Janek kończy niedługo liceum. Wszyscy wokół mówią o tym, na jakie studia się wybierają, do jakiego miasta wyjeżdżają albo - jeśli nie planują studiów - co zamierzają robić. Janek lubi rysować, ale co chwila zmienia mu się pomysł na siebie. Przestrzał zainteresowań jest duży, myślał nawet o studiach biologicznych. Do tej pory nauka szła mu średnio, miał jedno zagrożenie zdania do następnej klasy, z którego się wybronił, więc wnioskuje, że jeszcze trudniej mu będzie na studiach. Myśli, że skoro tak trudno jest mu podjąć decyzję i często zmienia zdanie, nie warto wybierać kierunku, bo i tak może się z nich rozmyślić, a wtedy szkoda będzie wydanych pieniędzy. Czuje niemoc, mniej rysuje, bo nie wie, czy rozwijanie tego ma sens, nie spotyka się ze znajomymi, bo oni ciągle gadają o tych studiach. Zamartwia się przyszłością i stracił zainteresowanie nauką.
Ta historia jest zmyślona, ale całkiem podobne słyszę w gabinecie. Mogłoby się wydawać, że wyjazd na studia to coś ekscytującego, świeżego. Można się tym lekko denerwować, ale to przecież „pozytywny stres”. Jednak nie dla wszystkich. Dla niektórych nadchodząca zmiana, to coś, co paraliżuje i znacząco wpływa na codzienność.
Jak pomóc Jankowi?
Na zewnątrz widać, że trochę się zmienił. Jest przygaszony, rzadziej się uśmiecha, nie przesiaduje z grupką znajomych na przerwie i nie nosi już ze sobą szkicownika. Ale nie wiemy, co dzieje się u niego w środku. Nie trzeba być psychologiem, żeby zauważyć, że z kimś dzieje się coś trudnego. Nie trzeba też od razu „naprawiać” sytuacji ani szukać winnego czy diagnozować Janka. Jeśli jesteś nauczycielem, postaraj się nie zakładać, że uczeń jest leniwy, niekulturalny albo „po prostu się nie stara”.
Poniżej podam wskazówki pierwszej pomocy emocjonalnej dla rówieśnika, rodzica i nauczyciela. Mowa o modelu 4xZ, który pomaga zareagować w prosty sposób:
ZAUWAŻ → ZAPYTAJ → ZAAKCEPTUJ → ZAREAGUJ
Zasada 4 x Z to model pierwszej pomocy emocjonalnej, z której może skorzystać każdy. 4 "zetki" to: zauważ, zapytaj, zaakceptuj, zareaguj. Pomaga rozpoznać, że druga osoba się z czymś zmaga, i odpowiednio zareagować, dając jej poczucie, że nie zostaje sama z trudnością. Metodę opracowały Lucyna Kicińska, suicydolożka i terapeutka narracyjna, oraz Jolanta Palma, suicydolożka i interwentka kryzysowa, w ramach Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy.
ZAUWAŻ
Rówieśnik:
„Hej, zauważyłem, że ostatnio jesteś jakiś cichszy. Wszystko okej?”
„Mam wrażenie, że ostatnio nie masz ochoty z nami być. Coś się dzieje?”
„Widzę, że ostatnio jesteś bardzo zmęczony. Chcesz pogadać?”
Rodzic
„Widzę, że ostatnio częściej zamykasz się w pokoju. Zastanawiam się, czy coś Cię martwi.”
„Zauważyłam, że od jakiegoś czasu jesteś bardziej wycofany. Chcę wiedzieć, jak się masz.”
„Mam wrażenie, że ostatnio jest Ci trudniej niż zwykle.”
Nauczyciel
„Zauważyłem, że ostatnio częściej nie masz pracy domowej i jesteś mniej aktywny na lekcjach. Czy coś się dzieje?”
„Widzę, że ostatnio trudniej Ci się skupić. Jak się masz?”
„Ostatnio częściej nie ma Cię w szkole. Chciałbym sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.”
2. ZAPYTAJ
Najważniejsze jest zaproszenie do rozmowy, a nie przesłuchanie. Ważne, żeby dać drugiej osobie wybór, kiedy będzie chciała o tym porozmawiać.
Rówieśnik
„Chciałbyś mi powiedzieć, co się dzieje?”
