
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Jestem zakochana w...
Jestem zakochana w przyjacielu i boję się mu to powiedzieć - co zrobić, żeby nie zepsuć relacji?
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Z tego co piszesz, pewności nie ma, może być to forma zauroczenia. Często zdarza się właśnie tak, że wydaje się komuś, że jest zakochany gdyż czuje się dobrze przy tej osobie, są motyle w brzuchu itd. To przychodzi nagle, ale również nagle może odejść, kiedy na horyzoncie pojawi się kolejna osoba. Wyznanie miłości może wiele zmienić w Waszych relacjach. Niekoniecznie na dobre. Wyznasz miłość i co dalej, jeżeli On tego nie czuje? Nie można się zakochać na siłę w innej osobie. A kiedy mu to powiesz, Wasze relacje mogą ulec a nawet jest to pewne, diametralnym zmianom. Ja bym powstrzymał się od takich wyznań.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Strach przed wyznaniem uczuć jest zrozumiały, szczególnie gdy bardzo zależy Ci na tej przyjaźni. Nie musisz jednak od razu składać wielkiego wyznania. Możesz najpierw delikatnie sprawdzić, jak on odbiera Waszą relację np. zaproponować spotkanie tylko we dwoje i zobaczyć, czy pojawia się z jego strony podobna bliskość.
Warto też zapytać siebie: czego bardziej się boję: jego odmowy czy utraty tej relacji przez pozostawanie w niedopowiedzeniu? Czasem szczera, spokojna rozmowa nie niszczy przyjaźni, tylko pozwala jej nadać nowy kształt.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Maja Zarzycka
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, może być trudne właśnie dlatego, że z jednej strony pojawiają się uczucia do bliskiej osoby, a z drugiej – obawa przed odrzuceniem, utratą relacji albo tym, że po wyznaniu uczuć wszystko się zmieni. W takiej sytuacji trudno czasem samodzielnie ocenić, czego właściwie chcemy i jakie ryzyko jesteśmy gotowi podjąć.
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, czy powinna Pani powiedzieć przyjacielowi o swoich uczuciach. Warto natomiast najpierw przyjrzeć się temu, co Panią powstrzymuje, czego najbardziej się Pani obawia i czego sama Pani potrzebuje od tej relacji. Dopiero wtedy łatwiej podjąć decyzję, która będzie zgodna z Pani potrzebami, a nie wyłącznie z lękiem przed konsekwencjami.
Pozdrawiam,
Maja Zarzycka
Bożena Nagórska
Witaj!
wyznanie uczuć przyjacielowi niesie ryzyko, ale ukrywanie ich na dłuższą metę bywa równie trudne dla relacji. Jeśli czujesz, że te emocje utrudniają Ci czysto przyjacielskie relacje, warto porozmawiać z nim szczerze i delikatnie, dając mu przestrzeń na oswojenie się z tą informacją. Najważniejsze to zaznaczyć, że zależy Ci przede wszystkim na Waszej więzi i jesteś gotowa uszanować każdą jego reakcję.
Powodzenia!
Bożena Nagórska
Weronika Michalak
Kamila Grobelna
Dzień dobry,
To naturalne, że może Pani obawiać się powiedzenia o swoich uczuciach, szczególnie jeśli bardzo zależy Pani na tej relacji. Jednocześnie ukrywanie ich i ciągłe zastanawianie się „co by było, gdyby” również może być obciążające.
Warto najpierw sama ze sobą zastanowić się, czego Pani właściwie chce – czy bardziej zależy Pani na zachowaniu obecnej przyjaźni, czy na sprawdzeniu, czy między Wami mogłoby powstać coś więcej. Nie musi Pani od razu składać wielkiego wyznania. Można zacząć od spokojnej, szczerej rozmowy o tym, jak Pani odbiera tę relację.
Nie da się niestety zagwarantować, że powiedzenie o uczuciach niczego nie zmieni. Ale warto pamiętać, że jego reakcja nie jest czymś, nad czym ma Pani kontrolę. Ma Pani natomiast wpływ na to, czy będzie Pani postępować w zgodzie ze swoimi potrzebami i uczuciami.
Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna
Ida Bednarek
Proponuje zadanie sobie kilku pytań:
- Po co chcesz mu to powiedzieć?- Czy masz jakieś oczekiwania albo potrzeby, które są zwiazane z tym wyznaniem? Jakie ?- Czym dla Ciebie jest zakochanie, a czym przyjaźń. Co sie stało, że Twoje uczucia się zmieniły ?- Czy jesteście w relacjach romantycznych z kimś innym ? - Czy rozmawiacie ze sobą o emocjach ? - Co może zmienić w waszej relacji Twoje wyznanie?
