Magdalena Jęczmień

Efektywne i nieefektywne sposoby rozładowywania napięć emocjonalnych przez dzieci

6 MIN

Jeszcze w latach 50. XX wieku postrzegano np. uderzanie głową o ścianę, krzyki, piski, czy rzucanie się na podłogę jako złe nawyki. Dopiero w kolejnych latach zaczęto dopatrywać się, że są to sposoby stosowane przez dzieci jako chęć poradzenia siebie z trudnymi sytuacjami. Metody, które dziecko miało w danym momencie dostępne. Często metody, które nie potrafi ocenić, czy są skuteczne, dlatego w zakresie nich eksperymentuje, po to, aby poczuć się jak najlepiej w jak najkrótszym czasie.

Niewątpliwie w pewnych etapach rozwojowych napięcie emocjonalne jest większe, a w innych mniejsze. Czas wzmożonego napięcia emocjonalnego to około 2,3, 5 oraz 6 lat. Dlatego też wtedy można zaobserwować większą ilość możliwości radzenia sobie przez dziecko z trudnymi emocjami. Na tym etapie bardzo dużo zależy od rodziców/opiekunów jak dziecko będzie umiało radzić sobie z trudnymi stresującymi sytuacjami w swoim też późniejszym życiu, jakie i w jaki sposób będzie wykorzystywać metody w późniejszych latach, które metody radzenia sobie będzie stosowało jako efektywny nawyk, a jakie stosowane okażą się szkodliwe i/lub przynoszące krótkotrwałą poprawę samopoczucia, więc niewarte wykorzystywania.

Jedne sposoby rozładowywania napięć emocjonalnych są bardziej charakterystyczne dla dzieci młodszych jak np. gryzienie, inne dla dzieci starszych i niejednokrotnie dla dorosłych, jak np. obgryzanie paznokci.

Co można zrobić, aby pomóc takiemu 2,3,5, czy 6-latkowi?

Na samym początku nasuwa się pytanie- co zrobić, aby pomóc 2,3,5, czy 6-latkowi, gdy tych napięć emocjonalnych występuje stosunkowo więcej. Niewątpliwie zadbać o komfort psychiczny dziecka oraz obserwować różne metody stosowane przez dziecko, a mające rozładować odczuwane przez nie napięcie. Rozmowa, korygowanie zachowań, podpowiadanie rozwiązań, poszukiwanie przyczyn poszczególnych sytuacji, ale też i powtarzalnych zachowań jest niewątpliwie podstawą i to występującą niezależnie od wieku. Im dziecko starsze, tym mniej trzeba pewne reakcje korygować, demonstrować, pokazywać, a tym częściej wystarczy tylko przypominać. Im dziecko starsze, tym ze względu na jego bardziej rozbudowane procesy poznawcze, można przypominać konkretne sytuacje, zdarzenia i efektywność wykorzystania danego sposobu.

Sposobów rozładowanie napięć emocjonalnych może być bardzo wiele, bo dzieci są też bardzo kreatywne. Dlatego poniżej zostaną przedstawione tylko przykładowe sposoby rozładowywania napięć emocjonalnych.

Wybuchy złości i gniewu

Faktem jest, że dziecko 2,3,5, czy 6-letnie nie potrafi często nazwać odczuwanych emocji lub odwołuje się tylko do podstawowych, odczuwając tak naprawdę rozmaite. Czy to, że nie nazywa, znaczy, że ich nie odczuwa? Nie. Odczuwa, a dodatkowo nie umiejąc ich jeszcze nazwać, przekazać konstruktywnej informacji otoczeniu/ bliskim i niejednokrotnie będąc przez nie zaskoczonym, bo dopiero je poznaje, stara sobie z nimi poradzić tak, jak potrafi.

Zdarza się, że na placu zabaw, w sklepie czy na ulicy można zaobserwować np. dwulatka uderzającego pięściami i nogami w podłoże i obok opiekuna, starającego się jakoś poradzić sobie z tą sytuacją. Są rodzice/opiekunowie, którzy starają się uspokoić dziecko, denerwując się przy tym i nawet podnosząc głos, czy mówiąc do dziecka o ewentualnych konsekwencjach takiego postępowania, i są rodzice, którzy zachowują spokój, starając się zadbać o fizyczne bezpieczeństwo dziecka. Czy jest to forma rozładowania napięcia emocjonalnego? Niewątpliwie. Czy jest związana z etapem rozwojowym? Często można ją powiązać z tzw. buntem dwulatka albo testowaniem wyrażania swojej osobowości i skuteczności swojego postępowania w celu. 

