Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nie potrafię nawiązać relacji z płcią przeciwną - ghosting, odrzucenie i pytanie, czy coś jest ze mną nie tak

Nie potrafię nawiązać relacji z płcią przeciwną, próbowałem bardzo wiele razy i kompletnie nie wychodzi, zawsze to samo zgostowanie lub blok. Nie wiem dlaczego tak się dzieje próbowałem na różne sposoby podchodzić do tego, ale efekt zawsze taki sam. Czy w ogóle można mnie kochać? Czy coś jest ze mną nie tak? Zawsze staram się być miły i bardzo dbam o każdą relacje dlatego nie umiem sobie wyjaśnić dlaczego tak się dzieje.
Tomasz Wachowiak

Tomasz Wachowiak

To, że kolejne próby nawiązania relacji kończą się podobnie, nie oznacza, że „coś jest z Panem nie tak” ani że nie zasługuje Pan na miłość. Czasem powtarzające się trudności w relacjach wynikają z lęku przed odrzuceniem, niskiego poczucia własnej wartości, sposobu budowania bliskości albo schematów, których sami nie zauważamy.

Warto przyjrzeć się nie tylko temu, jak bardzo Pan się stara, ale też temu, co dzieje się w Panu podczas poznawania drugiej osoby: jakie pojawiają się emocje, oczekiwania, obawy i jak reaguje Pan na dystans czy niepewność. Psychoterapia może pomóc zrozumieć ten powtarzający się mechanizm i stopniowo budować relacje z większą swobodą i pewnością siebie.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dawid Bojarski

Dawid Bojarski

Dzień dobry,
Taki cykl odmów nie oznacza, że „jest z Panem coś nie tak” ani że nie można Pana kochać. Jeśli podobny scenariusz rzeczywiście powtarza się wielokrotnie, warto raczej przyjrzeć się temu, jak przebiegają te znajomości – kogo Pan wybiera, jak szybko się angażuje, jak okazuje zainteresowanie i co dzieje się bezpośrednio przed wycofaniem się drugiej osoby. 

Sama życzliwość i dbanie o relację są ważne, ale niestety nie gwarantują wzajemnego zainteresowania romantycznego. Rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc przyjrzeć się kilku konkretnym sytuacjom i sprawdzić, czy rzeczywiście powtarza się w nich jakiś wspólny schemat – bez zakładania z góry, że problem leży w Panu.


Pozdrawiam,
Dawid Bojarski

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Zacznę od tego, że z Panem jest wszystko w porządku. Nagłe zerwanie z drugą osobą (ghosting) nie leży po Pana stronie, ale przyjrzyjmy się temu bliżej.  Domyślam się, że kolejne blokady i zerwanie kontaktu wpływa na pana negatywnie, ale to nie w Panu jest problem. Zrywanie kontaktu bez słowa i przyczyny wynika z konfliktu, w którym ta osoba sobie nie radzi. Proszę przeanalizować wszystkie przypadki i znaleźć jakiś powtarzalny wzorzec. Być może tak się dzieje, gdyż pana zaangażowanie w relacje jest szybkie i głębokie, jest bombardowanei z jednej strony, kiedy druga strona nie jest na to gotowa, kiedy potrzeby tej osoby są stawiane ponad własne na początku relacji. Takie zachowania biorą się z lęku przed odrzuceniem. Proszę pamiętać, że w relacjach potrzebne jest obustronne zaangażowanie we własnym tempie, a brak odpowiedzi nie musi być od razu brakiem zainteresowania, szczególnie czasowo. Proszę pamiętać, że druga osoba widzi odbicie Pana takiego takim jest i nalezy zadbać o poczucie własnej wartości. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Niepowodzenia w relacjach nie oznaczają, że coś jest z Panem nie tak ani że nie można Pana kochać. Czasem wielokrotne odrzucenia sprawiają, że zaczynamy traktować je jak dowód na własną „wadę”, choć rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona.Warto przyjrzeć się nie tylko temu, co Pan robi podczas poznawania kobiet, ale również temu, co dzieje się w Panu w tych momentach, jakie pojawiają się myśli, napięcie, oczekiwania czy obawy przed odrzuceniem. Być może właśnie tam znajduje się blokada. Proszę też pamiętać, że bycie miłym i bardzo dbającym o relację jest wartościowe, ale nie daje gwarancji wzajemności. Jeśli ten schemat powtarza się od dawna, rozmowa z psychologiem może pomóc zrozumieć, co go podtrzymuje i jak go zmienić.

