📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach
Czujesz, że ciało wysyła niepokojące sygnały, których lekarze nie potrafią wyjaśnić? Być może serce kołacze bez powodu, a oddech staje się płytki, mimo że wyniki badań są w normie. Właśnie tak podstępnie może działać nerwica somatyczna.

Nerwica somatyczna, określana również jako nerwica wegetatywna, to zaburzenie psychiczne, w którym głęboki stres i nierozwiązane konflikty emocjonalne manifestują się poprzez dolegliwości cielesne. Trzeba przy tym zrozumieć, że odczuwane symptomy nie są „wymyślone” – są one jak najbardziej realne i często bardzo dotkliwe, lecz kompleksowe badania medyczne nie wykazują ich organicznej przyczyny. Zaburzenie to jest sygnałem, że psychika, nie mogąc poradzić sobie z obciążeniem w inny sposób, komunikuje swój ból poprzez ciało, angażując w to autonomiczny układ nerwowy.
Spektrum objawów, jakie daje nerwica somatyczna, jest niezwykle szerokie i może imitować wiele różnych schorzeń, co utrudnia diagnozę:
najczęściej pacjenci skarżą się na dolegliwości ze strony układu krążenia, takie jak kołatanie serca, skoki ciśnienia czy kłujący ból w klatce piersiowej;
częste są również problemy z układem oddechowym, w tym uczucie duszności i niemożność wzięcia pełnego oddechu;
inne powszechne symptomy to bóle i zawroty głowy, zaburzenia równowagi, problemy gastryczne (bóle brzucha, nudności, biegunki), a także drżenie rąk, nadmierna potliwość czy uciążliwe szumy uszne.
Podłoże nerwicy wegetatywnej jest złożone i najczęściej leży w sferze psychologicznej. Do rozwoju tego zaburzenia mogą przyczyniać się długotrwały stres, nierozwiązane wewnętrzne konflikty, tłumione emocje (takie jak gniew czy lęk) oraz traumatyczne doświadczenia z przeszłości. U niektórych osób predyspozycje mogą wynikać także z cech osobowości, takich jak nadmierny perfekcjonizm czy skłonność do zamartwiania się\katastrofizowania. Kiedy napięcie psychiczne staje się zbyt duże, by mogło zostać świadomie przetworzone, znajduje ujście w ciele, stając się źródłem fizycznych dolegliwości.
Mechanizm powstawania objawów somatycznych wiąże się bezpośrednio z działaniem autonomicznego układu nerwowego, który odpowiada za reakcje niezależne od naszej woli. Przewlekły stres powoduje jego ciągłą stymulację, utrzymując organizm w stanie „walki lub ucieczki”. Prowadzi to do nadprodukcji hormonów stresu, takich jak kortyzol i adrenalina, co z kolei wywołuje realne zmiany fizjologiczne:
przyspieszone tętno;
wzrost ciśnienia krwi;
napięcie mięśni;
przyspieszony oddech.
W przypadku nerwicy somatycznej ten stan alarmowy staje się permanentny, prowadząc do wyczerpania organizmu i pojawienia się chronicznych dolegliwości.
W przypadku podejrzenia nerwicy somatycznej proces diagnostyczny jest często długi i żmudny, ponieważ najpierw należy wykluczyć wszelkie możliwe przyczyny organiczne zgłaszanych objawów. Zanim postawiona zostanie ostateczna diagnoza, pacjent zazwyczaj przechodzi szereg konsultacji u lekarzy różnych specjalności – kardiologa, neurologa czy gastrologa. Wykonywane są liczne badania, takie jak EKG, rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa czy badania krwi, które mają na celu potwierdzenie lub wykluczenie fizycznego podłoża symptomów.
Moment, w którym wszystkie wyniki badań medycznych okazują się prawidłowe, a lekarze rozkładają ręce, jest dla pacjenta niezwykle trudny. Z jednej strony pojawia się ulga, że nie jest to poważna choroba zagrażająca życiu, z drugiej zaś – frustracja i poczucie niezrozumienia. To właśnie wtedy specjalista może zasugerować, że źródłem problemów może być nerwica somatyczna, i skierować pacjenta na konsultację do psychologa lub psychiatry. Zaakceptowanie psychogennego podłoża swoich fizycznych dolegliwości jest kluczowym krokiem na drodze do zdrowienia.
