Reakcja Twojej córki była w pełni naturalna dla jej typu wrażliwości.
To, że córka rozmawia z sąsiadami czy robi zakupy, pokazuje, że nie ma problemu z samymi umiejętnościami społecznymi (nie ma tu zaburzeń). Różnica polega na środowisku.
U babci, w sklepie, na basenie: Zasady są jasne, sytuacja jest przewidywalna, bodźców jest mniej, a dorośli dają poczucie bezpiecznej ramy.
Zabawa we dwoje jest bezpieczna i czytelna. Trzecia osoba to zmiana dynamiki, nieprzewidywalność, konieczność dzielenia uwagi
Zaakceptuj, że ona na placu zabaw zbiera listki i mrówki to jej sposób na regulację układu nerwowego, kiedy jest przebodźcowana.
Córka miała pełne prawo płakać. Nastąpiła zmiana (połączone grupy), która dla dziecka o jej konstrukcji psychicznej jest jak małe trzęsienie ziemi. Stała przy zjeżdżalni, bo to był jej „bezpieczny punkt bazowy”.
Z Twoją córką wszystko jest w porządku. Jest mądrym wrażliwcem, który w przedszkolu wkłada ogromny wysiłek w to, by sprostać rówieśniczemu światu.