📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach
W metaanalizie 68 badań z udziałem 16 073 osób trzy popularne leki nie okazały się skuteczniejsze od placebo w ostrej manii. Sprawdź, co wypadło najmocniej, dlaczego wytyczne nie stawiają najskuteczniejszego leku na pierwszym miejscu i jak liczy się czas.
Najszerszy przegląd tego tematu porównał 13 substancji stosowanych w ostrej manii: arypiprazol, azenapinę, karbamazepinę, walproinian, gabapentynę, haloperidol, lamotryginę, lit, olanzapinę, kwetiapinę, rysperydon, topiramat i zyprazydon. Objął 68 badań z randomizacją i 16 073 uczestników_czek z lat 1980-2010, a wyniki liczono metodą porównań wielokrotnych, która uwzględnia także zestawienia pośrednie.
Dwa punkty końcowe mówią wszystko o tym, jak ocenia się takie leczenie. Pierwszy to zmiana wyniku w skali nasilenia manii, drugi to liczba osób, które przerwały przypisane leczenie. Oba mierzone po trzech tygodniach. To jest realny horyzont oceny w ostrym epizodzie, a nie kilka dni, po których zwykle pada pytanie „czy to w ogóle działa".
Wyniki podano jako standaryzowaną różnicę średnich, w skrócie SMD. Im większa wartość bezwzględna, tym silniejszy efekt. Istotnie skuteczniejsze od placebo okazały się:
haloperidol, SMD -0,56;
rysperydon, -0,50;
olanzapina, -0,43;
lit, kwetiapina i arypiprazol, po -0,37;
karbamazepina, -0,36;
azenapina, -0,30;
walproinian i zyprazydon, po -0,20.
Nie wykazały przewagi nad placebo trzy leki: gabapentyna, lamotrygina i topiramat. Ta trójka bywa myląca, bo lamotrygina ma mocną pozycję w chorobie dwubiegunowej, tyle że w depresji dwubiegunowej i w leczeniu podtrzymującym, a nie w gaszeniu ostrej manii. To rozróżnienie warto znać, zanim zapytasz lekarza, dlaczego lek, który pomaga znajomej osobie z tym samym rozpoznaniem, u Ciebie się nie pojawia.
Wniosek ogólny z tej pracy brzmi: leki przeciwpsychotyczne były istotnie skuteczniejsze niż stabilizatory nastroju, a rysperydon, olanzapina i haloperidol należą do najlepszych dostępnych opcji w epizodzie maniakalnym.
Skoro haloperidol miał najwyższy wynik, logiczne wydawałoby się stawianie go na pierwszym miejscu. Wytyczne CANMAT i ISBD tego nie robią, bo poziom rekomendacji nie zależy wyłącznie od siły efektu. Status leczenia pierwszego wyboru wymaga dowodów skuteczności plus danych o bezpieczeństwie i tolerancji plus braku ryzyka zmiany fazy wywołanej leczeniem.
W ostrej manii pierwszy wybór w monoterapii to lit, kwetiapina, walproinian, azenapina, arypiprazol, paliperydon, rysperydon i kariprazyna. Pierwszym wyborem jest też połączenie kwetiapiny, arypiprazolu, rysperydonu albo azenapiny z litem lub walproinianem. Haloperidol, olanzapina, karbamazepina i zyprazydon oraz terapia elektrowstrząsowa wchodzą na drugiej linii.
Tolerancja nie jest tu drobiazgiem. W tej samej metaanalizie olanzapina, rysperydon i kwetiapina prowadziły do istotnie mniejszej liczby przerwań leczenia niż lit, lamotrygina, topiramat, gabapentyna i placebo. Lek, którego nie da się przyjmować, ma skuteczność zerową niezależnie od SMD.
Zanim padnie decyzja o preparacie, wytyczne przewidują krok, który często wygląda na kontrowersyjny: u osoby w ostrej manii odstawia się lek przeciwdepresyjny. Wspiera się ją też w odstawieniu substancji pobudzających, łącznie z kofeiną, oraz alkoholu.
Na tym etapie ocenia się ryzyko przemocy i samookaleczenia, zdolność do stosowania się do leczenia, wgląd oraz choroby współistniejące, i dopiero to rozstrzyga o miejscu leczenia. Badanie fizykalne i badania laboratoryjne można odroczyć, jeśli osoba nie współpracuje. Sprawdza się także, co pomagało w poprzednich epizodach, bo wcześniejsza odpowiedź na dany lek jest jedną z lepszych wskazówek.
Reguła czasu jest prosta i dobrze ją znać, bo oszczędza tygodnie niepewności. Jeśli po dwóch tygodniach przyjmowania dawek terapeutycznych nie ma poprawy, wytyczne każą najpierw sprawdzić dwie rzeczy: czy leczenie faktycznie jest przyjmowane i czy w tle nie ma używanych substancji. Dopiero potem zmienia się albo dokłada lek.
Za dokładaniem stoją dane. Metaanaliza przytoczona w aktualizacji wytycznych pokazała, że połączenie leku przeciwpsychotycznego ze stabilizatorem nastroju jest skuteczniejsze niż monoterapia, na najwyższym poziomie dowodów, bez istotnej różnicy w tolerancji w trzecim i szóstym tygodniu.
