Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pomagać koleżance, nie będąc postrzeganą jako natarczywa?

Co mam zrobić, żeby koleżanka nie myślała, że jestem natarczywa, a nie jestem, tylko po prostu ufam koleżance i lubię pomagać i martwię się, a niektórzy uważają, że osaczam ją, a ja po prostu chce dobrze?

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry Anonimko,

 

opisz proszę konkretną sytuację, która świadczyłaby właśnie o zgłaszanej przez Ciebie trudności.

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Burna

Magdalena Burna

Dzień dobry. 
Rzeczywiście nie zawsze inne osoby odbierają nasze zachowanie tak, jakbyśmy chcieli i zgodnie z naszymi intencjami. Bywa, że chcemy dla kogoś jak najlepiej, a druga strona reaguje jakby nie była zadowolona z naszej pomocy. To dlatego, że my, ludzie, jesteśmy różni - mamy różne potrzeby (np. dotyczące relacji, bliskości, wsparcia), różnie przeżywamy sytuacje życiowe, w różny sposób ustanawiamy granice. Być może Pani zaangażowanie w pomoc koleżance nie do końca odpowiada jej potrzebom w tym zakresie i pomimo Pani dobrych intencji jest odbierane jako nadmiarowe? Czasami naszym bliskim wystarcza świadomość, że jesteśmy obok, że mogą wyciągnąć do nas rękę w potrzebie, że ich wysłuchamy i po prostu towarzyszymy. Czasami oferujemy innym tyle, ile sami chcielibyśmy dostać w podobnej sytuacji, nie będąc świadomymi, że oni mogą potrzebować czegoś innego. Myślę, że dobrze byłoby porozmawiać z koleżanką o Waszych wzajemnych potrzebach i wyobrażeniach na temat wsparcia w relacji i ustalić wspólnie, co będzie służyło Waszej relacji. Czasami wartościowe może być również zastanowienie się, dlaczego to takie ważne, by pomagać drugiej osobie, nawet gdy ona nie zawsze tego chce czy potrzebuje - bywa, że motywacje naszych zachowań pomocowych są bardzo złożone i dotyczą nie tylko naszych bliskich, ale wynikają z naszych własnych cech, potrzeb czy sposobu bycia w relacjach. Wszystkiego dobrego.

Maria Sobol

Maria Sobol

Dzień dobry,
to bardzo naturalne, że zależy Pani na koleżance i chce Pani dobrze. Czasem jednak, gdy okazujemy troskę w bardzo zaangażowany sposób, druga osoba może to odebrać jako zbyt intensywne – zwłaszcza jeśli potrzebuje więcej przestrzeni.

Warto szczerze z nią porozmawiać, powiedzieć, że zależy Pani na relacji i zapytać, co dla niej jest w tej bliskości komfortowe. Sama chęć zrozumienia drugiej osoby to już ważny krok. Trzymam za Panią kciuki.

Z życzliwością,

Maria Sobol

Psychoterapeutka integracyjna 

Karol Bieńkowski

Karol Bieńkowski

Dzień dobry,

widzę, że znajdujesz się obecnie w konflikcie - chcesz dobrze dla koleżanki, ale jednocześnie masz obawy, że ona bądź otoczenie może odebrać to tak, że jesteś "natarczywa". Jednocześnie chciałabyś też, żeby koleżanka wiedziała, że się martwisz i zależy Ci na Niej. 

Najpierw warto byłoby zadać sobie kilka pytań - o co się martwisz, co chcesz dla niej zrobić (lub już robisz) i dlaczego inni mogą uważać, że ją osaczasz? Jeżeli koleżanka potrzebuje Twojej pomocy, to jakie znaczenie ma dla Ciebie to, co powiedzą inni? 

Być może warto byłoby porozmawiać z Nią o Twoich obawach i przemyśleniach oraz o Jej potrzebach, żebyście razem mogły ustalić czego Ona potrzebuje i jak Ty możesz jej pomóc.