W potwierdzeniu diagnozy nerwicy somatycznej niezwykle ważną rolę odgrywa psychiatra. Podczas szczegółowego wywiadu specjalista pyta nie tylko o objawy fizyczne, ale także o ogólną sytuację życiową, poziom stresu, relacje z innymi ludźmi oraz historię życia. Celem jest znalezienie połączenia między sferą emocjonalną a dolegliwościami cielesnymi. Często okazuje się, że pojawienie się objawów zbiegło się w czasie z trudnym wydarzeniem życiowym, co pomaga pacjentowi zrozumieć mechanizm zaburzenia.
Zadaniem lekarza\psychologa diagnosty klinicznego jest także różnicowanie nerwicy somatycznej z innymi zaburzeniami, które mogą dawać podobne objawy. Należy ją odróżnić między innymi od zaburzeń lękowych uogólnionych, gdzie dominuje stały niepokój, czy od hipochondrii, w której głównym problemem jest paniczny lęk przed zachorowaniem na poważne zaburzenie, a nie same dolegliwości. Ważne jest też wykluczenie depresji, która również może manifestować się poprzez objawy somatyczne, takie jak chroniczne zmęczenie, bóle czy zaburzenia snu i apetytu.
Podstawową i najskuteczniejszą formą leczenia nerwicy somatycznej jest psychoterapia. Pozwala ona dotrzeć do źródła problemu – ukrytych konfliktów i stłumionych emocji, które manifestują się poprzez ciało. W zależności od indywidualnych potrzeb pacjenta stosuje się różne nurty terapeutyczne. Psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT) uczy, jak zmieniać wzorce myślenia i reagowania na objawy, podczas gdy terapia psychodynamiczna pomaga zrozumieć nieświadome mechanizmy leżące u podstaw zaburzenia. Podczas terapii możemy odkryć, że nawracające migreny są powiązane na przykład z trudnością w wyrażaniu złości wobec bliskich.
W niektórych przypadkach, zwłaszcza przy dużym nasileniu objawów lękowych lub depresyjnych, psychiatra może zdecydować o włączeniu farmakoterapii. Leki przeciwdepresyjne lub przeciwlękowe pomagają złagodzić najcięższe symptomy, co daje pacjentowi przestrzeń do efektywnej pracy podczas psychoterapii. Niezwykle istotnym uzupełnieniem leczenia jest także zmiana stylu życia. Regularna, umiarkowana aktywność fizyczna, techniki relaksacyjne, takie jak medytacja czy joga, dbałość o higienę snu oraz zdrowa dieta znacząco wspierają proces zdrowienia i pomagają odzyskać równowagę psychofizyczną.
Przedstawiamy starannie dobraną grupę wykwalifikowanych psychologów i psychoterapeutów, którzy specjalizują się w pomocy pacjentom z zaburzeniami nerwicowymi i wykorzystują potwierdzone naukowo techniki terapeutyczne w leczeniu tego schorzenia.
Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.






Witam, mam stałe leki boję się wychodzić z domu. czy to nerwica jest ??
Witam serdecznie wszystkich. Czy nerwica natręctw jest uleczalna, czy jest to schorzenie na całe życie? Mam córkę chorą i bardzo mi zależy, żeby ją z tego wyciągnąć. Ona nie chce żyć, jest tym wyczerpana. Bierze jakiś Asertin, dużą dawkę. Do tej pory jej partner trochę ją wspierał, ale też jest wymagający. Ona miała okresy, że nie brała leku, dopiero teraz o tym wiem. Zaniedbywała obowiązki domowe, spóźniała się notorycznie do pracy i w efekcie nigdzie nie może się dłużej utrzymać. Teraz też straciła pracę. Nie mam pojęcia, z jakim cierpieniem ona się mierzy. Nie znam tej choroby. Czy są gdzieś ludzie, którzy mogą jej pomóc? Do tej pory musiała płacić za tą terapię. Pomóżcie, proszę.