Gdy zawiodą wszystkie opcje pierwszego wyboru, w grę wchodzą leki drugiej linii i terapia elektrowstrząsowa.
Zakończenie epizodu nie kończy leczenia i to jest najczęstszy moment nawrotu. Zasada wytycznych brzmi: lek, który zadziałał w fazie ostrej, kontynuuje się w fazie podtrzymującej, nawet jeśli w hierarchii rekomendacji stoi niżej. Czasem obniża się dawkę, właśnie po to, żeby dało się ją przyjmować latami.
Jest jeszcze jeden argument za litem, którego nie widać w tabelach skuteczności przeciwmaniakalnej. Leczenie litem, a w mniejszym stopniu lekami przeciwdrgawkowymi, może zmniejszać ryzyko prób samobójczych i zgonów samobójczych. W chorobie, w której w badaniu Światowej Organizacji Zdrowia 16 procent osób zgłosiło próbę w ciągu ostatniego roku, to nie jest efekt uboczny do pominięcia.
Konkret na dziś, jeśli epizod właśnie mija: zapisz nazwę i dawkę leku, który zadziałał, oraz datę początku i końca epizodu. Za rok, przy kolejnej decyzji terapeutycznej, ta jedna notatka będzie warta więcej niż godzina wspominania.
Prezentujemy starannie wyselekcjonowaną grupę doświadczonych specjalistów, którzy koncentrują się na pracy z pacjentami doświadczającymi epizodów maniakalnych. Stosują oni sprawdzone, oparte na dowodach naukowych metody terapeutyczne w leczeniu i zarządzaniu tym stanem.
Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.
Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.





Witam. Jestem uczennicą 3 klasy informatycznej i mam już 17 lat. Już wiele w życiu mnie spotkało i mimo leczenia psychiatrycznego i terapii czuje, że z każdym kolejnym nieprzyjemnym wydarzeniem spadam z powrotem na dół na gorszy stan, gdzie trudniej można mnie wyciągnąć. Zdiagnozowano mi spektrum autyzmu i osobowość borderline. Jestem osobą bardzo przewrażliwioną i skłonną na wszelkie impulsy, choć rok temu było z tym o wiele gorzej (miałam częstsze epizody maniakalne, gdzie byłam wręcz nieznośna). Najpierw zakończył się toksyczny związek z facetem kilka miesięcy temu (prawdopodobnie miał zaburzenie osobowości o rysie antyspołecznym i mitoman). Niedawno co się zaczął rok szkolny, a już zdążyłam mieć załamanie nerwowe, chodzi o nauczyciela, który z powrotem ma mnie uczyć. W 1 klasie informatycznej bardzo mnie zdołował, rzucał niepotrzebnymi komentarzami w moją stronę, bo nie należałam i nie należę wciąż do uzdolnionych uczniów, raczej mam wolne tempo nauki. To nie jest typ nauczyciela, który ma zamiar wstawiać jedynki każdemu, lecz upatrzy w każdej klasie tylko jedną ofiarę, aby ją dołować do końca edukacji i trafiło się akurat na mnie (bo w końcu dziewczyna jeszcze wtedy niezdiagnozowana). Jego opinie są bardzo mieszane, ponieważ się dzielą na tych, którzy mówią, że on bardzo dobrze przygotowuje do egzaminów zawodowych, a następni mówią, że to nauczyciel nie do zniesienia, dobijający. 1 klasę przeżyłam, lecz jakim kosztem. Musiałam dodatkowo zaliczać poprawkę w sierpniu ,bo oczywiście z jego przedmiotu nie zdałam. Nawet nie raczył mnie pochwalić kiedy z 1 wskoczyłam na 5. Jedyne jego zdanie brzmiało ''niech ci będzie'', natomiast drugi nauczyciel (bo było dwóch nauczycieli w tej sali) mnie bardzo pochwalił, że go pozytywnie zaskoczyłam. 2 klasa totalny spokój, w końcu on mnie nie uczył a ku zdziwieniu rodziców przedmioty, które on mnie uczył nagle zdawałam bez problemu, może nie bardzo idealnie, ale oceny typu 3 i 4 a czasem i 5 się pojawiały. Teraz 3 klasa i już zdążyłam mieć myśli samobójcze, myśli o samookaleczaniu się, ponieważ ten nauczyciel wrócił. Moja mama postanowiła, że nie zostawi tak sprawy, bo wie jak bardzo wielką traumę psychiczną mi ten nauczyciel spowodował. Sprawa poszła do dyrekcji i wychowawca najpierw z nim porozmawiał. Wystarczyło tylko kiedy on mnie zaczepił następnego dnia i powiedzieć ''dlaczego kłamiesz?'' Ja mu opisałam jak się czułam, że mnie pan stresował itp itd a on na to ''przestań wymyślać głupoty, masz się tylko uczyć jak każdy inny, rozumiesz?'' następnie wybiegłam płaczem i od razu zadzwoniłam do mamy o zabranie mnie do domu, potem mama zadzwoniła do wychowawcy a wychowawca przekazał sytuacje wicedyrektorowi. Wicedyrektor postanowił, że tak tej sprawy nie zostawi a