje m.in. arkusze pierwszej i kolejnych sesji, historię życia w 3 częściach, monitorowanie postępów oraz dane pacjenta – gotowe narzędzia wspierające proces pracy.

Test Image

Dyskusja wokół diagnozy

Faktem jest, że obecnie nie istnieje jeden uniwersalny proces diagnostyczny stosowany przez wszystkich diagnostów. Badanie naukowców z Uniwersytetu Kopenhaskiego i Uniwersytetu w São Paulo wykazało, że w ponad połowie analizowanych badań nie przeprowadzano oceny ogólnej psychopatologii, a jedynie w 35% diagnozę ADHD stawiali psychiatrzy lub psychologowie. Ponadto w ponad połowie badań uczestniczyli pacjenci ze współistniejącymi zaburzeniami psychicznymi (Studart i in., 2025).

Nie ma zgodności wśród samego pomysłu na ADHD. Jedni specjaliści mówią o konkretnym zaburzeniu, a inni o spektrum objawów. Psychiatra Ralph Lewis w Psychology Today podkreśla, że ADHD nie jest czymś, co ktoś „ma” albo „nie ma”. To raczej jeden z krańców kontinuum funkcjonowania wykonawczego - zestawu procesów poznawczych pozwalających planować, monitorować i realizować cele. Osoby diagnozowane z ADHD zazwyczaj funkcjonują bliżej lewego krańca krzywej.

Dyskusji podlega również to, czy ADHD można w pełni sprowadzić do deficytów funkcji wykonawczych. W praktyce klinicznej oba pojęcia w większości przypadków w dużym stopniu się pokrywają. Jednocześnie należy pamiętać, że deficyty funkcji wykonawczych mogą mieć także inne przyczyny, wykraczające poza neuroróżnorodność.

Wspieranie osób z ADHD

Skąd ten cały szum wokół diagnozy? Bo to otwarcie drzwi do leczenia farmakologicznego ukierunkowanego na ADHD. Ciekawie pisze o tym Lewis. Jego zdaniem warto na nowo przemyśleć sposób, w jaki mówimy o lekach stosowanych w ADHD. Określanie ich mianem „leczenia” sugeruje, że ADHD jest chorobą, podczas gdy leki te można raczej rozumieć jako środki poprawiające funkcjonowanie. Większość z nich to leki stymulujące, działające podobnie jak kofeina - choć silniej i skuteczniej. W uproszczeniu: leki stymulujące czasowo zwiększają poziom wewnętrznej stymulacji w mózgu, który naturalnie funkcjonuje na niższym jej poziomie i silniej polega na bodźcach zewnętrznych. Wyższy poziom wewnętrznej stymulacji sprzyja koncentracji i ułatwia wykonywanie mniej angażujących, „nudnych” zadań. Różnice te można postrzegać jako element ludzkiej neuroróżnorodności - cechy, która była adaptacyjna w środowisku, w którym ewoluował nasz gatunek.

Doświadczenia pacjentów z ADHD są zróżnicowane. Leki, najczęściej psychostymulanty, szybko poprawiają koncentrację i organizację. Jedna z pacjentek pisze o swoich wrażeniach po rozpoczęciu przyjmowania jednego z leków:

  • Mam wrażenie, że zmienił się mój „aparat wykonawczy”. I to jest dla mnie ogromna różnica. Jakbym mogła tam, gdzie nie mogłam i nie umiałam ruszyć z miejsca. Jakby mi te leki trochę wyciszyły lęki. Nie zniwelowały ich, ale mogę usłyszeć w sobie też inne rzeczy pomimo nich i mogę robić coś pomimo nich. Mam wrażenie, że zmniejszyły też moją labilność, czuję się trochę bardziej stabilna. I mam wrażenie, że trudniej mi „utrzymać swoją maskę”, a częściej bywam według siebie „niepoprawna, niewłaściwa”.

Mimo wielu pozytywnych opinii pacjentów, długoterminowe skutki nie są w pełni znane, a skutki uboczne - zmęczenie, problemy ze snem, spadek nastroju - mogą wymagać modyfikacji dawkowania. Najlepsze efekty osiąga się, łącząc farmakoterapię z niefarmakologicznymi strategiami, takimi jak terapia poznawczo-behawioralna, coaching, zmiana nawyków czy ograniczanie rozpraszaczy. Niektóre osoby w ogóle nie potrzebują farmakologii.

Mnie osobiście bardzo by zależało, żeby pomoc wspomnianemu na początku pacjentowi, który prowadzi 3 firmy, nie polegała na tym, że dzięki lekom będzie mógł prowadzić 4 lub więcej, tylko na tym, aby mógł sprawniej zarządzać tym, co już robi, a może nawet nauczył się odpuszczać nadmiar, lepiej planować czas, kontrolować stres i funkcjonować efektywniej bez nadmiernego obciążenia organizmu. 

