Terapia poznawczo-behawioralna – czy to dla mnie?

Psychoterapia
Autor:Marta Cich
Czas czytania10 min
Opublikowano07.03.2021

Szukasz nurtu odpowiedniego dla siebie? A może przeczytałeś/aś już artykuł o głównych nurtach terapeutycznych i wiesz, że terapia poznawczo-behawioralna (CBT) to dokładnie to, czego szukasz? Albo po prostu chcesz poznać ją lepiej? Z tego artykułu dowiesz się, jakie były początki CBT, jakie są jej zasady i jak wyglądają sesje. Oprócz tego poznasz model poznawczy i cechy, które dobry terapeuta powinien posiadać.

Jak powstała?

Zacznijmy od początku, czyli od historii. Skąd wzięła się terapia poznawczo-behawioralna? Początki jej sięgają lat 50. XX wieku. Od tego czasu nurt ten bardzo się rozwinął, został gruntowanie przebadany i dowiedziono, iż jest pomocny w różnorodnych problemach i zaburzeniach natury psychicznej. Właściwie poprawniejsze jest mówienie nie o terapii, a terapiach poznawczo-behawioralnych, ze względu na mnogość jej form, które mają wspólne cechy oraz dla podkreślenia tego, w jaki sposób ewoluowała na przestrzeni dekad. Mimo wszystko, na potrzeby tego artykułu będę posługiwać się liczbą pojedynczą i mówiła o terapii. Możemy wyróżnić w niej trzy fale.

Pierwsza fala CBT

Skupiona była na teorii behawioralnej. Czerpała ona z badań nad zachowaniami zwierząt, prowadzonych przez takich badaczy jak Pawłow, Skinner czy Thorndike. To z tego czasu pochodzi również teoria społecznego uczenia się Bandury. Terapia behawioralna opiera się paradygmacie bodziec-reakcja wraz z analizą behawioralną. Jej głównym celem była modyfikacja zachowania. Skupiała się na warunkowaniu klasycznym i instrumentalnym, które jest podstawą technik używanych w leczeniu zaburzeń lękowych

Druga fala CBT

Od niej można mówić o podejściu poznawczym. W powstaniu terapii poznawczych brali udział Ellis, Beck i Meichenbaum, którzy działali od siebie niezależnie. Terapie tej fali są oparte na modelu ABC Ellisa. Według niego wydarzenia aktywizujące (A) nie są bezpośrednią przyczyną konsekwencji emocjonalnych (C). Odpowiedzialne są za nie interpretacje (B). Koncepcja ta ewoluowała na przestrzeni lat, a obecnie używany model zaprezentowany jest poniżej.

Za niekwestionowanego twórcę terapii poznawczej uznaje się Aarona Becka. Zmienił on postrzeganie depresji i jej koncepcję oparł na triadzie poznawczej (negatywne myśli o sobie, świecie i przyszłości), kluczowych schematach i zniekształceniach poznawczych. Sposoby powstawania dysfunkcjonalnych schematów oraz metody radzenia sobie z nimi ujęte zostały w koncepcji Younga, czyli terapii skoncentrowanej na schematach (SFT). Jest to teoria z pogranicza drugiej i trzeciej fali, ponieważ kładzie nacisk na struktury poznawcze, ale jej techniki są bliższe trzeciej, w której najważniejsze jest doświadczanie i praca na emocjach.