Pytanie chyba najważniejsze, co zrobić w przypadku zwiększonego poziomu zdenerwowania dziecka? Po pierwsze, jak już wspomniałam, warto poznawać swoje dziecko, wiedzieć jakie sytuacje wywołują u niego wysoki poziom niezadowolenia. Po drugie rozmawiać z dzieckiem o emocjach, o tym, że odczuwanie ich jest czymś jak najbardziej prawidłowym i normalnym dla wszystkich, pokazując jednocześnie na własnym przykładzie i ucząc efektywnych sposobów radzenia sobie z trudnymi dla niego emocjami. Po trzecie starać się poznawać podłoże każdego niezadowolenia. 

Sytuacja bardziej komplikuje się, gdy taka sytuacja występuje w przypadku dzieci o łączonych trudnościach, np. u dziecka ze zdiagnozowanym Zespołem Aspergera i z zaburzeniami zachowania. U dzieci z Zespołem Aspergera bardzo często występuje chociażby niechęć do współpracy, niepokój, silne zdenerwowanie, a nawet agresja w odniesieniu do nowych i niezaplanowanych sytuacji lub występujących na ostatnią chwilę. Dodatkowo zaburzenia zachowania, to np. zachowania buntownicze, z występowaniem agresji, antyspołeczne. Dlatego u dzieci ze zdiagnozowanym Zespołem Aspergera np. w wieku 5 lat trudności pokrywają się ze sobą, gdyż część napadów wściekłości może być związana z Zespołem Aspergera, a część jeszcze z nieumiejętnością radzenia sobie z trudnymi dla siebie emocjami. Choć Zespół Aspergera najczęściej diagnozuje się u dzieci trochę starszych, 7-8-letnich, to jednak u dziecka 5-letniego występuje już możliwość specjalistycznego zdiagnozowania Zespołu Aspergera, a trzeba pamiętać, że im wcześniej postawiona prawidłowa diagnoza, tym łatwiej dziecku jest funkcjonować w przypadku podjęcia odpowiedniego procesu terapeutycznego. Dlatego też w przypadku posiadania trudności w zakresie radzenia sobie z subiektywnie trudnymi emocjami przez dzieci najmłodsze wskazane są warsztaty emocjonalno-społeczne, podczas których dzieci uczą się, jakie w ogóle są emocje, jakie emocje odczuwa się w jakich konkretnych sytuacjach, uczą się nazywać dane emocje i efektywnie radzić sobie z tymi trudnymi dla siebie, w odniesieniu np. do sytuacji konfliktowych. Dla dzieci z Zespołem Aspergera, czy ogólnie z całościowymi zaburzeniami rozwoju wskazane są Treningi Umiejętności Społecznych. Treningi Umiejętności Społecznych dla takich dzieci są bardzo ważne, gdyż wpływają w sposób celowy i  zaplanowany krok po kroku na praktyczny rozwój danych kompetencji, umiejętności społecznych.

Gryzienie

Gryzienie przez dziecko można także pośrednio połączyć z nieradzeniem sobie z trudnymi emocjami. Zdarza się, że dzieci gryzienie traktują jako znaną sobie metodę na sytuację społeczną, w której się znalazły.

Gryzienie może występować zarówno u dzieci 7-letnich, jak i 14-letnich. Dotyczy to gryzienia siebie, gryzienia kolegów, gryzienia przedmiotów. Może wynikać z  nieumiejętności radzenia sobie z  czymś trudnym dla siebie, ale może też występować np. u dzieci ze zdiagnozowanymi zaburzeniami lękowymi. Dlatego w przypadku wątpliwości warto zebrać jak najwięcej informacji - jak często występuje dane zachowanie, w jakich sytuacjach, kogo dotyczy, i udać się na konsultacje do specjalisty. Jednocześnie warto pamiętać, że dane zachowanie w przypadku lepszej umiejętności radzenia sobie z trudnymi zdarzeniami może zaniknąć.

Spotkać można się ze stwierdzeniem rodziców, że aby dziecko odzwyczaić od gryzienia, warto je też ugryźć. Jest to nieefektywne rozwiązanie, bo czego dziecko w ten sposób się uczy? Że inni gryzą mnie, choć mówią, że nie można? Że mówią, aby nie gryzł, a mnie gryzą? Że mówią, iż  nie można gryźć i że to boli, a mnie gryzą i też mnie to boli?

Nie warto też zaczynać od wyciągania konsekwencji w przypadku gryzienia przez dziecko, gdy dziecko tego czynu już dokonało, bo dla dziecka może to być jedyna znana metoda radzenia sobie z trudną sytuacją. Samo karanie może też spowodować, że owszem dziecko przestanie gryźć, a np. zacznie uderzać głową w ścianę, a przecież nie o to chodziło rodzicom/opiekunom.

