Ściągnij aplikację mobilną TwójPsycholog na telefon - wiedza w jednym miejscu!
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store

Jak rozpoznać, że dzieje się coś niepokojącego? Kryzys psychiczny u nastolatka

Zuzanna Różycka
Autor
Zuzanna Różycka
Zegar
Czas czytania
8 min
Kalendarz
Opublikowano
Zaktualizowano
sygnal
Ładowanie podsumowania...

Jakie obrazy pojawiają się w Twojej głowie, kiedy pada określenie kryzys psychiczny? Niekiedy mamy tendencję do postrzegania zjawisk w sposób bardzo wyrazisty i jaskrawy. Wiele osób, definiując kryzys zdrowia psychicznego, myśli o depresji, samookaleczeniach, myślach samobójczych, stanach lękowych. Dzieje się tak dlatego, że to najczęściej te trudności, z którymi ludzie zwracają się o pomoc do specjalisty: psychologa, psychiatry, psychoterapeuty.

Usłyszałam kiedyś proste słowa, które często wracają do mnie w różnych momentach życia: zmiany nigdy nie dzieją się nagle. Poza wyjątkowymi sytuacjami wypadków, przeżyć traumatycznych, katastrof, pogarszanie się zdrowia psychicznego jest stopniowym procesem, mającym początek i narastającym aż do ostrego stanu, który niekiedy zagraża życiu i zdrowiu. 

Ten początek to drobne, często łatwe do przeoczenia zmiany w codziennym życiu osoby, z którą się stykamy. Ktoś ma gorszy czas, zawali sprawdzian, chodzi jakiś nadąsany - w wielu sytuacjach będą to przejściowe trudności, ot, takie jakich każdy z nas doświadcza. To, co pozwala nam przezwyciężać przeszkody i pokonywać wyzwania to rezyliencja (psychologiczna elastyczność, czyli coś, co pozwala nam dostosowywać się do zmian, bez uszczerbku na zdrowiu psychicznym). Ale bywa tak, że z jakiegoś powodu trudno komuś wrócić do równowagi i problemy, zamiast przeminąć, zaczynają się nasilać.

Jak dostrzec tę sytuację w odpowiednim momencie? Jak zareagować, żeby pomóc? 

W poniższym tekście postaram się przekazać Ci kilka wskazówek, posługując się fikcyjnymi, ale też realistycznymi historiami, inspirowanymi sytuacjami, które mogą pojawić się w życiu nastolatków. Będą się one różniły w zależności od relacji, w jakiej jesteś z osobą potrzebującą wsparcia. 

Jestem rodzicem i chcę wiedzieć, jak pomóc mojemu dziecku

Wanda (15 lat) zawsze świetnie się uczyła. Nigdy nie sprawiała problemów. Była takim dzieckiem, z którego rodzice mogli być naprawdę dumni. Do tego miała swoje pasje: uwielbiała grać w szachy i jeździć konno. W czasie, kiedy większość jej rówieśników siedziała z nosami w telefonach, dziewczynka spędzała czas aktywnie, miała zainteresowania i dużo planów. Zbliżał się egzamin ósmoklasisty. Próbne testy poszły Wandzie świetnie, więc rodzice ze spokojem patrzyli w przyszłość. W klasie Wanda była lubiana. Co prawda, pokłóciła się niedawno z najlepszą przyjaciółką, ale nadal miała spore grono koleżanek. W pewnym momencie zaczęła mówić, że nie chce już jeździć na konie. Rodzice rozumieli to. W końcu zbliżały się egzaminy i miała dużo nauki. Potem dziewczynka zaczęła rezygnować z kółka szachowego. Często bolała ją głowa, więc czasem pozwalali jej zostać w domu. Z czasem Wanda coraz częściej spędzała czas zamykając się w pokoju. Rodzice nadal zrzucali to na naukę - młodsze rodzeństwo hałasowało, więc to, że dziewczynka spędzała sporo czasu w swoim zaciszu miało sens.

