To przewrotny tytuł i z pewnością przyciąga uwagę. Dlaczego właśnie taki? Nie jest to przecież zachęta do bezżeństwa ani rezygnacji z marzeń. Współcześnie możemy zaobserwować pewne charakterystyczne podejście do czasu i własnego życia. Wielu z nas postrzega je punktowo - jako ciąg kolejnych celów do osiągnięcia.
Żyjemy od zadania do zadania: skończyć szkołę, potem studia, założyć rodzinę, wybudować dom i tak dalej. Podobnie bywa w sferze zawodowej: założyć firmę, potem osiągnąć określoną liczbę dochodu, a potem piąć się jeszcze wyżej. Takie podejście można odnaleźć niemal w każdej dziedzinie życia: napisać artykuł, potem 10, potem książkę, sprzedać masę egzemplarzy. Na Instagramie zdobyć 100 obserwatorów, potem 500, 1000 i tak dalej.
Jest to dość intuicyjne podejście i towarzyszy nam w zasadzie od dziecka, bo przecież sam system szkolny jest tak właśnie skonstruowany: każdy kolejny rok to odhaczenie kolejnego poziomu wtajemniczenia. Idę do przedszkola (najlepszego w mieście lub dzielnicy), żeby dostać się na najlepszy uniwersytet i uzyskać najlepsze wykształcenie- przecież to oczywiste!
To podejście jest tak dobrze nam znane, że może się wydawać jedynym słusznym. Życie jak w grze komputerowej. Na każdym etapie coraz większy potwór do pokonania i coraz większa satysfakcja, a na końcu zwycięstwo.
Jednakże takie sposób myślenia ma też swoje słabe strony. A najdotkliwiej się ukazują właśnie wtedy, kiedy z jakiegoś powodu zrealizowanie kolejnego celu przewidzianego na osi czasu nie jest możliwe lub jest chwilowo odłożone w czasie. Przeżywamy frustrację, cierpienie, które może nawet przerodzić się w depresję. Nie mamy tego, czego się spodziewaliśmy, na co liczyliśmy i co - zgodnie z naszym planem - powinno już się wydarzyć. I okazuje się, że życie to nie Simsy, gdzie wystarczyło postępować według instrukcji.
E-book dla młodzieży z praktycznymi ćwiczeniami i technikami wspierającymi w radzeniu sobie z lękiem, stresem i niepewnością. Pomaga lepiej zrozumieć emocje i odzyskać poczucie równowagi w codziennych wyzwaniach.

Inne podejście - elastyczność psychologiczna
Do napisania tego tekstu zainspirowali mnie słynni psychoterapeuci i myśliciele tacy jak Alfred Adler, Viktor Frankl, Erich Fromm, czy Steven C. Haves. Ostatni z wymienionych zdefiniował pojęcie elastyczności psychologicznej, jako umiejętność akceptacji myśli i emocji, które są trudne lub nieprzyjemne oraz podejmowania działań zgodnych z tym, co jest dla nas naprawdę ważne, czyli zgodne z naszymi wartościami.
„Zgodnie z wartościami” jest tutaj kluczową wskazówką, ponieważ to ona ułatwia nam funkcjonowanie pomimo zmienności życia bez utraty naszej tożsamości i kierunku. Pomaga modyfikować działania i pozostać wiernym temu, co dla nas jest najważniejsze.
Możemy zatem rozróżnić cele, które można osiągnąć i odhaczyć oraz wartości (kierunek życia). Klasyczny przykład: „znaleźć męża” to cel, a „kochać i budować bliskie relacje” to wartość, którą można realizować właściwie codziennie. To cele mogą nas czasem zapędzić w kozi róg, ale bez nich trudno by było funkcjonować.
Ścieżka życia może zachwiać się wiele razy. Dla kogoś ważne może być uczenie innych, ale po drodze może wydarzyć się choroba. Jeśli ta osoba będzie trzymać się swoich wartości, zawsze wróci na właściwe tory. Czas choroby również w jakich sposób wykorzysta na uczenie innych, ale może nie tak, jak sobie do tej pory wyobrażała. Najważniejsze jest to, czy wiesz kim jesteś. Żebyś znał/a odpowiedzi na pytania: dlaczego to dziś robię?
Inne przykłady przeformułowania podejścia z celów na wartości zamieściłam w poniżej tabeli. Dla osoby tworzącej lub pracującej to rozróżnienie można pokazać tak:
Podejście „od celu do celu” | Podejście oparte na wartościach |
|---|---|
„Muszę wydać książkę.” | „Codziennie dzielę się wiedzą i tworzę rzeczy, które pomagają ludziom.” |
„Chcę mieć 100 tys. obserwujących.” | „Buduję wartościowe relacje z odbiorcami i publikuję treści, w które wierzę.” |
„Muszę dostać awans.” | „Rozwijam kompetencje i wnoszę wartość do zespołu.” |
„Chcę zarabiać X zł miesięcznie.” | „Tworzę produkty lub usługi, które rozwiązują realne problemy klientów.” |
„Muszę ukończyć ten projekt.” | „Praktykuję rzetelne i twórcze działanie każdego dnia.” |
Wartościami, które nami kierują mogą być więc dzielenie się wiedzą, wnoszenie wartości do społeczności, praktykowanie twórczości, inspirowanie innych do nauki, wspieranie słabszych itd.