Nie musi Pan stać się kimś innym, żeby zasługiwać na miłość.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

To, że doświadcza Pan zniechęcenia i blokady, nie oznacza, że jest z Panem coś nie tak, lecz często wynika z podświadomego lęku przed odrzuceniem lub nadmiernego starania się. Pytanie "czy można mnie kochać?" pokazuje, jak bardzo ucierpiało Pana poczucie własnej wartości, podczas gdy prawdziwa bliskość wymaga przede wszystkim akceptacji samego siebie, a nie tylko bycia miłym. Przepracowanie tych blokad z psychologiem pomoże Panu zrozumieć schematy, które Pan powtarza, i otworzyć się na zdrowe, autentyczne relacje.

Powodzenia.

Bożena Nagórska

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Dzień dobry,

 

To, że do tej pory nie udało Ci się stworzyć relacji z osobą, która Ci się podoba, nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. I tym bardziej nie oznacza, że nie można Cię kochać.

 

Samo bycie miłym i dbanie o relacje jest ważne, ale niestety nie ma takiej zasady, że jeśli jesteśmy dobrzy dla innych, to automatycznie ktoś się w nas zakocha. Na relację składa się mnóstwo rzeczy: wzajemne zainteresowanie, sposób komunikacji, atrakcyjność, poczucie bezpieczeństwa, podobne wartości, odpowiedni moment i czasami po prostu przypadek. Można być naprawdę wartościową osobą i mimo tego wielokrotnie spotykać się z odrzuceniem.

Zastanowiłabym się natomiast nad tym, co dokładnie dzieje się w tych sytuacjach, kiedy piszesz o „zastygnięciu” czy „bloku”. Czy kiedy ktoś Ci się podoba, zaczynasz bardzo kontrolować swoje zachowanie, zastanawiać się nad każdym słowem, boisz się, że zrobisz coś nie tak? Jeśli tak, możliwe, że trudność nie polega na tym, że „nie nadajesz się do relacji”, tylko na dużym napięciu i lęku, który pojawia się właśnie wtedy, kiedy zależy Ci na drugiej osobie.

Czasami bardzo duża potrzeba, żeby relacja w końcu się udała, paradoksalnie jeszcze bardziej utrudnia swobodne poznawanie kogoś. Zamiast skupiać się na tym, czy Ty dobrze czujesz się z tą osobą, zaczynamy skupiać się wyłącznie na tym, czy ona nas zaakceptuje.

 

Jeżeli ten schemat rzeczywiście powtarza się za każdym razem, warto spróbować przyjrzeć mu się dokładniej. Co wtedy czujesz? Jakie myśli pojawiają się w głowie? Czego najbardziej się obawiasz? Czy boisz się odrzucenia, ośmieszenia, tego, że wypadniesz nieatrakcyjnie, czy może samej bliskości?

To są rzeczy, z którymi można pracować. Nie traktowałabym kolejnych nieudanych prób jako dowodu na to, że coś jest z Tobą nie tak. Bardziej jako informację, że być może jest jakiś powtarzający się mechanizm, którego jeszcze nie udało Ci się zrozumieć.

 

I na pytanie „czy w ogóle można mnie kochać?” odpowiedź naprawdę nie powinna zależeć od tego, ile osób dotychczas Cię odrzuciło. Oczywiście, że można Cię kochać. To, że jeszcze nie znalazła się osoba, z którą stworzyłeś taką relację, nie mówi niczego o Twojej wartości jako człowieka.

 

Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, że do tej pory nie udało Ci się stworzyć relacji z dziewczyną, nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak ani że nie można Cię pokochać. Brak powodzenia w relacjach nie jest dowodem na brak własnej wartości.

Piszesz o „zastyganiu” i blokadzie, co może sugerować, że w sytuacjach, w których bardzo Ci zależy, pojawia się silne napięcie, lęk przed oceną albo presja, żeby wszystko zrobić właściwie. Wtedy im bardziej próbujemy kontrolować swoje zachowanie, tym trudniej być naturalnym. Bycie miłym i dbanie o drugą osobę jest ważne, ale relacja nie powstaje wyłącznie dlatego, że robimy wszystko dobrze – potrzebne jest też wzajemne zainteresowanie i dopasowanie.

Spróbuj więc nie traktować każdego kontaktu jak kolejnego testu: „czy tym razem mi się uda?”. Warto zacząć od mniejszych celów – swobodnej rozmowy, poznania kogoś bez założenia, że musi z tego powstać związek. Możesz też obserwować, co dokładnie dzieje się w Tobie w momencie blokady: jakie pojawiają się myśli, czego się wtedy obawiasz i czego od siebie oczekujesz.

