Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem zakochana w przyjacielu i boję się mu to powiedzieć - co zrobić, żeby nie zepsuć relacji?

Mam przyjaciela którego znam od jakiegoś czasu ale jestem w nim chyba zakochana, boję się mu to powiedzieć. Nie chcę wszystkiego zepsuć. Co mam zrobić
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Z tego co piszesz, pewności nie ma, może być to forma zauroczenia. Często zdarza się właśnie tak, że wydaje się komuś, że jest zakochany gdyż czuje się dobrze przy tej osobie, są motyle w brzuchu itd. To przychodzi nagle, ale również nagle może odejść, kiedy na horyzoncie pojawi się kolejna osoba. Wyznanie miłości może wiele zmienić w Waszych relacjach. Niekoniecznie na dobre. Wyznasz miłość i co dalej, jeżeli On tego nie czuje? Nie można się zakochać na siłę w innej osobie. A kiedy mu to powiesz, Wasze relacje mogą ulec a nawet jest to pewne, diametralnym zmianom. Ja bym powstrzymał się od takich wyznań. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Strach przed wyznaniem uczuć jest zrozumiały, szczególnie gdy bardzo zależy Ci na tej przyjaźni. Nie musisz jednak od razu składać wielkiego wyznania. Możesz najpierw delikatnie sprawdzić, jak on odbiera Waszą relację np. zaproponować spotkanie tylko we dwoje i zobaczyć, czy pojawia się z jego strony podobna bliskość.

Warto też zapytać siebie: czego bardziej się boję: jego odmowy czy utraty tej relacji przez pozostawanie w niedopowiedzeniu? Czasem szczera, spokojna rozmowa nie niszczy przyjaźni, tylko pozwala jej nadać nowy kształt.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

Maja Zarzycka

Maja Zarzycka

Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, może być trudne właśnie dlatego, że z jednej strony pojawiają się uczucia do bliskiej osoby, a z drugiej – obawa przed odrzuceniem, utratą relacji albo tym, że po wyznaniu uczuć wszystko się zmieni. W takiej sytuacji trudno czasem samodzielnie ocenić, czego właściwie chcemy i jakie ryzyko jesteśmy gotowi podjąć.

Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, czy powinna Pani powiedzieć przyjacielowi o swoich uczuciach. Warto natomiast najpierw przyjrzeć się temu, co Panią powstrzymuje, czego najbardziej się Pani obawia i czego sama Pani potrzebuje od tej relacji. Dopiero wtedy łatwiej podjąć decyzję, która będzie zgodna z Pani potrzebami, a nie wyłącznie z lękiem przed konsekwencjami.


Pozdrawiam,
Maja Zarzycka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witaj!

wyznanie uczuć przyjacielowi niesie ryzyko, ale ukrywanie ich na dłuższą metę bywa równie trudne dla relacji. Jeśli czujesz, że te emocje utrudniają Ci czysto przyjacielskie relacje, warto porozmawiać z nim szczerze i delikatnie, dając mu przestrzeń na oswojenie się z tą informacją. Najważniejsze to zaznaczyć, że zależy Ci przede wszystkim na Waszej więzi i jesteś gotowa uszanować każdą jego reakcję.

Powodzenia!

Bożena Nagórska

Weronika Michalak

Weronika Michalak

To, że boisz się powiedzieć o swoich uczuciach, jest zrozumiałe, szczególnie kiedy zależy Ci na tej relacji. Zanim zdecydujesz, czy mu o tym powiedzieć, spróbuj zastanowić się nad własną odpowiedzią na pytanie: „Czego tak właściwie się boję?”. Może to być odrzucenie, jego reakcja, strata przyjaźni lub coś zupełnie innego. Nie musisz się spieszyć. Możesz dać sobie przestrzeń, żeby zobaczyć, co naprawdę czujesz i czego potrzebujesz. A jeśli zdecydujesz się na szczerość, pamiętaj, że nie musi to być wielkie wyznanie, wystarczy, że spokojnie powiesz, że zauważyłaś, że Twoje uczucia zaczęły wykraczać poza przyjaźń. Ważne, żeby podejść do tej rozmowy z otwartością i spokojem 💛
Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Dzień dobry,

 

To naturalne, że może Pani obawiać się powiedzenia o swoich uczuciach, szczególnie jeśli bardzo zależy Pani na tej relacji. Jednocześnie ukrywanie ich i ciągłe zastanawianie się „co by było, gdyby” również może być obciążające.

Warto najpierw sama ze sobą zastanowić się, czego Pani właściwie chce – czy bardziej zależy Pani na zachowaniu obecnej przyjaźni, czy na sprawdzeniu, czy między Wami mogłoby powstać coś więcej. Nie musi Pani od razu składać wielkiego wyznania. Można zacząć od spokojnej, szczerej rozmowy o tym, jak Pani odbiera tę relację.