Warto zauważyć, że w podejściu „od celu do celu” satysfakcja często pojawia się tylko na chwilę po osiągnięciu wyniku, po czym automatycznie pojawia nam się pomysł na kolejny. W podejściu opartym na wartościach (charakterystycznym m.in. dla ACT) cel nadal może istnieć, ale jest podporządkowany szerszemu kierunkowi.
Jeśli, dajmy na to, publikacja książki - będąca naszym celem - opóźni się lub nie dojdzie do skutku, nadal możemy realizować związane z nią wartości poprzez pisanie artykułów, prowadzenie wykładów, rozmowy z ludźmi czy mentoring.
Jeszcze trafniej opisuje to zasłyszana metafora: „Jeśli odkryjesz, że jesteś jabłonią, to wiesz, że z twoich owoców można zrobić sok jabłkowy, jabłecznik, pieczone jabłka, naleśniki z jabłkami, ale wiesz na pewno, że nie można zrobić dżemu wiśniowego”. No właśnie - aktualna sytuacja życiowa uniemożliwia nam upieczenie ciasta, ale zawsze można poczęstować kogoś kawałkiem ukrojonego jabłka, czyli tego, co w nas najlepsze.
Powyższe myśli obrazuje również cytat z książki „Odwaga bycia nielubianym”, która dobrze obrazuje myśli Adlera. „Dobrze zaplanowane życie nie jest ani potrzebne, ani niepotrzebne, bo jest niemożliwe. ''(Kishimi, s.213).
W duchu Adlera nie chodzi przede wszystkim o to, by zdobyć partnera, sławę, awans, ale raczej o to, jaką osobą się stajesz i jaki wkład wnosisz do życia innych. Według jego wizji, poczucie sensu nie wynika z „odhaczenia celu”, lecz z uczestniczenia we wspólnocie i realizowania wartości (Kishimi).
Jak rozpoznać swoje wartości?
Możemy być bardzo dobrzy w ustalaniu celów. Nic prostszego - usiąść, rozpisać i zaplanować. Wykonać je też da radę z większym lub mniejszym trudem, ale w realnym świecie, to jeszcze nie wszystko. Pomóc nam może ustalenie naszych wartości, a one rządzą się określonymi prawidłami:
1. Wartości są osobiste - nie istnieje uniwersalna lista „właściwych” wartości. Dla jednej osoby najważniejsze będą: wolność, przygoda, rozwój. Dla innej: rodzina, stabilność, odpowiedzialność. I to nie podlega ocenia- nie ma wartości lepszych i gorszych. A co ciekawe - jedna osoba może rozumieć pod daną wartością zupełnie coś innego niż druga. Dla jednych praca to szansa na bycie kreatywnym, zmotywowanym do wyzwań, dla innych jest drogą do pomagania innym.
2. Wartości mogą się zmieniać - to, co było ważne w wieku 20 lat, nie musi być ważne w wieku 40 czy 60 lat. Inne sprawy stają się ważne. Na studiach to był kontakt z rówieśnikami, 10 lat później może być nią stabilność. Wraz z doświadczeniem życiowym zmieniają się priorytety, role społeczne i potrzeby. Dlatego czasem warto zweryfikować nasze działania i zapytać się siebie, czy jeszcze chcę realizować pragnienia swojej nastoletniej wersji.
3. Wartości wymagają działania - nie są deklaracjami ani życzeniami. Jeżeli ktoś mówi, że ceni zdrowie, ale nigdy o nie nie dba, to trudno uznać zdrowie za realnie realizowaną wartość. Wartość ujawnia się przede wszystkim w codziennych, małych wyborach.
4. Wartości często wchodzą ze sobą w konflikt - nie da się maksymalizować wszystkiego naraz. Przykładowo:
rozwój zawodowy może konkurować z czasem dla rodziny,
bezpieczeństwo może ograniczać wolność,
lojalność może kolidować z niezależnością.
Dojrzałe życie nie polega na unikaniu konfliktów, lecz na świadomym wyborze i priorytetyzowaniu. Obejmuje także gotowość do przeżywania dyskomfortu związanego z rezygnacją z niektórych celów, planów lub wyobrażeń jak realizacja danej potrzeby powinna wyglądać.
Przykładowo, potrzebę bliskości można realizować na wiele sposobów, nie tylko poprzez wejście w tytułowy związek romantyczny.
5. Wartości są bardziej trwałe niż emocje - emocje zmieniają się z dnia na dzień.
Możesz nie mieć ochoty pisać, ćwiczyć czy rozmawiać z bliskimi. Jeżeli jednak są to obszary związane z Twoimi wartościami, nadal możesz podejmować działania mimo chwilowego braku motywacji. Zdecydowanie trudniej jest realizować działania, które nie są dla nas ważne, na przykład kończenie studiów wybranych przez rodziców.
