📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach
Po udarze apatia dotyczy 36,3 procent osób i jest trzy razy częstsza niż depresja. Sprawdź, dlaczego zespoły rehabilitacyjne biorą ją za brak współpracy, jak zmienia się w kolejnych miesiącach i co zgłosić lekarzowi, żeby ją policzył.
Portugalska metaanaliza zespołu Caeiro objęła 19 badań i 2221 osób po udarze niedokrwiennym albo krwotocznym. Apatia wystąpiła u 36,3 procent z nich, z przedziałem ufności od 30,3 do 42,8 procent. Depresja w tych samych badaniach dotyczyła 12,1 procent.
Ta proporcja jest odwrotna do tego, czego spodziewa się większość rodzin i sporej części personelu. Po udarze pyta się o smutek, płacz i myśli rezygnacyjne, bo takich objawów uczy się na kursach. Brak inicjatywy przechodzi bez pytania, choć występuje trzykrotnie częściej.
Częstość była podobna w fazie ostrej (39,5 procent) i po niej (34,3 procent). Nie zależała od tego, czy udar był niedokrwienny czy krwotoczny, ani od strony półkuli. Osoby z apatią miały średnio 2,74 roku więcej i częściej stwierdzano u nich zaburzenia poznawcze, z ilorazem szans 2,90.
Pierwszą metaanalizę częstości apatii po urazowym uszkodzeniu mózgu opublikował brytyjski zespół Lyncha. Osiemnaście badań dało zbiorczy wynik 37,6 procent, przy czym pojedyncze prace podawały od 4 do 87 procent.
Ten rozrzut sam w sobie jest informacją. Bierze się z tego, że apatię mierzy się różnymi skalami i pyta się o nią raz osobę po urazie, raz jej bliskich, a odpowiedzi się rozjeżdżają. Autorzy znaleźli też prawidłowości: apatia była częstsza po wypadkach komunikacyjnych, a rzadsza po urazach lekkich i w populacjach weteranów.
Praktyczny wniosek z obu prac jest ten sam. Mniej więcej co trzecia osoba po uszkodzeniu mózgu traci zdolność samodzielnego rozpoczynania czynności, a nie ochotę na życie.
Richard Levy opisał apatię jako ilościowe zmniejszenie zachowania ukierunkowanego na cel i przypisał ją uszkodzeniom pętli łączących płaty czołowe z jądrami podstawy. W zależności od tego, który odcinek pętli ucierpiał, gaśnie co innego: zdolność nadania sytuacji wartości emocjonalnej albo zdolność ułożenia i utrzymania planu działania.
Dlatego udar w jądrach podstawy albo we wzgórzu, czyli w miejscach, które nie odpowiadają za mowę ani za ruch ręki, potrafi zostawić osobę sprawną fizycznie i jednocześnie niezdolną do rozpoczęcia czegokolwiek z własnej woli.
Sam obraz z rezonansu nie wystarcza jednak do przewidzenia, kto będzie apatyczny. Francuska grupa GRECogVASC porównała u osób po udarze wyznaczniki obrazowe z klinicznymi i stwierdziła, że objaw najmocniej wiąże się z zaburzeniami poznawczymi, objawami depresyjnymi i deficytem neurologicznym, a nie z lokalizacją ogniska. Lokalizacja tłumaczy mechanizm, ale nie zastępuje badania osoby.
Holenderskie badanie prospektywne oceniło 117 osób po udarze w szóstym i piętnastym miesiącu. Apatia utrzymywała się u 29 procent, ustąpiła u 13 procent, a u 10 procent pojawiła się dopiero między tymi pomiarami.
Ostatnia liczba jest tą, o której najrzadziej się mówi. Objaw może wejść wtedy, gdy rehabilitacja formalnie się kończy i nikt już niczego nie mierzy. Rodzina odczytuje to jako zniechęcenie po powrocie do domu, a nie jako nowy objaw.
Pięcioletnia obserwacja Henry'ego Brodaty'ego pokazała, że odsetek osób z apatią po udarze rośnie z czasem, najmocniej u tych, u których pogarsza się sprawność poznawcza i funkcjonalna. Upływ czasu sam z siebie nie leczy tego objawu.
Rehabilitacja po udarze i po urazie mózgu opiera się na powtarzaniu ćwiczeń poza godzinami zajęć z terapeutą. Osoba, która nie inicjuje czynności, nie zrobi ich sama w pokoju, choć na sali robi wszystko poprawnie.
W dokumentacji zapisuje się to zwykle jako brak motywacji albo brak współpracy. Konsekwencja bywa dotkliwa: krótszy program, wcześniejszy wypis, mniejsza intensywność ćwiczeń, a więc gorszy wynik czynnościowy, przypisany potem samemu uszkodzeniu.