Tę historię można by prowadzić dalej. W jednym z możliwych zakończeń Wanda zdałaby egzaminy, wróciła do swoich pasji i pogodziła się z przyjaciółką. W innym okazałoby się, że różne drobne trudności nawarstwiły się i spowodowały kryzys, z którym dziewczynka, nie chcąc martwić rodziców, próbowała sobie bezskutecznie radzić sama. 

Niekiedy to, co decyduje o kierunku rozwoju danej opowieści, to subtelności. Dla dorosłych łatwe do zbagatelizowania: wyniki egzaminów próbnych były świetne, ale nie na 100%; relacja z przyjaciółką była dla Wandy najważniejsza, a trwanie w konflikcie mocno obciążające; szachy i konie były ważną odskocznią, ale przytłoczenie innymi trudnościami sprawiło, że Wanda nie była już w stanie z niej korzystać, przez co wpadła w błędne koło braku energii. 

Kiedy dochodzi do kryzysu, jako rodzice często zaczynamy wyrzucać sobie: jak mogłam_em tego nie zauważyć? Odpowiedź na to pytanie jest prosta: to drobne rzeczy, które pomijamy właśnie ze względu na ich niewielki kaliber, na zaabsorbowanie swoimi sprawami, pęd życia, wiarę w to, że dziecko ma wystarczająco dużo, żeby poradzić sobie z tym, co trudne. 

To, na czym mi zależy to, żeby uwrażliwić Ciebie na zmiany. Te zmiany, o których już wyżej pisałam, że nigdy nie dzieją się nagle. No tak - możesz powiedzieć - ale skąd mam wiedzieć, że to nie po prostu burzliwe wahania tak charakterystyczne dla nastolatków? Jednego dnia ktoś jest najlepszym przyjacielem, innego „jest głupkiem, z którym nie gadam”, kolor zielony to ten ulubiony, a już za chwilę moje dziecko żąda przemalowania pokoju z tej obrzydliwej zgniłej zieleni, na którą nie może już patrzeć. Do tego dochodzi, tak trudne na tym etapie rozwoju, podważanie tego, co mówi rodzic.

Choć bywa to niezwykle frustrujące, pamiętaj, że to czas, kiedy Twoje dziecko buduje swoją autonomię, a Ty masz szansę pozostać blisko, już nie jako centrum wszechświata, ale ważny i szanowany partner. Dlatego chcę Ci przybliżyć technikę 4xZ, która pomaga wykryć, co jest chaosem okresu adolescencji, a co pierwszym symptomem przeżywanych trudności. Przede wszystkim jednak uczy nas jak być blisko i reagować w porę. 

Zasada 4 x Z to model pierwszej pomocy emocjonalnej, z której może skorzystać każdy. 4 "zetki" to: zauważ, zapytaj, zaakceptuj, zareaguj. Pomaga rozpoznać, że druga osoba się z czymś zmaga, i odpowiednio zareagować, dając jej poczucie, że nie zostaje sama z trudnością. Metodę opracowały Lucyna Kicińska, suicydolożka i terapeutka narracyjna, oraz Jolanta Palma, suicydolożka i interwentka kryzysowa, w ramach Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy.

4xZ to: zauważyć, zapytać, zaakceptować, zareagować.

1. Zauważ. Bądź uważny_a na swoje dziecko, rozmawiaj z nim, pytaj o to, co dla niego ważne. Wykorzystuj do tego różne okazje, pytaj mimochodem podczas jazdy autem, przy posiłku, na spacerze. Niech rozmowa nie będzie czymś, co dzieje się od święta, ale co po prostu jest częścią codzienności.

Bądź ciekawa_y w jakie gry lubi grać (może to coś, w co możecie zagrać razem?), jakiej muzyki słucha, jakich youtuberów ogląda, kogo obserwuje na TikToku. Bądź blisko jego świata, nawet jeśli to rzeczywistość zupełnie inna od Twojej. Rozwijaj w sobie autentyczną ciekawość tego, czym interesuje się Twój syn/córka. Rozmawiaj o nim z partnerem_ką, babcią, dziadkiem. Często w takich rozmowach po raz pierwszy odkrywamy, że nie jesteśmy osamotnieni w naszych obawach. Zauważaj drobne zmiany dotyczące: snu, apetytu, sposobu ubierania się, nawyków, hobby, znajomych itp.