Jeśli ten schemat powtarza się mimo wielu prób i bardzo Cię obciąża, warto porozmawiać o nim z psychologiem. Nie po to, żeby „naprawić” coś, co jest z Tobą nie tak, ale żeby lepiej zrozumieć źródło blokady i nauczyć się inaczej reagować.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Jakub Czerwiak

Jakub Czerwiak

Dzień dobry, 

 

z tego, co Pan opisuje, widzę, że jest to obecnie bardzo ważna kwestia, co jest zupełnie zrozumiałe i naturalne, ponieważ naszą ludzką potrzebą jest kochać i być kochanym. 

 

Rozumiem również, że musi to być dla Pana bardzo bolesne, spotykać się z takimi sytuacjami, gdzie czuje się Pan odepchnięty czy odrzucony. Warto byłoby się przyjrzeć różnym schematom, jakie mogą pojawiać się w sytuacjach tego typu relacji, w tym przypadku, myślę, że pomocna mogłaby być właśnie psychoterapia, gdzie specjalista, pomoże Panu spojrzeć na to trochę też z innej perspektywy i znaleźć powtarzające się schematy myślenia, czucia się oraz zachowania. Czy zdarza się Panu częściej myśleć "nie da się mnie pokochać", "ze mną jest coś nie w porządku"? Czy pewne emocje są znane i powtarzalne? 

Warto przyjrzeć się pewnym nawracającym myślom oraz źródle ich pochodzenia, aby następnie móc znaleźć to, co być może niekoniecznie jest prawdziwe, a bywa zniekształcone w naszym umyśle jak np. sposób w jaki postrzegamy samych siebie, ale również relacje romantyczne, a jak do tego się mają nasze różne doświadczenia życiowe. Taki pogłębiony proces pomaga znaleźć nam alternatywne sposoby działania, które ostatecznie miałyby pomóc Panu poczuć się lepiej z samym sobą, aby mógł Pan ponownie uwierzyć, że zasługuje na miłość.

 

Justyna Wołkowycka

Justyna Wołkowycka

Mam wrażenie, że najbardziej boli Cię nie samo to, że kolejne próby nawiązania relacji nie wychodzą, ale wniosek, który z tego wyciągasz: „skoro mnie odrzucają, to może coś jest ze mną nie tak i nie można mnie kochać”. To jednak nie jest to samo. Nieudane próby nawiązania relacji mówią nam o tym, że dotychczasowe sposoby nie zadziałały - niekoniecznie o Twojej wartości jako człowieka.

Ciekawi mnie kilka rzeczy. Czy zdarzyła Ci się kiedykolwiek relacja, również nieromantyczna, w której czułeś się naprawdę lubiany i akceptowany? Co wtedy robiłeś inaczej? I co dokładnie masz na myśli, pisząc o „bloku” - co dzieje się w Tobie w takim momencie?

Napisałeś też, że bardzo dbasz o każdą relację. To może być dużą wartością. Zastanawiam się jednak, czy kiedy poznajesz osobę, która Ci się podoba, skupiasz się bardziej na tym, żeby ona Cię polubiła, czy również sprawdzasz, czy Ty dobrze czujesz się z nią.

I jeszcze jedno pytanie: gdyby za rok sytuacja była trochę lepsza, ale niekoniecznie oznaczało to już związek - po czym poznałbyś, że coś się zmieniło? Co robiłbyś wtedy inaczej?

Nie próbowałabym na Twoim miejscu odpowiadać teraz na pytanie „czy można mnie kochać?”. Być może warto najpierw przyjrzeć się temu, jakiego rodzaju relacji potrzebujesz, co już potrafisz wnosić do relacji i co sprawia, że w sytuacjach romantycznych pojawia się ten „blok”. To są pytania, na które można znaleźć konkretne odpowiedzi i nad którymi można pracować.

Eliza Śliwińska

Eliza Śliwińska

Dzień dobry,  
bardzo dziękuję za podzielenie się swoją trudnoscią w tak szczerym wyznaniu. Przykro mi, że niesie Pan w sobie taki bagaż przykrych emocji, związany z samoobwiniem się o brak relacji.  
Warto wiedzieć, że bycie w relacji nie definiuje człowieka, ani jego wartości.  
Zachęcam do umówienia się na wizytę do specjalisty, aby bliżej przyjrzeć się m. in. temu, jak spostrzega Pan samego siebie oraz Pana emocjom, myślom, zachowaniom dot. spraw relacyjnych i nie tylko. 
Eliza Śliwińska  

 