„Wolisz pogadać teraz czy później?”
„Co mogłoby Ci teraz trochę pomóc?”
Możesz też po prostu zostać obok: „Nie musisz teraz nic mówić. Mogę z Tobą posiedzieć.”
Rodzic
„Co jest teraz dla Ciebie najtrudniejsze?”
„Czy jest coś, o czym chciałbyś ze mną porozmawiać, ale trudno Ci zacząć?”
„Jak mogę Ci pomóc? Chcesz, żebym tylko posłuchał/a, czy wolisz, żebym pomógł/pomogła coś wymyślić?”
Nauczyciel
„Czy coś sprawia, że ostatnio trudniej Ci być w szkole?”
„Czy jest coś, co mogę zrobić, żeby było Ci trochę łatwiej?”
„Czy jest ktoś, z kim już o tym rozmawiasz?”
3. ZAAKCEPTUJ
To często najtrudniejsza część. Akceptacja nie oznacza, że zgadzamy się ze wszystkim, co ktoś robi lub mówi. Oznacza, że nie wyśmiewamy, nie bagatelizujemy i nie oceniamy jego emocji.
Rówieśnik
Zamiast:
„Przesadzasz.”
„Inni mają gorzej.”
„Weź się w garść.”
Spróbuj:
„Rozumiem, że to może być dla Ciebie naprawdę trudne.”
„Dzięki, że mi o tym powiedziałeś.”
„Nie wiem dokładnie, co czujesz, ale jestem obok.”
Rodzic
Zamiast:
„Eeee, w Twoim wieku też miałam problemy i jakoś dałam radę.”
„To tylko szkoła.”
„Przestań się tym przejmować.”
Spróbuj:
„Widzę, że naprawdę Cię to obciąża.”
„Nie musisz sobie z tym radzić sam/a.”
„Możemy razem zastanowić się, co dalej.”
Nauczyciel
Zamiast:
„Musisz się bardziej postarać.”
„Wszyscy mają problemy. Zobacz, jakoś sobie dobrze radzą.”
„Nie możesz ciągle opuszczać lekcji.”
Spróbuj:
„Widzę, że coś Cię teraz mocno obciąża.”
„Dziękuję, że mi o tym powiedziałeś.”
„Zastanówmy się, kto może Ci pomóc.”
4. ZAREAGUJ
Reakcja nie musi oznaczać wielkiej interwencji. Czasem pierwszą reakcją jest kolejna rozmowa. Czasem wspólne znalezienie psychologa. Czasem powiedzenie o sytuacji rodzicowi, pedagogowi lub innej zaufanej osobie.
Rówieśnik
„Chcesz, żebym poszedł/poszła z Tobą do psychologa szkolnego?”
„Możemy razem powiedzieć o tym komuś dorosłemu.”
„Nie wiem, jak Ci pomóc, ale możemy poszukać kogoś, kto będzie wiedział.”
Ważne: przy poważnym zagrożeniu bezpieczeństwa nie obiecuj, że zachowasz wszystko w tajemnicy. W takiej sytuacji trzeba szukać pomocy dorosłego.
Rodzic
„Może zrobimy wspólnie mapę myśli?”
„Mogę umówić Ci wizytę u psychologa albo możemy zrobić to razem.”
„Nie musisz sam/a wiedzieć, co robić. Pomogę Ci znaleźć odpowiednią pomoc.”
Nauczyciel
„Mogę pomóc Ci skontaktować się z pedagogiem lub psychologiem.”
„Nie musisz opowiadać mi wszystkiego. Ważne, żebyśmy znaleźli osobę, z którą będziesz mógł o tym porozmawiać.”
„Zastanówmy się, kto w Twoim otoczeniu może być dla Ciebie wsparciem.”
Podsumowując jednym zdaniem:
ZAUWAŻ - coś się zmieniło. ZAPYTAJ - „Co się dzieje?” ZAAKCEPTUJ - „Masz prawo tak się czuć.” ZAREAGUJ - „Nie musisz radzić sobie z tym sam.”
Czy koniec liceum to powód do zmartwień?
