📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach
W badaniach nad najcięższą postacią abulii ludzie nie potrafią rozpocząć czynności sami, ale wykonują ją, gdy impuls przyjdzie z zewnątrz. Z tej jednej właściwości wynika prawie wszystko, co warto zmienić w codziennym kontakcie.
Levy i Dubois, opisując najcięższy wariant abulii, zwrócili uwagę na coś, co z zewnątrz wygląda jak sprzeczność. Osoba nie jest w stanie samodzielnie uruchomić myśli ani działania, a jednocześnie zachowuje względnie sprawną zdolność do zachowań wywołanych bodźcem z zewnątrz.
Innymi słowy: wewnętrzny start jest zepsuty, zewnętrzny nadal działa.
Jeśli obserwujesz kogoś, kto godzinami siedzi bezczynnie, a potem wstaje i normalnie robi zakupy, gdy ktoś przyjdzie i zaproponuje wspólne wyjście, to nie jest dowód na to, że „jak chce, to potrafi". To jest podręcznikowy obraz uszkodzonego mechanizmu inicjowania.
Zachęta jest komunikatem skierowanym do chęci. W abulii to właśnie chęć nie generuje się sama, więc komunikat trafia w element, który nie odpowiada.
Chern Yi Marybeth Chang z zespołem z Uniwersytetu w Nottingham przeprowadziła wywiady z opiekunami osób z otępieniem i apatią. Jedna z badanych podsumowała to zdaniem, które warto zapamiętać: „Nie mogę ciągle marudzić i marudzić. To dla niego za dużo". Naciskanie podnosiło napięcie i nie uruchamiało działania.
Ta sama praca pokazuje drugą stronę: opiekunowie, którzy próbowali wyjaśniać apatię lenistwem albo złą wolą, przeżywali więcej frustracji, a relacja się psuła. Interpretacja objawu wpływa na to, jak wygląda dzień w tym domu, w stopniu porównywalnym z samym objawem.
Najbardziej praktyczne spostrzeżenie z badania Chang dotyczy formy propozycji. Jedna z opiekunek zauważyła, że skuteczniej jest po prostu zabrać męża na wyjście, niż go o to pytać, bo, jak powiedziała, „wiem, że gdybym zapytała, powiedziałby nie, nie chce mi się".
To nie jest zachęta do ignorowania czyjejś woli. To rozróżnienie między pytaniem o gotowość, które w abulii prawie zawsze dostanie odpowiedź odmowną, a rozpoczęciem czynności, w którą można się włączyć.
Praktycznie wygląda to tak:
Zamiast „może wyjdziesz dziś na spacer?" powiedz „idę teraz na dwadzieścia minut, chodź ze mną".
Zamiast „musisz coś zjeść" postaw talerz na stole i usiądź obok.
Zamiast „umów się wreszcie do lekarza" usiądź razem i wykonaj telefon przy tej osobie.
Zamiast pytać o plany na tydzień, zaproponuj jedną konkretną porę jednej konkretnej czynności.
Skoro impuls wewnętrzny zawodzi, rolę startu przejmuje powtarzalny rytm dnia. Stała pora posiłku, stała pora wyjścia, ten sam dzień tygodnia na zakupy. Rutyna działa jak zewnętrzny sygnał, który nie wymaga za każdym razem czyjejś obecności.
W badaniu Chang opiekunowie opisywali także szukanie czynności, która „jeszcze zapala iskrę", i wracanie do niej. To dobra strategia, ale wymaga cierpliwości: sprawdza się metodą prób, nie rozmową o preferencjach, bo preferencje w abulii bywają nieosiągalne dla samej osoby.
Ważny warunek: stopniuj. Zaczynanie od dwudziestominutowego spaceru zamiast od godzinnego wyjścia zwiększa szansę, że czynność w ogóle się wydarzy.
Są sytuacje, w których wsparcie w domu nie wystarczy i trzeba iść do lekarza, nawet jeśli osoba, której to dotyczy, nie widzi problemu.
Nagły początek objawów, zwłaszcza u osoby po pięćdziesiątce, u której wcześniej nic takiego nie występowało.
Objawom towarzyszą trudności z mową, pamięcią, orientacją albo poruszaniem się. Apatia dotyczy około 34,6 procent osób po udarze, a to najczęściej niesprawdzany trop.
Objawy pojawiły się lub nasiliły po włączeniu leku przeciwdepresyjnego albo po podniesieniu dawki.