Co w takim razie warto uczynić? Niewątpliwie uczyć dziecko wyrażać emocje w bardziej efektywny sposób, stopniowo wprowadzać je z poczuciem bezpieczeństwa w sytuacje dla niego trudne, poprzez obserwacje starać się zapobiegać danym sytuacjom.

Często, zanim dziecko zacznie skutecznie radzić sobie z trudnymi dla siebie emocjami, trzeba odizolować je od dzieci, które są przez niego gryzione, poprzez czasowe przeniesienie do innej grupy dzieci.

Uderzanie głową np. o ścianę

Najczęściej uderzanie głową nie jest czynem jednorazowym. Dziecko wykonując tę czynność, korzysta z twardych powierzchni. Często dziecku towarzyszy wtedy złość, choć może wydawać się, że jest ono spokojne. Takie zachowanie może, ale nie musi być połączone z nieradzeniem sobie z trudnymi sytuacjami, gdy dziecko wykazują dużą trudność w powstrzymaniu się od wykonania tej czynności. W przypadku dzieci uderzających głową o ścianę często występuje wysoka wrażliwość na dźwięki, daną grupę dźwięków lub dany dźwięk, trudności w zasypianiu, trudność w zaakceptowaniu nowych osób i sytuacji, a następnie niechęć zakończenia danej czynności czy danego spotkania. Owszem może taka sytuacja być związana z niezadowoleniem, niemożnością wykonania danej czynności. Jednak samo uderzanie głową o ścianę może także stać się nawykiem, którego dziecko uczy się w toku rozwoju.

Czego warto nie robić? Na pewno nie przypominać dziecku o niewaleniu głową, nie wracać w  sposób powtarzalny do takich sytuacji, przypominając w ten sposób Tak samo, jak w  przypadku gryzienia, nie należy koncentrować się wyłącznie na wyciąganiu konsekwencji z takiego postępowania.

Warto być wsparciem, oazą bezpieczeństwa i wzorcem dla dziecka w radzeniu sobie z trudnymi odczuciami. Jeśli nasze działania nie przynoszą rezultatu, a zachowania się utrzymują i/lub nasilają i/lub występują częściej, warto skonsultować się wtedy ze specjalistą.

Częsty płacz

Płacz może być związany z zaburzeniem rozwoju emocjonalnego, ale może być też związany po prostu z kolejnym etapem rozwojowym. Czego nie wolno - nakazywać dziecku, aby wreszcie przestało płakać, informować, że już ma się dość tego płaczu, albo mówić, że ,,co to ma się za dziecko, że tylko płacze".

Warto okazywać dziecku troskę, zapewniać wieloaspektowo nie tylko słownie, ale chociażby przez przytulenie o swojej obecności, zadbać o aktywności dla dziecka, przyjrzeć się rozkładowi jego dnia, gdyż są dzieci, które płaczą i ze zmęczenia lub bezsilności. Pokazywać, oprócz udzielanego wsparcia, konkretne sposoby rozwiązywania danej sytuacji, nie koncentrując się jedynie na uspokajaniu dziecka. Niejednokrotnie zapewnienie możliwości podzielenia się trudnym odczuciem minimalizuje poziom płaczu, skraca jego długość, pozwala bezsilny płacz zamienić w skuteczne działania.

Kołysanie

Kołysanie w przypadku dzieci młodszych pojawia się jako prawidłowy element rozwoju, co może być też związane z trudnością utrzymania konkretnej pozycji jeszcze w przypadku np. rocznego dziecka. Kołysanie się może być też jednak objawem bezsilności, może być połączone z agresją, a potem z apatią, wycofaniem się, a nawet z symptomami depresji. Kołysanie także może wiązać się z dodatkową stymulacją, czyli z dostarczeniem bodźców mających zapewnić wyciszenie się. 

Zdarza się, iż dzieci kołyszą się przed snem, gdy nie są zmęczone albo np. gdy próbują sprawdzić wytrzymałość łóżka czy swoje umiejętności.

W takiej sytuacji jak w poprzednich ważna jest obserwacja dziecka, zapewnienie mu bezpieczeństwa, być może skorygowanie przebiegu dnia, a w przypadku niewygasania objawów - konsultacji specjalistycznej.

Obgryzanie paznokci

Według badań często występuje u nastolatków i pozostaje i u osób pełnoletnich. Niektóre dzieci obgryzają paznokcie, gdy stresują się np. zbliżającym się sprawdzianem, inne niezależnie od sytuacji.

