Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam poczucie winy po sytuacji na festynie. Jak poradzić sobie z zazdrością partnera i wyrzutami sumienia?

Spotkała mnie nie miła sytuacja. Byłam z moim chłopakiem i jego kolegami na festynie, było wszystko dobrze i naprawdę super się bawiliśmy. Jednak pod koniec imprezy wydarzyła się nie miła sytuacja a dokładniej przysiedliśmy się do stolika (do znajomych i przyjaciół mojej siostry). Było okej, każdy sobie rozmawiał do czasu aż ja nie zaczęłam rozmawiać z przyjacielem mojej siostry. Rozmawialiśmy tylko o jej związku z moim szwagrem, o niczym innym w pewnym momencie przysiadłam sie koło niego bo no jednak nie fajnie rozmawiać o czyimś życiu na całe grono więc chcieliśmy rozmawiać ciszej. On założył mi rękę na ramię, w tamtym momencie nie odebrałam tego jako coś złego ale nie dziwię się że mój chłopak był zazdrosny, to nic miłego. Po całej sytuacji przegadaliśmy wspólnie cała sytuację z moim chłopakiem, wybaczył mi ale nie dziwię się że poczuł sie nie fajnie. Mimo że wszystko jest już wyjaśnione i między nami wszystko dobrze to nie daje sobie rady. Mam straszne poczucie winy za to co się stało.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Warto rozdzielić odpowiedzialność od poczucia winy. Z Pani opisu wynika, że nie miała Pani intencji przekraczania granic, rozmawiała Pani ze znajomym o konkretnej sprawie, a jego gest z ręką na ramieniu nie był przez Panią planowany.Dobrze, że porozmawiali Państwo o sytuacji i że partner powiedział, że Pani wybacza. Skoro sprawa została wyjaśniona, nie musi Pani karać się za nią w nieskończoność. Można jednocześnie uznać, że partner miał prawo poczuć zazdrość, i pamiętać, że jego emocje nie oznaczają, że zrobiła Pani coś złego.

Jeśli poczucie winy nadal jest bardzo silne mimo wyjaśnienia sytuacji, warto zastanowić się, czy nie ma Pani tendencji do brania na siebie nadmiernej odpowiedzialności za emocje innych osób.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

   Na dobrą sprawę nie wydarzyło się nic złego, co mogło by doprowadzić do nieporozumień między Wami. To on założył Tobie rękę na ramię, pewnie zrobił to bez świadomości jak to wygląda z innej perspektywy. Nie miałaś chyba dużej możliwości na reakcję, a wszystko odbyło się na oczach innych, wiec nie było tutaj zdrady ani niczego, co by mogło sugerować spoufalanie się.  To od nas zależy, w jakich granicach czujemy się komfortowo i na ile możemy sobie pozwolić. Wyjaśniłaś to z chłopakiem i nie nieś tego ciężarku nadal, gdyż to nic nie zmieni. Teraz wychodzisz bogatsza o doświadczenie wiedzy, że Twój chłopak nie chce takich sytuacji. Ma do tego prawo. Pamiętaj, że nie masz wpływu na samopoczucie innych, a związek buduje się na zaufaniu i komunikacji. Nie możesz wpędzać się w poczucie winy, bo to tylko będzie Was od siebie oddalało. 

Dawid Bojarski

Dawid Bojarski

Dzień dobry,
Emocje partnera są ważne, ale same w sobie nie oznaczają jeszcze, że druga osoba przekroczyła granicę. W związkach nie ma jednej uniwersalnej zasady określającej, jakie zachowania wobec innych osób są dopuszczalne. Takie granice i normy partnerskie para ustala między sobą. Warto zastanowić się, jaką konkretnie zasadę – według Pani – Pani złamała i czy była ona wcześniej między Państwem jasno określona.

Z opisu wynika również, że nie miała Pani intencji flirtowania, a gest ze strony znajomego nie został przez Panią w tamtej chwili odebrany jako romantyczny. Skoro sytuację wspólnie omówili Państwo z partnerem i doszli do porozumienia, pozostające silne poczucie winy może być czymś, czemu warto przyjrzeć się osobno. Czasem bardziej niż o samo wydarzenie chodzi wtedy o to, jak surowo oceniamy własne zachowanie i jak dużą odpowiedzialność bierzemy za emocje innych osób.