 

Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam,

Karol Bieńkowski

Marta Łuszczykiewicz

Marta Łuszczykiewicz

Dzień dobry,

 

sytuacja, którą Pani opisuje jest zbyt krótka, nie możemy tutaj przyjrzeć się Pani relacji z koleżanką.
Sygnalizuje Pani, że się o nią troszczy i dla jej dobra otacza ją Pani w swoim ujęciu opieką.
Czy rozmawiała Pani z koleżanką jak ona to odbiera, jak się czuje?
Zdarzają się sytuacje, kiedy ktoś, nawet jeśli ma przejściowe trudności czy problemy potrzebuje czasu, ma swój własny styl reakcji na nie.  Być może Pani wykazuje się stylem działacza i poszukiwaniem rozwiązań, na co dla koleżanki może być za wcześnie.
Możemy w tej sytuacji dostrzec też inne mechanizmy lub schematy działania, których po Pani krótkim opisie nie da się dostrzec, zweryfikować.
Może najlepszym rozwiązaniem, takim na teraz byłaby rozmowa z koleżanką, wyjaśnienie jej Pani troski.
Zapytanie wprost, czego ona potrzebuje, co jej pomoże.
Oczywiście jeżeli czuje Pani potrzebę, to może Pani rozwinąć temat w bezpośrednim kontakcie ze specjalistą, który pomoże Pani zrozumieć bardziej tą sytuację.

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia

Marta Łuszczykiewicz
 

Helena Kurmanajewska

Helena Kurmanajewska

Cześć, dziękuję, że podzieliłaś się swoimi zmartwieniami. Z Twojego pytania wynika, że bardzo Ci zależy na koleżance, na dobrej relacji, na tym, żeby być uważaną za kogoś, kto wspiera, a nie przytłacza. To naprawdę ważne.

Ale pojawia się tu też kilka istotnych pytań. Skąd wiesz, co dokładnie myśli Twoja koleżanka? Czy ona powiedziała Ci wprost, że czuje się osaczona? Czy rozmawiałyście o tym? Czasem to, co myślimy o cudzych myślach, to bardziej nasze domysły niż fakty.

Zastanów się też, kim są ci „inni”, którzy twierdzą, że jesteś natarczywa. Dlaczego ich opinia tak mocno wpływa na Twoje samopoczucie i relację z koleżanką?

Najlepszą drogą może być po prostu otwarta rozmowa. Możesz powiedzieć koleżance, że się o nią martwisz, że Ci zależy i zapytać, jak ona odbiera Twoją troskę. To pozwoli Wam zbudować więcej zaufania i zrozumienia i rozwiać niepotrzebne domysły.

Twoje intencje są dobre. Czasem warto tylko sprawdzić, jak są odbierane i tyle.

 

Życzę ciepłej przyjaźni

Helena Kurmanajewska

psycholog

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, wynika z dobrych intencji, troski i chęci bycia wsparciem. Ale czasami, nawet jeśli nasze zamiary są szczere, druga osoba może odbierać je inaczej - szczególnie jeśli ma inne potrzeby w relacjach, np. większy dystans czy więcej przestrzeni.

 

W takiej sytuacji warto otwarcie, spokojnie porozmawiać z koleżanką. Może Pani powiedzieć coś w stylu:
„Chcę Ci powiedzieć, że jeśli czasem piszę albo pytam, to dlatego, że mi zależy i jesteś dla mnie ważna. Nie chcę być nachalna. Jeśli czasem potrzebujesz przestrzeni, to też to rozumiem. Po prostu chcę, żebyś wiedziała, że jestem, gdybyś mnie potrzebowała.”

 

Taki komunikat pokazuje Pani wrażliwość i szacunek do jej granic, ale też pozwala jej zrozumieć, że Pani zachowanie wynika z troski, a nie z chęci kontrolowania.

 

W relacjach ważna jest równowaga. Warto się troszczyć, ale też dać drugiej stronie możliwość zbliżania się we własnym tempie. Jeśli pojawiają się głosy od innych, że koleżanka może czuć się osaczona - warto to potraktować jako sygnał, nie krytykę, tylko zaproszenie do uważniejszego spojrzenia, jak się komunikujecie.

 

Pozdrawiam ciepło,

Justyna Bejmert

Psycholog

Olga Żuk

Olga Żuk

To bardzo ważne, że zależy Ci na koleżance i chcesz dla niej dobrze. Czasem jednak sposób, w jaki okazujemy troskę, może być odbierany inaczej, niż zamierzaliśmy. Warto szczerze z nią porozmawiać — powiedzieć, że kieruje Tobą zaufanie, życzliwość i troska, ale też zapytać, czego ona potrzebuje i jakiej formy kontaktu by chciała. Pokazując, że jesteś otwarta na jej granice i perspektywę, budujesz zdrową relację opartą na wzajemnym szacunku.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Olga Żuk 

Jakub Buczko

Jakub Buczko

Myślę, że ta sprawa jest ważna i delikatna na swój sposób, bo może być cenną lekcją na drodze do budowania zdrowych relacji w przyszłości.