 

Nie da się niestety zagwarantować, że powiedzenie o uczuciach niczego nie zmieni. Ale warto pamiętać, że jego reakcja nie jest czymś, nad czym ma Pani kontrolę. Ma Pani natomiast wpływ na to, czy będzie Pani postępować w zgodzie ze swoimi potrzebami i uczuciami.

 

Pozdrawiam, psycholog Kamila Grobelna

Ida Bednarek

Ida Bednarek

Cześć,
Proponuje zadanie sobie kilku pytań:
- Po co chcesz mu to powiedzieć?- Czy masz jakieś oczekiwania albo potrzeby, które są zwiazane z tym wyznaniem? Jakie ?- Czym dla Ciebie jest zakochanie, a czym przyjaźń. Co sie stało, że Twoje uczucia się zmieniły ?- Czy jesteście w relacjach romantycznych z kimś innym ? - Czy rozmawiacie ze sobą o emocjach ? - Co może zmienić w waszej relacji Twoje wyznanie? 
Mówienie o swoich uczuciach jest trudne. Obawa przed odrzuceniem jest bardzo częstym czynnikiem, który wplywa na to czy chcemy się dzielić swoimi emocjami. Relacje w ktorych jest na to przestrzeń polegają na dojrzałości emocjonalnej po obu stronach. Emocje i uczucia w relacjach się zmieniają. Czasem przestajemy kogoś potrzebować, a czasem potrzebujemy bardziej. 
Pozdrawiam ciepło,Ida Bednarek Certyfikowana Psychoterapeutka, Psycholożka, Diagnostka 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, że boisz się powiedzieć przyjacielowi o swoich uczuciach, jest całkowicie zrozumiałe – szczególnie jeśli bardzo zależy Ci na tej relacji i obawiasz się, że coś się między Wami zmieni.

Nie musisz od razu składać wielkiego wyznania. Możesz najpierw zastanowić się, czego właściwie chciałabyś od tej relacji i czy widzisz z jego strony sygnały, że może postrzegać Cię podobnie. Jeśli zdecydujesz się powiedzieć, możesz zrobić to spokojnie i bez stawiania go pod presją, np. zaznaczając, że zależy Ci na Waszej przyjaźni i nie oczekujesz natychmiastowej odpowiedzi.

Warto też pamiętać, że powiedzenie o uczuciach nie oznacza automatycznie końca przyjaźni. Może być chwilowo niezręcznie, szczególnie jeśli on nie odwzajemnia Twoich uczuć, ale szczera rozmowa daje Wam możliwość ustalenia, co dalej.