2. Zauważyłaś_eś, coś, co Cię zaniepokoiło? Zapytaj. Czasem nie trzeba wielkiej rozmowy. Wystarczy, że powiesz: zauważyłam_em, że ostatnio częściej zamykasz się w pokoju i spędzasz czas sam(a). Jestem ciekawa_y, jak się czujesz? 

  • Spróbuj jak najbardziej obiektywnie nazwać to, co się dzieje. Pomyśl o tym, co rejestrują Twoje zmysły: co widzisz, słyszysz, czujesz. Nazywaj rzeczy wprost.

  • Czasem to, co dostrzegamy budzi nasz silny lęk i trudno zapanować nad emocjami, ale staraj się nie oceniać. Zastępując ocenę ciekawością dajesz Wam szansę na prawdziwe zrozumienie i wysłuchanie.

  • Zadawaj pytania otwarte. Zamiast: w szkole ok?, zapytaj: jak Ci minął dzień? Co dzisiaj Cię spotkało? Ryzyko nieprzyjemnej odpowiedzi albo trzaśnięcia drzwiami bywa spore. Nie zrażaj się tym. Być może Twoje dziecko przeżywa właśnie coś bardzo trudnego i zupełnie nie wie, jak poradzić sobie z emocjami, których nie rozumie i nie potrafi nazwać. Jeśli obawiasz się tej rozmowy, przećwicz ją wcześniej przed lustrem albo z partnerem_ką. Zacznij szczerze: to dla mnie trudne i denerwuję się. Nazywając swoje uczucia dajesz przykład jak to robić. 

3. Zaakceptuj. Jesteś na innym etapie rozwoju niż Twoje dziecko, masz inne doświadczenie, co innego Cię ukształtowało. Nawet jeśli jego problemy wydają Ci się błahe, a w głowie pojawiają się myśli: on(a) mną manipuluje, jak można było tak głupio się zachować - zatrzymaj się. To, co się dzieje, co mówi Twoje dziecko jest dla niego ważne. Zaakceptuj to, że ono przeżywa coś inaczej, intensywniej. Bywają sytuacje, z którymi strasznie trudno jest się pogodzić. Np. zauważyłeś_aś, że Twoje dziecko się samookalecza albo zaczyna mówić, że życie nie ma sensu. Potraktuj poważnie to, co widzisz/słyszysz. Zauważ w tym cierpienie i wołanie o pomoc. Zaakceptować to znaczy spróbować zrozumieć, z czym syn/córka się mierzy. 

4. Zareaguj. Nie próbuj na siłę zmusić dziecka, żeby przestało coś robić/mówić. Próba kontroli często koi nasz lęk, ale nie dociera do przyczyny problemu. Spróbuj być sojusznikiem. W pierwszej kolejności zapytaj, co mu pomaga, w jakich sytuacjach czuje się lepiej, w czym Ty jako mama/tata możesz pomóc. Jeśli czujesz, że ten problem Cię przerasta, że nie wiesz, co zrobić, zaproponuj wsparcie specjalisty: pedagoga szkolnego, psychologa, psychoterapeuty, psychiatry. Lepiej jest postąpić na wyrost, niż zbagatelizować coś istotnego. 

Ciężko w krótkim artykule opisać wszystkie możliwe przejawy kryzysu psychicznego. Czasami zareaguj będzie oznaczało: porozmawiaj, wesprzyj, a czasami: wezwij pogotowie, bo życie Twojego dziecka jest zagrożone. Nie piszę tego, aby Cię straszyć, ale po to, żebyś wiedział_a, że nawet najlepsze, najbliższe sobie rodziny mogą doświadczyć sytuacji, które wymkną się spod kontroli, mogą coś przeoczyć czy zbagatelizować. Co ważne, każda rodzina ma w sobie potencjał do odbudowy i rozwoju.