 

To, że chcesz wspierać koleżankę i troszczysz się o nią, świadczy o tym, że jest najwyraźniej istotną osobą w Twoim życiu. Wiele osób chciałoby mieć takiego kogoś blisko siebie. Powinniśmy jednak pamiętać, że każdy z nas jest inny, więc niekiedy te same zachowania, mogą być odbierane zupełnie inaczej przez dwie różne osoby. Z tego samego powodu ciężko nam będzie kontrolować czyjeś myśli.

 

Dobrze byłoby odbyć z koleżanką szczerą i spokojną rozmowę, dzięki której poznasz jej perspektywę.

 

Warto dopytać o sytuacje w których rzeczywiście czuła się przytłoczona - to będą sygnały wskazujące na zachowania, które realnie naruszają jej granice. 

 

Podobnie warto dowiedzieć się, kiedy pojawiły się sytuacje odwrotne, czyli, gdy Twoja pomoc i troska, były dla niej ważne - to będą sygnały tych zachowań, które warto w tej relacji utrwalać.

 

Dzięki takiej perspektywie realnie dowiesz się co działa, a co nie.

 

Dodatkowo możesz sobie zadać pytanie, żeby pogłębić samoświadomość, w jaki sposób zazwyczaj jej pomagasz, czy robisz to zazwyczaj dlatego, że ona prosi o pomoc, czy jednak w wyniku własnego lęku lub wewnętrznej presji.

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam,

Jakub

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak odbudować zaufanie po kryzysie w związku i incydencie czatowym?
Dzień dobry, chciał bym opisać swoją sytuację, bo już nie wiem jak mam postępować. Zacznę od początku. Dwa miesiące temu moja żona poszła do naszych wspólnych znajomych na imprezę, poinformowała mnie o tym jak już tam była, ale gdy dzwoniłem do niej to odbiera i tylko słyszałem śmiechy. Pokłóciliśmy się i już nie odpisywała. Dodam że przebywałem wtedy za granicą. Poczułem się bardzo źle, ze śmieją się ze mnie i robią ze mnie debila, że mnie olała i że wolała się napić niż rozmawiać zemną. Że wszyscy są ważniejsi ode mnie. Nie mogłem nic zrobić bo mnie nie było, kazałem jej pójść do domu ale mnie nie słuchała. Na kolejny dzień się nie odzywała, więc ja sobie też powiedziałem że pierwszy się nie odezwę, bo zawsze to ja się pierwszy odzywam po kłótniach. Byłem bardzo zły i smutny cały czas w myślach miałem ich śmianie się zemnie i chciałem jej zrobić na złość więc weszłam na czat aby porozmawiać z kimś. Rozmawiałem z jakąś kobietą, o mojej sytuacji że żona mnie wyśmiała, poszła pić i mnie olała i pytałem jej czy tak powinno być w związku. Ona mi na to, że tak nie powinno być i zaczęła pisać o swoich problemach. Że jej mąż nie wraca na noc i mu się nie chce współżyć, że ubiera dla niego bieliznę to jej odpisałem że mojej żonie też się nie chce i zapytałem jej czy to jest normalne. Że też kupuje żonie bieliznę ale jej nie ubiera bo mówi że wygląda w niej jak prostytutka. Nie pamiętam całej rozmowy, ale to były główne tematy. To była jednorazowa rozmowa, której zapomniałem usunąć. Wróciłem do domu z zagranicy, żona mi wzięła telefon i zobaczyła otwartą kartę tej rozmowy, przestraszyłem się i wydarłem jej telefon z rąk. Ona wpadła w jakiś szał nigdy jej takiej nie widziałem, płakała, krzyczała żebym jej oddał telefon, chciała przeczytać ale jej nie dałem i powiedziałem że mnie będzie łapać za słówka. Po ok godzinie jej proszenia i bronienia się żeby mi nie wzięła telefonu jak wyszła z pokoju rozmowę usunąłem. Potem w złości ją obwiniałem, że to ona sprowokowała, że sobie coś ubzdurała i że mnie olała. Czułem się niepotrzebny. Przepraszałem ją wielokrotnie, powiedziałem że to było niepotrzebne i że źle zrobiłem pisząc z kimś innym. Powiedziałem jej o czym pisałem i że byłem bardzo zły, że dla mnie to było głupie pisanie jednorazowe nic nie znaczące i nie wiem dlaczego wszedłem na czat, to była chwila. Minęło 2 miesiące, a moja żona dalej do tego wraca, raz jest normalna i zemną gada, a raz zła, płacze, jest obojętna, chce być sama i wszystko wspomina. A ja jej już wszystko powiedziałem z 10 razy o czym pisałem, obiecałem jej że już nigdy z nikim nie będę pisał, że jest dla mnie najważniejsza i że jej nie zdradziłem ani z nikim się nie chciałem umawiać. Chce pokazać że jest tylko ona, jestem czuły, przytulam ją i całuje a ona nie chce i mnie odtrąca, próbuje na siłę ją przytulać a ona mówi żebym jej dał spokój, nie potrafię jej nie przytulać i całować. Mówię żeby o tym nie myślała, żeby była normalna, że to było głupie jednorazowe pisanie. Staram się, ale już nie wiem co mam robić żeby było dobrze. Nie chce już do tego wracać, już wszystko wyjaśniłem. Co mam zrobić żeby było dobrze? Co robię nie tak? Wiem że źle zrobiłem pisząc z inną, ale czasu nie cofnę.
Problemy z traktowaniem córki z poprzedniego małżeństwa przez męża po narodzinach wspólnych dzieci