Jeśli natomiast na ten moment sam lęk przed konsekwencjami jest bardzo silny, możesz dać sobie trochę czasu i obserwować, jak rozwijają się Twoje uczucia. Nie musisz podejmować decyzji pod wpływem emocji.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. To, że boi się Pani utraty tej relacji jest zrozumiałe. Nie musi Pani od razu mówić o zakochaniu. Warto najpierw przyjrzeć się temu, czego Pani oczekuje od tej relacji i czy widzi Pani z jego strony sygnały podobnego zainteresowania. Jeśli zdecyduje się Pani powiedzieć o swoich uczuciach, najlepiej zrobić to spokojnie, bez wywierania presji i z gotowością na różną odpowiedź.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Zdrada w związku - miłość bez zaufania, jak sobie z tym poradzić?
Byłam w związku pół roku, ale okazało się po moim odkryciu prawdy, że w między czasie partner kontynuował związek ze swoją partnerką, z którego rzekomo nie mógł się wyplątać. Wyszła cała afera,najpierw byłam ja u niej a później ona u mnie. Ale suma sum arum on wybrał mnie,wyprowadził się od niej, stanął na własne nogi i postanawia odbudować moje zaufanie. Nie wiem, co zrobić. Pomimo tego, co zrobił, dalej bardzo go kocham. Straciłam do niego zaufanie i ciężko mi z tym na ten moment. Chodzi jeszcze o to, że moja rodzina jest na niego wściekła, że oszukał mnie i ich i nie rozumieją mojego zachowania. Jest to zrozumiałe. Nie wiem, jak to pogodzić. On bardzo się teraz stara, a jest zawzięty bo twierdzi, że dzięki tym sytuacjom dostrzegł to, że jestem miłością jego życia. Pytanie jest czy taka osoba jest w stanie się zmienić?? I czy moje obawy względem akceptacji tego związku przez rodzinę są za bardzo emocjonalne?
Nie umiem poradzić sobie z prowadzeniem kontaktów międzyludzkich. Przejmuję się opinią, uważam siebie za odludka. Zaburza to moje studia.
Od ponad roku prokastrynuję i nie mogę się zmusić do rysowania, ostatnio nie mam siły nawet na inne pasje, zaczęłam studia, ale nie wiem czy dam radę, bo mam problemy w kontaktach z ludźmi czasem( nie umiem i boję się wyrażać własne zdanie, a gdy myślę o tym, żeby to zrobić to wali mi serce, często mówię wtedy, gdy się zmuszę do wyrażenia swojej opinii - wolniej, bo myślę w tym czasie, co ta osoba sobie myśli, czasem nawet ruchy mi się spowalniają, obraz mi się na parę sekund zamazuje, ale rzadko( gdy pracuję w żabce), czuję, że nigdzie nie pasuję, nie spotykam się ze znajomymi, bo jestem trochę odludkiem, objadam się ( ze stresu chyba),co mam zrobić?
Czuję się wyobcowana wśród rówieśników, nie mam wspólnych tematów do rozmowy
Czuję się inna... Wiem, że każdy jest inny, że każdy ma swoje coś, ale jest wiele rzeczy, które łączy ludzi. Widzę, że np. dziewczyny w pracy rozmawiają o biżuterii, o zakupach, o podróżach itd. Po prostu nie mam nic w tym temacie do powiedzenia. Nie lubię wydawać pieniędzy (choć czasami aż do przesady :(), ostatnio staram się żyć minimalistycznie, ale ogólnie chodzi o to, że nie mam o czym rozmawiać z ludźmi. Jednocześnie czuje też presję, bo nie postępuję tak jak w jakiś schematach. I to nie to, że źle się czuję w tym, jaka jestem i co robię. Ale i tak czuję się wyobcowana. Nie wiem, gdzie znaleźć swoje miejsce w świecie.
Problemy z koleżanką w pracy: jak sobie radzić z jej mściwością?
Cześć, potrzebuję od Was pomocy i w ogóle jaką postawę przyjąć? Pracuje w jednym z większych urzędów. Mam dobry kontakt z wieloma pracownikami, nie jestem osobą konfliktową. Koleżanka z działu próbowała się ze mną bardzo zakumplować, ale to już nawet tak na stopie prywatnej, mimo różnicy wieku między nami. Miałyśmy bardzo dobrą relację. Pewnego dnia koleżanka narobiła syfu (nie chce wdawać się tu w szczegóły), ja o niczym nie wiedziałam. Mogła wylecieć z pracy. Byłam przesłuchiwana na drugi dzień przez komisję i w tej rozmowie moja postawa była bardzo neutralna. Nie powiedziałam na nią nic złego. Ona poszła na kilka dni na L4. Nie wiem czy poniosła jakieś konsekwencje, ale koniec końców sytuacja wygląda tak, że teraz mści się na mnie za to, że nie stanęłam w jej obronie. Nastawia pracowników przeciwko mnie, ucieka ode mnie, nie odzywa się nawet jeżeli chodzi o służbowe sprawy. Wstawia na fb jakieś posty o fałszywych ludziach (sądze, że to mnie dotyczy), obgaduje mnie. Jak wróciłam po urlopie do pracy to wszystkie moje segregatory i teczki na których pracuje były przełożone z półek na podłogę... Myślałam że to chwilowe, ale sytuacja ciągnie się już ok 3-4 miesiące. Próbowałam z nią rozmawiać sam na sam, ale ona nie wykazuje chęci rozmowy, unika mnie. Czasem są "spokojniejsze" dni, ale czasem to przybiera na sile. Przełożony zbagatelizował sprawę i powiedział "przejdzie jej", ale babka jest mściwa.
Jak uratować 36-letnie małżeństwo, gdy mąż twierdzi, że już nie kocha - poradnik bez terapii par
Jak uratować małżeństwo po 36 latach gdy mąż twierdzi że już mnie nie kocha Jestem z mężem już 36 lat razem. Trzy miesiące temu oświadczył mi, że już mnie nie kocha. Jego miłość przez te wszystkie lata była ogromna, to ja byłam bardziej zdystansowana, nie przytulałam się lub robiłam to rzadko. Miłość do męża wyrażałam bardziej w codziennych pracach domowych. Mąż twierdzi, że przez moje działanie myślał, że go nie kocham. Bał się powiedzieć mi wcześniej, że traci uczucia. Cały czas płacze, że poniósł klęskę w naszej relacji. Co mam robić? On nie wierzy w terapię. Chcemy ratować ten związek, niestety terapia par odpada...Oboje czujemy się samotni. Mąż niestety źle reaguje na próby zbliżenia typu głaskanie ,przytulić chce się ale tylko na moment. Niestety myśli że ja udaję i robię to z przymusu żeby go przekonać do swojej miłości. Oboje potrzebujemy bliskości ale on noe może się przełamać. Śpimy osobno ,mąż twierdzi że w tej sytuacji tak będzie najlepiej.Czujemy się samotni będąc ranem. Teraz jedziemy na wakacje do Rzymu, później zaplanowaliśmy tydzień wyjazdu w Polsce ,każde z nas osobno. Co robić?Jakieś sugestie? Z góry dziękuję za odpowiedź.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.