Trzecia fala CBT

W najmłodszej generacji terapii poznawczo-behawioralnej akcent z formy treści poznawczych i ich zmieniania przesuwany jest na funkcje stanów psychologicznych i konteksty, w jakich występują. Czasem po prostu klasyczna terapia poznawczo-behawioralna nie wystarcza i potrzeba czegoś więcej. Terapie z tej fali są różnorodne, podkreślają: znaczenie relacji terapeutycznej, duchowości, związków emocjonalnych, wyznawanych wartości i technik uważności. Trzecia fala poszerzyła spektrum technik terapeutycznych użytecznych w wymagających zaburzeniach psychicznych, takich jak osobowość borderline czy nawracające zaburzenia depresyjne. Do najbardziej znaczących można zaliczyć: terapię opartą na akceptacji i zaangażowaniu (ACT), terapię poznawczą opartą na uważności (MBCT), dialektyczną terapię behawioralną (DBT), terapię ukierunkowaną na współczucie (CFT) oraz psychoterapię opartą na analizie funkcjonalnej (FAP). Niekiedy zalicza się też do niej wcześniej wspomnianą terapię schematów. Niebawem na naszym blogu ukaże się artykuł szerzej opisujący terapie z trzeciej fali.

Jakie są podstawowe zasady terapii poznawczo-behawioralnej?

To, że terapia powinna być zawsze dopasowana do potrzeb klienta, jest oczywiste. Jednak istnieją pewne ogólne zasady, które są podstawą terapii w przypadku wszystkich osób i są one następujące:

Zasada 1. Opiera się na bezustannie ewoluującym opracowaniu problemów klienta oraz konceptualizacji jego funkcjonowania w kategoriach poznawczych. 

Terapeuta dokonuje opisu problemu pacjenta na podstawie danych przez niego dostarczonych na pierwszym spotkaniu i jest on doskonalony przez cały okres trwania terapii. Proces konceptualizacji polega na integracji danych zebranych z: diagnozy, badania stanu psychicznego, badań dodatkowych, informacji pochodzących od rodziny. Jest ona budowana w atmosferze współpracy klient-terapeuta, uzgadniana z nim i przedstawiana mu w odpowiednich momentach. Omówienie jej ma charakter psychoedukacyjny. Konceptualizacja jest początkiem procesu terapii, jego fundamentem, pozwala na rozpoznanie wzorca poznawczego i to od niej zależy dobór interwencji oraz technik. Nie może w niej zabraknąć czynników, które problem podtrzymują, jak i mocnych stron klienta.

Zasada 2. Wymaga silnego przymierza terapeutycznego.

Przymierze to związek klienta z terapeutą. Jest on oparty na wzajemnym zaufaniu i zaangażowaniu. Jest warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym. Dobra relacja to taka, która korzystnie wpływa na efekty terapii. Po czym poznać, że jest dobra? Czynnikami, które na nią wskazują to: akceptacja klienta jako osoby, empatia ze strony terapeuty, podzielanie podobnego poglądu na cele terapii, autentyczność i spójność terapeuty.

Zasada 3. Podkreśla znaczenie współpracy i aktywnego uczestnictwa klienta.

Terapia to praca zespołowa – terapeuta razem z klientem ustalają, nad czym będą pracować danego dnia, jak często powinni się spotykać i jaką pracę osobistą ma klient na czas pomiędzy sesjami. Zazwyczaj na początku terapii to terapeuta jest bardziej aktywny i nadaje jej kierunek. W miarę poprawy kondycji psychicznej klienta i nabywania umiejętności, to on zachęcany jest do bardziej czynnego udziału. Terapeuta jest ekspertem od mechanizmów powstawania problemu oraz technik, klient zaś jest ekspertem w dziedzinie własnych trudności, przekonań i przeżyć. Praca każdego z nich jest niezbędna do osiągnięcia celów terapii.

Zasada 4. Ma być ograniczona w czasie. 

Etapy i czas trwania terapii są określone poprzez cele, które ustalane są na początku terapii i w trakcie niej aktualizowane. W zależności od diagnozy i problemu terapia może być krótkoterminowa (krótsza niż rok) lub długoterminowa, podzielona na etapy. Tą drugą można traktować jako sekwencję terapii krótkoterminowych, bowiem każdy z etapów ma na celu rozwiązanie określonego problemu. 

Zasada 5. Kładzie na początku nacisk na teraźniejszość.