  • Często na „trening kompetencji dla osób z ADHD” przychodzą osoby z zamiarem, bycia jeszcze bardziej produktywnym niż są, ale po dokładnej analizie okazało się, że w planowaniu swoich obowiązków są świetne, ale czynnik ludzki uniemożliwia im zrealizowanie tych pomysłów. Musiałyby mieć dwa życia. Więc proces kończył się urealnieniem oczekiwań względem siebie i byciem zadowolonym z tego, co można zrobić w ramach swoich możliwości.

Marzy mi się również rozwijanie większej świadomości na temat wpływu stylu życia na funkcjonowanie oraz krytyczne przyglądanie się obecnym standardom dotyczącym tego, jak produktywni i skuteczni powinniśmy być. Chodzi o to, aby zamiast ślepo podążać za normami efektywności, znaleźć równowagę, która pozwala funkcjonować zdrowo i w zgodzie z własnymi możliwościami.

Podsumowanie

Kontrowersje wokół kryteriów diagnostycznych nie powinny zniechęcić do dalszych poszukiwań. Celem tego tekstu było pokazanie, że diagnozowanie ADHD to złożony proces, a leczenie - zarówno farmakologiczne, jak i niefarmakologiczne – powinno być indywidualnie dopasowane i uwzględniać całokształt funkcjonowania osoby. Uzyskanie diagnozy nie kończy się na samym „papierku” od psychologa czy psychiatry – to dopiero początek ciekawej drogi, którą warto potraktować jako cenny czas na poznawanie siebie, odkrywanie, co działa, a co niekoniecznie.

Pomoc osobom z ADHD nie polega wyłącznie na zwiększaniu wydajności czy możliwości wykonywania większej liczby zadań, lecz na wsparciu w zarządzaniu codziennym życiem, planowaniu, kontroli stresu i zachowaniu równowagi emocjonalnej.

Ważne jest, aby pamiętać, że osoby z ADHD to przede wszystkim ludzie z określonymi wyzwaniami i mocnymi stronami, a nie „ADHDowcy” definiowani przez diagnozę. Nie chodzi o kwestionowanie doświadczeń ani objawów, lecz o świadome i empatyczne podejście do wsparcia, które pomaga funkcjonować efektywniej i zdrowiej.

Kurs składa się z 8 modułów i 10 godzin wsparcia dla rodziców, opiekunów i specjalistów. Zawiera materiały video, PDF, ćwiczenia i narzędzia do pracy z dzieckiem. Pomaga zrozumieć ADHD, wspierać z empatią, budować relacje i odzyskać spokój w codzienności.

Test Image

Bibliografia:

  • Antshel, K. M., & Barkley, R. (2020). Attention deficit hyperactivity disorder. In Handbook of Clinical Neurology (Vol. 174, pp. 37–45). Elsevier. https://doi.org/10.1016/B978-0-444-64138-6.00003-4

  • Australian Psychological Society. (2024, March 9). Why has everyone suddenly got ADHD? https://psychology.org.au/about-us/news-and-media/aps-in-the-media/2024/why-has-everyone-suddenly-got-adhd

  • Fayyad, J., Sampson, N. A., Hwang, I., et al. (2017). The descriptive epidemiology of DSM-IV adult ADHD in the World Health Organization World Mental Health Surveys. Attention Deficit and Hyperactivity Disorders, 9, 47–65. https://doi.org/10.1007/s12402-016-0208-3

  • Lewis, R. (2022, August 20). The real reason everyone seems to have ADHD these days: Seeing ADHD as one end of a normal continuum of executive function.

  • Reale, L., Bartoli, B., Cartabia, M., Zanetti, M., Costantino, M. A., Canevini, M. P., Termine, C., & Bonati, M.; Lombardy ADHD Group. (2017). Comorbidity prevalence and treatment outcome in children and adolescents with ADHD. European Child & Adolescent Psychiatry, 26(12), 1443–1457. https://doi.org/10.1007/s00787-017-1005-z

  • Shaw, P., et al. (2007). Attention-deficit/hyperactivity disorder is characterized by a delay in cortical maturation. Proceedings of the National Academy of Sciences, 104(49), 19649–19654.

  • Studart, I., Henriksen, M. G., & Nordgaard, J. (2025). Diagnosing ADHD in adults in randomized controlled studies: A scoping review. European Psychiatry, 68(1), e64. https://doi.org/10.1192/j.eurpsy.2025.2447

  • Reale, L., Bartoli, B., Cartabia, M., Zanetti, M., Costantino, M. A., Canevini, M. P., Termine, C., & Bonati, M.; Lombardy ADHD Group. (2017). Comorbidity prevalence and treatment outcome in children and adolescents with ADHD. European Child & Adolescent Psychiatry, 26(12), 1443–1457. https://doi.org/10.1007/s00787-017-1005-z

Komentarze (0)

Podoba Ci się ten artykuł?
Udostępnij
Martyna Romanowicz
Martyna Romanowicz
Jestem psycholożką. Wspieram twórców, wrażliwców oraz osoby z ADHD. Tworzę również podkasty oraz materiały edukacyjne z zakresu psychologii i twórczości.