Tak, można bardzo się martwić kończeniem liceum, bo stanowi to dla kogoś ważną stratę. Podobnie jak można intensywnie zareagować na rozwód rodziców, czy rozstanie z dziewczyną czy z chłopakiem, przeprowadzkę, wyrzucenie ze szkoły, chorobę, konflikt, problemy ekonomiczne, czy na kombinację stresujących sytuacji życiowych.
Każdy reaguje inaczej i coś co dla kogoś jest po prostu trudne, dla innej osoby będzie paraliżujące. Ważne jest jednak odróżnienie prawidłowego stresu związanego z daną sytuacją od tzw. zaburzenia adaptacyjnego (ICD-11), które wiąże się nie tylko z reakcją na konkretny stresor, ale też z:
istotnym zaabsorbowaniem stresorem (zamartwianie się, nawracające i powodujące cierpienie myśli lub ciągłe rozmyślanie o jego konsekwencjach),
istotnymi trudnościami w przystosowaniu się do nowej sytuacji,
znaczącym pogorszeniem funkcjonowania (mogą współwystępować objawy lękowe i depresyjne, unikanie sytuacji przypominających o stresorze, dolegliwości somatyczne (fizyczne, np. bóle brzucha, głowy), drażliwość, problemy z koncentracją, zaburzenia snu, oraz zachowania impulsywne, opozycyjne (tzw. buntownicze), czy ryzykowne, w szczególności zwiększenie używania tytoniu, alkoholu lub innych substancji).
i brakiem lepszego wyjaśnienia inną przyczyną.
Zaburzenia adaptacyjne to reakcja zwykle pojawiająca się w ciągu miesiąca od stresora. Początek może być późniejszy, szczególnie przy przewlekłym stresorze. Objawy zwykle ustępują po usunięciu stresora, uzyskaniu wsparcia lub poprawie strategii radzenia sobie. Po zakończeniu działania stresora powinny ustąpić w ciągu 6 miesięcy (tłumaczone z ang. wersji ICD-11).
Objawy występujące jako przemijające reakcje i ustępujące w ciągu kilku dni zazwyczaj nie uzasadniają rozpoznania zaburzenia adaptacyjnego. Jeśli osoba przeżywa niepokój czy smutek, ale nadal funkcjonuje adekwatnie, jest to raczej naturalna reakcja na ważną zmianę życiową. Jako rodzic, koleżanka czy nauczyciel, nie masz obowiązku prawidłowo nazywać zaburzeń u dziecka czy nastolatka. Ważne jest jednak zareagować, gdy widzisz, że coś się dzieje i udzielić pomocy.
Zwróć uwagę na te zachowania
Zwróć uwagę nie tylko na to, co ktoś mówi, ale też na zmiany w jego zachowaniu. Może to być, np:
wycofanie,
unikanie ludzi,
unikanie decyzji związanych z przyszłością,
nagła drażliwość, płaczliwość, obniżony nastrój,
brak energii,
problemy z nauką,
częste nieobecności,
utrata zainteresowań,
ciągłe rozmyślanie o maturze, studiach, pracy, lub konieczności opuszczenia domu,
albo widoczne przeciążenie.
W przypadku omawianego Janka, mamy poniżej obraz mocno zorganizowany wokół konkretnego stresora (koniec liceum) i trudności w przystosowaniu się do nowej sytuacji:
„Nie rysuję, bo nie wiem, czy ma to sens. Nie spotykam się ze znajomymi, bo rozmowy o studiach wywołują we mnie napięcie. Nie chce mi się uczyć, bo jestem przekonany, że i tak sobie nie poradzę na studiach. Cały czas myślę o tym, co będzie po liceum.”
Zmiana rozwojowa
W kontekście przykładu Janka i rozpoczynania nowego rozdziału w życiu, można też do tematu podejść nieco inaczej. Prof. Kazimierz Dąbrowski pisał, że rozwój nie musi przebiegać gładko. Przeciwnie - wewnętrzne konflikty, ambiwalencja (wahania wobec decyzji, wahania nastroju, wahania wobec wartości), niezadowolenie z siebie, poczucie niższości czy kryzys dotychczasowego obrazu siebie (poczucie, że nie jestem tym, za kogo się uważałem\nie chcę być tą samą osobą, co kiedyś) mogą stać się materiałem rozwojowym. W jego teorii nazywa się to dezintegracją pozytywną. Dezintegracja może oznaczać korzystne „rozluźnienie” lub nawet rozpad wcześniejszej struktury psychicznej właśnie w okresie dojrzewania. Taki rozpad może otworzyć możliwość stworzenia bardziej autonomicznego (tj. niezależnego, subiektywnego) sposobu funkcjonowania.