Pozdrawiam,
Dawid Bojarski

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

To, że odczuwa Pani tak silne poczucie winy, mimo wyjaśnienia sprawy i wybaczenia przez partnera, wynika z Pani wrażliwości oraz nadmiernego obwiniania się za niezamierzony błąd. Choć gest i zmiana miejsca mogły wzbudzić zazdrość, istotne jest to, że szczere i dojrzałe rozmowy pozwalają Wam wspólnie uzdrawiać trudne momenty. Proszę pozwolić sobie odpuścić te wyrzuty sumienia, bo skoro sytuacja jest zamknięta, a związek bezpieczny, nie musi już Pani dłużej karać samej siebie.

Wszystkiego dobrego.

Bożena Nagórska

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, że czujesz wyrzuty sumienia, nie oznacza, że zrobiłaś coś złego. Z opisu wynika raczej, że znalazłaś się w sytuacji, którą po czasie zaczęłaś bardzo mocno analizować.

Rozmawiałaś z innym mężczyzną na konkretny temat, a jego gest z ręką na Twoim ramieniu nie był czymś, co sama zaplanowałaś. Co ważne, nie ukrywałaś tej sytuacji przed chłopakiem – porozmawialiście o niej, wyjaśniliście ją i on zdecydował się Ci wybaczyć. To, że poczuł zazdrość czy dyskomfort, jest jego emocją i nie oznacza automatycznie, że Ty przekroczyłaś jakąś granicę.

Spróbuj oddzielić odpowiedzialność od poczucia winy. Możesz uznać: „Rozumiem, że mój chłopak mógł się źle poczuć i następnym razem zwrócę większą uwagę na takie sytuacje”, bez dochodzenia do wniosku: „Jestem złą partnerką i zrobiłam coś strasznego”.

Skoro między Wami jest już dobrze, nie musisz w nieskończoność karać siebie za sytuację, którą wspólnie omówiliście. Jeśli zauważasz, że mimo rozwiązania problemu ciągle wracasz do tego wydarzenia, analizujesz każdy szczegół i szukasz kolejnych powodów, żeby się obwiniać, warto przyjrzeć się właśnie temu mechanizmowi. Czasem trudniejszy od samego wydarzenia okazuje się lęk przed popełnieniem błędu w relacji.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Rozumiem, że mimo wyjaśnienia sytuacji poczucie winy nadal jest bardzo silne. Warto jednak oddzielić fakty od tego, co podpowiadają emocje. Nie miała Pani złych intencji, a sytuację z partnerem omówili Państwo i wyjaśnili. Proszę spróbować nie karać się za nią w myślach. Jeśli poczucie winy często staje się tak intensywne i trudno je Pani zatrzymać, warto przyjrzeć się temu podczas konsultacji psychologicznej.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z nadmierną zazdrością w związku?
W jaki sposób poradzić sobie z nadmierną zazdrością w związku?
Pierwsza miłość w wieku 18 lat – skąd wiedzieć, czy to prawdziwa miłość, a nie tylko zauroczenie?
Dzień dobry, Jak to jest z pierwsza miłością ? często zostaje ta ostatnią ? czy wieku 18 lat można czuć ze to ten jedyny jedyna ? kiedy jest miłość a kiedy zauroczenie ?
Jak rozmawiać z narzeczoną, która mnie nie docenia i słucha rad innych?
Z narzeczoną zaczynamy budować dom, znam się na tym dosyć dobrze i chcę zdecydowaną większość wykonać samodzielnie lub przy wsparciu brata, który buduje takie domy jak my chcemy na codzien. Sam z nim pracowałem, oraz pracowałem w ogóle w tej branży przez prawie 8 lat. Jednak ona cały czas słucha rad innych żebyśmy wynajęli firmę, która w tym pomoże. Nie śpieszy nam się z budową domu w tym sensie, że nie musi on powstać w miesiąc czy nawet rok. Zdecydowanie chcemy obyć się w jak największym stopniu bez kredytu. Kiedy na początku powiedziałem że mogę sam wykonać większość rzeczy, o których mam pojecie była na to ucieszona, ponieważ zobaczyła, że możemy na tym wiele zaoszczędzić. Jednak teraz kiedy budowa powoli rusza, ona wątpi w moje zdolności i słucha rad innych (między innymi ojca) żeby poprosić kogoś bardziej doświadczonego o pomoc. Nie miałbym z tym problemu gdyby nie to, że argumentuje to, tym że taki ktoś ma więcej doświadczenia i zna się na wszystkim bardziej ode mnie. Nie uważam się też za alfę i omegę, ale boli mnie, że zaczęła powtarzać że się nie znam, lub że czegoś nie umiem. Jak z nią porozmawiać, tak by nie spowodować z tego kłótni. Czy powiedzieć jej w prost że ubolewam nad tym, że podważa mój autorytet? Faktem jest, że nie lubię korzystać z pomocy. Wszystko czego się nauczyłem czy osiągnąłem w życiu to moja ciężka praca i lata nauki, lecz ona chyba nie dostrzega jak dla mnie to ważne.
Mąż ignoruje obowiązki domowe i rodzicielskie - jak sobie poradzić z brakiem wsparcia?