Osoba przestała jeść, pić albo dbać o podstawową higienę.
W abulii samoocena jest zwykle zaniżona, więc to bliscy dostarczają opisu objawów. Zapisz przez dwa tygodnie, ile czynności dana osoba rozpoczęła sama, a ile po impulsie z zewnątrz. Taka notatka jest na wizycie warta więcej niż zdanie „nic mu się nie chce".
Apatia bliskiej osoby należy do objawów najciężej znoszonych przez rodziny, między innymi dlatego, że łatwo ją odczytać jako brak zainteresowania relacją. To odczytanie jest zwykle błędne i mimo to boli.
Dwie rzeczy pomagają najbardziej. Po pierwsze, oddziel osobę od objawu w codziennym języku, także w myślach: „nie umie zacząć" zamiast „nie chce mu się". Po drugie, nie bierz na siebie roli jedynego źródła impulsu, bo to prosta droga do wyczerpania. Podziel obowiązki, wprowadź stałe pory zamiast ciągłego pilnowania i zostaw sobie w tygodniu czas, w którym nikogo nie inicjujesz.
Przedstawiamy wyselekcjonowaną grupę doświadczonych psychologów i psychoterapeutów, którzy specjalizują się w pracy z osobami cierpiącymi na abulię i stosują sprawdzone metody terapeutyczne w leczeniu tego zaburzenia.
Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.
Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.





Witam Od pewnego czasu , zaczęło się 3 lata zaczęłam mniej wychodzić z domu. Zaczęłam tracić chęci na cokolwiek. Powodem było moje bezrobocie, wstydziłam się tego. Nie pracowałam bo się bałam pracy, najbezpieczniej czułam się w domu,. Było mi głupio ,że mając trójkę dużych dzieci wciąż jestem na utrzymaniu męża. Tak zaczęłam powoli wycofywać się z życia społecznego. Mąż w pewnym momencie coraz bardziej zaczął naciskać na moją pracę, czy chociażby studia, cokolwiek, wolontariat. Byłam zawsze wycofana i nie przejawiałam żadnego zainteresowania , zaangażowania się w cokolwiek ani w pracę ani naukę. Wszystkiego się bałam(boje) a raczej wstydzę ludzi. Wstydzę się swojego wyglądu, swojego ciała, głosu, swojej mimiki, swoich ruchów. Koleżanka mi kiedyś powiedziała ,że jestem bez emocji. Były okresy ,że potrafiłam w coś bardzo się zaangażować, nie mogłam się od tego oderwać, np szycie na maszynie czy jazda motocyklem. Potrafiłam spędzać np przy szyciu całe dnie, Czytałam , oglądałam jak coś uszyć, zrobić wykrój itd. Tak samo z motocyklem. Czy grą na pianinie. Ze wszystkiego jednak zawsze po jakimś czasie rezygnowałam... Rok temu mąż z powodu mojego bezrobocia zostawił mnie z dziećmi, Po tym stałam się bardziej obojętna, Brakuje mi motywacji, nie mam celu, nic nie robię, leżę całymi dniami, nawet nie jestem w stanie obejrzeć żadnego filmu. Pracę jednak znalazłam. Ale mam ogromne problemy w kontaktach z ludźmi. Jako pracownik dobrze pracuje, ale nie potrafię odnaleźć się w grupie ludzi, wogole się nie odzywam jak wszyscy pijemy kawę, rozmawiam tylko jak jestem sam na sam z kimś. I widzę, że zaczynają dziwnie na to patrzeć . Mam wrażenie ,że jestem obgadywana i wyśmiewana. Pozatym nie lubię mojej pracy, nie tyle co nie lubię ale mam pracę w której trzeba być bardziej otwartym a ja jestem wycofana, nieśmiała, co mi bardzo utrudnia pracę. I przez to moja nieśmiałość zmuszam się żeby wogole tam iść. Mam wrażenie ,że robię wciąż z sobie idiotkę. Mam problemy ze snem. Rano po wypiciu kawy , wymiotuje ta kawę ale to tylko jak muszę iść do pracy. Obawiam się, że pewnego dnia nie wstanę rano i po prostu tam nie pójdę . Bo nie będę w stanie, Teraz rozsyłam CV i szukam czegoś innego, gdzie będzie mniejsza grupa ludzi, Mam coraz częściej myśli samobójcze, nie widzę sensu życia, wciąż chodzę