Dowodów na leczenie farmakologiczne akurat w tej grupie jest niewiele. Przegląd Cochrane dotyczący interwencji na apatię po urazie mózgu znalazł jedno badanie z randomizacją, o 21 uczestnikach, bez porównania między grupami, i nie pozwolił sformułować rekomendacji. To nie znaczy, że nic nie pomaga. Znaczy, że decyzja opiera się na przeniesieniu wyników z innych populacji i wymaga wyraźnie ustalonego kryterium skuteczności.
Trzy zdania zmieniają rozmowę bardziej niż opis samopoczucia.
Podaj rozdzielone dane. Ile czynności osoba rozpoczęła sama, a ile po cudzym impulsie, w ciągu doby. Ta różnica jest istotą objawu i nie da się jej odczytać z ogólnego wrażenia.
Zapytaj, czy apatia była mierzona skalą. Skala Apatii albo podskala apatii Inwentarza Neuropsychiatrycznego zajmują kilka minut, a bez wyniku wyjściowego nie ma jak ocenić poprawy.
Poproś o ocenę z dwóch źródeł. Po uszkodzeniu mózgu samoocena bywa zaniżona, więc relacja osoby bliskiej nie jest dodatkiem do badania, tylko jego częścią.
Jeśli objaw pojawił się dopiero po wypisie, umów wizytę u neurologa prowadzącego zamiast czekać na kolejną kontrolę. W holenderskim badaniu jedna dziesiąta przypadków powstała między szóstym a piętnastym miesiącem, czyli wtedy, gdy nikt już niczego nie mierzył, i tylko osobne zgłoszenie daje szansę na reakcję.
Przedstawiamy wyselekcjonowaną grupę doświadczonych psychologów i psychoterapeutów, którzy specjalizują się w pracy z osobami cierpiącymi na abulię i stosują sprawdzone metody terapeutyczne w leczeniu tego zaburzenia.
Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.
Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.





Witam Od pewnego czasu , zaczęło się 3 lata zaczęłam mniej wychodzić z domu. Zaczęłam tracić chęci na cokolwiek. Powodem było moje bezrobocie, wstydziłam się tego. Nie pracowałam bo się bałam pracy, najbezpieczniej czułam się w domu,. Było mi głupio ,że mając trójkę dużych dzieci wciąż jestem na utrzymaniu męża. Tak zaczęłam powoli wycofywać się z życia społecznego. Mąż w pewnym momencie coraz bardziej zaczął naciskać na moją pracę, czy chociażby studia, cokolwiek, wolontariat. Byłam zawsze wycofana i nie przejawiałam żadnego zainteresowania , zaangażowania się w cokolwiek ani w pracę ani naukę. Wszystkiego się bałam(boje) a raczej wstydzę ludzi. Wstydzę się swojego wyglądu, swojego ciała, głosu, swojej mimiki, swoich ruchów. Koleżanka mi kiedyś powiedziała ,że jestem bez emocji. Były okresy ,że potrafiłam w coś bardzo się zaangażować, nie mogłam się od tego oderwać, np szycie na maszynie czy jazda motocyklem. Potrafiłam spędzać np przy szyciu całe dnie, Czytałam , oglądałam jak coś uszyć, zrobić wykrój itd. Tak samo z motocyklem. Czy grą na pianinie. Ze wszystkiego jednak zawsze po jakimś czasie rezygnowałam... Rok temu mąż z powodu mojego bezrobocia zostawił mnie z dziećmi, Po tym stałam się bardziej obojętna, Brakuje mi motywacji, nie mam celu, nic nie robię, leżę całymi dniami, nawet nie jestem w stanie obejrzeć żadnego filmu. Pracę jednak znalazłam. Ale mam ogromne problemy w kontaktach z ludźmi. Jako pracownik dobrze pracuje, ale nie potrafię odnaleźć się w grupie ludzi, wogole się nie odzywam jak wszyscy pijemy kawę, rozmawiam tylko jak jestem sam na sam z kimś. I widzę, że zaczynają dziwnie na to patrzeć . Mam wrażenie ,że jestem obgadywana i wyśmiewana. Pozatym nie lubię mojej pracy, nie tyle co nie lubię ale mam pracę w której trzeba być bardziej otwartym a ja jestem wycofana, nieśmiała, co mi bardzo utrudnia pracę. I przez to moja nieśmiałość zmuszam się żeby wogole tam iść. Mam wrażenie ,że robię wciąż z sobie idiotkę. Mam problemy ze snem. Rano po wypiciu kawy , wymiotuje ta kawę ale to tylko jak muszę iść do pracy. Obawiam się, że pewnego dnia nie wstanę rano i po prostu tam nie pójdę . Bo nie będę w stanie, Teraz rozsyłam CV i szukam czegoś innego, gdzie będzie mniejsza grupa ludzi, Mam coraz częściej myśli samobójcze, nie widzę sensu życia, wciąż chodzę spięta , całe moje ciało jest napięte, w pracy szczególnie, Wychodzę tylko na zakupy, czasami coś do ubrania kupię,w domu nie chce mi się sprzątać, gotować, (muszę się zmuszać żeby to zrobić) głównie leżę. Z dziećmi mam słaby kontakt, nie poswiecam im czasu, mało rozmawiam z nimi, nie mam siły ani chęci. I zawsze wszystko robie na ostatnią chwilę, wszytko odkładam na później. Przestałam dbać o higienę, myje się tylko przed wyjściem z domu. Wieczorem wogole się nie kąpie. Czy to depresja? Chory na depresję nie widzi podobno, że jest chory, nie wie co się z nim dzieje. Zaburzenia lękowe? Fobia społeczna,?? Pozdrawiam
Dzień dobry. Otóż ostatnio mierze się z dość nietypowym stanem samopoczucia. Przez ostatni miesiąc czuje się wypalona, zmęczona, leniwa, zirytowana. Zaniedbuje sen oraz odżywianie się. Nie mam ochoty się z nikim spotykać, lecz nigdy tych spotkań nie odmawiam. Pomimo dużej niechęci. Za nic nie potrafię się zabrać i odkładam. Nawet na treningi nie za bardzo mam ochotę chodzić. Mimo, że przez ostatnie 3 miesiące byłam zorganizowana i zmotywowana. Stało się to nagle i nie potrafię znaleźć przyczyny.