Mówienie o swoich uczuciach jest trudne. Obawa przed odrzuceniem jest bardzo częstym czynnikiem, który wplywa na to czy chcemy się dzielić swoimi emocjami. Relacje w ktorych jest na to przestrzeń polegają na dojrzałości emocjonalnej po obu stronach. Emocje i uczucia w relacjach się zmieniają. Czasem przestajemy kogoś potrzebować, a czasem potrzebujemy bardziej.
Pozdrawiam ciepło,Ida Bednarek Certyfikowana Psychoterapeutka, Psycholożka, Diagnostka
Jagoda Jek
To, że boisz się powiedzieć przyjacielowi o swoich uczuciach, jest całkowicie zrozumiałe – szczególnie jeśli bardzo zależy Ci na tej relacji i obawiasz się, że coś się między Wami zmieni.
Nie musisz od razu składać wielkiego wyznania. Możesz najpierw zastanowić się, czego właściwie chciałabyś od tej relacji i czy widzisz z jego strony sygnały, że może postrzegać Cię podobnie. Jeśli zdecydujesz się powiedzieć, możesz zrobić to spokojnie i bez stawiania go pod presją, np. zaznaczając, że zależy Ci na Waszej przyjaźni i nie oczekujesz natychmiastowej odpowiedzi.
Warto też pamiętać, że powiedzenie o uczuciach nie oznacza automatycznie końca przyjaźni. Może być chwilowo niezręcznie, szczególnie jeśli on nie odwzajemnia Twoich uczuć, ale szczera rozmowa daje Wam możliwość ustalenia, co dalej.
Jeśli natomiast na ten moment sam lęk przed konsekwencjami jest bardzo silny, możesz dać sobie trochę czasu i obserwować, jak rozwijają się Twoje uczucia. Nie musisz podejmować decyzji pod wpływem emocji.
~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Zobacz podobne
Już nie wiem, jak sobie poradzić.
Chodziłam do psychologa, ale miałam wrażenie, że po paru miesiącach było tylko gorzej. A więc rozwodzimy się z Mężem, mamy małą Córeczkę. On cały czas myśli o mnie bzdury i uważa, że nastawiam Córkę przeciwko niemu. A jest odwrotnie, kiedy ona nie chce iść do niego, to ją wysłuchuję i tłumaczę, że Tatuś ją kocha i tęskni, że u niego będzie fajna zabawa i będzie wesoło. Córka przechodzi przez „mamoze” tylko z Mamą jest fajnie, a Mąż twierdzi, że to moja wina. Byliśmy razem wiele lat, byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, nagle on chciał rozwodu, ale żeby dalej być ze mną. Takie niezrozumiałe. Twierdził, że ma depresję, ale że psycholodzy i psychiatrzy (był u paru na może max 2-3 wizytach) twierdzą, że jest z nim wszystko porządku. Jego rodzina widzi, że jest z nim źle, że jest smutny i ma pusty wzrok, że śmiech jego jest taki sztuczny. Ale on twierdzi, że mu dobrze beze mnie. Odciął się od wszystkich, którzy próbowali mu przetłumaczyć, że widzą, że nie jest sobą, robi źle i będzie tego żałować. Odciął się nawet od swojej Matki, z którą zawsze był blisko. Chciał być ze mną w przyjaźni, ale ja tak nie potrafię. Jak wychodził z naszego domu i wracał do wynajmowanego mieszkania, widziałam, że robił to z ociąganiem i było mu smutno, tłumaczył, że ciężko mu odchodzić od dziecka, ale to nie tłumaczy tego, że jednak jak miał możliwość, to z chęcią rozmawiał ze mną sam na sam. Wszyscy widzieli i mówili, że ciągnie go do mnie. Ze smutkiem prosił, żebym nie robiła mu prezentów. Kiedy widział, że dalej go kocham, to wpadał w złość. Mówił wszystko, żebym się odkochała. W końcu stwierdziłam, że mam dość i ucięłam z nim kontakt.
On ma dalej kontakt z Córką i widuję ją (pomaga moja Mama). On jest ponoć wściekły, że nie ma ze mną kontaktu.
Próbował parę razy mnie sprowokować do kontaktu przez smsy. Za tydzień jest impreza urodzinowa naszej Córki i zobaczę go pierwszy raz od paru miesięcy, parę dni później jest rozwód. Bardzo się stresuje faktem, że znów go zobaczę, boję się cierpienia. Dalej go kocham i tęsknię za nim, nie wiem, jak sobie poradzić z tym. Ostatnio ktoś mi doradził hipnoterapie, ale nie wiem, czy rzeczywiście to działa.