W tym nurcie zakłada się, że jedyne, do czego mamy dostęp to „tu i teraz”. Terapię zaczyna się od analizy aktualnych problemów, niezależnie od diagnozy. Przeszłość ma znaczenie w dwóch przypadkach – kiedy klient wyraża chęć do jej zgłębiania oraz w momencie, gdy cofnięcie się i zrozumienie wydarzeń z dzieciństwa jako źródeł obecnych przekonań może pomóc w zidentyfikowaniu sztywnych schematów myślenia. Czasem niezbędne jest dojście do powodów przeżywanych trudności, ich analiza i omówienie doświadczeń, przez które klient nauczył się danego sposobu myślenia czy reagowania. W terapii poznawczo-behawioralnej najważniejsza jest poprawa aktualnego i przyszłego funkcjonowania klienta.

Zasada 6. Ma charakter edukacyjny – uczy pacjenta, jak być własnym terapeutą i podkreśla znaczenie zapobiegania nawrotom. 

W trakcie terapii klient uczy się jak: rozpoznawać i podważać myśli automatyczne, regulować emocje, wcielać zmiany w życie i stwarzać im warunki do zaistnienia, kształtować nowe przekonania, rozpoznawać nawyki, które stanowią utrudnienie w realizacji celów i zmieniać je, a także umiejętnie radzić sobie z problemami. Dzięki terapii staje się on swoim „własnym terapeutą” i łatwiej będzie mu stawiać czoła trudnościom w przyszłości. Bardzo ważne jest, aby klient od pierwszego spotkania notował najważniejsze treści, tak aby mógł wykorzystywać je nie tylko pomiędzy sesjami, ale także w przyszłości po zakończeniu terapii.

Zasada 7. Jest zorientowana na cel i koncentruje się na problemie.

Jeśli terapię rozumiemy jako metodę leczenia, to celem jej będzie zidentyfikowanie problemu i znalezienie panaceum na „dolegliwość”. Określenie celów jest wspólną decyzją terapeuty i klienta, choć najważniejsze zdanie ma tu oczywiście klient. Współpraca jest kluczem. Sposoby jak dojść do celu i problemy, które można napotkać na drodze do niego, są omawiane w toku terapii. Cele na bieżąco są także uaktualniane. Mogą nim być zmniejszenie lub usunięcie dyskomfortu związanego z jakimś objawem w przypadku określonej diagnozy, ale również zmiana stylu życia czy rozwój osobisty.

Zasada 8. Uczy pacjenta rozpoznawać, analizować i podważać dysfunkcjonalne myśli oraz przekonania. 

Każdy z nas, tak jak i każdy klient ma setki myśli automatycznych w ciągu dnia, które wpływają na jego nastrój, zachowanie i objawy fizjologiczne. Terapeuta pomaga klientowi w rozpoznaniu głównych treści poznawczych oraz przyjęciu bardziej przystosowawczego i realistycznego nastawienia, które bezpośrednio prowadzi do lepszego samopoczucia. O tym, czym są negatywne myśli automatyczne, przeczytacie za chwilę.

Zasada 9. Wykorzystuje wiele technik mających na celu zmianę wzorców myślenia, emocji i zachowań. 

Jak już wcześniej wspomniałam to, jakich technik użyje terapeuta, związane jest z konceptualizacją danego problemu klienta. Terapeuci mają do dyspozycji cały arsenał odpowiednich technik ukierunkowanych na specyficzne zaburzenia. Stosują techniki poznawcze, które mają na celu np. dojście do prawdy, poszerzanie perspektywy, podważanie i zmianę dysfunkcjonalnych myśli czy przekonań. Oprócz nich używają technik behawioralnych takich jak eksperymenty behawioralne, techniki wyobrażeniowe, aktywizacja behawioralna i inne. Terapeuci poznawczo-behawioralni czerpią również czasem z technik innych nurtów terapeutycznych.

Zasada 10. Sesje są ustrukturyzowane.