W tym sensie nastolatek może zacząć doświadczać:
sprzecznych pragnień i wartości (np. jednocześnie chce podjąć studia, ale też wolałby podróżować po świecie),
niezadowolenia z siebie,
poczucia niższości,
potrzeby zgodności między własnymi wartościami, a działaniem (czyli poczucia, że to, co robi, jest rzeczywiście spełnieniem jego potrzeb i chęci),
silnej potrzeby znalezienia własnego kierunku,
idealizowania tego, jaki powinien być (według jakiegoś własnego standardu),
intensywnego wartościowania siebie i świata.
I mówić sobie: „Nie wiem już, kim jestem” , „Nie chcę być taki jak wcześniej” , „To, czego oczekują ode mnie inni, niekoniecznie jest tym, czego chcę”.
Nastolatek zaczyna eksplorować różne możliwe wersje siebie. Współistnieją w nim sprzeczne dążenia. Czyli u Janka mogłoby to wyglądać:
„Chcę rysować” ↔ „Może powinienem studiować coś bardziej praktycznego” ↔ „Biologia też mnie interesuje” ↔ „A może w ogóle nie powinienem iść na studia?”
Z perspektywy Dąbrowskiego niekoniecznie trzeba jak najszybciej usunąć tę niepewność. Można pomóc młodej osobie wytrzymać ją i wykorzystać do poznawania siebie.
Jednak nie każdy kryzys nastolatka automatycznie jest „pozytywną dezintegracją”. Dezintegracja może mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny przebieg. Jeśli proces nie prowadzi do większej autonomii, hierarchii wartości i bardziej świadomego kierowania sobą, nie możemy po prostu uznać cierpienia za rozwojowe. Nie należy romantyzować cierpienia nastolatków.
Pomoc dla Janka, nie polega po prostu na wybraniu kierunku, ale raczej daniu mu przestrzeni, żeby sprawdzać różne możliwości i stopniowo budować własne wartości i kierunek. Nastolatek czy nastolatka potrzebują wiedzieć, że mogą błądzić, szukać, popełniać błędy, cofać się i że nie muszą wybrać drogi idealnej i raz na zawsze, a zły wybór nie poskutkuje całożyciową katastrofą.
Przed takim rozwojem nie należy nastolatka bronić. Co ciekawe, w artykule Krystyna Laycraft (s. 29) pokazała, że „rozwój psychiczny poprzez dezintegrację pozytywną może stanowić istotny czynnik ochronny i profilaktyczny w odniesieniu do zaburzeń psychicznych nastolatków. W procesie dezintegracji pozytywnej adolescent rozwija zdolność do różnicowania, a następnie integrowania własnych, odrębnych doświadczeń wewnętrznych. Pozwala mu to osiągnąć wewnętrzny, dynamiczny porządek oraz odnaleźć kierunek dla swoich przyszłych celów i planów”.
Autorka mgr Martyna Romanowicz - psycholożka, szczególnie wspiera twórców i osoby dorosłe w ADHD
konsultacja merytoryczna - dr Anna Englert-Bator, dr nauk społecznych, psycholog, certyfikowana psychoterapeutka PTTPB i terapeutka DBT
Bibliografia:
Chotkowska, K. (2024, 19 listopada). Pierwsza pomoc emocjonalna – na czym polega koncepcja ZZZZ? Polityka, 48(3491), 37.
Dąbrowski, K. (1975). Trud istnienia. Wiedza Powszechna.
Laycraft, K. (2011). Theory of positive disintegration as a model of adolescent development. Nonlinear Dynamics, Psychology, and Life Sciences, 15(1), 29–52.
World Health Organization. (2022). International classification of diseases for mortality and morbidity statistics (11th revision).
Kicińska, L., Palma, J. Fundacja Życie Warte Jest Rozmowy. Zasada 4xZ - pierwsza pomoc emocjonalna. Tutaj opisany jest model 4xZ: https://zwjr.pl/artykuly/pierwsza-pomoc-emocjonalna.









Komentarze (0)