Jeśli nie wiesz, z jakim rodzajem kryzysu u swojego dziecka się mierzysz, nie bój się prosić o pomoc. W końcowej części artykułu zamieszczam najbardziej charakterystyczne symptomy kryzysu u młodzieży i miejsca, do których możesz zgłosić się po pomoc.

Jestem nauczycielem_ką i szukam informacji o tym jak wspierać uczniów

Kajetan (17 lat) pochodził z rodziny, w której alkohol był obecny od lat, a sytuacja materialna trudna. Wiedzieli o tym nauczyciele i inni uczniowie. Uczył się przeciętnie. Nie można powiedzieć, żeby rówieśnicy go nie lubili, ale nie miał jakiejś szczególnie bliskiej relacji. Był raczej cichy i trzymał się na uboczu. Czasem zdarzało mu się przyjść do szkoły niewyspanym albo bez pracy domowej, ale nauczyciele nie robili z tego większego problemu. „Przy jego sytuacji w domu i tak dobrze sobie radzi” - można było pomyśleć. W pewnym momencie Kajetan zaczął coraz częściej spóźniać się na lekcje. Potem pojawiły się pojedyncze nieobecności. Na pytania nauczycieli odpowiadał, że zaspał albo źle się czuł. Nie sprawiał przy tym żadnych problemów wychowawczych - przeciwnie, był jeszcze bardziej wycofany niż wcześniej. Kilka tygodni później Kajetan zaczął rozdawać kolegom swoje rzeczy, których przecież i tak nie miał zbyt wiele. Jednemu z nich oddał bluzę, innemu słuchawki. Kiedy ktoś zapytał, po co to robi, odpowiedział tylko: mnie już się nie przydadzą.

Kiedy czytasz tę historię, w artykule odnoszącym się do kryzysu psychicznego, łatwo wyłapać sygnały ostrzegawcze. Kiedy jednak rozłożymy je w czasie, dodamy do tego problemy przynajmniej kilkunastu innych uczniów i przemnożymy przez liczbę klas, w których pracuje nauczyciel, nietrudno je zbagatelizować, zrzucając na karb środowiska czy sytuacji indywidualnej ucznia. Łatwiej też zareagować na sygnały, które są głośnym wołaniem o pomoc niż stopniowym znikaniem. 

Jak nie przeoczyć zmian w zachowaniu ucznia, które mogą świadczyć o kryzysie? Pomocny może okazać się model 4xZ: zauważyć, zapytać, zaakceptować, zareagować.

1. Zauważ. Przed nauczycielem_ką szczególnie trudne zadanie: przekazania wiedzy, ale także uważności na młodych ludzi. To duża odpowiedzialność i jeszcze większa presja, ale także ogromna szansa dla młodego człowieka - bycia zauważonym. To właśnie nauczyciel ma czasem dostęp do zachowań uczniów, które mogłyby zostać przegapione przez rodzinę czy znajomych. Obserwując nastolatka w gronie rówieśników, śledząc jego postępy w nauce i rozwój, niekiedy będzie tym, który pierwszy zwróci uwagę na niepokojące sygnały.

2. Zapytaj. Znalezienie czasu na rozmowę indywidualną z uczniem/uczennicą może być sporym wyzwaniem. Pamiętaj, że nawet drobne zainteresowanie może okazać się dla niej_go ważnym sygnałem - ktoś mnie widzi, to, co się ze mną dzieje jest ważne. Jeśli to my jesteśmy tymi, którzy zaczynają dialog, mamy możliwość zaplanowania interwencji w konkretnym czasie, miejscu, być może w konsultacji z innym nauczycielem, pedagogiem, rodzicem.