Trzymanie się pewnego porządku na każdej sesji zwiększa jej skuteczność. Również dzięki tej strukturze proces terapeutyczny jest bardziej zrozumiały dla klientów i przyczynia się do zwiększenia prawdopodobieństwa, iż po zakończeniu terapii będą umieli samodzielnie ją kontynuować.

Jak wyglądają sesje?

Choć zaburzeń i problemów, z jakimi klienci zgłaszają się na terapię, jest wiele, porządek sesji terapeutycznych jest podobny w większości przypadków. Oczywiście mogą występować różnice między interwencjami w zależności od potrzeb.

Na początku każdej sesji odnawia się przymierze terapeutyczne, dokonuje sprawdzenia nastroju, objawów i wydarzeń w życiu klienta w czasie od poprzedniej sesji, a następnie prosi go, aby nazwał problemy, których rozwiązanie jest dla niego w danym momencie najważniejsze. Trudności te mogą być problemami, które pojawiły się w ciągu tygodnia lub pojawią się w nadchodzących tygodniach i dopiero się ich spodziewa. 

Następnie terapeuta sprawdza, czy klient wykonał pracę osobistą z poprzedniego tygodnia i omawia ją z nim. Przechodzi do zbierania danych dotyczących problemu, jakim klient chce się zająć na spotkaniu, dokonuje jego poznawczej konceptualizacji (pyta o myśli, emocje, zachowania z nim związane) oraz wspólnie z nim obmyśla strategię rozwiązania danej trudności. Po omówieniu problemu i ustaleniu wspólnie pracy osobistej z nim związanej przechodzi do kolejnego problemu i powtarza procedurę. 

Pod koniec sesji terapeuta i klient dokonują podsumowania poszczególnych punktów struktury sesji, po czym terapeuta prosi o informacje zwrotne. Prośba o nie najczęściej jest wyrażana w postaci pytań: „Co pan/i pomyślał/a o tej sesji? Czy cokolwiek pana/panią zaniepokoiło lub uważa pan/i, że coś źle zrozumiałem? Czy jest coś, co chciałby/chciałaby pan/i zrobić inaczej następnym razem?”.

Należy wspomnieć, iż od reguły istnieje wyjątek. Tym wyjątkiem jest pierwsza sesja, nazywaną sesją diagnostyczną. Podczas niej oprócz wstępnej konceptualizacji, możliwe jest:

  • określenie, czy dany terapeuta będzie odpowiedni dla klienta

  • ustalenie, czy będzie mógł on poświęcić mu wystarczająco dużo czasu (niektórzy klienci potrzebują częstszych spotkań niż raz w tygodniu)

  • określenie, czy potrzebne jest dodatkowe leczenie lub pomoc medyczna (np. leczenie farmakologiczne)

  • nawiązanie przymierza terapeutycznego z klientem

  • rozpoczęcie zapoznawania pacjenta ze strukturą i przebiegiem terapii

  • rozpoznanie ważnych problemów i wyznaczenie ogólnych celów terapii.

Proces diagnozowania może trwać od jednego do pięciu spotkań. Jak wcześniej wspomniałam, diagnoza jest omawiana razem z klientem podczas sesji terapeutycznej.

A jak wygląda typowy schemat całego procesu terapeutycznego? Agnieszka Popiel i Ewa Pragłowska w „Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej. Teoria i praktyka” (2008) przedstawiły ramowy plan postępowania w terapii, który wygląda następująco:

Etap I

  1. Diagnoza kliniczna. Ocena kliniczna problemu, badanie stanu psychicznego klienta.

  2. Konceptualizacja problemu.

  3. Określenie celów terapii.

 Etap II

  1. Określenie czasu poświęconego realizacji każdego z celów.

  2. Zaplanowanie technik pracy nad realizacją każdego z celów.

  3. Interwencje nastawione na realizację celów – zmniejszenie intensywności lub wyeliminowanie problemów kluczowych.

  4. Ocena skuteczności zastosowanych technik pracy terapeutycznej.

 Etap III

  1. Zapobieganie nawrotom.

  2. Ocena skuteczności terapii.

  3. Zakończenie terapii.”

Model poznawczy

Jedną z pierwszych rzeczy, z którą klient spotyka się podczas sesji i która jest podstawą dalszej pracy to model poznawczy. Zakłada on, iż nasze emocje, zachowania i fizjologia pozostają pod wpływem percepcji zdarzeń, które mają miejsce w naszym życiu. Ważne jest, aby podkreślić, iż nie sytuacja sama w sobie powoduje uczucia z nią związane, ale jej interpretacja

Czytając ten artykuł, część z Was pomyśli „To ma sens, to chyba nurt dla mnie” i poszuka terapeuty dla siebie, innym przejdzie przez głowę myśl „Beznadziejny artykuł, jest zdecydowanie zbytnim uproszczeniem całej terapii” i poczuje rozczarowanie, nie będzie czytać dalej. Jeszcze inni pomyślą „To wydaje się interesujące, chcę dowiedzieć się więcej”, zaciekawi ich treść i zaczną szukać więcej informacji o terapii poznawczo-behawioralnej. 

Jak widzicie jeden artykuł, a możliwości interpretacji można by wymyślić dziesiątki, za czym idzie wachlarz emocji i zachowań. Ale co się dzieje w Waszym umyśle podczas jego czytania? Podczas tej czynności, jak i każdej innej, możemy wyróżnić dwa poziomy myślenia. 

Część umysłu skupia się na treści i informacji zawartych w artykule – zajmuje się rozumieniem i integracją informacji. Pozostała część umysłu podsyła pewne szybkie, czasem niezauważalne, oceniające myśli. 

Mowa tu o myślach automatycznych, które współwystępują z bardziej jawnym strumieniem myśli. Pojawiają się w danej sytuacji natychmiastowo, niezależnie od naszej woli. Wyzwalają je bodźce wewnętrzne (potok myśli, wyobrażenie, wspomnienie, marzenie senne/na jawie, emocja, doświadczenie psychiczne/fizjologiczne) lub zewnętrzne (zdarzenie/seria zdarzeń, zachowanie). Mogą przybierać formę obrazu lub wyobrażenia, są szybkie, krótkie, wręcz niezauważalne. Zauważyć najczęściej udaje się dopiero nam emocje lub zachowania, które powodują. Dzięki ćwiczeniu zadawania sobie pytania „Jaka myśl przyszła mi właśnie do głowy?”, można z czasem łatwo przenieść je do sfery świadomości. Podczas terapii terapeuta uczy klienta, jak rozpoznawać myśli, oceniać ich prawomocność i zamieniać je na bardziej pomocne. 

Należy pamiętać, że myśli to nie fakty, nie należy przyjmować ich bezkrytycznie. Choć wydają się nam one wiarygodne, szczególnie gdy dotyczą nas samych i idą za nimi silne emocje, mogą zniekształcać rzeczywistość. Myśli automatyczne jak i zniekształcenia dotyczą nas wszystkich, natomiast każde zaburzenie psychiczne ma specyficzne dla siebie treści myśli automatycznych. Nasuwa się teraz pytanie – skąd się te myśli biorą w naszym umyśle? Dlaczego jedna osoba interpretuje taką samą sytuację w zupełnie inny sposób niż druga? 

Odpowiedzialne są za to schematy poznawcze. Mają one za zadanie nadawać znaczenia zdarzeniom, poprzez kierowanie procesami uwagi, percepcji oraz pamięci. Ułatwiają nam szybką analizę, ocenę, wybór strategii i możliwość adaptacji do otoczenia. Składają się na nie przekonania, nasycone są emocjami i osadzone we wspomnieniach. Dysfunkcyjne schematy stanowią czynnik podatności na zaburzenia emocjonalne. Wiele schematów pozostaje poza naszą świadomością, są częścią tzw. wiedzy utajonej. Dostęp do niej wymaga pracy, w czym terapia jest niezwykle pomocna. 