skoro się nawet nie odezwał do niego a już taka reakcja, to on mnie przepisze do swojej klasy (też informatycznej) tam, gdzie nie mają z nim godzin. Ucieszyłam się jak nigdy, że nie zostałam z tym sama. Chce przypomnieć, że wicedyrektor (mój obecny wychowawca) i ten były wychowawca wiedzą, że mam spektrum autyzmu, mam wszystkie papiery (orzeczenie itd) nawet za niedługo będzie spotkanie o zrobieniu dla mnie IPET'u, czyli będą ustalać jakiś mój plan pod względem moich potrzeb, trudności, więc nie jest tak że ściemniam, tylko serio tak jest a są na to papiery. Następnego dnia się jednak dowiedziałam (od jednego z nowej klasy), że my mamy mieć 2 godziny z tym nauczycielem. Myślałam, że mu się coś pomieszało, ale spojrzałam na plan i...miał racje. Od razu poprosiłam mamę, żeby porozmawiała z wicedyrektorem (moim obecnym wychowawcą) o tym. On powiedział, że nie da rady go całkowicie zlikwidować z tego planu, ponieważ są też ci którzy go chwalą (za to że dobrze przygotowuje do egzaminów) i powiedział, że jak na razie widzi 2 opcje: albo idę na nauczanie online na ten rok szkolny, a następnie na kolejny rok szkolny wracam i już będzie tak plan ustalony, że z tym panem nie będę mieć, albo jakoś przeboleć ten rok. Moja psycholog się dowiedziała o tym i jej zdanie jest takie, że nauczanie online mnie zaszkodzi, bo się wycofam społecznie, ale decyzja należy do nas i to od nas zależy i przede wszystkim ode mnie co chce zrobić. Moja mama i ja jesteśmy zdaniem, że jeśli faktycznie nie będzie innego wyjścia (bo wicedyrektor powiedział, że jeszcze spróbuje coś wymyślić) to dla mojego spokoju, żebym się nie stresowała (bo naprawdę, na myśl o tym nauczycielu a co dopiero, że ma mnie uczyć, zaczynam bardzo płakać i ciężko mnie uspokoić) pójdę na nauczanie online na rok szkolny. Jest mi bardzo źle i boję się, że będę zmuszona mieć z nim styczność, a ja tego nie chce. Jestem coraz słabsza psychicznie i nie dam rady udźwignąć tego stresu, nawet tych 2 godzin...Czuje się bezradna i obwiniam się, że mam ten autyzm i borderline. Gdyby nie to, to moje życie byłoby łatwiejsze, bo wychodzi na to, że otaczający mnie świat jest dla mnie męczący, ja do niego nie pasuje.
Mam tak, że nagle BUM, energia z kosmosu, zero snu, zero zmęczenia, miliard pomysłów naraz, i WSZYSTKO wydaje się genialne? Słowa lecą szybciej niż mogę je wypowiedzieć, myśli skaczą jak szalone, robię listę rzeczy do zrobienia i nagle… kurczę, ja to wszystko zrobię, i to TERAZ! Bo jak nie teraz, to kiedy? Kupuję rzeczy, których nie potrzebuję, gadam do ludzi, których ledwo znam, bo przecież muszę im coś powiedzieć, coś WAŻNEGO! I to jest niesamowite, totalna euforia, aż nagle… stop. Jakby ktoś wyciągnął wtyczkę. Nagle patrzę na chaos, który zostawiłem, na wiadomości, które wysłałem, na rzeczy, które kupiłem, i… co ja najlepszego zrobiłem?
Czasem czuję, że zaczyna się mania – więcej energii, mniej snu, mnóstwo pomysłów. Wiem, że powinnam coś z tym zrobić, ale trudno się zatrzymać. Czy są jakieś sprawdzone sposoby, żeby wyhamować, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli?
Cipriani, A., Barbui, C., Salanti, G. i in. Comparative efficacy and acceptability of antimanic drugs in acute mania: a multiple-treatments meta-analysis. The Lancet, 378(9799), 1306-1315 (2011).
Yatham, L.N., Kennedy, S.H., Parikh, S.V. i in. Canadian Network for Mood and Anxiety Treatments (CANMAT) and International Society for Bipolar Disorders (ISBD) 2018 guidelines for the management of patients with bipolar disorder. Bipolar Disorders, 20(2), 97-170 (2018).
Keramatian, K., Chithra, N.K., Yatham, L.N. The CANMAT and ISBD guidelines for the treatment of bipolar disorder: summary and a 2023 update of evidence. Focus: The Journal of Lifelong Learning in Psychiatry, 22(2), 235-249 (2024).
Merikangas, K.R., Jin, R., He, J.P. i in. Prevalence and correlates of bipolar spectrum disorder in the World Mental Health Survey Initiative. Archives of General Psychiatry, 68(3), 241-251 (2011).
National Institute for Health and Care Excellence. Bipolar disorder: assessment and management, wytyczne CG185, Londyn 2014, aktualizacja 2023.
Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.