Witam, od 9 lat jest w związku małżeńskim. Wychowujemy wspólnie 3 dzieci . Ojciec mojej Pierwszej 14 letni córki już nie żyje. Mój mąż na początku dobrze traktował moją córkę. Jednak gdy pojawiły sie wspólne dzieci wszystko sie zmieniło. Najstarsza córka jest traktowana jak kopciuszek. Przynieś wyniesie pozamiataj. Mąż jej ubliża i ciągle zarzuca jej kłamstwa. Ona dobrze sie uczy, chętnie pomaga przy rodzeństwie. Musi chodzić o 20 godzinie spać. Kiedy zwracam mężowi uwagę, że tego nie akceptuje to on mówi że jego zdanie sie nie liczy i on to juz nic w tym domu nie ma do powiedzenia. Co robić? Rozmowy nie pomagaja

Zwiazek na odleglosc: partner ograniczyl kontakt i nie odzywa sie od kilku dni - czy to normalne?
Jestem w związku na odległość. Komunikowaliśmy się dość intensywnie. Mój partner w pewnym momencie powiedział że to za dużo że ma wrażenie że się musi meldować i odpowiadać na każdą wiadomość. Zaproponował żebyśmy rozmawiali raz w tygodniu chyba że wyniknie coś ważnego wtedy oczywiście dzwonimy. Trwa to parę dni. Partner nie odezwał się do teraz ani słowem. Żadnej wiadomości. Naklejki. Cokolwiek. Czy to jest normalne?
Mąż obserwuje byłą kochankę na TikToku i ma jej numer - co robić?

Zauważyłam, że mój mąż ma w kontaktach numer telefonu do byłej kochanki, ma ją też w obserwowanych na TikToku (tylko ją, nie ma nawet kolegów ani mnie). Wiem, że ma ona męża i małe dziecko i nie wiem, co o tym sądzić.

Podejrzenie romansu męża z kierowniczką a problemy w małżeństwie

Czasem mąż skarżył się bardzo na złe traktowanie z pracy przez swoją kierowniczkę że niby stosuje mobbing ale kiedy mówiłam aby o tym porozmawiał z głównym kierownikiem stwierdził że to nic nie da. Ze swoją kierowniczką znają się kupę lat kłócą potem szybko godzą a relacje ma bardzo dobre wręcz rewelacyjne szybko dochodzą do porozumienia. Ze mną swoją żoną jak toczymy kłótnie wojna trwa i trwa po 9 godz dwa dni aż czasem rękoczynów z jego strony. Tu narzeka bardzo a po chwili jak wspomnę tylko temat jego pracy z agresją słowną w moją stronę teksty cyt ,, ty odpierdol się od mojej pracy,, dlaczego czy jakieś ukryte są powody? Czy tu na rzeczy może być ukryty romans z kierowniczką coś na rzeczy. ? Kiedy jadę widzę męża zawsze pełen energii wokół niej ona obok niego śmiechy od ucha do ucha. Mówię mężowi że źle się z tym czuję dziwnie to wygląda a on że ma ją gdzieś a to praca więc nie mam czego się przejmować ale ze mną z takim spokojem radością nie rozmawia bo??? W pracy energia a pracuje dzień w dzień bez wolnego jedynie czas wolny niedziele niehandlowe lub święta ze mną spędzać potrafi czas każdego dnia po 2 godz i jak? Sex i spać i tak dzień w dzień. Kiedy kończy pracę zawsze od razu zmęczenie oj ty boli tam strzyka. Co ja mam myśleć? Kobieta mnie widzi jak jeżdżę po męża jestem jej wrogiem atakuje mnie wrogo patrzy mężowi nawet mówi tak mąż mi przekazuje że ja ją irytuję. O co tu może chodzić???

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.