  • Sytuacja jest trudniejsza, kiedy uczeń zaskakuje nas na przerwie informacją o swoich trudnościach. Jeśli wiesz, że nie możesz w tym momencie udzielić mu należnego wsparcia - umów się z nim na rozmowę w konkretnie wyznaczonym czasie, np. jutro na długiej przerwie w sali od biologii. Niech rozmowa odbędzie się w jak najbardziej komfortowych warunkach. 

  • Czasem ciężko nam znaleźć słowa, którymi możemy zadać ważne pytania, zwłaszcza jeśli dotyczą one tego, co budzi nasz silny niepokój. Jeśli podejrzewamy, że uczeń się samookalecza albo ma myśli samobójcze - nie bójmy się pytać wprost. Przekonanie, że w ten sposób niechcący nakierujemy ucznia na ryzykowne zachowanie to jeden z mitów dotyczących zachowań autoagresywnych. Często nasza szczerość jest tym, co otwiera nastolatka, który długo był sam z trudnymi myślami. W rozmowie koncentruj się na uczuciach, problemie i sposobach jego rozwiązywania - pytaj, co według ucznia mogłoby pomóc, jakiego wsparcia potrzebuje.

3. Zaakceptuj. Spróbuj zrozumieć sytuację wychowanka, ciężar jego emocji. Uznaj, że to, o czym nastolatek_ka mówi - bez względu jak błahe może Ci się wydawać - jest dla niej/niego ważne. To, że o tym słyszysz, to dowód zaufania. Akceptacja nie oznacza jednak zgody na wszystko, o co uczeń prosi. Bądź czujna_y na prośby wychowanka o poufność. Jeśli dowiesz się czegoś, co będzie stanowiło zagrożenie dla jego życia i zdrowia, nie będziesz mógł/mogła dotrzymać słowa. Zgadzając się na utrzymanie czegoś w tajemnicy, skazujesz się też na brak wsparcia ze strony innych osób: rodziców, dyrekcji, pedagoga/psychologa szkolnego.

  • Możesz powiedzieć np.: Przyszłaś/przyszedłeś do mnie, więc widzę, że szukasz pomocy. Może się okazać, że żeby Ci pomóc będę potrzebować wsparcia kogoś jeszcze.

4. Zareaguj. Reguły postępowania w sytuacjach kryzysowych często są elementem szkolnych procedur i możesz z nich skorzystać. Jeśli zdecydujesz się porozmawiać z rodzicami ucznia, dyrekcją, nauczycielami, pedagogiem - poinformuj o tym nastolatka_kę. W miarę możliwości uczeń/uczennica powinien/powinna uczestniczyć w tych spotkaniach, czuć się partnerem_ką dialogu.

Jeśli w Twojej szkole brak jest procedur, które pozwoliłyby właściwie reagować w trudnych momentach, warto wyjść z inicjatywą utworzenia ich. Są gotowe programy, do których szkoły mogą przystąpić, jak choćby Wspierająca Szkoła. 

Zachowanie mojego przyjaciela/znajomego martwi mnie - co mogę zrobić?

Gabrysia (16 lat) była pełną energii, towarzyską dziewczyną. Wszyscy ją lubili, każdy chciał się z nią kumplować. Ale potem coś się wydarzyło i Gabrysia rzadziej wrzucała rolki na insta, przestała wysyłać tiktoki, unikała imprez i wyjść po szkole. Zaczęła się dziwnie zachowywać. Było upalne lato, a Gabrysia i tak chodziła w bluzkach z długim rękawem. Schudła. Coraz częściej bywała rozdrażniona, bez powodu się o coś wkurzała i obrażała.

To jak przeżywamy trudne sytuacje może się bardzo różnić. Jedna osoba od razu zwierzy się przyjaciółce/przyjacielowi i poprosi o wsparcie. Inna skryje to głęboko i będzie udawać, że nic się nie stało. Kiedy jesteśmy blisko, często i tak wyczuwamy, że coś się stało. Czasem nie wiemy, jak zareagować. Jest taki model: 4xZ, który może być ściągą - jak rozmawiać z bliską osobą, żeby pokazać nasze wsparcie i spróbować pomóc.