Witam! Mam 21 lat i już od 16 roku życia mam stwierdzoną nerwice lękową, ale do sedna. Zaczęło się około czerwiec, lipiec 2022 roku. Pamiętam, że w tamtym okresie czułam się cudownie, miałam w sobie takiego 'powera', zawsze myślałam, że to dlatego, że wyszłam z toksycznego związku i odżywam na nowo. Nie były to dziwne zachowania, czułam większą pewność siebie itd i wszystko było w porządku. Zaś przyszedł wrzesień i była MASAKRA. Potrafiłam leżeć cały dzień w łóżku i płakać, nie brać kąpieli przez nawet dwa tygodnie i chodzić w tych samych ubraniach. Nie interesowało mnie nic. Byłam ja i swoja udręka i wtedy nie widziałam nic w tym złego... Trwało to dosyć długo, ale w październiku zaczęłam dochodzić do siebie, ale odeszło jedno i przyszło drugie. Zaczęłam mieć natrętne myśli i zachowania, robienie czegoś po parę razy, aby było dobrze w mojej głowie. Typowe zachowania zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. I wtedy też nie wiedziałam co mi dolega i postanowiłam udać się do psychologa. Niestety był to straszny niewypał, Pani chyba myślała, że robię sobie z niej żarty i na koniec wizyty powiedziała coś w stylu ' mam nadzieję, że na następnej wizycie już nie będzie Pani tak robić'. Dokładnie też nie pamiętam, gdyż jak wspomniałam wcześniej, nie był to najlepszy okres. Oczywiście już nigdy nie zjawiłam się w gabinecie tej Pani. I jakoś tak żyłam przez następnie miesiące i się do tego w jakiś sposób przyzwyczaiłam. Z października stał się czerwiec (przez te miesiące nadal dokuczały mi te kompulsje) i zmarła moja babcia. Już od tygodnia wcześniej miałam znowu nawrót tego, co było we wrześniu, takie stany depresyjne. Miesiąc po śmierci babci czułam się jakby nic się nie stało. Wiem, że brzmi to strasznie, ale wtedy nie miałam o tym pojęcia. Byłam pewna, że to już za mną. Wydawałam wtedy dużo pieniędzy, chodziłam na imprezy, koncerty, wyjazdy. Wydawało się to świetne. Nie miałam żadnych zachowań, które były ryzykowne i niebezpieczne, po prostu czułam się zdrowa i szczęśliwa, bardzo szczęśliwa, jakbym cudownie ozdrowiała. I to również sobie trwało przez jakiś czas i znowu bum. Niechęć do życia, płacz, mogę wymieniać, a wymieniać... Powtórka z rozrywki. Po tym złym okresie, tak to nazywam, był okres normalny, czyli żyje nadal z OCD, ale jest stabilnie. Wreszcie zdecydowałam się na psychologa. Drugie podejście. Stało się to w styczniu już tego roku ( opisane wydarzenia dzieją się od czerwiec, lipiec 2022 do teraz, czyli kwiecień 2024). Pierwsza wizyta u psychologa i zdiagnozowano i OCD i nerwica lękowa, z którą już żyje bardzo długo. Również było coś mówione o ChAD, ale raczej to nie miało być to. I zgłosiłam się tam właśnie dlatego, że miałam taki inny dziwny stan, czyli bałam się pójść spać bo wydawało mi się, że dom się spali i potrafiłam nie spać całe noce, żeby czuwać. Wydawało mi się, że widzę jakieś zjawy, duchy i odgłosy, ale nie w głowie tylko np. w pokoju. Teraz sama nie wiem czy moja głowa robiła to specjalnie czy nie.. Bałam się jeździć samochodem, że kogoś potrące i zrobię mu krzywdę oraz miałam dziwne napady złości, nie często, ale coś było. Raz chciałam iść z nożem poprzecinać opony, byle tylko nie jeżdzić samochodem i działo się to w ataku paniki. Nie do końca to pamiętałam i mama mi to pózniej opowiadała.. I zaraz niedługo po tym okresie, jakoś w lutym znowu czułam się dziwnie. Potrafiłam śmiać się z rzeczy, które dla których nawet nie były śmieszne, nie skończyłam mówić jednego i zaczęłam mówić już coś innego, śpiewałam dużo i miałam energie, ale były to krótkie stany około paru minut i trwało około tydzień i gdy skończyłam np się z czegoś śmiać to czułam, że coś jest nie tak, że normalnie się tak nie zachowuje. W tym czasie była myśl o hospitalizacji mnie, do czego nie doszło. Teraz mamy kwiecień, dzisiaj byłam na pierwszej wizycie u psychiatry, która jak mi się zdaje też myśli czy nie jest to choroba afektywna dwubiegunowa, że któryś z tych zdarzeń była to hipomania Zostały przepisane mi leki. Parogen i stabilizator lamotrix. Teraz muszę obserwować, jak się będę czuć i zachowywać. Pewnie nie wszystko opisałam i może wydawać się to straszne o czym zdaje sobie sprawę. Niestety moja głowa nie daje sobie powiedzieć, że naprawdę mogę być chora na ChAD. Cały dzień myślę i jest to dla mnie trudne i jest mi również przykro bo wiem, że nie jestem już tą samą osobą co dwa lata temu. Czuję się strasznie. Nie mam też dużego wsparcia ani nikogo komu mogłabym się wygadać... Boję się jak myślę, że któryś z tych stanów może nawrócić. Nie mam też dużej wiedzy o tej chorobie co również daje mi kolejny powód do stresu. Jeżeli ktoś dotrwał do końca, proszę o rade, cokolwiek. Wiem tez, że nie każdy jest tutaj lekarzem, ale może ma wiedze i wypowie się coś na ten przypadek. Życzę dużo siły każdemu, z czymkolwiek się zmaga!!!!