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. To, że dotychczasowe relacje kończyły się odrzuceniem nie oznacza, że jest z Panem coś nie tak ani że nie może być Pan kochany. Jeśli jednak ten schemat często się powtarza, warto przyjrzeć się temu jak buduje Pan relacje, jakich osób Pan szuka i jak reaguje na ich wycofanie. Rozmowa z psychologiem może pomóc Panu lepiej zrozumieć ten schemat i pracować nad poczuciem własnej wartości.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z zazdrością i rywalizacją ze strony narcystycznej osoby w rodzinie?
Jak radzić sobie z narcystyczną osobą w rodzinie, która zazdrości mi sukcesów? Mam problem dotyczący osoby ze mną spowinowaconej, która wykazuje cechy narcystyczne na wielu płaszczyznach życia, jednak w szczególności jedna z nich jest dla mnie bardzo problematyczna. Okazało się, że dziewczyna ta ma podobne do mnie zainteresowania, a ściślej mówiąc, próbuje swoich sił w pisaniu, które również zawsze było moim marzeniem. Wydawało się, że wspólna pasja nas zbliżyła, jednak było tak dopóki nie zaczęłam na tym polu osiągać sukcesów, których ona do tej pory nie jest w stanie osiągnąć. Wiedząc, że jest to dla niej bolesny temat i widząc, że budzi to jej zazdrość, z delikatności, nigdy nie chwaliłam się do przesady swoimi osiągnięciami. Po pewnym czasie, jej również udało się spełnić pewne marzenie na tym polu i jej zachowanie było zupełnie inne niż moje. Chwaliła się tym nie zważając na moje uczucia (muszę przyznać, że też poczułam pewne ukłucie zazdrości, jednak byłam w stanie przejść nad tym do porządku dziennego). Byłam pierwszą osobą, która się o tych jej sukcesach dowiedziała. Bardzo zacieśniła wtedy ze mną relację i na bieżąco informowała mnie o wszystkich aspektach związanych ze swoim sukcesem. Ponadto, gdy przygotowywała teksty do wysyłki regularnie prosiła mnie o radę i pomoc w ich pisaniu. Oczywiście nigdy tej pomocy nie odmówiłam. Teraz, gdy kurz po jej sukcesie opadł, mnie udało się zdobyć kilka znaczących osiągnięć i myślałam, że nasza relacja wciąż działa na tych samych zasadach, więc poinformowałam ją o nich. Odpowiedziała coś zdawkowo i od tej pory przestała się odzywać oraz reagować na moje kolejne osiągnięcia. Czuję się zignorowana i wykorzystana, tak jakbym nie zasługiwała na zwykłe "dziękuję" i powiedzenie: "gratuluję, zrobiłaś coś wartościowego, super, że ktoś cię docenił ." Mam wrażenie, że ona rozpoczęła swojego rodzaju "rywalizację" pomiędzy nami, w której ja nigdy nie chciałam brać udziału. Obawiam się, że schemat w przyszłości może się powtórzyć i najlepszą przyjaciółką zostanę ponownie wtedy kiedy ona coś osiągnie i będzie mogła się tym przede mną pochwalić. Niestety jest to osoba z mojej rodziny, z którą nie sposób radykalnie ograniczyć kontaktu. Jak bronić się przed tego rodzaju zachowaniami?
Chcę sobie pomóc, bym mogła pomagać bliskim. Męczę się z niską samooceną, poczuciem bezwartościowości i przez to - zazdrością.
Witam, mam problem sama ze sobą. Czuję, że jestem beznadziejna, nic mi nie wychodzi w życiu. Ciągle na kogoś wybucham. Płaczę o byle co. Jestem bardzo zazdrosna o każdego ( chodzi o mojego partnera). Mój partner chodzi na terapię ( i jestem zazdrosna nawet o terapeutkę, głównie chodzi mi o to, że ona mu pomoże a ja nie mogę, że to ona mu doradzi, a ja nie mam pojęcia co zrobić. Dodam, że rok temu właśnie mój partner zdradził mnie emocjonalnie). Czuję, że łatwo mnie zastąpić. Chcę być ważna dla innych... i ich wspierać, ale nie wychodzi mi to. Jest dobrze przez chwilę, a potem wszystko niszczę. Kładę się z myślą, że jestem beznadziejna i budzę się również z nią. Często mam ataki płaczu, ale to do takiego stopnia, że mam mdłości. Jak mam sobie pomóc i innym? Bo dopóki nie zajmę się sobą nigdy nie będę wystarczająco dobra dla moich bliskich.
