
- Strona główna
- Forum
- inne, kryzysy, zaburzenia nastroju
- Czy nadmierne...
Czy nadmierne fantazjowanie i wymyślanie scenariuszy w głowie to normalne czy powód do niepokoju?
Nikola (17 lat)
Joanna Kaminiak-Orzechowska
Dzień dobry,
W fantazjowaniu o innym lepszym życiu nie ma nic złego, jeśli te fantazje nie dominują Twojego życia realnego. Mogą one stać się dla Ciebie inspiracją do rozwoju, jeśli jednak przygnębia Cię przepaść między nimi, a Twoim realnym życiem warto się zastanowić czy poświęcając na nie dużo czasu, nie wpędzasz się w zły nastrój i wtedy zredukować ich ilość Albo spróbować wykorzystać je jako motywację do działania, do dążenia do tego co się w nich znajduje.
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Kaminiak-Orzechowska, psychoterapeutka psychodynamiczna
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Jako psycholog doskonale to rozumiem, gdyż miałem podobnie jako dziecko, a w życiu dorosłym, gdy spełniałem swoje marzenia, to bardzo mi pomagało. Nie jest w tym nic złego do czasu, kiedy to nie wpływa na Pani realne życie, kiedy fantazje nie są jedynym miejscem, gdzie czuje się Pani bezpiecznie i dobrze i rozróżnia pani, co jest fikcją a co rzeczywiście się wydarza. Jeżeli jednak fantazjowanie przejmuje coraz większą ilość z codzienności, wtedy należy skontaktować się ze specjalistą. Nie ma nic złego w kreowaniu wewnętrznego świata, który różni się od tego tu i teraz. Jednak pojawia się pytanie. Czy jest konkretny powód do tego, że przenosi się Pani w jego wymiary?
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry Nikolo.
Samo fantazjowanie nie musi być powodem do niepokoju. Wyobraźnia może być sposobem na odpoczynek, regulowanie emocji czy po prostu przyjemne spędzanie czasu. Ważne jest przede wszystkim to, czy nadal masz nad tym wybór i czy nie odbywa się to kosztem Twojego realnego życia.Jeśli jednak coraz częściej wybierasz świat fantazji zamiast rzeczywistości, trudno Ci przerwać albo po powrocie do codzienności czujesz pustkę czy smutek, warto przyjrzeć się temu z psychologiem.Możesz też zadać sobie dwa pytania: co daje mi ten wymyślony świat, czego brakuje mi w codzienności? oraz czy chciałabym coś z tych fantazji przenieść do prawdziwego życia?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Jestem niepełnoletni Udałem się do psychologa szkolnego, który po rozmowie zobaczył, że mam jakiś problem i zaprosił mnie na kolejne spotkanie. Przy drugim spotkaniu przyznałem się do spożywania Marihuany, Pani psycholog uznała, że jest to dla mnie zagrożenie zdrowia lub życia, powiedziała, że MUSZE udać się na terapie zawiadomiła moich rodziców i powiedziała, że jeśli się tam nie udamy, to sprawa zostanie zgłoszona do sądu rodzinnego. Wiem, że może i terapia by mi się przydała, ale w tym momencie mego życia nie chce tego robić, moja mama również bardzo to przeżyła. Czy wystarczy, żebym udał się na jedną wizytę oraz złożył papier w szkole, że udałem się na terapię, czy wtedy psycholog "zapomina" o temacie i pozwala dalej na decydowanie o mnie przez Rodzica, w momencie, gdy z rodzicem udaje się na terapie. Bo nie wiem do końca czy w takim momencie nie jestem już praktycznie zmuszony do terapii (No bo chyba żadne dziecko i rodzic nie chce mieć sprawy w sądzie)

