📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach
Wiele osób doświadczających przemocy w firmie zastanawia się, co grozi za mobbing w pracy i czy walka o sprawiedliwość ma sens. Z drugiej strony, dla menedżerów i pracowników oskarżenia o mobbing mogą oznaczać utratę reputacji i problemy finansowe.

Główny ciężar odpowiedzialności za wystąpienie mobbingu spoczywa zawsze na pracodawcy, nawet jeśli to nie on był bezpośrednim agresorem. Zgodnie z Kodeksem pracy, firma ma obowiązek przeciwdziałać nękaniu. Jeśli tego nie dopilnuje, co grozi za mobbing w pracy właścicielowi lub zarządowi? Przede wszystkim są to dotkliwe sankcje finansowe.
Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia (np. depresję, zaburzenia lękowe, problemy kardiologiczne), może domagać się zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Co istotne, przepisy nie określają górnej granicy tej kwoty – sądy przyznają sumy adekwatne do stopnia uszczerbku na zdrowiu, co w skrajnych przypadkach może oznaczać dziesiątki tysięcy złotych.
Dodatkowo, jeśli osoba doznająca mobbingu zdecyduje się rozwiązać umowę o pracę z jego powodu, przysługuje jej odszkodowanie w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. To jednak nie koniec. Konsekwencje oskarżenia o mobbing dla firmy to także koszty wizerunkowe (trudności w rekrutacji, utrata klientów) oraz koszty absencji chorobowych pracowników. Warto pamiętać, że pracodawca, który wypłacił odszkodowanie, ma prawo wystąpić z roszczeniem regresowym (zwrotnym) wobec faktycznego sprawcy – czyli mobbera. Oznacza to, że finalnie kosztami może zostać obciążony ten, kto dopuścił się przemocy.
Choć Kodeks pracy skupia się na pracodawcy, bezpośredni sprawca (np. kierownik lub współpracownik) nie jest bezkarny. Co grozi za mobbing w pracy osobie fizycznej? Osoba doświadczająca mobbingu może wytoczyć sprawcy proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych. W takim przypadku sąd może nakazać sprawcy nie tylko zapłatę zadośćuczynienia, ale także publiczne przeprosiny (np. w prasie lub na forum firmy) oraz wpłatę określonej sumy na cel społeczny. Taka sprawa toczy się niezależnie od postępowania przeciwko pracodawcy przed sądem pracy.
W innych przypadkach w grę wchodzi również Kodeks karny. Jeśli działania mobbera wyczerpują znamiona przestępstwa – takiego jak uporczywe nękanie (stalking), znęcanie się, czy naruszenie praw pracowniczych – sprawcy grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności. Konsekwencje oskarżenia o mobbing na drodze karnej są najpoważniejsze, ponieważ wiążą się z wpisem do rejestru skazanych, co może definitywnie zamknąć drogę do kariery w wielu zawodach (np. urzędnika, nauczyciela czy prawnika) i trwale zniszczyć reputację zawodową.
Nawet jeśli sprawa nie trafi do sądu, samo wewnętrzne postępowanie wyjaśniające niesie za sobą poważne skutki. Konsekwencje oskarżenia o mobbing wewnątrz organizacji mogą obejmować kary porządkowe (upomnienie, nagana), przesunięcie na niższe stanowisko, odebranie premii, a w wielu przypadkach – zwolnienie dyscyplinarne (art. 52 Kodeksu pracy). Pracodawcy coraz częściej decydują się na natychmiastowe rozstanie z mobberem, aby chronić zespół i uniknąć odpowiedzialności prawnej. Dyscyplinarka w świadectwie pracy jest jasnym sygnałem dla przyszłych rekruterów i może skutecznie utrudnić znalezienie nowej posady.
Z drugiej strony, warto wspomnieć o sytuacji, w której oskarżenie jest fałszywe. Niesłuszne pomówienie o mobbing to również naruszenie dóbr osobistych. Osoba niesłusznie oskarżona ma prawo bronić swojego dobrego imienia w sądzie. Dlatego tak ważne jest rzetelne gromadzenie dowodów przez obie strony. Pamiętaj, że spór w pracy, to jeszcze nie mobbing. Dla zespołu, w którym toczy się spór, sytuacja ta oznacza zazwyczaj głęboki kryzys zaufania, spadek efektywności i konieczność długotrwałej naprawy relacji. W takich momentach nieocenione jest wsparcie zewnętrzne – mediacje lub warsztaty psychologiczne.
Jeśli czujesz, że atmosfera w pracy niszczy Twoje zdrowie, warto skonsultować się ze specjalistą. Na platformie twojpsycholog.pl znajdziesz ekspertów, którzy pomogą Ci ocenić sytuację, poradzić sobie ze stresem i przygotować się emocjonalnie do ewentualnej batalii prawnej.