Witam. Od już dość dawna mam problem z lękami w obcym otoczeniu. Mianowicie, jak jestem w domu czy gdzieś w swoim otoczeniu (samochód *sam*) to jest wszystko dobrze, ale jak mam iść do sklepu czy kościoła itd... czuję się tak jakbym miał dostać jakiejś padaczki, trzęsę się, okrucieństwo. Objawy zwiększają się ze zmęczeniem, chociaż mam dni, kiedy tak jest od samego rana. Jest to jakaś nerwica? Da się to leczyć? Za każdą pomoc dziękuję.
TW: Samookaleczenia, myśli samobójcze Utknęłam w poszukiwaniu pomocy. (Mam 19 lat) od ponad 5 lat uczęszczam na psychoterapię i jestem na dość mocnych lekach psychotropowych około 2.5 roku. Problemy zaczęły się w 2017 i tylko się pogarszały. Stwierdzono u mnie stany depresyjne, stany lękowe, nerwice natręctw, obsesje, kompulsje, ataki paniki, fobie, problemy ze snem, miałam myśli samobójcze i występują zachowania samookaleczające, bóle psychosomatyczne (tyle pamiętam). Nic się nie zmienia pomimo terapii i leków (próbowałam różnych leków i terapii). Jest to dla mnie męczące i może ktoś ma nowy pomysł, jak można by mi pomóc.

Wychodząc naprzeciw potrzebom pacjentów zmagających się z zaburzeniami nerwicowymi, specjaliści oferują darmowe konsultacje. Rozumiemy, że aspekty finansowe mogą stanowić znaczącą przeszkodę w podjęciu decyzji o rozpoczęciu leczenia, dlatego chcemy ułatwić ten pierwszy, często najbardziej wymagający krok. Niepokój przed pierwszym spotkaniem jest zrozumiały, to przecież nowa sytuacja lub nowy Terapeuta. Jednak warto!
Kiedy warto?
Gdy obserwujesz u siebie lub bliskiej osoby przewlekły lęk i trudności w opanowaniu objawów stresowych.
Kiedy Twoje codzienne funkcjonowanie jest ograniczone przez objawy fizyczne bez przyczyn organicznych.
Jeśli doświadczasz silnego niepokoju i podejmujesz zachowania unikowe, które pogłębiają Twoje problemy.
Gdy masz kłopoty z koncentracją i podejmowaniem decyzji w życiu zawodowym lub prywatnym.
Potrzebujesz bezpłatnej pomocy?
Sprawdź dostępnych specjalistów i umów się na bezpłatną pierwszą konsultację już dziś – zrób ten istotny krok w kierunku poprawy zdrowia psychicznego.
Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.
https://podyplomie.pl/psychiatria/31429,leczenie-zaburzen-lekowych-przewodnik
https://www.psychoterapiaptp.pl/pdf-153829-78448?filename=Mutual+infuence+of.pd
https://journals.viamedica.pl/psychiatria/article/view/42206/30243/1000
A. Nitka-Siemińska, Zaburzenia lękowe – charakterystyka i zasady leczenia [w:] „Forum Medycyny Rodzinnej”, 2014, tom 8, nr 1, s. 37-43 (dostęp online)
Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.