Irytacja , zmęczenie, lenistwo ( sama się sabotuję, , obcy ludzie mnie denerwują i mam czasem ochotę kogoś szturchnąć lub kopnąć na ulicy), przez to myślę, że jestem złym człowiekiem, jestem na studiach, ale nie uczę się i nie robię zadań, bo jestem leniwa i zmęczona, problemy z zasypianiem, gdy mam na 6 wstać do pracy, boję się, że zaśpię i szefowa mnie zwolni, bóle głowy po studiach, szkole, bóle pleców od 2 lat w paru miejscach, co może mieć wpływ na moje gorsze samopoczucie. Jedynie staram się na treningach ( trenuję 8 lat) chociaż nie tak, jak kiedyś. Czasem ( raz na parę miesięcy)wymyślam sobie choroby, np. myślałam kiedyś, że mam coś z wątrobą, ale usg było w porządku, myślałam, że mam przepuklinę, a ostatnio w wigilię myślałam, że mi ość utknęła w gardle i rodzina zawiozła mnie na pogotowie. Mam problemy teraz z lżejszą formą kompulsywnego objadania się, jem szybko i niezdrowo, jestem uzależniona od telefonu. Dodam jeszcze, że nie mam ochoty z nikim się spotykać. Ludzie na dłuższą metę mnie denerwują i męczą. Zakończyłam wszystkie moje przyjaźnie szkolne z własnego wyboru. Jestem introwertykiem. Co i czy powinnam coś zrobić?
Od lat nie mam chęci spotykania się z ludźmi, a odkąd skończyłam szkołę to zerwałam ze wszystkimi kontakt, mieszkam z mamą, a na spotkania rodzinne też nie chce mi się chodzić. Teraz muszę podjąć decyzję na jakie studia iść i co robić z życiem. Ogólnie to powracam do rysowania, ale nie wiem czy to ma sens, też trenuję od 8 lat karate, ale też raczej mi się to w życiu nie przyda, jedynie co wiem, to że lubię chodzić na treningi. Na samą myśl o studiach i pracy z ludźmi mi się wszystkiego odechciewa.
Caeiro, L., Ferro, J.M., Costa, J. Apathy secondary to stroke: a systematic review and meta-analysis. Cerebrovascular Diseases, 35(1), 23-39 (2013).
Lynch, J., Sarih, L., Mole, J., Revill, G., Bell, V. Prevalence and moderators of apathy after traumatic brain injury: a systematic review and meta-analysis. Neuropsychological Rehabilitation, 36(6), 1230-1250 (2026).
Levy, R. Apathy: a pathology of goal-directed behaviour. A new concept of the clinic and pathophysiology of apathy. Revue Neurologique, 168(8-9), 585-597 (2012).
Aubignat, M., Roussel, M., Aarabi, A. i in. Poststroke apathy: major role of cognitive, depressive and neurological disorders over imaging determinants. Cortex, 160, 55-66 (2023).
Lammers, N.A., Van Wanrooij, L.L., van Dalen, J.W. i in. The course of post-stroke apathy in relation to cognitive functioning: a prospective longitudinal cohort study. Aging, Neuropsychology, and Cognition, 30(1), 94-105 (2023).
Brodaty, H., Liu, Z., Withall, A., Sachdev, P.S. The longitudinal course of post-stroke apathy over five years. Journal of Neuropsychiatry and Clinical Neurosciences, 25(4), 283-291 (2013).
Lane-Brown, A., Tate, R. Interventions for apathy after traumatic brain injury. Cochrane Database of Systematic Reviews, 2, CD006341 (2009).
Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.