Przedstawiamy wyselekcjonowaną grupę doświadczonych psychologów i psychoterapeutów, którzy zajmują się wspieraniem osób doświadczających mobbingu. Specjaliści posiadają bogate doświadczenie w rozwiązywaniu konfliktów pracowniczych, udzielaniu wsparcia psychologicznego ofiarom mobbingu oraz opiece nad stresem i emocjami, szczególnie podczas prowadzenia postępowań prawnych.
Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.
Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.





Czuję, że coś jest nie tak w tej pracy, naprawdę nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Mam wrażenie, że ludzie mnie tam nie szanują, jakby moje zdanie się w ogóle nie liczyło. Czasami coś zaproponuję, a oni to olewają, a potem ktoś inny powie to samo i nagle wszyscy są zachwyceni. Czuję się tak, jakbym robiła coś źle, chociaż nie wiem co. A jak coś pójdzie nie tak, to zawsze ja jestem winna, nawet jeśli to nie moja wina. Czy to jest normalne? Czy to już mobbing? Nie wiem, jak to nazwać, ale to mnie zżera od środka. Nie mam pojęcia, co zrobić, czy rozmawiać z kimś w pracy, czy po prostu to ignorować? Ale jak to ignorować, skoro to tak boli? Boję się, że jak coś powiem, to będzie jeszcze gorzej.
Pracowałam przez kilka lat w zawodzie medycznym. Mam 33 lata. Zostałam tak zgnojona przez lekarzy, że popadłam na pół roku w depresje i z uśmiechniętej dziewczyny zrobił się wrak. Lekarze to potwory, narcyze i praca z ich humorami jest męką. Wszystkie osoby, które znam, mają takie same doświadczenia. Początki są mile i jak coś potrzebują, to do rany przyłóż, ale potem zaczynają poniżać, praktycznie każdy oszukał mnie na pieniądze, kombinują z umowami, skłócają pracowników celowo, zmuszają do mycia podłóg i okien, chociaż nie jest to w obowiązku pracownika. Nie jest po czasie prosto odejść i powiedzieć, że nie będzie się czegoś robić, bo wymyślają różne świństwa i mieszają w papierach. Znęcanie psychiczne kobiety nade mną skończyło się koszmarami w nocy i zaczęłam brać leki na uspokojenie. Gdy byli złośliwi, to potrafili podczas zabiegów tryskać na mnie woda, a nawet krwią. Gdy źle się czułam, to nie pozwolili iść do domu i z grypą musiałam stać. Kiedyś wysiadł mi kręgosłup, bo kazali mi się stać schyloną przez kilka h, nieludzkie warunki. Nienawidzę lekarzy. To nie jest jeden przypadek, dziewczyny płaczą w przychodniach jak ja. Dlaczego takie osoby są bezkarne? Nie potrafię do siebie dojść, a jeszcze ucinali premie bez powodu, manipulowali pracownikami, wyzywali...
Czy ze mną jest jakiś problem, czy nie nadaję się do pracy? Poniżej przedstawiam moją historię. Mam 21 lat, a pracę zmieniałam już 4 razy. W żadnej pracy nie mogę się odnaleźć lub po prostu do żadnej pracy się nie nadaję. Moja pierwsza praca była od razu po technikum. W maju tamtego roku napisałam wszystkie matury, a w czerwcu już zaczęłam pracować jako grafik komputerowy. Początkowo było super, czułam ogromne spełnienie zawodowe. W międzyczasie rozpoczęłam studia na kierunku inżynierskim na politechnice. Niestety po upłynięciu okresu próbnego zaczęły się problemy z pracodawcą, mobbing, a nawet seksizm. Byłam gorzej traktowana ze względu na to, że jestem kobietą 😞 Przychodzilam do do domu, wyładowywałam swoje negatywne emocje na rodzinie. W pracy nieraz dochodziło do sytuacji, że płakałam do godziny w łazience i nie mogłam się uspokoić. Ciągnęło się to od października aż do grudnia, kiedy to podjęłam decyzję, że już dłużej tego nie wytrzymam. Zwolniłam się… Ale miałam już znalezioną kolejną pracę w tym samym zawodzie, więc nie miałam żadnej przerwy między jedną pracą, a drugą. W tej drugiej pracy było lepiej pod względem ludzi, szefostwa, ponieważ nie było mobbingu. Owszem, zdarzały się sytuacje, że pracodawca zwrócił mi uwagę za błędy, lecz było to słuszne. Znacznie odpoczęłam psychicznie, lecz pomimo zapewnień, praca ta miała mało wspólnego z grafiką, mimo iż na umowie miałam wpisane grafika komputerowego. Tutaj już mniej sobie radziłam niż w poprzedniej, ponieważ miałam wrażenie, że nie ma w niej celu, do którego muszę dążyć. Moje zadania były różne, od pracy na produkcji, w biurze, w sprzedaży, aż po sprzątanie