1. Zauważ. Jeśli coś Ci mówi, że z Twoim znajomym_ą dzieje się coś złego, zaufaj swojej intuicji. Spróbuj nazwać to, co czujesz. Co w jej/jego zachowaniu się zmieniło i kiedy? Czy Wasza relacja jest teraz inna?

2. Zapytaj. Zachowaj spokój, ale szczerze daj znać, że widzisz, że coś jest nie tak. Możesz zapytać: jak się czujesz? Jak mogę Ci pomóc? Czy jest coś, co mogę dla Ciebie zrobić? 

3. Zaakceptuj. Nawet jeśli masz inną ocenę sytuacji, o której ktoś Ci opowiada, postaraj się wczuć w drugą osobę. Niekiedy mamy pokusę, żeby szybko poprawić komuś humor. Mówimy np.: spróbuj o tym nie myśleć/ zobaczysz, to minie. Druga osoba może jednak poczuć się zbagatelizowana. Być może widzisz rozwiązanie, które wydaje się być na wyciągnięcie ręki i kusi Cię, żeby się tym podzielić, doradzić. Lepszym niż konkretna rada będzie jednak powiedzenie: widzę, że jest Ci trudno. Razem możemy zastanowić się, gdzie szukać pomocy. 

4. Zareaguj. Pomóż znajomemu/przyjaciółce zaplanować nawet drobne zmiany, które poprawią obecną sytuację. Zastanówcie się, kto mógłby być wsparciem w tym kryzysie: rodzice, nauczyciel, pedagog w szkole? Jeśli wydaje się, że nikomu nie można ufać, warto skorzystać z rady konsultanta telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111. Pamiętaj, że nie zawsze uda się dodzwonić za pierwszym razem - nie zrażaj się tym, ktoś odbierze. 

Bywa tak, że bardzo chcemy pomóc, ale problemy bliskiej osoby zaczynają nas przytłaczać. Ty też możesz potrzebować wsparcia w tej sytuacji i chcieć powiedzieć o tym komuś dorosłemu. Pamiętaj też, że odpowiedzialność za rozwiązanie problemu nigdy nie spoczywa na Tobie. 

Problem, o którym usłyszysz może być na tyle poważny, że będzie wymagał od Ciebie powiadomienia dorosłych, nawet jeśli znajoma_y prosi Cię, żeby tego nie robić. Taką sytuacją jest zagrożenie zdrowia, życia, przemoc czy wyrządzanie komuś krzywdy.

Sygnały ostrzegawcze i gdzie szukać pomocy?

Jakie zmiany w życiu i zachowaniu dziecka/ucznia/przyjaciela powinny nas zaniepokoić? (na podstawie: Rola rodziny i osób bliskich w promocji zdrowia psychicznego i w zapobieganiu zachowaniom autodestruktywnym u młodzieży. Poradnik dla rodziców, K. Szwajca i in., Mysłowice 2019.)

  • trudna sytuacja życiowa, np. konflikty w rodzinie, doświadczanie przemocy, odrzucenia przez ważną osobę, utrata kogoś lub czegoś ważnego;

  • trauma, doświadczenie silnego stresu;

  • wyrażanie myśli samobójczych czy rezygnacyjnych, np. "chciałbym się nigdy nie urodzić lub zasnąć i nigdy się nie obudzić". Intensywne zainteresowanie śmiercią w formie lektur, rysunków, treści oglądanych i publikowanych w Internecie, żartów o samobójstwie; grożenie samobójstwem;

  • komunikaty dotyczące poczucia własnej bezwartościowości, np. "innym będzie beze mnie lepiej, jestem tylko ciężarem, nikt by nie zauważył, gdyby mnie zabrakło";

  • gromadzenie środków, za pomocą których można popełnić samobójstwo, np. kupowanie leków;

  • rozdawanie swoich przedmiotów osobistych i porządkowanie swoich spraw;

  • nagła poprawa humoru po okresie złego funkcjonowania i depresji;