Częściej odkładamy zadania, które są narzucone lub nie mają dla nas głębszego znaczenia. Znacznie trudniej odkładać działania, które odzwierciedlają to, kim chcemy być. Dlatego często problem nie brzmi:
„Jak zmusić się do działania?”, ale raczej: „Czy ten cel rzeczywiście jest mój?”
Z drugiej strony człowiek może całe życie realizować cele, które dają uznanie lub status, a jednocześnie pozostawać daleko od tego, co naprawdę uważa za wartościowe. Można też przeżyć całe życie w realizowaniu wartości, które nie są nasze, ale nie da się zagłuszyć tego poczucia, że coś jest nie tak. E. Fromm celnie pisze w swojej książce „Niech stanie się człowiek”:
„ Określenie „zachować życie” nie jest pojęciem statycznym, lecz dynamicznym. Egzystencja oraz rozwijanie specyficznych mocy organizmu są jednym i tym samym. Wszystkie organizmy mają wrodzoną tendencję do aktualizowania swoich specyficznych możliwości. Cel życia należy ujmować zatem jako rozwinięcie mocy człowieka zgodnie z prawami jego natury.
„(…) dobrem (…) jest afirmacja życia, rozwijanie mocy człowieka: cnotą – odpowiedzialność za swoją własną egzystencję. Zło jest sparaliżowaniem mocy człowieka; występek to brak odpowiedzialności za siebie” (s. 24-25, Fromm).
Inwestowanie energii psychicznej
Z zupełnie innej tradycji psychologicznej, bo z psychoanalizy Freuda, pochodzi pojęcie: kateksja. Najprościej mówiąc kateksja to emocjonalne zaangażowanie psychiczne w coś lub kogoś. Im silniejsza kateksja, tym więcej uwagi, uczuć i energii poświęcamy temu „obiektowi”, np. partnerowi, dzieciom, pracy, twórczości, zdrowiu. Można to zobrazować następująco:
Kateksja to odpowiedź na pytanie: W co inwestuję swoją energię psychiczną, w co się angażuję, co jest dla mnie bardzo ważne? Z kolei elastyczność psychologiczna odpowiada na pytanie: „Jak bardzo jestem do tego przywiązany?”:
Niska elastyczność = sztywna kateksja, np.: „Muszę zostać uznanym pisarzem. Jeśli nie odniosę sukcesu, jestem nikim.”
Cała energia psychiczna może zostać zainwestowana w jeden konkretny rezultat. Gdy pojawiają się przeszkody, człowiek cierpi nie tylko z powodu porażki, ale także dlatego, że zagrożona jest jego tożsamość, którą ściśle powiązał z określoną wizją życia.
Co ważne, człowiek zdrowy psychicznie nie jest pozbawiony kateksji. Wręcz przeciwnie - kocha, tworzy, angażuje się. Można powiedzieć, że kateksji wręcz potrzebuje. Potrafi jednak utrzymać zaangażowanie bez uzależniania całej swojej wartości od konkretnego wyniku czy osoby.
Zdarza się, że obiekt naszej kateksji jest zablokowany, a wtedy nasze emocje do tej pory przelewane, np. na daną osobę, można przelać na twórczy proces. Wtedy dzieło przestaje być tylko projektem, a staje się nośnikiem emocji, doświadczeń, marzeń i pytań, które nosimy w sobie. Staje się poniekąd materializacją naszych emocji.
Pytania do refleksji
Jedna rzecz to przekierować nasze zaangażowanie, a inna ulokować je w miejscu, które nas już nie rozwija lub ogranicza. Dlatego zastanów się, czy twoja energia nie utknęła przypadkiem:
w sztywnym pomyśle na realizację czegoś,
w wizji na siebie, która już nie jest aktualna,
w projekcie, którego nie kończysz, ale nie potrafisz porzucić,
w przeszłości, w osobach, do których ciągle wracasz?
Podsumowanie
Wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić. Wszyscy mierzymy się z przywiązaniem, odzwyczajaniem się, odpuszczaniem, ale też z określaniem tego, czego naprawdę chcemy w życiu. Pomocne może być pytanie: co mogę dziś zrobić małego, co przybliży mnie do tego, kim chcę być? Może to po prostu spacer do parku?
''E-book dla tych, co robią za dużo'' to praktyczny przewodnik dla osób zmęczonych nadmiarem celów, pomysłów i obowiązków. Pomaga uporządkować priorytety, odnaleźć spokój i sprawdzić, co naprawdę jest ważne. Dla tych, którzy szukają sensu i ulgi.

Bibliografia:
Frankl, V. E. (2018). Człowiek w poszukiwaniu sensu (A. Wolnicka, tłum.). Czarna Owca.
Fromm, E. (1996). Niech się stanie człowiek. Z psychologii etyki (R. Saciuk, tłum.). Wydawnictwo Naukowe PWN.
Kishimi, I., & Koga, F. (2017). Odwaga bycia nielubianym. Japoński fenomen, który pokazuje, jak być wolnym i odmienić własne życie (P. Cieślak, tłum.). Galaktyka.











Komentarze (0)