Wchodząc głębiej wiedzy utajonej - przekonania kluczowe, rdzenne definiują naszą tożsamość oraz stanowią utrwaloną i spójną wiedzę o sobie, swoich relacjach z ludźmi i światem. Kształtują się na podstawie wcześniejszych doświadczeń, najczęściej tych z dzieciństwa. Są tak podstawowe, że z reguły nigdy ich nie wypowiadamy, nawet sobie samemu/samej. Mamy je za prawdy absolutne, które mówią nam „jaka jest rzeczywistość”. Najczęściej wyrażane są formie bezwarunkowej, jako kategoryczne stwierdzenia. Schematy dotyczące ja mogą brzmieć następująco – „Jestem głupi/dziwny/niewarty miłości”, „Jestem osobą, którą warto kochać/szanować/lubić”. Przekonania rdzenne dotyczące ludzi często przybierają formę zdań – „Ludzie są dobrzy z natury”, „Ludzie krzywdzą”, a te dotyczące świata – „Świat jest nieprzewidywalny/pełen zagrożeń/niespodzianek”. To oczywiście tylko przykłady, każdy z nas ma inne „prawdy” w sobie. 

Gdy schemat jest aktywowany pod wpływem danej sytuacji, skupiamy się na ogół na informacjach potwierdzających jego prawdziwość, pomijając to, co jest z nim sprzeczne. W rezultacie podtrzymujemy dane przekonanie, niezależnie od tego, czy jest ono adekwatne i funkcjonalne, czy też nie. 

Nieco bardziej powierzchowne są przekonania pośredniczące. Są to przekonania wyuczone w trakcie życia, kierują one naszym działaniem i oczekiwaniami wobec ludzi i świata. 

Mogą przybierać formę:

  • założeń warunkowych – „Jeśli będę osiągać sukcesy, to będę warty/a miłości”, „Jeśli pokażę słabość, to mnie skrzywdzą”, „Jeśli będę potrzebny/a, to nie zostanę odrzucony/a”

  • postaw – „Najgorsze co może być, to bycie przeciętniakiem”, „Samotność jest straszna”

  • zasad życiowych –  „Bądź czujny/a”, „Nie ufaj mężczyznom/kobietom”, „Bądź zawsze miły/a”.

Najsilniej utrzymujące się to te wyuczone bardzo wcześnie, często pod wpływem osób znaczących jak rodzice i inne bliskie osoby. Część z nich utrzymuje się przez całe życie, część ulega zmianie w trakcie dorastania oraz nabywania nowych doświadczeń życiowych. 

Przekonania kluczowe i pośredniczące mają za zadanie wyjaśniać nam świat, bowiem już od najmłodszych lat staramy się zrozumieć otaczające nas środowisko. Przekonania mogą różnić się funkcjonalnością oraz adekwatnością. To, co działało wcześniej, może nie działać teraz. 

Z pomocą przychodzi terapia poznawczo-behawioralna – dzięki terapeucie klient może oduczyć się dysfunkcjonalnych przekonań oraz nabyć nowe, bardziej adekwatne i pomocne, bliższe rzeczywistości.

Cechy dobrego terapeuty

O tym, jakich zasad powinno się przestrzegać w terapii, napisałam wyżej, ale zasady, struktura i wiedza to nie wszystko. Terapeuta to przede wszystkim człowiek, a to czy nam odpowiada to oczywiście subiektywna kwestia. Przedstawiam Wam spis bardziej obiektywnych czynników, które sprawiają, iż terapia jest bardziej skuteczna. Dobrego terapeutę poznasz po:

  • budzeniu zaufania (podobno jesteśmy w stanie ocenić to w ciągu 50 milisekund)

  • posiadaniu zestawu umiejętności interpersonalnych – okazuje on ciepło, akceptację oraz empatię