Witam serdecznie. Mąż nie chce zajmować się dzieckiem, ani niczym w domu. Brudzi, nie sprząta po sobie, po swoim jedzeniu, nie spuszcza wody w toalecie. Kiedy proszę go, by zajął się naszym małym dzieckiem, puszcza mu bajki w telefonie, śpi odwrócony plecami, ogólnie ma go gdzieś. Próbuje rozmawiać, namawiać na terapię, żeby cokolwiek zrobił ze sobą, o dziwo, ma to też gdzieś. Nie zwraca uwagi na moje samopoczucie, na mnie, całymi dniami siedzi z telefonem w ręku. Oboje pracujemy, a ja oprócz pracy mam na głowie wszystko, dosłownie wszystko. Dziecko, dom, zakupy, opłaty, decyzje odnośnie do wszystkiego. On całymi dniami po pracy leży na kanapie, puszcza bąki i agresywnie wrzeszczy na mnie, jak ciągle proszę, żeby coś zrobił, zajął się dzieckiem. Naprawdę nie wymagam wiele, ale dziecko przestaje chcieć spędzać czas z tatą, bo widzi, że ojciec ma go gdzieś. Skąd się bierze takie lenistwo i brak szacunku dla drugiego człowieka? Jak można patrzeć, jak druga osoba dosłownie wysiada ze zmęczenia i nic nie zrobić dla niej? 

Mam wrażenie, że on mnie nie kocha, bo jak ktoś, kto kocha, może tak się zachowywać... Zachowuje się tak od 2 lat, wcześniej taki nie był. Ogólnie miał skłonności do lenistwa, ale sprzątaliśmy razem, razem chodziliśmy na zakupy. Fizycznie i psychicznie jestem na wykończeniu, a ten człowiek zupełnie tego nie widzi. Próbuję go zrozumieć, ale nie potrafię.

Zaczęłam spotykać się z chłopakiem. Wydaje się spokojnym i normalnym facetem.
Zaczęłam spotykać się z chłopakiem. Wydaje się spokojnym i normalnym facetem. Ale dowiedziałam się czegoś dziwnego o nim, czego nie mogę zrozumieć. Ma 25 lat i śpi w jednym! łóżku z bratem 18 lat. Mają jeden pokój i jedno łóżko. Wiem, że nie pochodzi z bogatej rodziny, ale nie rozumiem tego. On pracuje i brat też, rodzice też pracują. Mieszkanie rozumiem ma tylko salon gdzie rodzice śpią i pokój, gdzie on z bratem. Jak go pytałam, to dla niego to ok i nigdy nie myślał, że z tym coś nie tak, jak i jego rodzice. Dla tego chciałam spytać państwo, jaki może mieć wpływ na jego psychikę ta sytuacja? Czy tylko ja uważam, że to jest meeega nie ok?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.