spięta , całe moje ciało jest napięte, w pracy szczególnie, Wychodzę tylko na zakupy, czasami coś do ubrania kupię,w domu nie chce mi się sprzątać, gotować, (muszę się zmuszać żeby to zrobić) głównie leżę. Z dziećmi mam słaby kontakt, nie poswiecam im czasu, mało rozmawiam z nimi, nie mam siły ani chęci. I zawsze wszystko robie na ostatnią chwilę, wszytko odkładam na później. Przestałam dbać o higienę, myje się tylko przed wyjściem z domu. Wieczorem wogole się nie kąpie. Czy to depresja? Chory na depresję nie widzi podobno, że jest chory, nie wie co się z nim dzieje. Zaburzenia lękowe? Fobia społeczna,?? Pozdrawiam
Dzień dobry. Otóż ostatnio mierze się z dość nietypowym stanem samopoczucia. Przez ostatni miesiąc czuje się wypalona, zmęczona, leniwa, zirytowana. Zaniedbuje sen oraz odżywianie się. Nie mam ochoty się z nikim spotykać, lecz nigdy tych spotkań nie odmawiam. Pomimo dużej niechęci. Za nic nie potrafię się zabrać i odkładam. Nawet na treningi nie za bardzo mam ochotę chodzić. Mimo, że przez ostatnie 3 miesiące byłam zorganizowana i zmotywowana. Stało się to nagle i nie potrafię znaleźć przyczyny.
Irytacja , zmęczenie, lenistwo ( sama się sabotuję, , obcy ludzie mnie denerwują i mam czasem ochotę kogoś szturchnąć lub kopnąć na ulicy), przez to myślę, że jestem złym człowiekiem, jestem na studiach, ale nie uczę się i nie robię zadań, bo jestem leniwa i zmęczona, problemy z zasypianiem, gdy mam na 6 wstać do pracy, boję się, że zaśpię i szefowa mnie zwolni, bóle głowy po studiach, szkole, bóle pleców od 2 lat w paru miejscach, co może mieć wpływ na moje gorsze samopoczucie. Jedynie staram się na treningach ( trenuję 8 lat) chociaż nie tak, jak kiedyś. Czasem ( raz na parę miesięcy)wymyślam sobie choroby, np. myślałam kiedyś, że mam coś z wątrobą, ale usg było w porządku, myślałam, że mam przepuklinę, a ostatnio w wigilię myślałam, że mi ość utknęła w gardle i rodzina zawiozła mnie na pogotowie. Mam problemy teraz z lżejszą formą kompulsywnego objadania się, jem szybko i niezdrowo, jestem uzależniona od telefonu. Dodam jeszcze, że nie mam ochoty z nikim się spotykać. Ludzie na dłuższą metę mnie denerwują i męczą. Zakończyłam wszystkie moje przyjaźnie szkolne z własnego wyboru. Jestem introwertykiem. Co i czy powinnam coś zrobić?
Od lat nie mam chęci spotykania się z ludźmi, a odkąd skończyłam szkołę to zerwałam ze wszystkimi kontakt, mieszkam z mamą, a na spotkania rodzinne też nie chce mi się chodzić. Teraz muszę podjąć decyzję na jakie studia iść i co robić z życiem. Ogólnie to powracam do rysowania, ale nie wiem czy to ma sens, też trenuję od 8 lat karate, ale też raczej mi się to w życiu nie przyda, jedynie co wiem, to że lubię chodzić na treningi. Na samą myśl o studiach i pracy z ludźmi mi się wszystkiego odechciewa.
Chang, C.Y.M., Baber, W., Dening, T., Yates, J. „He just doesn't want to get out of the chair and do it": the impact of apathy in people with dementia on their carers. International Journal of Environmental Research and Public Health, 18(12), 6317 (2021).
Levy, R., Dubois, B. Apathy and the functional anatomy of the prefrontal cortex-basal ganglia circuits. Cerebral Cortex, 16(7), 916-928 (2006).
Robert, P. i in. Is it time to revise the diagnostic criteria for apathy in brain disorders? The 2018 international consensus group. European Psychiatry, 54, 71-76 (2018).
van Dalen, J.W., Moll van Charante, E.P., Nederkoorn, P.J., van Gool, W.A., Richard, E. Poststroke apathy. Stroke, 44(3), 851-860 (2013).
Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.