  • zmiana w funkcjonowaniu nastolatka, która niepokoi jego przyjaciół;

  • narastające zmiany nastroju, np. utrzymywanie się ponad dwa tygodnie złości, smutku, irytacji, rozdrażnienia, chronicznego zmęczenia lub pogłębienie wahania nastrojów;

  • zmiany w kwestii snu: bezsenność, zmiana pór kładzenia się/wstawania, koszmary senne;

  • zmiana apetytu: nagły wzrost lub spadek;

  • nagłe pogorszenie koncentracji uwagi, zdolności uczenia się;

  • wycofywanie się z lubianych wcześniej aktywności, zajęć pozalekcyjnych, zainteresowań;

  • znaczne ograniczenie czasu spędzanego z przyjaciółmi i rodziną, zerwane przyjaźnie;

  • zauważalne pogorszenie wyników w nauce, opuszczanie lekcji;

  • zaprzestanie dbania o wygląd i higienę osobistą;

  • samookaleczenia: ślady cięć na rękach, nogach, innych częściach ciała, ślady przypaleń;

  • używanie substancji psychoaktywnych (narkotyki, alkohol, dopalacze, leki psychiatryczne nieprzepisane przez lekarza);

  • zachowania wskazujące na zaburzenia odżywiania się, np. wywoływanie wymiotów, głodzenie się, wahania masy ciała.

Masz niedosyt tematu? Możesz sięgnąć po darmowe poradniki i materiały edukacyjne Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy: https://zwjr.pl/strefa-wiedzy Na tej stronie znajdziesz także aktualne numery alarmowe dla osób w kryzysie oraz miejsca w Twojej okolicy, gdzie możesz szukać darmowej pomocy psychologicznej: https://zwjr.pl/bezplatne-miejsca-pomocowe 

Dużo pomocnych materiałów znajdziesz także na stronie projektu Młode Głowy (Fundacja Unaweza): https://mlodeglowy.pl/

Autorka mgr Zuzanna Różycka - psycholożka, pomaga osobom dorosłym w kryzysach, interesuje się psychologią okołoporodową

konsultacja merytoryczna - dr n. med. Anna Baran, MBA, psychiatra i suicydolog

Bibliografia:

  • Hołyst, B. (2024). Suicydologia (3. wyd.). Wolters Kluwer. 

  • Kicińska, L., Palma, J., & Adamkiewicz, L. (2023). Wsparcie rówieśnicze. Poradnik. Fundacja Adamed, Serwis Życie Warte Jest Rozmowy. 

  • Kubacka-Jasiecka, D. (2010). Interwencja kryzysowa: Pomoc w kryzysach psychologicznych. Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne.

  • Szwajca, K., Kasprzak, P., Serafin, M., Wojciechowski, T. (2019). Rola pracowników oświaty w promocji zdrowia psychicznego i w zapobieganiu zachowaniom autodestruktywnym u młodzieży. Poradnik dla nauczycieli. Fundacja Adamed, Serwis Życie Warte Jest Rozmowy.

  • Szwajca, K., Kansy, M., Kasprzak, P., Markiewicz, K., & Szwajca, M. (2019). Rola rodziny i osób bliskich w promocji zdrowia psychicznego i w zapobieganiu zachowaniom autodestruktywnym u młodzieży. Poradnik dla rodziców. Fundacja Adamed, Serwis Życie Warte Jest Rozmowy.

  • Kicińska, L., Palma, J. Fundacja Życie Warte Jest Rozmowy. Zasada 4xZ - pierwsza pomoc emocjonalna. Tutaj opisany jest model 4xZ: https://zwjr.pl/artykuly/pierwsza-pomoc-emocjonalna.

Komentarze (0)

Podoba Ci się ten artykuł?
Udostępnij
Zuzanna Różycka
Zuzanna Różycka
Psycholożka - towarzyszy osobom dorosłym w kryzysach życiowych i wspiera w odkrywaniu własnego potencjału. Jej szczególnym obszarem zainteresowań jest psychologia okołoporodowa.