  • budowaniu przymierza terapeutycznego – ważne dla niego jest wspólne ustalenie celów i zgodne dążenie do nich

  • jasnego sposobu tłumaczenia, na czym polegają i z czego wynikają objawy, z którymi klient się zmaga

  • wzbudzaniu pewności, że jest się „w dobrych rękach” – wie, dokąd zmierza i ufa swoim metodom, utrzymuje w kliencie poczucie, iż terapia przyniesie dobry skutek

  • elastycznym dostosowywaniu stylu pracy do specyfiki konkretnego klienta

  • ocenianiu razem z klientem efektów, sprawdzając poprawę stanu pod wpływem terapii

  • opieraniu swojej pracy na aktualnej i najnowszej wiedzy potwierdzonej badaniami klinicznymi

  • świadomości, że jego własne problemy, mogą wpływać na jego pracę – jest uważny na wszelkie zakłócenia w procesie i bierze udział we własnej psychoterapii

  • uczestniczeniu w profesjonalnych szkoleniach, posiadaniu certyfikat psychoterapeuty lub dążeniu do jego uzyskania oraz poddawaniu swojej pracy stałej superwizji.

Oprócz tych obiektywnych czynników sporo osób ceni sobie to, gdy terapeuta jest sympatyczny, entuzjastyczny, pogodny, charyzmatyczny, dowcipny czy emanujący pozytywną energią. Dla niektórych osób ważne jest to, aby miał miły głos, a przebywanie z nim sprawiało im przyjemność. Zdecydowanie, prezentowanie się jako silna i radząca sobie osoba to również ważne cechy. Najskuteczniejsi terapeuci to ci, którzy odznaczają się zdrowiem psychicznym oraz umiejętnością radzenia sobie z własnymi problemami osobistymi.

Mam nadzieję, że choć trochę rozjaśniłam Wam specyfikę terapii poznawczo-behawioralnej albo chociaż zasiałam ziarno ciekawości nią. Pamiętajcie, iż szukanie nurtu i terapeuty dla siebie może trochę potrwać. Pomóc może w tym Wam nasz portal, na którym znajdziesz specjalistów pracujących w różnych nurtach terapeutycznych, w tym również poznawczo-behawioralnym.

Często pierwsza sesja terapeutyczna jest porównywana do randki, co należy traktować z przymrużeniem oka. Chodzi o to, żeby sprawdzić, czy „zaiskrzy” i zdecydować, czy to właśnie przed tym człowiekiem chcesz się otworzyć i dać mu dostęp do kawałka swojego świata i samego siebie. Te poszukiwania to jednak wysiłek, który procentuje. Gra jest warta świeczki. 

Bibliografia

  • Beck, J.S. (2012). Terapia poznawczo-behawioralna. Podstawy i zagadnienia szczegółowe. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

  • Popiel, A., Pragłowska, E. (2008). Psychoterapia poznawczo-behawioralna. Teoria i praktyka. Warszawa: Wydawnictwo PARADYGMAT.

  • Śliwerski, A. (2016). Trzy generacje terapii poznawczo-behawioralnych – rozwój i założenia teoretyczne. Acta Universitatis Lodziensis. Folia Psychologica, 20, 5-30.

  • https://www.apa.org/monitor/2011/10/psychotherapy


Jeśli interesuje Cię terapia poznawczo-behawioralna, na portalu TwójPsycholog znajdziesz terapeutów pracujących w nurcie CBT.

Szukasz pomocy psychologicznej?

Znajdź sprawdzonych psychologów i psychoterapeutów na naszej platformie i łatwo umów wizytę
therapistAvatar

Marta Cich

Psycholożka, specjalność kliniczna. Ukończyła Stosowaną Analizę Zachowania na SWPS. Uczy się w 4-letniej Szkole Psychoterapii w nurcie poznawczo-behawioralnym. Udziela terapii w Centrum Psychoterapii Bez Granic i przez twojpsycholog.pl.

Mogą cię zainteresować