hali. Nie umiałam się w tym odnaleźć, ponieważ środowisko było bardzo niezorganizowane i w wielu przypadkach musiałam symulować pracę, bo wszystkie zadania na dany dzień kończyłam po ok. 2 godzinach. Pracodawca nie był zadowolony i nie przedłużył mi umowy. Stąd musiałam zacząć szukać innej. Znalazłam ją stosunkowo szybko. Był to pracownik biurowy/wsparcie działu sprzedaży. Pierwszy raz pracowałam na umowie zlecenie na pełen etat. Niestety za mniej niż najniższą krajową. Mimo wszystko byłam zdesperowana i zgodziłam się na taką stawkę. Również w tamtej prac był brak organizacji, robienie masy rzeczy na raz, multum obowiązków, które wykraczały poza moje kwalifikacje. Zajmowałam się archiwizacją dokumentów, robieniem wycen dla handlowców, sprawami ogólnoadministracyjnymi, ale także dowożeniem materiałów z produkcji do klienta. Brakowało mi na wszystko czasu i niestety zdarzało mi się robić dużo błędów, jak np. źle przepisać dane w fakturze zakupu. W tym przypadku również pracodawca nie był zadowolony z efektów mojej pracy i zwolnił mnie z dnia na dzień w połowie lipca. Kolejnej pracy szukałam do połowy sierpnia. Znalazłam ją w całkowicie innej branży jako spedytor międzynarodowy. Cieszyłam się, że jest to coś bardziej zbliżonego do mojego kierunku studiów. Niestety okazało się, że firma jest pośrednikiem, dlatego moim zadaniem było pozyskiwanie klientów oraz kontakt z przewoźnikami. Początkowo również wydawała mi się super. Z czasem jednak stała się ona monotonna i żmudna, godziny zaczęły mi się bardzo dłużyć i mam coraz mniej satysfakcji z tej pracy. Niestety nie daję rady wyrabiać normy sprzedażowej, która wynosi 2500 euro marży miesięcznie, dlatego też już muszę myśleć nad zmianą. Od kilku miesięcy naprawdę zatruwa mi to życie, budzę się w nocy i nieustannie myślę nad całą tą sytuacją do rana. Teraz jeszcze doszedł to tego lęk, że w ogóle nic nie znajdę. Myślę nad terapią czy konsultacjami z psychologiem lub psychoterapeutą, ale niestety nie mam na to pieniędzy. Oszczędności, które udało mi się wypracować chcę zostawić na życie i na opłacenie studiów 😕
Zaczynam się gubić, bo nie wiem, czy to, co przeżywam w pracy, to mobbing, czy może po prostu seksizm. Często czuję się dyskryminowana, ale nie wiem, czy to przypadkiem nie moje przewrażliwienie. Szef z góry zakłada, że nie potrafię czegoś zrobić, tylko dlatego, że jestem kobietą. Z drugiej strony, nie mogę powiedzieć, że są to bezpośrednie wyzwiska czy obelgi, bo tak nie jest i sama już nie wiem..
Nie wiem, czy to, co się dzieje, to mobbing, czy po prostu przesadzam. Codziennie zadaję sobie to pytanie i za każdym razem dochodzę do wniosku, że może jestem zbyt przewrażliwiona. Ale z drugiej strony… czy normalne jest wracanie do domu i czuje się niepotrzebną, nic nie umiejącą osobą? Szef nigdy nie mówi nic wprost. To raczej spojrzenia, westchnięcia, to jego "Naprawdę? To najlepsze, co mogłaś wymyślić?" wypowiedziane takim tonem... Gdy coś robię dobrze, cisza, zero pochwały NIC Najgorsze, że zaczęłam się przy tym wszystkim gubić. Kiedyś lubiłam swoją pracę, teraz nie mam ochoty do niej wstawać. Proszę o radę

Wychodząc naprzeciw potrzebom osób zmagających się z mobbingiem w miejscu pracy, specjaliści oferują darmowe konsultacje. Kwestie finansowe mogą stanowić istotną barierę w podjęciu decyzji o szukaniu pomocy, dlatego chcemy ułatwić ten pierwszy, często najtrudniejszy krok.
Kiedy warto?
Gdy zauważasz u siebie lub współpracownika systematyczne i długotrwałe nękanie lub zastraszanie w miejscu pracy (np. regularne ignorowanie, poniżanie na forum publicznym, ironiczne lub obraźliwe komentarze, celowe pomijanie w decyzjach zawodowych);
Kiedy doświadczasz ciągłej, nieuzasadnionej krytyki swojej pracy lub zachowania ze strony przełożonych lub współpracowników;
Jeśli czujesz się izolowany od zespołu lub są Ci przydzielane zadania poniżej Twoich kompetencji lub zbyt trudne do wykonania;
Gdy jesteś ofiarą plotek, oszczerstw lub ośmieszania w miejscu pracy.
Potrzebujesz bezpłatnej pomocy?
Sprawdź dostępnych specjalistów i umów się na bezpłatną, pierwszą konsultację już dziś!
Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.