Dlaczego mój chłopak zgodził się na moją zdradę? Analiza toksycznego związku po 10 latach
Dlaczego mój chłopak zgadza się żebym go zdradziła? Zamiast ze mną porozmawiać szczerze w oczy to przelał to na kawałek papieru. Oto treść jaką napisał odnośnie mojej przyszlej zdrady: "Przyzwalam tobie na zdradę z tego powodu że: - Wiem że nie poświęcałem tobie dużo czasu, olewałem. - Najważniejsze było dla mnie picie z kumplem - Nie potrafiłem z tobą rozmawiać. - Za mało ciebie doceniłem - Nie pisałem pierwszy do ciebie, oraz nie odzywałem się pierwszy. - Mało kiedy martwiłem się o ciebie.  Zaznaczę, że to ja pierwsza z nim zerwałam bo od miesiąca jestem w związku z chlopakiem ze studiów i okazało się że świetnie nam się układa i za kilka miesięcy chcę uprawiać seks ze swoim obecnym chlopakiem. Byliśmy razem przez 10 lat. Związek był toksyczny. 
Jak przezwyciężyć lęk przed głębszym zaangażowaniem w związku?
Co zrobić, gdy boję się wejść w jakąś głębszą relację dot. związku?
Jak poradzić sobie z tęsknotą i zapomnieć o zakończonym związku?
Tęsknota.. Dwa lata razem. I koniec. Tęsknota w sercu. Nie umiem sobie z tym poradzić. Ponad dwa tygodnie bez pisania. Ponad trzy tygodnie bez jeżdżenia do niej. Zero kontaktów. Czasami chce już napisać ale to będzie zebranie o miłość. Mówiła że nie umie kochać, nie ma chemii i boi się zaufać. Jest osobą niedojrzała emocjonalnie. Zakupy, wygląd(siłownia miejsce odcięcia, piersi po operacji, botoks w twarz, markowe ciuchy, markowe perfumy)-jest bardzo atrakcyjna kobieta po 40, słabe wychowywanie dzieci(rozwód), zdrada. Związek nasz był fajny ale to ja dawałem więcej, a ona brala. Nic sama nie inicjowała - nawet seksu, tylko ja, Chciałem przytulić, pocałować - odsuwała się już całkiem pod sam koniec, Dowiedzialem się że znowu po latach pisze z byłym kochankiem, dość dwuznaczne wiadomości, chemię która miała dla mnie przezucila na niego. Dawałem miłość, bezpieczeństwo, uczucia, siebie. Jej dzieciaki mnie bardzo polubiły(są trudne w wychowaniu - nie mają do niej szacunku, słabe wzorce zarówno matki jak i ojca, prsezuzcaja tylko w tydzień w tydzień miedzy sobą dzieciaki i aby tydzień przeleciał) Myślałem, że każda kobieta potrzebuje miłości, czułości, bezpieczeństwa, zaangażowanie mężczyzny, plus takiego co polubi także dzieci. Będzie pomocny. Ale nie ona. Dla niej liczy się tu i teraz. Żyje dniem dzisiejszym. Zrezygnowała z nas bez walki. Tak bez uczucia. "serce nie sługa" tak pisała i "że to jej wina wyłącznie, bo zawaliła nasz związek". Uczucie znowu przekierowała na osobę przez którą straciła małżeństwo i zoatala mocno zraniona, ale jednak zmowu wraca do tego wzorca. Jedyne co to facet ma kasę, ale tez dzieci i narzeczona z którą za chwile będzie się żenił. Nie wiem. Widocznie ona nie potrzebuje miłości i zobowiązań bo się tego boi. Potrzbuje chyba faceta aby był kiedy będzie jej potrzebny, aby spędzić miłość czas a o zobowiązaniach niech zapomni, bo jak zechce coś więcej to "tam są drzwi". Wygląda to nie wszystko, a liczy się to co możemy dać drugiej osobie i od niej dostać. Tutaj tego przez ostatnie trzy miesiące nie było. Szkoda bo strasznie boli. Jest mi mega ciężko. Mało jem, Nie mogę spać, Nie umiem poszukać miejsca dla siebie, Samotne dni i wieczory, Pierwszy od ponad roku samotny weekend, Boli klatka jak się budzę, Ciągle ja widzę wszędzie i brakuje mi jej i dzieciakow, Macie radę aby po malu zapomnieć, nie wiem czy miec jeszcze nadzieję na to że napiszę, że zechce porozmawiac, czy jednak nie ludzic się i dać sobie spokój. Próbować zapomnieć chociaż to mega ciężkie....
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.