Nie należy szablonowo wyciągać konsekwencji takiego zachowania i też, z czym można się spotkać - nie straszyć dzieci. Należy tradycyjnie ustalić przyczynę takiego zachowania poprzez rozmowę i obserwację. Warto też poruszyć aspekt kosmetyczny najlepiej w odniesieniu do tu i teraz oraz należy zaproponować wspólną pracę nad zmianą takiego zachowania, zachęcając w ten sposób osobę do współpracy.

Tiki

Nie są łatwe i dla dziecka i dla otoczenia. Dla dziecka, bo im starsze, tym bardziej zaczyna zdawać sobie z nich sprawę, dla otoczenia, gdyż zaczyna coraz bardziej martwić się, gdy nie mijają. Warto pamiętać jednocześnie, iż nie wszystkie bezcelowe ruchy są tikami. Tikami są wszystkie powtarzające się, mimowolne, nieplanowane i bezcelowe reakcje.

Nie warto martwić się, kiedy pojawiają się i znikają bezpowrotnie, a warto skorzystać z  konsultacji u specjalisty, gdy nie przemijają, a i charakteryzują się coraz większą intensywnością. Warto też jak zawsze określić źródła problemów oraz zminimalizować źródła potencjalnego stresu. Często polecane jest skorzystanie ze wsparcia terapeutycznego po wcześniejszym ustaleniu rodzaju tików oraz ich podłoża.


Wszystkie powyżej przedstawione metody mogą być sposobem rozładowywania napięć emocjonalnych u dzieci, które pojawiają się, a w przypadku większego informowania o emocjach zanikają, Mogą być też sposobami, które staną się nieefektywnym nawykiem lub trudnością w progresywnym dalszym rozwoju dziecka.

Zdarza się, że u dziecka występuje parę nieefektywnych metod jednocześnie, które mają na celu rozładować napięcie. Metody mogą z czasem nabierać na sile, zmieniać się, modyfikować, a dziecko dalej nie potrafi poradzić sobie z trudnymi odczuciami czy sytuacjami. Dlatego tak ważna jest znajomość przez dziecko w praktyczny sposób danych emocji, rozróżniania ich i radzenie sobie z nimi oraz niedopuszczanie do ich eskalacji. Niejednokrotnie mówi się, że młody człowiek najpierw zadziałał, np. uderzył kogoś, siebie, zanim pomyślał, a myślenie powiązane jest z nazywaniem swoich odczuć, opisem sytuacji. Poprzez efektywne utrwalane sposoby rozładowywania napięcia dziecko uczy się, co przynosi mu faktyczną poprawę samopoczucia. Zatem najefektywniejszą metodą radzenia sobie z emocjami jest znalezienie i  wypracowanie technik pomagających danej osobie w połączeniu z nazywaniem własnych emocji. Techniki te to może być np. odłączanie się od sytuacji trudnych bez dalszego angażowania się w nie, zajęcia sportowe, przypominanie sobie, co pomogło w przeszłości w analogicznych sytuacjach, patrzenie na daną sytuację z lotu ptaka - czyli, że ktoś ma dany problem, a ja staram się mu doradzić, pomyślenie o danej osobie, która w obliczu podobnej trudności dobrze sobie poradziła.

Dziecko, które nie nauczyło się radzić z trudnymi emocjami i sytuacjami stresowymi, może stać się osobą dorosłą, która stosuje te same nieefektywne sposoby rozładowywania napięcia emocjonalnego, gdyż innych nie zna, pomimo że wie, że one bardziej odwracają uwagę, niż są efektywne i że bardziej stały się nawykiem. Dlatego w przypadku dzieci tak ważna jest bieżąca reakcja i rozbudzanie motywacji do korzystniejszych zmian.

Bibliografia:

  1. Dzieci z zaburzeniami łączonymi. Martin L. Kutscher. Warszawa 2007. Wydawnictwo K.E. LIBER

  2. Dzieci z zaburzeniami zachowania, emocji i mowy. Z. Tarkowski. Gdańsk 2015. Wydawnictwo Harmonia.

  3. Rozwój psychiczny dziecka. Frances L. ILG, Louise BATES AMES, Sidney M. BAKER. Sopot 218 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Magdalena Jęczmień

Pedagog, psycholog (specjalność: psychologia zdrowia i kliniczna), diagnosta psychologiczny. Od przeszło 10 lat związana zawodowo z dziećmi i z młodzieżą od 3 roku życia. Obecnie współpracuje z Centrum Diagnostyczno-Terapeutycznym Tu i Tam w Łodzi.